kmat napisał(a):O tak. Troskliwie misie są niezmiernie potrzebne. Naprawdę.Baptiste napisał(a): Trochę rozwinę pewne własne przemyślenia na temat przyszłości takich ruchów jak Konfederacja.Ewolucja jest oczywista. Z zabawnej pseudoliberalnej sekty do ponurej, brunatniejącej z każdym rokiem szurii prostytuującej się Putinowi. To nie jest dyskusja o jakichś miłych otwartych konserwatystach typu troskliwy miś Hołownia.
Inaczej jest z "rosjitutkami".
Baptiste napisał(a): To nie sprawi jednak, że podział pomiędzy prawicą a lewicą ulegnie zatarciu. O nie, on zwyczajnie znajdzie inne punkty ciężkości. Przecież kto by tam pomyślał, że taka J.K. Rowling, której książkami niegdyś straszyli księża na kazaniach, dzisiaj stanie się wrogiem numer jeden zachodniej lewicy. Feministka, prawdopodobnie zwolenniczka aborcji, która swego czasu ogłosiła, że jedna z głównych i pozytywnych postaci z jej serii książek to gej. Jest tyle cech wspólnych, a tak mało różnic, a mimo tego sytuacja jest jaka jest.A właśnie. Czyli zauważasz ewolucję. Niegdyś populistyczna prawica nawalała w gejów. Teraz mniej nawala w gejów, a bardziej w "dżendera". Potem mniej będzie nawalać w "dżendera", a bardziej w transhumanizm. I tak dalej w przyszłość.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że superszybki postęp, niczym superszybka jazda autem, nieść może pewne zagrożenia. No ale wolniejszy, mniej ryzykancki i dłużej przemyślany postęp to rewiry Hołowni i Kosiniaka-Kamysza, a nie pisokonfiarzy. Jak mam szanować poglądy pisokonfiarzy, którzy za kilkanaście lat zapomną o dżenderze, a zaczną wściekle atakować mnie i podobne do mnie osoby np. za zainstalowanie czipa do mózgu pozwalającego czytać książki kilka razy szybciej? Od transów się odwalą, a zaczną wyzywać cyborgi od "bandy antychrześcijańskich, zboczonych degeneratów"?... To ma być mądre? Wystarczy spojrzeć na sytuację z boku, by skapować się, że populistyczna prawica umie tylko w przestrachu atakować aktualną awangardę postępu kulturowego. Jaki jest z tego w ogóle pożytek? To tylko szkodzi. Populistyczna prawica i tak świata nie cofnie w przeszłość, ani go nie zamrozi w stanie zastanym. Nie lepiej od razu zejść z tej drogi atakowania najnowszych nowości i zacząć myśleć nad budową jak najlepszej przyszłości?
"I sent you lilies now I want back those flowers"

