Iselin napisał(a): To zależy. Jeśli chodzi o podział ról w rodzinie, to wśród Polaków znajdziesz więcej zwolenników tradycyjnego podziału ról niż wśród Norwegów czy Szwedów. W Polsce często ojciec zajmujący się swoim dzieckiem wzbudza ekstatyczne zachwyty, natomiast w Norwegii jest to już tak popularny widok, że nie budzi sensacji. Co do antysemity, homofoba czy ksenofoba, musiałbyś zdefiniować, co masz na myśli, ponieważ są to łatki często przyklejane oponentom z różnych powodów.No popatrz, ja widziałem mężczyzn muzułmanów robiących dokładnie to samo, co polscy ojcowie ale przecież to nie ma znaczenia, bo wszyscy już wiemy od Ciebie jaki jest typowy Afgańczyk. Nie zgadzasz się z łatkami, które przykleiłem typowemu Polakowi a nie masz żadnych oporów robić dokładnie tego samego w stosunku do bardzo zróżnicowanej grupy imigrantów spoza Europy.
Cytat:Wczoraj pisałeś, że nie wkładasz ludziom w usta tego, czego nie powiedzieli. Nie wrzucam nikogo do jednego worka
A jednak wrzucasz. Nie napisałaś w zasadzie żadnego pozytywnego zdania na temat imigrantów, twierdzisz, że są problemem a czasem poważnym zagrożeniem. Mam wrażenie, że nie są dla Ciebie ludźmi tej samej kategorii, co Europejczycy. Insynuowałaś z ich strony zagrożenie terrorystyczne w Norwegii zupełnie zapominając, że największym terrorystą był norweski obywatel.
Cytat:Natomiast Ty stosujesz pewien chwyt, dość popularny w środowiskach poprawnych politycznie, chociaż wierzę, że robisz to nieświadomie. Jest to sprowadzanie dyskusji mniej więcej do tego, że inne zdanie wynika zawsze z tego, że ktoś wrzuca wszystkich do jednego worka, jest uprzedzony, bo nie przeczytał odpowiednich książek albo przeczytał i nie zrozumiał.
Dyskusja w zasadzie zaczęła się po tym, jak wrzuciłaś chrześcijan z Afryki do worka "zagrożenie terrorystyczne". Następnie zamieniłaś to na stwierdzenie, że niektórzy są pogromcami czarownic. No ale tam jest przecież ponad 700 milionów wyznawców Jezusa, chyba tyle, co mieszkańców całej Europy. Nie uważasz, że charakteryzowanie tak licznej grupy przez pryzmat czarów jest delikanie mówiąc, nieuczciwe? Sami chrześcijanie europejscy mają mnóstwo rzeczy na sumieniu ale dla Ciebie to ci z Afryki stanowią problem.
Cytat:Wygląda dość solidnie, ale zastanawiają mnie same pytania. Ja na przykład nie potrafiłabym na nie odpowiedzieć, bo nie są dość precyzyjne. Co to znaczy, że ktoś chce przejąć Europę? Chodzi o wszystkich muzułmanów na świecie, tych, którzy przyjechali do Europy czy jakichś radykalnych imamów, którzy nawet coś takiego głoszą? W pierwszych dwóch przypadkach odpowiedź brzmi nie, w trzecim tak.Przecież pytanie jest oczywiste, chodzi o przybyszów muzułmańskich jako całej grupy. Nie ma tam żadnej wzmianki o tym, co Norwegowie myślą o twierdzeniach radykalnych imamów.
Cytat:Po pierwsze Aftenposten nie jest moją ulubioną gazetą, po drugie nie wiem, co masz na myśli pisząc o kampanii. Osoba, która napisała ten artykuł przeanalizowała teksty przedstawiające muzułmanów w złym świetle i można odnieść wrażenie, że nic innego w mediach nie ma. Nie czytałam gazet w latach siedemdziesiątych, natomiast obecnie w norweskich mediach widać dużą różnorodność, co ma zresztą związek z norweskimi tradycjami demokratycznymi. Nie ma takiej polaryzacji jak w polskich mediach, chociaż obecnie zaczyna się to trochę psuć. W jednej gazecie możesz przeczytać różne opinie, często całkiem przeciwstawne.Ale nie twierdzę, że kampania przeciw imigrantom była prowadzona przez wszystkie media w Norwegii tylko przez prawicowe.
Cytat:A Partia Postępu jest po prostu partią prawicową, a nie "radical right", jak uważa autor tego opracowania.Oczywiście, Partia Postępu tak zajebiście daleko od skrajnej prawicy, że Breivik należał do niej "tylko" przez 7 lat. Z pewnością przez ten okres członkowie partii nauczyli go wiele na temat tolerancji

Co jeszcze tam oni postulują? Oczywiście anty-imigrancka polityka z całkowitym zakazem przybyszów spoza Europy, zmiany klimatyczne uważają za bajki, liberalizm ekonomiczny. To mi przypomina bardziej Konfederację. Tyle, że Konfa nie miała w swoich szeregach masowego zabójcy.
Gawain napisał(a): Tutaj akurat zgadzam się z Iselin. To są łatki w dużej mierze bez pokrycia. Satystyki już od dawna pokazują, że Polacy jako tacy to bluźniercy jeżeli wierzą, bo podstaw wiary nie znają i są bardziej protestantcy od protestantów, laicyzacja się plęgnie prężnie, ksenofobia w narodzie imigrantów to już też przeszłość, bo zasadniczo przeciętny Polak ma wyjebane na kraj pochodzenia, co najwyżej wierzy w stereotypy kulturowe. Co jednak jest logiczne. Pojmowanie złożoności rzeczywistości jednak wymaga nieustannego wysiłku i uproszczenia a wręcz przekłamania są konieczne dla odnajdywania się w otoczeniu.Ciekaw jestem tych statystyk. Ja znalazłem takie z CBOSU: Według badań opinii publicznej z 2020 r. Polacy najmniej lubią Arabów i Romów (odpowiednio 65% i 57% zadeklarowało niechęć do tych grup), w następnej kolejności są Rosjanie (43%), Ukraińcy (41%), Rumuni (40%) i Żydzi (33%).
Zaiste, przodujemy w tolerancji

Cytat:Btw. Żydy to coś tak jak te dziady, co porywały dzieci albo czarna wołga czy ostatnio popularniejsza, biała furgonetka. No ewidentny archetyp ze strefy cienia, w którym ulęgły się bliżej nieokreślone strachy. Wygodny dla zrzucenia wszelkich klęsk i niepowodzeń na czynnik zewnętrzny, który zaskakująco dobrze sobie radzi.
Jeśli zwalanie na Żydów wszelkich klęsk nie jest antysemityzmem, to ja nie wiem co jest.

