Możliwe, że jest taki odbiór. Nie będę tu wchodził w dyskusje na ile przeciętny rolnik nas faktycznie karmi a przeciętny górnik zapewnia nam prąd i węgiel. Z tym, że jeżeli państwo działa w ten sposób, że tych lubimy więc mogą a tamtych nie lubimy, więc nie mogą - to państwo zmierza w złym kierunku. Bo zaraz się okaże, że Dziadborowy coś może a Babtiste tego samego już nie może. Albo na odwrót w zależności od tego jak leżą sympatie decydującego.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"

