Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Afganistan
#1
Dobry wieczór a co panowie sądzą o wycofaniu się amerykańców, i zwycięstwa Talibów?  Wywracanie oczami
https://alko-tester.pl/
Odpowiedz
#2
A co Pan/Pani? No co? Bo ja nie wiem.

PiSowskiKosciol napisał(a): a co panowie sądzą
Oczywiście, bo to, co panie sądzą, nie jest warte uwagi.
No bo ateisty to same chłopy, wiadomo - baby to teistki, a teiści tu nie PiSują (hehe).

PiSowskiKosciol napisał(a): amerykańców
Co to za zwierz? Co to za stworzenie pospolite?
"Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna."
(Weatherby Swann)

The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)
Odpowiedz
#3
Elbrus napisał(a):
PiSowskiKosciol napisał(a): a co panowie sądzą
Oczywiście, bo to, co panie sądzą, nie jest warte uwagi.
No bo ateisty to same chłopy, wiadomo - baby to teistki, a teiści tu nie PiSują (hehe).

Ktoś się za bardzo wczuł w Taliban i już nie pyta kobiet o zdanie. Duży uśmiech Język

Moim zdaniem ciężko było dalej tak mocno dotować kraj, który nie chce zmienić kultury. Są inne, ważne cele do finansowania. Armia Afganistanu padła pewnie dlatego, że Talibowie mają bardzo duże poparcie społeczne, a armia Afganistanu nie miała praktycznie żadnych wartości, dla których mogłaby walczyć. Japończyków i Niemców po podboju dało się szybko ucywilizować, ale oni byli bardziej rozwinięci społecznie. Pasztuni to jeszcze często klimaty plemienno-klanowe. Nawet ich wesja islamu ma dużo z klanowego myślenia (Pasztunwali itd.).
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#4
Tylko znając życie, talibowie znowu coś odpierdolą, co zmusi Zachód do kolejnej interwencji.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#5
Caly pomysl Amerykanow o probie "budowy demokacji" w spoleczenstwie na poziomie wspolnoty plemiennej jest wg mnie z dupy wziety, natomiast pomysl wycofania sie stamtad i zostawienia broni na miejscu jest wg mnie dobry z wielu stron i spozniony o 10 lat. O czym napislaem w watku o kobietach afganskich.
Odpowiedz
#6
Adam M. napisał(a): Caly pomysl Amerykanow o probie "budowy demokacji" w spoleczenstwie na poziomie wspolnoty plemiennej jest wg mnie z dupy wziety...

Ale chyba tylko najzagorzalsi idealiści pisali się na takie coś.
Sam Biden w przemówieniu podkreślał, że to nie było głównym celem ich zaangażowania, a jedynie wyplenienie zaplecza dla terrorystów (cokolwiek to znaczy).

Ogólnie jest to temat na oddzielną dyskusję - czy europejsko-amerykańskie wynalazki demokratyczne da się implementować do trybalistycznych wspólnot neolitycznych, skoro średnio działają w takich krajach jak Rosja, Chiny czy Polska?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#7
Calkowita zgoda z ostatnim zdaniem.
Odpowiedz
#8
Hm, zacznijmy może od tego, że hamerykańskie wynalazki mogą nie być wiele warte same w sobie, skoro produkują tak nieudolne ekipy rządzące. Aktualna ekipa nie była w stanie ogarnąć tego, że jeśli sojusznik przeżera 90% inwestycji na prywatne złote pałace, a zapewnia, że ma zapał do obrony i walki, to niekoniecznie należy mu wierzyć na słowo.

Mustafa Mond napisał(a):Japończyków i Niemców po podboju dało się szybko ucywilizować, ale oni byli bardziej rozwinięci społecznie.
Pan szanowny z jakiego jądra ciemności się urwał?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#9
ErgoProxy napisał(a):
Mustafa Mond napisał(a):Japończyków i Niemców po podboju dało się szybko ucywilizować, ale oni byli bardziej rozwinięci społecznie.
Pan szanowny z jakiego jądra ciemności się urwał?

Hmm? Mam na myśli sytuację po IIWŚ - denazyfikację i "defaszyzację". Niemcy dziś są przecież pionierami polityki miłosierdzia i poświęcenia ze wszystkimi uchodźcami i EnergieWende. A Japonia odpuściła imperializm i trochę też przekonanie o swej wyższości. Nie było tak? Język
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#10
A ja miałem na myśli ton wypowiedzi, w którym wyraźnie pobrzmiewa brzemię białego człowieka, któren jest cywilizowany i najwyżej rozwinięty a priori. Że jest to wierutna bzdura, najlepiej widać właśnie na przykładzie Japonii: otóż Nankin zdarzył się raz, natomiast Hiroshim, niekoniecznie nuklearnych, było sześćdziesiąt dziewięć. Przykładowo w Tokio biały człowiek, celem cywilizowania niżej rozwiniętej barbarii, upiekł żywcem sto tysięcy ludzi bez względu na wiek i płeć (to zostało nazwane: Noc czarnego śniegu). Żeby po takich ekskursjach ówże biały człowiek odpuścił sobie imperializm własny... no właśnie. Odpuścił sobie?

Na marginesie, przekonanie o własnej wyższości jest wyjątkowo mocno wbudowane w japońską kulturę - z rodzimej religii to ono wynika wprost. W końcu Japończycy to są poganie, co się słońcu kłaniają, n'est ce-pas?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#11
Aha. Już wiem, skąd nawiązanie do Josepha Conrada. Duży uśmiech
Nie sądzę, że biały człowiek jest zawsze i wszędzie najbardziej rozwinięty. W czasach IIWŚ taka Liberia stała na o wiele wyższym poziomie rozwoju moralnego niż Trzecia Rzesza. Przecież gorzej niż Japonię oceniam Trzecią Rzeszę, a Niemcy są przecież biali; ktoś mógłby i rzec, że aryjsko biali. Japończyków za "honorary Arian" nie uznaję.
Wiem, że Ameryka nie porzuciła imperializmu, lecz jest znaczna różnica między imperializmem Ameryki a tym japońskim z czasów flagi ze wschodzącym słońcem. Japończycy, gdyby podbili i podporządkowali pół świata traktowaliby nie-Japończyków u siebie pewnie jako niewolników i zwierzęta, a masę z nich pewnie by wymordowano, by na ich miejsce wysłać nippońskich nadludzi, by się mnożyli. A że taki system potrzebuje wojny, to potem Japończycy zaczęliby się dzielić między sobą i walczyć na śmierć i życie o to, kto jest "nadnadczłowiekiem" i hartowaliby się w "nadczłowieczeństwie" pod chmurą pyłu wzbitą przez bomby atomowe, która przysłania ich czerwone słońce.
Jednak Japończyków i Niemców po podboju dość szybko się ucywilizowało, gdyż operowali w ramach wysoko rozwiniętej gospodarki, a musieli jedynie zmienić kulturę zdobywania na taką współpracy i poczucia winy.
I nie mam przeświadczenia a priori, że biały człowiek jest najbardziej rozwinięty. Jeżeli w następnych dziesiątkach lat USA na podstawie imigracji z południa stanie się w przeważającej większości latynosko-czarnoskóra, to nie widzę żadnego powodu, dla którego mieliby się stać choć trochę mniej rozwinięci, skoro będą mieli z grubsza tę samą kulturę. Najwyżej lekko odejdą od protestanckiego, elitarnego systemu niskich podatków i słabych usług publicznych na rzecz czegoś bardziej europejskiego, ale nie oznacza to dla mnie jakiegoś spadku, lecz oznacza nawet wzrost. Chociaż może silniejszy okaże się model "wolnej Amerykanki", który Latynosi przejmą.

Przekonanie Japończyków o swej wyższości pewnie tłumaczy ich niechęć do imigracji z innych krajów.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#12
Nie wiem czy w Polsce pisali o tym, ale nie caly Afganistanie jest zajety przez Talibow. Dolina Panjshir i 3 dystrykta na polnoc od nie sa zajete przez sily wrogie Talibom, tam midzy innymi zgromadzily sie resztki  armii afganskiej, glownie sily specjalne i zolnierze ktorzy nie zgodzili sie na kapitulacje swoich dowodcow wobec Talibow, tam rowniez znajduje sie wiceprezydent jak i min obrony bylego rzadu, ktorzy dalej chca walczyc z talibami i jakzeby inaczej zwrocili sie z apelem do Stanow o dostawy broni. Tak ze wydaje mi sie ze kociol afganski dalej bedzie wrzal, tym bardziej jesli Talibowia swoimi dzialaniami sprowokuja ludnosc duzych miast do oporu wobec ich wladzy.
Odpowiedz
#13
Adam M. napisał(a): Nie wiem czy w Polsce pisali o tym, ale nie caly Afganistanie jest zajety przez Talibow.

Pisali. Pisali.
https://www.rp.pl/Afganistan/308189944-A...libom.html
Odpowiedz
#14
Mustafa Mond napisał(a):Japończycy, gdyby podbili i podporządkowali pół świata traktowaliby nie-Japończyków u siebie pewnie jako niewolników i zwierzęta, a masę z nich pewnie by wymordowano, by na ich miejsce wysłać nippońskich nadludzi, by się mnożyli.
Typowo kolonialne usprawiedliwiane własnej podłości odklepywaniem zdrowaśki pt. "no przecież to nie są ludzie" - tylko że bez odwołań do nauki. Po tym zresztą odróżniamy rasizm euroatlantycki od homologicznych poglądów różnorakich pogan: że rasizm był uzasadniany naukowo. Czy naukawo. Poganom wyższość wychodziła z religii.

Historycznie to Japończycy nie bili się o idee i półmityczne Leben-sraumy, tylko o kolonie i surowce z tych kolonii. Amerykanie chcieli ich zagłodzić zwyczajnie - i w zasadzie to im się udało lepiej niż źle, bo bezpośrednio po wojnie rząd tokijski oficjalnie zalecał ludziom uzupełnianie racji państwowych o własnoręcznie złapane myszy i węże. Zresztą już podczas wojny w Chinach bywało, że żołnierze Cesarza żywili się Chińczykami. Takoż ofensywa na Singapur pod względem aprowizacji wyglądała fatalnie.

Mustafa Mond napisał(a):Jednak Japończyków i Niemców po podboju dość szybko się ucywilizowało, gdyż operowali w ramach wysoko rozwiniętej gospodarki, a musieli jedynie zmienić kulturę zdobywania na taką współpracy i poczucia winy.
Coś mnie ominęło chyba, bo jak sprawdzałem ostatnio, to cywilizacja ugrzecznionej hańby i kulturalnego przeżywania wstydu miała się w Japonii dobrze.

Natomiast fakt, że np. Kraków zbudowali Czesi jako faktorię niewolniczą do wypadów na tereny Odrowiśla, nie upoważnia Polaka do mierzenia ludzi z drugiego końca Eurazji własną, pańszczyźnianą miarą. Jak się już ucywilizujesz dostatecznie wysoko, to może dasz radę wytłumaczyć Japończykom, dlaczego podczas wojny postępowali haniebnie. Ja, mówiąc szczerze, nie bardzo to widzę, ale ja nie jestem wyszczekanym prawnikiem.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości