14.01.2026, 15:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.01.2026, 15:08 przez DziadBorowy.)
Akurat z tą bronią to raczej konserwy a nie libki. Ten sam argument przytaczany jest odnośnie myśliwych. Rzekomo w razie wojny świetnie znają teren i będą trzonem przyszłej partyzantki. Już widzę jak te patałachy strzelające z ambony do przywabionych przynętą dzików, które mają problem aby nie postrzelić kolegi skradającego się przez krzaki, walczą z dronami czy ruskimi rakietami. Bo im się wydaje, że mamy XIX wiek i czasy powstania styczniowego. Szkoda, że nie domagają się aby każdy obywatel miał konia.
Totalny odjazd.
Totalny odjazd.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."

