Ostatnio miałem dyskusję o strategii bezpieczeństwa dla Polski coby zrobić powszechny dostęp do broni zamiast wysyłać sprzęt do Ukrainy.
Ten argument że z każdego winkla balkonu i krzaka ludzie mogą strzelać i to może odstraszyć agresora jest dosyć kuszący, tylko że:
1.Konfederacja szerzy propagandę która zniechęca do obrony ojczyzny (politycy mają się bić a nie zwykli ludzie, wojna to jest spisek zachodu, nie dajmy się w to wciągnąć)
2.Najważniejsze jest żeby doszło do powszechnej mobilizacji i ludzie bronili kraju na froncie. Obrona w mieście to jest degrengolada miasta, tak jak powstanie warszawskie, Mariupol. Konfa ma często podejście wolnościowe - jak chcesz to se idź, jak nie chcesz to se nie idź.
3.Na zielone ludziki te pukawki może zadziałają, pytanie ile ludzi będzie miało psychę żeby do nich strzelać? Zwykły człowiek też nie będzie zorientowany w sytuacji, od tego są przeszkolone zorganizowane służby. A co jak jest opancerzony wóz bojowy z CKM?
4.Jak Niemcy wjeżdzali do Warszawy wydali rozporządzenie , że jak ktoś zajrzy przez okno to się go zastrzeli. Nawet jeśli ludzie mieli pukawki to dużo im to nie dało.
Jak najbardziej obrona terytorialna , przeszkolenia wojskowe, dronowe i ogólnie oddolna inicjatywa. Zresztą teraz zdobycie broni to też nie jest jakaś technologia kosmiczna. Tylko nie chciałbym żeby to wyglądało jak w GTA. Jeżyce to nie Szwajcaria.
Pamiętajmy też że Rosjanie nie oglądają wykładów Korwina i mogą wyjść z zupełnie innych założeń niż sobie wyobrażamy.
Ten argument że z każdego winkla balkonu i krzaka ludzie mogą strzelać i to może odstraszyć agresora jest dosyć kuszący, tylko że:
1.Konfederacja szerzy propagandę która zniechęca do obrony ojczyzny (politycy mają się bić a nie zwykli ludzie, wojna to jest spisek zachodu, nie dajmy się w to wciągnąć)
2.Najważniejsze jest żeby doszło do powszechnej mobilizacji i ludzie bronili kraju na froncie. Obrona w mieście to jest degrengolada miasta, tak jak powstanie warszawskie, Mariupol. Konfa ma często podejście wolnościowe - jak chcesz to se idź, jak nie chcesz to se nie idź.
3.Na zielone ludziki te pukawki może zadziałają, pytanie ile ludzi będzie miało psychę żeby do nich strzelać? Zwykły człowiek też nie będzie zorientowany w sytuacji, od tego są przeszkolone zorganizowane służby. A co jak jest opancerzony wóz bojowy z CKM?
4.Jak Niemcy wjeżdzali do Warszawy wydali rozporządzenie , że jak ktoś zajrzy przez okno to się go zastrzeli. Nawet jeśli ludzie mieli pukawki to dużo im to nie dało.
Jak najbardziej obrona terytorialna , przeszkolenia wojskowe, dronowe i ogólnie oddolna inicjatywa. Zresztą teraz zdobycie broni to też nie jest jakaś technologia kosmiczna. Tylko nie chciałbym żeby to wyglądało jak w GTA. Jeżyce to nie Szwajcaria.
Pamiętajmy też że Rosjanie nie oglądają wykładów Korwina i mogą wyjść z zupełnie innych założeń niż sobie wyobrażamy.

