13.05.2024, 18:02
Ayla Mustafa napisał(a):Komórki nie wykazują żadnych oznak na posiadanie dusz. To tylko biologiczne mechanizmy.Bo Ty tak mówisz. W ogóle, dużo w Twojej filozofii to czyste chciejstwo, bez poparcia w obserwacjach. Tak się nie da; to jest niepoważne.
Dla przykładu: to że nie rozumiesz metod komunikacji, nie oznacza jeszcze, że tam nie ma języka. To, że kogoś nie postrzegasz, a on Ciebie, nie oznacza, że obaj jesteście bezduszni. Nie twierdzę, że komórki mają dusze, ale domagam się dowodu. Poprzedzonego oczywiście definicjami.
Ayla Mustafa napisał(a):A grupa kochających się istot nie staje się jedną duszą, bo nie powstaje żaden jeden ośrodek decyzyjno-odczuwającyBalansowanie na ostrzu noża. Albo grupa się rozpada, albo ośrodek powstaje. Oczywiście: zawsze możesz obstawiać, że moneta stanie na kant, ale wracając do bukmacherki...
Ayla Mustafa napisał(a):To symulowanie istnienia wszechduszy, a nie jej powstanie.Otóż w tym Wszechświecie NIE MA żadnej różnicy między rzeczą, a dowolnie zaawansowaną symulacją tej rzeczy. Takie rzeczy to tylko w umyśle ludzkim, który rzeczy sobie szufladkuje. Wszechświat nie ma żadnych szufladek, tam się po prostu zlepia materia.
Ayla Mustafa napisał(a):Zachowywanie się TAK JAKBY każdy czuł, co czuje każdy, a nie czucie wszystkiego, co czuje każdy.Pilnie zagraj w Nier: Automata.
Ayla Mustafa napisał(a):Kochając, trzeba ciągle zadawać sobie trud czujnego badania stanu kochanej istoty.Dlaczego trud? Jeżeli jest trud, to nie ma ideału, bo pojawiają się omyłki wynikające ze zmęczenia.
Ty nie zakładasz żadnej tolerancji na błędy; tymczasem WSZECHŚWIAT DZIAŁA DZIĘKI BŁĘDOM. Powtarzam za Lemem, który uznał tę myśl za tak wywrotową, że aż ubrał ją w groteskę.
Ayla Mustafa napisał(a):Trzeba ciągle rekonstruować odczuwanie innych w swym umyśle.No i każda obsuwa kładzie Twój ideał i dopuszcza moje erratyczne "horrory". A wiesz w ogóle, ile istnień posłali do piachu miłośnicy ideałów, bo nie dorastały do ideałów, a miały obowiązek?
