Iselin napisała
Ad temat
Gdyby Konfie udało się trochę uprościć podatki, byłby to sukces.
Przestawiam cztery powody dla których specjalnych zmian nie będzie.
- akcyzą rządzi kilka „międzynarodowych koncernów”, które zatrudniają byłych wysokich urzędników zajmujących się swego czasu tym podatkiem: ich zasługi są znane i w pełni doceniane, bo mają oni nawet zdolności nadprzyrodzone, zgłaszając uwagi do projektowanych przepisów, których jeszcze nie opublikowano; możemy być pewni: niskie opodatkowanie tzw. podgrzewaczy pozostanie,
- podatkiem od towarów i usług rządzi kilka „renomowanych” firm zajmujących się na co dzień optymalizacją podatkową swoich klientów i robią to wyjątkowo skutecznie: do ich sztandarowych osiągnięć należy wieloletnie (lata 2011-2019) wyłączenie z efektywnego opodatkowania wielu branż, w tym zwłaszcza stalowej i elektronicznej a ich wysiłek na tej niwie miał pełne poparcie zarówno AntyPiSu jak i PiS-u,
- wszystkimi podatkami będącymi dochodem budżetu państwa rządzi lobby informatyczne, które narzuca podatnikom coraz to nowe obowiązki związane z cyfryzacją, która „przecież musi kosztować”. Tak było, jest i będzie bo władza zawaliła w tej sferze przed laty podpisując umowy, których wyborcy nie mogą przecież zmienić. Im też wmówiono, że wraz z poszerzaniem się owej cyfryzacji następuje uszczelnienie podatków, więc nie powinni tu przeszkadzać. Niezależnie kto będzie rządzić, „nowoczesność” utożsamiana z cyfryzacją będzie uzasadniała wprowadzenie kolejnych setek zmian w przepisach podatkowych,
- najważniejsze (i mniej ważne) problemy naszego prawa podatkowego nie są rozstrzygane w Polsce lecz na szczeblu organów Unii Europejskiej i tu nie mamy nic do gadania. Będziemy musieli implementować kolejne „pakiety” zmian równie mądrych jak osławione „raportowanie schematów podatkowych”. Co prawda podatnicy już dobrze wiedzą, że przestrzeganie nowych obowiązków wynikających z implementacji rozwiązań unijnych nie ma większego znaczenia, ale Komisja Europejska dopilnuje, aby legislacyjna biegunka towarzyszyła nam przez wiele następnych lat. Na kształt przepisów unijnych nie mamy i nie będziemy mieli żadnego wpływu a przede wszystkim nikt nie ma takich ambicji, aby istniała tu jakaś „polska polityka”: tam, podobnie jak u nas rządzi sojusz lobbystów branżowych („międzynarodowe koncerny”) i biznesu zajmującego się ucieczką od opodatkowania.
Źródło.
Konkluzja - wyborcy mogą więc spać spokojnie: politycy nie będą mieli jakiegokolwiek wpływu na politykę oraz prawo podatkowe: nasz ustrój jest nadzwyczaj stabilny ujmuje sedno tematu. Zresztą wybory są bardziej igrzyskami dla ludu, niechaj nasze plemię rządzi. Słuszne wydają się opinie, że Konfa jest głosem kolejnego pokolenia, które jak zwykle chce coś zmienić. W licytacji p.t Kiełbasa Wyborcza Konfa nie jest, ani lepsza, ani gorsza od pozostałych. Odróżnia się jedynie pozytywnym dizajnem od nijakiej papki pozostałych.
Cytat:Co do 500+, oczywiście nie powoduje wzrostu dzietności, to taka propaganda wyborcza, natomiast dla ludzi uzależnionych wcześniej od ch.jowych zleceniodawców jest to jakiś bufor bezpieczeństwa.Cosik na krótko to pomogło w pierwszym momencie, ci co mieli jedno dziecko decydowali sie na drugie. 500, czy 800+ to to jeden z filarów dzietności, tylko jeden. Na ten temat brak dyskusji. To typowa sytucja, dla tajemnica poliszynela. Obecnie temat tabu. Niemniej 500+ zrównało nas ze standardami europejskimi.
Ad temat
Gdyby Konfie udało się trochę uprościć podatki, byłby to sukces.
Przestawiam cztery powody dla których specjalnych zmian nie będzie.
- akcyzą rządzi kilka „międzynarodowych koncernów”, które zatrudniają byłych wysokich urzędników zajmujących się swego czasu tym podatkiem: ich zasługi są znane i w pełni doceniane, bo mają oni nawet zdolności nadprzyrodzone, zgłaszając uwagi do projektowanych przepisów, których jeszcze nie opublikowano; możemy być pewni: niskie opodatkowanie tzw. podgrzewaczy pozostanie,
- podatkiem od towarów i usług rządzi kilka „renomowanych” firm zajmujących się na co dzień optymalizacją podatkową swoich klientów i robią to wyjątkowo skutecznie: do ich sztandarowych osiągnięć należy wieloletnie (lata 2011-2019) wyłączenie z efektywnego opodatkowania wielu branż, w tym zwłaszcza stalowej i elektronicznej a ich wysiłek na tej niwie miał pełne poparcie zarówno AntyPiSu jak i PiS-u,
- wszystkimi podatkami będącymi dochodem budżetu państwa rządzi lobby informatyczne, które narzuca podatnikom coraz to nowe obowiązki związane z cyfryzacją, która „przecież musi kosztować”. Tak było, jest i będzie bo władza zawaliła w tej sferze przed laty podpisując umowy, których wyborcy nie mogą przecież zmienić. Im też wmówiono, że wraz z poszerzaniem się owej cyfryzacji następuje uszczelnienie podatków, więc nie powinni tu przeszkadzać. Niezależnie kto będzie rządzić, „nowoczesność” utożsamiana z cyfryzacją będzie uzasadniała wprowadzenie kolejnych setek zmian w przepisach podatkowych,
- najważniejsze (i mniej ważne) problemy naszego prawa podatkowego nie są rozstrzygane w Polsce lecz na szczeblu organów Unii Europejskiej i tu nie mamy nic do gadania. Będziemy musieli implementować kolejne „pakiety” zmian równie mądrych jak osławione „raportowanie schematów podatkowych”. Co prawda podatnicy już dobrze wiedzą, że przestrzeganie nowych obowiązków wynikających z implementacji rozwiązań unijnych nie ma większego znaczenia, ale Komisja Europejska dopilnuje, aby legislacyjna biegunka towarzyszyła nam przez wiele następnych lat. Na kształt przepisów unijnych nie mamy i nie będziemy mieli żadnego wpływu a przede wszystkim nikt nie ma takich ambicji, aby istniała tu jakaś „polska polityka”: tam, podobnie jak u nas rządzi sojusz lobbystów branżowych („międzynarodowe koncerny”) i biznesu zajmującego się ucieczką od opodatkowania.
Źródło.
Konkluzja - wyborcy mogą więc spać spokojnie: politycy nie będą mieli jakiegokolwiek wpływu na politykę oraz prawo podatkowe: nasz ustrój jest nadzwyczaj stabilny ujmuje sedno tematu. Zresztą wybory są bardziej igrzyskami dla ludu, niechaj nasze plemię rządzi. Słuszne wydają się opinie, że Konfa jest głosem kolejnego pokolenia, które jak zwykle chce coś zmienić. W licytacji p.t Kiełbasa Wyborcza Konfa nie jest, ani lepsza, ani gorsza od pozostałych. Odróżnia się jedynie pozytywnym dizajnem od nijakiej papki pozostałych.

