E.T. napisał(a):A czy ja twierdzę, że psychologia jest jałowa poznawczo?Psychologia nie pozwala niczego policzyć, albo bardzo niewiele. To raczkowanie, w dużym stopniu intersubiektywne. Mnie chodzi o wypracowanie miar obiektywnych, o porachowanie duszy.
Współcześnie rzecz wydaje się jałowa, natomiast odpowiednio zaawansowana cywilizacja, przed którą (być może) otworzą się realne możliwości teleportacji, wirtualizacji, czy wręcz (jak chciał Clarke w jednej książce sci-fi) przenoszenia świadomości umierających z przeszłości do współczesności, problematyka taka stanie się boleśnie namacalna, a jej rozstrzyganie (i to w sposób pewny!) - pilnie potrzebne.
Nie bardzo rozumiem natomiast, z czym polemizujesz przytaczając Wittgensteina. Odnoszę wrażenie, że wszystko chcesz sprowadzić do nieporozumień językowych i tym sposobem zacementować postęp badawczy w jego obecnym stanie, że nic nie zostało już do odkrycia oprócz błędów - a kto będzie w tym najzręczniejszy, ten weźmie laur ultrafesora wszystkich mędrców ludzkości.
