dammy napisał(a): Nie ma wyboru. Tusk musi być bardziej koncyliacyjny. Potencjalni koalicjanci są zbyt silni.W kadencjach 2007-2011 i 2011-2015 PSL mało co mógł wskórać, bo Tusk zawsze mógł przez te 8 lat zrobić koalicję też z SLD (a w kadencji 2011-2015 także z posłami od Palikota). PSL nie był zatem konieczny do większości. Teraz jest inaczej. Teraz 3D i Nowa Lewica (choć NL może stać się niekonieczne w trakcie kadencji w razie transferów z PiSoKonfy do 3D) są konieczne do większości, toteż Tusk musi dać im więcej, niż w latach 2007-2015 dał "koniczynkom czterolistnym".
Co do Konfy - oby Kórwin-Mikke dał radę w 2027 roku sklecić swój komitet wyborczy, który urwie trochę głosów Konfie, padając przy tym pod progiem. Ten główny działacz pedofilski w Polsce jest stary, ale się trzyma dobrze, toteż może dać radę wystartować w 2027 roku.
"I sent you lilies now I want back those flowers"

