Iselin napisał(a): No dobra, może przesadziłam, mam złe doświadczenia z dyskusji z ludźmi, którzy wyzywają innych od ksenofobów itp. Potem zaczynają manipulować wypowiedziami i wmawiać rozmówcy, że napisał coś, czego nie napisał, ale no ale póki co Ty tego nie robisz.Staram się nie przeinaczać wypowiedzi innych osób ale jeśli się tak zdarzy, to wyprostuję z chęcią.
Cytat:Co do Twojego pytania - nie twierdzę, że chrześcijanie z Afryki mają szczególne skłonności do terroryzmu, natomiast na pewno wielu z nich jest innych niż chrześcijanie ze współczesnej Europy.
Ja bym powiedział, że chrześcijanie polscy są inni od hiszpańskich a tamci są inni od angielskich czy chorwackich itd. Różnią się przecież nie tylko kulturowo ale również zasadami religijnymi i to czasem dość drastycznie. Także "inność" afrykańskich chrześcijan nie jest w tym względzie problemem.
Cytat:W niektórych tamtejszych społecznościach wciąż pali się czarownice i morduje albinosów. Chrześcijaństwo miesza się tam z lokalnymi wierzeniami i daje dość dziwny konglomerat.Zgoda, tymczasem na Zachodzie wzrost nastrojów skrajnie prawicowych i niechęci do innych kultur prowadzi okazjonalnie do takich przypadków jak Breivik. Mamy już przecież faszyzującą partię rządzącą we Włoszech. Czy rzeczywiście my Europejczycy tak bardzo wyprzedzamy "prymitywne" ludy pod względem rozwoju społecznego? Jeśli już, to się cofamy.
Cytat:Co do Breivika - tak, był. Natomiast zauważ, że w Norwegii mieszka ok. 85 tzw. etnicznych Norwegów, a taki Breivik zdarza się bardzo rzadko. Imigranci z całego świata stanowią mniejszości, co należy wziąć od uwagę przy szacowaniu statystycznym. Oczywiście nie jest tak, że każdy z miliarda muzułmanów na świecie chce nas zabić, nie chce tego nawet większość z nich, natomiast pewien procent jednak stanowi pewne zagrożenie i jego działalność bywa często zauważalna. Mieszkańcy kraju mają prawo zastanawiać się, ile osób z danego kraju, społeczności, religii chcą przyjąć u siebie i są w stanie zintegrować. Do tego, dochodzi pytanie, czy mając własnych łobuzów pokroju Breivika, chcemy zapraszać kolejnych z innychkontynentów.To nie jest uczciwe postawienie sprawy. Jeśli do Norwegii sprowadzisz milion Polaków czy Rosjan, to gwarantuję Tobie, że jakaś część z nich będzie stanowić zagrożenie dla Norwegów. Ty tymczasem z jakiegoś powodu uważasz, że akurat ci z Afryki oraz muzułmanie stanowią większe mimo tego, że w ostatnich latach najwięcej ofiar na sumieniu mają właśnie obywatele norwescy.
Cytat:Obecnie muzułmanów nie jest ogromnie dużo w stosunku do reszty ludności, ale już pojawiły się dość niepokojące problemy wynikające ze zderzenia kultur. Na razie są to dyskusje o tym, czy mężczyzna może nie podać ręki kobiecie, jeśli zabrania mu tego jego kultura i pojawiają się już oskarżenia o ksenofobię wobec osób, które mówią, że w Norwegii podajemy rękę ludziom na powitanie, niezależnie od płci. Jednym z tych niepodających ręki jest znany salafita (przedstawiciel ekstremistycznej odmiany islamu) , który świetnie mówi po norwesku, jest dobrze ubrany i elokwentny i mówi, że jest Norwegiem, więc jego kultura to też kultura norweska, a w jego kulturze nie podaje się ręki osobom przeciwnej płci. Poza tym gość zaprosił do Norwegii radykalnego imama nawołującego do kamienowania homoseksualistów.
To się niewiele różni od Grzegorza Brauna, który chce homoseksualistów batożyć a pewnego posła wieszać. Ale on jest przecież przedstawicielem światłej chrześcijańskiej cywilizacji więc jego można zignorować.
Cytat:Jeśli w tej chwili grupa stanowiąca wciąż mniejszość jest w stanie sprawić, że dyskutuje się w mediach na poważnie o sprawach, które przez lata wydawały się krajach europejskich nie do pomyślenia, to warto zadać sobie pytanie, jak będą wyglądały te dyskusje za dziesięć lat, wolałabym, żeby nie toczyły się wokół pytania, czy obrzezanie dziewczynek jest częścią norweskiej kultury. Dlatego istotne jest moim zdaniem przyjrzenie się temu, jak wygląda sytuacja w krajach, gdzie muzułmanie stanowią większość albo wręcz rządzą. Czy ci wszyscy "zwykli muzułmanie", którzy nie chcą nikogo zabić ani prześladować, chcą i są w stanie im się sprzeciwić.Mam wrażenie, że niepotrzebnie obawiasz się islamizacji Norwegii gdyż zachodzi proces raczej odwrotny czyli sekularyzacja muzułmanów na Zachodzie. Nie wiem czy to media skandynawskie tworzą tak sceptyczny obraz ale według poniższej ankiety 30 procent Norwegów uważa, że wyznawcy Allaha chcą przejąć kontynent europejski. Jeśli w taką bzdurną teorię spiskową wierzy tylu ludzi, to nie dziwne, że nastawienie do muzułmanów jest tak negatywne.
https://www.lifeinnorway.net/attitudes-t...e_vignette

