Sofeicz napisał(a):Neuro napisał(a):Iselin napisał(a): To akurat nie jest szczególny autorytet.Sądzę że co jak co, ale zrównoważenie budżetu to akurat pewnie mu leży mocno na sercu...
Mnie tylko martwi, że jedynymi, którzy cokolwiek mówią o jakichś liberalnych rozwiązaniach są konfiarze.
Reszta już dawno przyjęła za pewnik, że Polacy to sieroty po PRLu i jedyne co ich rajcuje, to kolejny worek cebuli i kolejny + od Państwa.
Jest też tak, że nie głosują ludzie mający "środki wytwórcze" albowiem nasza mutacja czerwonego wirusa doprowadziła do ujmującej wprost symbiozy. Otrzymujący socjal wydają go u tych, którzy go finansują. Finansujący podnoszą marże, tym samym się bogacąc szybciej niż zapierdalająca inflacja. Po zeszłym roku i rekordowych cenach żarcia i opału było widać jak się wytwórcy i pośrednicy w sporej części obłowili. Kto zaś traci na tej polityce de facto? Ci co nie produkują i nie otrzymują. Prole i preki. Kto głosuje na Konfę? Ano właśnie. Rośnie liczba wkurwionych spieprzających za granicę, bo nie ma po co tu siedzieć. A zmiany są nie do przeforsowania w trybie demokratycznym. Wyjścia widzę dwa, pierwsze karuzela i brak zmian z ewolucją w stronę hodowli społeczeństwa zależnego i niemogącego się wyplątać z oddania wolności za cebulę i kartoszki. Drugie, drastyczny odpływ kapitału ludzkiego i załamanie systemu. Nikomu zmiany się nie opłacają, więc czas pokaże...
Sebastian Flak

