Hans Żydenstein napisał(a): Walił sobie konia pod Grobem Nieznanego Żołnierza?No i gdzie tu sprzeczność? Politycy są zdolni do różnych sekstualności.
Masz tutaj zdjęcia pokazujące co robił Bosak : https://www.facebook.com/share/p/21k69F1yn1PK91Pa/
Tutaj masz skandal z udziałem senatora:
https://youtu.be/FbGAaEnecfU?si=xeQT3L02f00fbJOX - A Senator’s Sexting Scandal
Przyzwoitość by nakazywała, żeby Bosak w czasie pełnienia obowiązków wynikających z urzędu, obowiązków polityki partyjnej, ale też np. w czasie pisania publicznych wpisów w mediach społecznościowych dawał do weryfikacji nagranie na żywo swoich genitaliów, a wtedy seksuologowie specjaliści mogliby uczciwie ocenić, czy mamy do czynienia z heteroseksualnym członkiem, czy jednak byłoby to zachowanie zbliżone bardziej do zachowania członka seksualnej mniejszości.
No ale wiemy przecież, że Bosak takiej transmisji się boi, bo wyszłaby na wierzch jego hipokryzja.
Mówiąc tak bardziej ogólnie i całkiem na poważnie - nie zdziwiłbym się, gdyby niejednemu rzekomemu prawicowcowi fiutek drygnął za każdym razem, gdy tylko nazwisko aktualnego rosyjskiego przywódcy jest im przez dziennikarzy czy kolegów (ale oponentów) polityków przedstawiane, kiedy mają się oni wytłumaczyć, jaki jest ich stosunek do niego. Nic dziwnego, że jest to dla nich wyczerpujące - zbyt częste erekcje są wyczerpujące i to też jest chorobą, nie tylko zaburzenia i krótkie erekcje.
Choć, z uczciwości przyznam, że oprócz wzwodu z radości i ekscytacji, są także wzwody z zakłopotania (shame boner - kto oglądał serial Californication ten spotkał w jednym z odcinków ten termin medyczny). No ale zakłopotanie może mieć różne podłoża - nie lubię tego tematu i twoje pytanie jest dziwne, ale też może być całkiem odwrotnie, czyli pociąga mnie to, ale wstydzę się do tego przyznać (czyli taki fetysz, gdzie aura tajemnicy o fetyszu jest dodatkowym fetyszem).
No, ale tak jak wyżej - to osoby bardziej kompetentne (niekoniecznie doktorzy z dyplomami - doświadczeni bez wykształcenia nie powinni być odsuwani od szansy wyrażenia swojego zdania) byłyby w stanie odróżnić jedno od drugiego. To by pozwalało lepiej ocenić (jako dodatkowy czynnik weryfikacyjny, choć nie bezbłędny), kiedy polityk chce innych umoralniać i urządzać im życie, podczas gdy sam czuje inaczej, a tylko bossowie jego partii nakazali mu pchać głupie i szkodliwe przepisy wbrew jego sumieniu, a kiedy uczciwie wierzy w to, co głosi.
"Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna."
(Weatherby Swann)
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.
(Proverbs 18:17)
(Weatherby Swann)
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.
(Proverbs 18:17)

