Heh, to oczywiście jest jak najbardziej prawdopodobne ale mimo wszystko skojarzyło mi się z tymi dziwnymi miejscami w internecie gdzie można się dowiedzieć, że Lech Kaczyński to w istocie Lev Kalkenstein a Duda to Aaron Fejgenbaum. ;-)
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
NN
