(16.01.2026, 17:22)fciu napisał(a): No cóż. Dla mnie to argument, aby przeciwdziałać anarchizacji i niemocy.No cóż porąbany siekierą polski chłopie - ktoś najwyraźniej, może ty sam niedostatecznie przeciwdziałał rozwojowi anarchii na tym twoim Wołyniu. No taki mamy klimat…
Cytat:Bierze się z równości i poczucia wspólnego i interesu.I rzeczywiście te poczucie równości i wspólnoty jesteście w stanie zapewnić. Tak to jest właśnie to myślenie życzeniowe. Myślenie życzeniowe, które sprawia, że ignorujecie fakty, takie jak to, że np. na gruncie imigracji ekonomicznej nierówność jest z nią immanentnie związana przez wgląd na częsty brak kapitału, wykształcenia, znajomości języków i odpowiedniego doświadczenia. Jakiekolwiek programy nie zmienią tej dysproporcji, mogą jedynie odrobinę poprawić sytuację. A przecież wiadomo, że pewien status jest dziedziczny- nawet w najbardziej socjalnych społeczeństwach.
Ignorujecie też to, że oprócz wspólnoty jakiś interesów istnieje często o wiele silniejsza wspólnota związana z przynależnością religijną, narodową, rodową, itd.
Polski dresiarz, wyborca konfederacji czy Brauna ma doprawdy bardzo wiele wspólnego z typowym, afrykańskim dresiarzem gdzieś z jakieś Belgii. Tak samo jak on albo nie pracuje, albo diluje, albo dyma za marne pieniądze na magazynie. Słucha dokładnie tej samej muzyki, dokładnie tak samo się ubiera, ma te same zajęcia i uwielbia te same samochody. Łączy ich teoretycznie wszystko oprócz pochodzenia, ale to pochodzenie już sprawia, że unifikacja grup jest bardzo ograniczona.
Cytat:Jedynym nowym czynnikiem jest napływ Ukraińców. Tu nie da się nic poradzić, bo pomoc Ukrainie leży w racji stanu. Inne „czynniki zapalne” są z nami od zawsze. Można opowiadać, że nie są ludźmi, a można próbować budować społeczeństwo.No i oby nowe nie dochodziły.
Cytat:Naprawdę masz mnie za idiotę, który uwierzy, że amerykańskie konflikty rasowe zostały zapoczątkowane przez łołk-demokratów, którzy podkreślali odrębności? No sorry, ale chyba moje kompetencje intelektualne oceniasz wyżej i tak Ci się wymsknęło, nie do mnie, tylko dla idiotów lurkujących wątek.Dobrze, że dostrzegasz jak niewiele możecie w temacie budowy społeczeństw nieskłóconych.
Ja zamiast walki z wiatrakami życzyłbym wszystkim spokojniejszej egzystencji w trochę mniej zglobalizowanym, prawdziwie zróżnicowanym świecie. Przynajmniej tym, którzy mają na to jeszcze jakąś szansę.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
NN
