Ech, poświęciłem się dla dobra społeczności i sprawdziłem przez gugiela co to jest to mmmf. Generalnie klimaty typu: pan puka pana, który puka panią. Co chyba całkiem nieźle pasuje do krążących po świecie plotek o naczelnym Weszpolaku. Aha, nie wyrywałbym się i żonie Weszpolaka bym zawczasu nie współczuł, ona z Orgio Jurniś jest czyli może i ciekawszy kwiatek.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.


