18.01.2026, 13:51
Baptiste
Zresztą spójrzmy na Polskę. Tu postawy antyimigranckie to w zasadzie antyukrainizm. I wcale nie wynika z obaw o bezpieczeństwo, bo tych nie ma. Przede wszystkim z konkurencji o zasoby. Żadne "Ukraińcy kradnom, bijom, gwałcom i mordujom", tylko "Ukraińcy miejsca w szkołach zabierajom, pińcetplusy dostajom, do doktora bez kolejki stojom".
Cytat:Napływ imigrantów do Europy to nie jest wykres funkcji liniowej. Np. w UK widać wyraźne odbicie dopiero po 2000 roku.Czyli napływ wschodniej Europy po wejściu do Unii. To nie była migracja, która wywołała jakiś większy ferment. Wzrost nastrojów antyimigranckich miał miejsce już po Brexicie, kiedy ci ludzie zaczęli wracać.
Zresztą spójrzmy na Polskę. Tu postawy antyimigranckie to w zasadzie antyukrainizm. I wcale nie wynika z obaw o bezpieczeństwo, bo tych nie ma. Przede wszystkim z konkurencji o zasoby. Żadne "Ukraińcy kradnom, bijom, gwałcom i mordujom", tylko "Ukraińcy miejsca w szkołach zabierajom, pińcetplusy dostajom, do doktora bez kolejki stojom".
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

