lumberjack napisał(a): Gdzie? Na Zachodzie? Tam to będzie silna homofobia widoczna jeśli muslimy dalej będą pod ochroną. Najśmieszniejsze i najbardziej paradoksalne jest to, że chronione mniejszości mają sprzeczną aksjologię.Jestem ciekaw w jaki to sposób mniejszości mają sprzeczną aksjologię. Co do homofobii na zachodzie: żyję w mieście, w którym gej może się swobodnie przemieszczać mimo, że zamieszkuje tutaj również ponad milion muzułmanów. Bo pewnie Tobie chodzi o to, że nie można jednocześnie wspierać mniejszości lgbt+ i jednocześnie pozwolić wyznawcom Allaha mieszkać obok.
Cytat:Mniejsza z tym. Żyjemy w takiej cywilizacji, w której można używać i obrazków i słów.
Żyjemy również w cywilizacji, gdzie tolerancja dla innych kultur i religii powinna być normą. Nie mam nic przeciwko krytyce tychże ale co pewien czas jakiś przedstawiciel naszej chrześcijańskiej cywilizacji odwala numer podobny do ataków islamistów (np. mord muzułmanów w Christchurch w Nowej Zelandii). Ten terrorysta zrobił to bez żadnej prowokacji w postaci obrazków czy słów: samo istnienie ofiar było dla niego pretekstem więc to jest jeszcze większy problem. Nie można więc twierdzić, że to "Oni" są problemem skoro mamy w naszej kulturze podobnych osobników.
Cytat:Taaak? Jakoś nie zauważyłem. Strasznie cicho jest właśnie o islamie od dawien dawna. Pandemia a potem wojna odwróciły uwagę ludzi od innych tematów.
Podobnie ostatnio nie ma już tak dużo krytyki chrześcijaństwa czy katolicyzmu. Chyba, że papa Franciszek znowu coś odwali w związku z wojną.
Cytat:Uzasadnij to jakoś. Mamy w ogóle jakieś granice w krytyce chrześcijaństwa? Jeśli tak to jakie, a jeśli nie, to czemu powinny takowe istnieć przy krytyce islamu?Przecież zawsze są jakieś granice. Nie możesz np. publicznie wyzywać papieża od pedofili, prędzej czy później jakieś konsekwencje zostaną wyciągnięte. Natomiast krytyka konstruktywna jest jak najbardziej możliwa. Czego nie możesz powiedzieć na temat islamu w mediach?

