Ayla Mustafa napisał(a): Plan ten nazywa się "Nowa Nadzieja - Powrót Krula".
O co mi chodzi? Jakiś czas temu w poniższym wątku zapostowałem wykopowy link do postu Mentzena, w którym Mentzen pisze o tym, że jego bratu grozi 10 lat pozbawienia wolności i ktoś go chce tym szantażować. Kto? Stawiam, że prokuratura, czyli Ziobro. Mentzen tam pisze, że prokuratura zadziwiająco długo prowadzi śledztwo wobec jego brata. Rzekoma zbrodnia jego brata przedawnia się dopiero po 15 latach, więc co najmniej do wyborów Ziobro może Mentzena szantażować.
Dlaczego to ważne?
Jak wiecie, chcę jak największego rozdrobnienia "prawicy" w następnych wyborach parlamentarnych. Żeby tego dokonać potrzebne są dwa ogólnopolskie komitety wyborcze na skrajnej "prawicy". Więcej komitetów pewnie nie zebrałoby podpisów do startu w całym kraju, bo jest na to tylko 45 dni, więc słabeusz organizacyjny tego nie dokona. Ziobro jest na jasnym kursie wylotowym i razem z PiSem nie wystartuje. Może jednak wystartować razem z Konfą, co byłoby złe, bo wtedy byłby jeden komitet skrajnej prawicy, zamiast dwóch.
Co zatem trzeba zrobić?
Trzeba obronić Konfę przed byciem podbitą przez Ziobrę lub z nim połączoną. Mentzen staje się zatem zagrożeniem, bo o ile zarzeka się publicznie, że Ziobry nie lubi i nie chcę z nim startować, to może zmieknąć z powodu haków na brata. Na razie Mentzen organizuje prawybory, tak jakby miał startować tylko z RN i Braunem, a bez Ziobry, ale sytuacja może się zmienić, bo dopóki nie zacznie się rejestracja komitetów i zbiórka podpisów lub nawet dopóki nie wręczy się list do PKW, dopóty możliwe są przetasowania wyborcze. Ziobro to przecież nie miękiszon, jeżeli idzie o haki niczym z "Kociej Kołyski" Vonneguta juniora. Mentzen uległy Ziobrze sprawiłby, że Ziobro stałby się "prezesem prezesa" Nowej Nadziei - jakimś überprezesem niczym Palpatine wobec Snoke'a. W takiej sytuacji nader ciężko byłoby obronić Konfę przed Ziobrą.
Co zatem można zrobić w takiej sytuacji?
Skorzystać z karty z Krulem. Korwin-Mikke mógłby bowiem odzyskać partię od Mentzena lub, jeżeli byłoby to niemożliwe, wyjść razem ze swymi wyznawcami z Nowej Nadziei i powołać nową partię (Korwin ma w tym doświadczenie). Nawet jakby wyszedł z wyznawcami, to w przeważającej większości przejąłby pozycję Mentzena w Konfie, bo w Radzie Liderów Konfy Korwin ma zapewne trzy szable, a Mentzen tylko jedną (siebie). Jakie zapewne Korwin ma trzy szable w Radzie Liderów?
1. Siebie.
2. Berkowicza, który jest od lat pod urokiem Korwina i jest wręcz nazywany "Kserem" Korwina.
3. Iwaszkiewicza, który od zawsze wiernie towarzyszy Korwinowi w jego exodusach.
Korwin zarazem pewnie wyciągnąłby wtedy od Nowej Nadziei sporą część jej aparatu (zięcia Pejo, Wilka itd.), bo ma tam swoje wpływy dalej. Ta partia to był latami jego fanklub przecież. Tym bardziej, jeżeli głosiłby otwarcie, że Mentzenowi ufać nie można, bo jest on w kieszeni Ziobry.
Dlaczego Korwin miałby to zrobić?
Pewnie nie uśmiechałoby mu się, jakby jego środowisko było kontrolowane przez Ziobrę, a może nawet z Konfy wypchnięte. Gdzie Ziobrze do wizji świata Korwina? Poza tym Korwin ma te 80 lat, ale Berlusconi ma 86 lat i współrządzi Italią, więc niech Krul się nie poddaje, tylko niech najwyżej robi wielką szarżę. Po tej szarży mógłby oddać władzę np. Berkowiczowi.
Co zatem trzeba zrobić? Trzeba przekonać Korwina do tej szarży, jeżeli zajdzie zagrożenie sojuszem wyborczym Ziobry z Konfą (zagrożenie jednym i jedynym komitetem "małopisowskim"). Pobocznie można wtedy przekonywać do niej innych polityków, którzy mogliby wyjść z Korwinem. Ale tak, Korwin jest tu najważniejszy. On musiałby wydać rozkaz i zrobić ten zryw swymi ludźmi. Warto go zatem uświadamiać, że Mentzen jest tu elementem niebezpiecznym. Bowiem, jeżeli pesymistyczny scenariusz się spełni i zaszantażowany Mentzen będzie grał zgodnie z wolą Ziobry, to wtedy Krul to zauważy, połączy kropki i zrobi antyziobrowy zryw.
A jeżeli pesymistyczny scenariusz się nie spełni i powstaną dwa komitety na skrajnej "prawicy", to powyższe oddziaływanie i tak nie zaszkodzi. Możliwe przecież, że to nie Ziobro ma haki na brata Mentzena, tylko jacyś "inni ludzie", albo te haki to jakiś blef i one ordynarnie nie istnieją. Będę zatem śledził kampanię i w razie ryzyka powstania jednego i jedynego komitetu na skrajnej "prawicy" (PiSu jako skrajną "prawicę" nie liczę) za pomocą ziobroidalnego sterowania Mentzenem, zintensyfikuję oddziaływanie internetowe w powyżej wspomniany sposób.
Jeżeli Ziobro ma plan podporządkowania Konfy i nawet jakby był bliski tego planu wyegzekwowania, to zaskoczyć go i pokrzyżować mu plany może "chaotyzator", czyli niesterowalny i "niehakowalny" Janusz Korwin-Mikke z wyznawcami i swymi innymi wpływami.
Ale na razie jestem optymistą, bo wygląda na to, że SolPol i Konfa wystartują osobno, więc "strona wszechpisowska" się ładnie rozdrobni. Ale nawet jeżeli wystartują osobno, to powyższy plan może być dalej przydatny po wyborach, by nie pozwalać na fuzję tych środowisk i na sterowanie potencjalnymi posłami mentzenowymi przez jakiegoś nienaszego "Kapitana Haka". Warto zatem obserwować Memcena i sytuację z jego bratem.
Mój post z końcówki 2022 roku. Szkoda, że plan z "Powrotem Krula" się jako tako ziszcza dopiero po wyborach parlamentarnych roku 2023.
"I sent you lilies now I want back those flowers"


![[Obrazek: bd315977a430a.jpg]](https://zapodaj.net/images/bd315977a430a.jpg)