DziadBorowy napisał(a): Z tym, że jeżeli państwo działa w ten sposób, że tych lubimy więc mogą a tamtych nie lubimy, więc nie mogą - to państwo zmierza w złym kierunku.Na poziomie legislacji tak to działa i w zasadzie inaczej nawet się nie da. Za państwem stoi jakaś władza ustawodawcza, czyli ludzie, którzy mają swoje sympatie i antypatie. Za każdą ustawą stoi jakieś ratio legis i jeśli ktoś np. nie lubi myśliwych to może dać temu wyraz jakąś ustawą nakładającą na nich dodatkowe obowiązki, zakazy, itp.
Gorzej gdy działa to na poziomie egzekutywy, ale niestety tutaj także nie od dzisiaj się z tym spotykamy, a stopień reakcji na strajki z wandalizmem jest tutaj tylko wierzchołkiem góry lodowej.
Z drugiej strony, może się tak zdarzyć, że istnieje jakieś archaiczne, nieprzystosowane do aktualnych realiów prawo, które rzeczywiście trzeba nagiąć pod oczekiwania (sympatie) społeczeństwa, ponieważ próba jego zmiany może być z góry skazana na porażkę. Ja mam tak z tematyką azylową, migracyjną, która jest uwikłana prawem międzynarodowym.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
NN
