14.01.2026, 16:05
(14.01.2026, 15:12)Baptiste napisał(a): Historia zna jednak innego rodzaju konflikty gdzie broń palna w rękach cywilli ratowała całe wsie. Piszę oczywiście o rzezi wołyńskiej. Czyli konfrontacja nie z armią lecz ze zbrojnymi bandami gdzie broń palna również czasami jest deficytowa (jak to właśnie było z UPA). Czytając o tych wydarzeniach widać jak niekiedy już kilka sztuk prostej broni ratowało ludzkie życie, dawało czas zaatakowanym i zmieniało plany napastników.Tylko że w dzisiejszych warunkach polskich coś takiego nam nie grozi. Mamy zbyt jednolite etnicznie społeczeństwo. Chyba że w wyniku rosnącej polaryzacji wyklują się jakieś bandy „prawdziwych Polaków” mordujących „nieprawdziwych Polaków”.

