Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szacunek do Policji oraz Jot Pe
#1
Taka myśl mnie naszła. W tamtym roku dochodziło do wszelkiej maści Skrajków i pochodów, podczas tych strajków atakowano i obrażano policję. Wtedy też część polityków lewicy stała po stronie demonstrantów. Podczas gdy raperzy z 10lat wstecz Jebali Policję to mówiono o nich że są patologią i nie puszczano rapu w meinstreamowych mediach(z czego się cieszyłem gdyż MS media puszczają gówno). Dlaczego jest tak że jednym wolno obrażać policję a inni są wykluczani towarzysko skoro ci drudzy również mieli dobre powody by jebać policję. W końcu sporo dobrych chłopaków grzeje puchę za głupoty 




nutka policji napisał(a):Nie pomoże ci adwokat, i tak kurwo nie masz kasy, art. 62. kk.****, odwiesimy ci zawiasy, w Sztumie w pierdlu
skończysz kurwo, na klawisza będziesz smyczy, zapamiętaj, tak kończy dobry chłopak z ulicy
XD

"Bieda bije od was z dala gdy wasz golf zapierdala"

To jest cudowne
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#2
Kanalia katująca latami psychicznie własną rodzinę świetnie sprawdzi się na strajku i pochodzie bijąc się z policją za cudzą sprawę ku chwale zbudowanej dzięki takowemu występowi grupy klakierów.

Ta sama kanalia wezwie tą samą policję, gdy ktoś jej wjedzie w tyłek samochodem, ta sam kanalia będzie się płaszczyć jak niewiniątko przed tą samą policją, gdy któryś z maltretowanych domowników zadzwoni i wezwie wspomnianą jednostkę ku interwencji, ta sama kanalia będzie lamentować publicznie nad cudownym złem w całej reszcie innego wszechświata.

I ta sama kanalia będzie policjantem stopnia i przydziału dowolnego.

Najważniejsze w życiu kanalii z gatunku Homo Sapiens: będąc niewiniątkiem typu do rany przyłóż mieć komu zdrowo przyjebać - nie ważne kiedy, gdzie i jak, byle klakierzy klaskali, a żarcie było pod ręką.
by Rowerex®
Odpowiedz
#3
Mi chodziło o to że jedno środowisko które atakuje policję jest wspierane. Bo ponoć robi to w imię słusznej idei a drugie jest marginalizowane
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#4
Odpowiedź jest prosta. Do tej pory policja podpadała głównie tym, którzy łamali prawo. Owszem często idiotyczne prawo jak zakaz posiadania przy sobie nawet niewielkich ilości marihuany, czy jazda po dwóch piwach na rowerze - ale jednak prawo. Stąd brały się problemy dreso-sebixów z policją i stąd pojawiło się zapotrzebowanie rynkowe na raperów "jebiących policję". Bo pospolitej bandyterki typu kiboltwo wszczynające awantury tu nie liczę.

Obecnie policja coraz częściej zachowuje się jak milicja broniąca interesów partii rządzącej. Czasem aż do śmieszności jak ta interwencja w pizzerii bo na ścianie wisiała "niewłaściwa Maryjka", cięcie konfetti dla pana ministra Zielińskiego, przebieranie się za aniołki na koniach, czy też mandat dla kogoś kto słuchał sobie w samochodzie piosenki "jebać PIS". A czasem przekraczając wszelkie granice - jak niektóre działania policji chociażby podczas protestów kobiet. Aż tak rzucającego się w oczy upolitycznienia policji pomiędzy 1989 a 2015 jednak nie było.


A jak Ci mało to tu masz skrót z ostatniego czasu:
https://oko.press/33-sytuacje-w-ktorych-...-osmiesza/

Myślę, że za lata 2000-2015 ciężko było by wypełnić chociaż połowę tej listy.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#5
Przecież nutka którą podesłałem opisuje sytuację z lat 2003 albo 2005 jak policja zabiła chłopaka tylko dlatego że nie chciał sie rozjebać na przesłuchaniu. Myślę że jednak zabicie kogoś a pacyfikowanie nielegalnych(w myśl antycovidowej ustawy) demonstracji to inny kaliber

Poza tym, policja wsadzała do więzień na podstawie 60'tki i zeznań zwykłych bandytów. Ilu poszło takich do puchy za bzdury?
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#6
Co do opisanej sytuacji to wolałbym nieco inne źródło niż jakaś piosenka. Ale nawet zakładając, że faktycznie tak było jak gość sobie tam śpiewa to mamy problem drastycznego przekroczenia uprawnień przez policję. Taki sytuacje się zdarzają, chociaż nie powinny i będą się zdarzać (vide niedawna sprawa Igora Stachowiaka). Taki problem zawsze może się pojawić w przypadku wszelkich resortów siłowych. Tak jak np. zawsze będą się zdarzać skorumpowani policjanci. I to zawsze z definicji jest patologia w działaniach policji.

Zwracam jednak uwagę na to co się zmieniło. A zmieniło się to, że znacząco zwiększyło się upolitycznienie policji. Oczywiście, że zabicie kogoś przez policję to znacznie większy kaliber, ale jednak sytuacje takie były i są ekstremalnie rzadkie. Natomiast zaprzęgnięcie policji przez państwo do obrony interesów partii rządzącej to już patologia systemowa. Tak wg. państwa ma być. I to jest właśnie nowa jakość.

PS. Policja nie ma uprawnień aby wsadzić kogoś do więzienia. Tu już pretensje do prokuratury i sądu.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#7
DziadBorowy napisał(a): Obecnie policja coraz częściej (...)

A kiedy tak nie robiła? Na ile wszystkich interwencji wzrósł odsetek interwencji "politycznych"? Jakieś wiarygodne dane statystyczne pokazujące, że cokolwiek dzieje się częściej w roku 2021 niż w roku 1997 lub 2004? Który szeroko rozumiany "aparat bezpieczeństwa" na świecie nie działa w interesie rządzących?

Nazwa "policja" jest nazwą zbyt szeroko rozumianą - równie dobrze mogły się historycznie ukształtować służby do różnych celów i w sporym stopniu od siebie niezależne - więc mogłoby istnieć "coś" od ruchu drogowego, "cuś" od porządku publicznego po za drogami i "cóś" od porządku politycznego, a wszystko o zupełnie innych nazwach, inaczej kojarzone i inaczej postrzegane wśród ludności.

Gdyby straż pożarna miała uprawnienia do ochrony demonstracji, pałowania i operowania suszarkami na drogach, to nie znajdowałaby się na szczycie rankingów zaufania.

A kto pracuje w policji? Spadochroniarze z innej galaktyki? Miliony Polaków krytykuje policję - ha, ha, ha, ha! Ale te same miliony na miejscu każdego członka dowolnego patrolu w dowolnej interwencji zachowałaby się tak samo, albo i gorzej.
by Rowerex®
Odpowiedz
#8
Rowerex napisał(a): A kiedy tak nie robiła? Na ile wszystkich interwencji wzrósł odsetek interwencji "politycznych"? Jakieś wiarygodne dane statystyczne pokazujące, że cokolwiek dzieje się częściej w roku 2021 niż w roku 1997 lub 2004?


Raczej nikt takich statystyk prowadzi więc ograniczeni jesteśmy do dowodów anegdotycznych i przekazów medialnych. Przed 2015 rokiem nie pamiętam aż takich cyrków z udziałem policji i tak ewidentnego stawania po stronie partii rządzącej. Jeżeli mnie pamięć myli to proszę takie sytuacje przypomnieć. Ot chociażby na zasadzie listy wpadek policji za "tuska" czy "millera" takiej jak wkleiłem wcześniej. Coś pewnie by się znalazło ale nie w takim natężeniu i nie w takiej ilości jak teraz.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#9
DziadBorowy napisał(a): Coś pewnie by się znalazło ale nie  w takim natężeniu i nie w takiej ilości jak teraz.

Wiesz o dowolnych zdarzeniach i ich natężeniu bo je widziałeś, czy wiesz, bo Cię o nich w dowolny sposób poinformowano? O ilu zdarzeniach dotarły do Ciebie informacje, a o ilu zdarzeniach nie powstała żadna informacja? Czy obieg informacji na świecie już od poziomu dowolnego użytkownika smartfona wzrasta, czy spada?

Czy na świecie dzieje się wyłącznie to, co widzisz na pierwszej stronie portalu internetowego lub w papierowej gazecie? A w ogóle, to dlaczego na stronie głównej portalu lub gazety znajduje się właśnie to co się tam znajduje i kto po drugiej stronie kabla vel drukarni tworzy te "zestawy informacji" i na podstawie czego? Losowo? Wg jakiegoś klucza? Jak ocenia "wagę", jak ocenia "wiarygodność"?

Czym się płaci za informacje i jak się na nich zarabia?
by Rowerex®
Odpowiedz
#10
DziadBorowy napisał(a):Co do opisanej sytuacji to wolałbym nieco inne źródło niż jakaś piosenka

Faktycznie sprawa dotyczyła Służby Więziennej. No ale to jakby nie patrzeć też chyba mundurówka

https://www.google.com/amp/s/genius.com/...s-2-lyrics

DB napisał(a):PS. Policja nie ma uprawnień aby wsadzić kogoś do więzienia. Tu już pretensje do prokuratury i sądu

To prawda, ale instytucję koronnego powołano by policja mogła lepiej radzić sobie z szeroko rozumianą mafią. Znam historię z drugiej ręki (bliska mi osoba zna tego chłopa) jak jakaś kurwa-bandzior nadała na dobrego człowieka a ten dostał na podstawie zeznań tej kurwy(I tak powiem bo mnie to boli) 3 lata. Bez dowodów. Instytucje te powołano końcem lat 90'tych i jakoś przez tyle lat żaden rząd nic z tym nie zrobił

https://www.google.com/amp/s/noizz.pl/mu...k3rynq.amp

Świeża sprawa. Jedynie Liroy próbował coś wskórać

Mi się zdaje że ci policjanci to niezłe ziółka. Ze dwa lata temu przesłuchiwano mnie w sprawie firmy która wyłudzała zwrot kasy (albo rzekomo wyłudzała). I ten gliniarz co mnie przesłuchiwał jakiś dziwny był. Wydaje mi sie ze lubi zapierdalać po nosie
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#11
@Rowerex
Wybacz, ale trochę za dużo tych pytań. Jeżeli to pytania retoryczne to ich ilością osłabiasz sensowność wypowiedzi, jeżeli pytasz bo sam nie wiesz to sorry ale ja nie mam na to czasu.

Więc przechodząc do sedna spytam czy Twoją tezą jest to, że policja była przed 2015 rokiem tak samo upolityczniona tylko nie docierała informacja o tym? Jeżeli tak to proszę wskazać co się zmieniło powiedzmy pomiędzy 2008 rokiem a 2015 rokiem w dostępie do informacji tak, że teraz ta informacja jest a wcześniej jej nie było. W latach 90 czy wczesnych latach dwutysięcznych - owszem takie różnicę bym sam znalazł (internet, kamerki w smartfonach), ale w ostatnim 15-leciu raczej ciężko.


InspektorGadżet napisał(a): Faktycznie sprawa dotyczyła Służby Więziennej. No ale to jakby nie patrzeć też chyba mundurówka

Tak jak straż pożarna czy też strażnicy miejscy. Ale akurat to dość dobry przykład na czym w sporej mierze opierało się "jebać policję" w środowisku dresiarsko-sebixowym. Oczko Służba Więzienna zawiniła więc JP na 100% !!!!!!

Nie mówię, że żadnych szemranych spraw nie było, ale większość "jebała policję" bo dostała mandat za przykładowo za awanturowanie się po pijaku a nie za to, że jacyś zwyrodnialcy w mundurach spałowali ich za niewinność. A pewnie najwięcej "jebało policję" bo tak śpiewał autor ich ulubionych "rapsów"
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#12
DziadBorowy napisał(a): Więc przechodząc do sedna spytam czy Twoją tezą jest to, że policja była przed 2015 rokiem tak samo upolityczniona tylko nie docierała informacja o tym?

Każda władza od zarania dziejów otaczała się uzbrojonymi osiłkami i każda tworzyła prawo, które to prawo z natury rzeczy jest tworem politycznym, podobnie jak tworem politycznym jest uzbrojona grupa osiłków, której istnienie zależy od władzy, więc owa grupa tej władzy służy.

Dyskutujemy o faktach medialnych mówiących nie wiadomo co, nie wiadomo po co i nie wiadomo na ile rzetelnie. Można je podważyć lub nie podważyć, można uznać za bzdurne lub prawdziwe.

Chcesz by policja zachowywała się inaczej? Przekieruj do koryt odpowiednie świnie, które być może podsuwają Ci takie zestawy informacji, co byś je do tych koryt przekierował przy pomocy krzyżyka na świstku papieru. Tyle, że te nowe świnie u starego koryta postaną jednym i tym samym gatunkiem świń. Stąd moje pytanie - czy naprawdę cokolwiek się zmieniło? Bo jeżeli się nie zmieniło, to o czym mówimy i dlaczego?

Gdyby mnie policja potraktowała "politycznie", a jakimś zrządzeniem losu miałbym jako świnia u koryta wpływ na funkcjonowanie policji, to zrobiłbym wszystko, by pod moimi rządami zachowywała się tak jak ja chcę, wymuszała to co ja chcę, wg mojej politycznej i być może też partyjnej woli, a wszystko po to, bym koryta szybko nie opuścił. No co, szczere? A pokaż mi kogokolwiek, kto da oczy wydłubać swoim bliskim, jeżeli nie stworzy "niepolitycznego resortu siłowego" i nie zapewni, że nigdy żaden patrol policji nie zadziała pod prywatne dyktando dowolnie pijanego burmistrza lub lokalnego komendanta na jakimś zadupiu, co skrzętnie sfilmuje dowolny mieszkaniec i udostępni (sprzeda) publicznie.
by Rowerex®
Odpowiedz
#13
A odpowiesz na moje pytanie ?
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#14
DziadBorowy napisał(a): A odpowiesz na moje pytanie ?

Wg mnie - nie ma i nigdy nie było czegoś takiego jak "nieupolityczniona" policja. Pytanie o to, czy "tak samo", czy "nie tak samo" jest bez sensu, bo policja jest z natury rzeczy tworem politycznym i politycznie zarządzanym.

Każda informacja publiczna jest informacją wybiórczą - zawsze powstaje pytanie, co ten publiczny zbiór udostępnianych (czy wręcz promowanych) informacji ma wspólnego z rzeczywistością? Czy jest to "odzwierciedlenie" rzeczywistości, czy może jej "skrzywienie" lub wręcz "przekłamanie", aż do spiskowego "sterowania"?

Ciekawe są rozmowy w których wszyscy wyłącznie teoretyzują powtarzając medialne niusy o wątpliwej merytorycznie treści - ale ja przepraszam, czy w tych informacjach jest rzetelna wiedza, czy dziecięcy głuchy telefon?

A może lepiej odciąć się od tej sieczki, wyjść z domu, pospacerować i może pogadać z przypadkowo spotkanym policjantem? Czy ktoś z Was rozmawiał ostatnio z policjantem, ale ot tak sobie, towarzysko, o coś pytając, a nie w trakcie wypisywania mandatu?
by Rowerex®
Odpowiedz
#15
Dałem plusa za pierwszy akapit bo się zgadzam. Natomiast reszty nie rozumiem

DziadBorowy, ale jednak SW się różni od Straży. SW podobnie do policji utrzymuje porządek tyle że na ograniocznym terenie. Dodatkowo SW ma prawo posiadać broń. Chociaż nie wiem jak jest z tym w Polsce ale raczej w najcięższych więzieniach SW broń posiada(mowa o palnej nie o pałkach)
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#16
Rowerex napisał(a): Wg mnie - nie ma i nigdy nie było czegoś takiego jak "nieupolityczniona" policja. Pytanie o to, czy "tak samo", czy "nie tak samo" jest bez sensu, bo policja jest z natury rzeczy tworem politycznym i politycznie zarządzanym.
Pytanie jak najbardziej ma sens gdyż twierdzienie, że policja z natury rzeczy jest tworem politycznym wymaga jakiegoś uzasadnienia, którego nie podałeś. W jaki sposób na przykład policja przejawiała swoje głębokie upolitycznienie w czasach PO? Albo jak wygląda to upolitycznienie w USA, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii?
Odpowiedz
#17
Komendant Główny Policji jest powoływany przez Prezesa Rady Ministrów.
Komendanci wojewódzcy są powoływani na wniosek Komendanta Głównego.
Komendanci powiatowi lub miejscy są powoływani przez komendantów wojewódzkich.
Komendanci powiatowi/miejscy powołują kierownictwo lokalnych komisariatów policji, posterunków i rewirów dzielnicowych.

Jeżeli ktoś chce mierzyć "upolitycznienie" dowolnej służby w okresie "tych" czy "tamtych" rządów poprzez badanie "doniesień medialnych", to życzę powodzenia - w takiej dyskusji każdy zainteresowany znajdzie potwierdzenie własnej tezy - więc przeciwnikom obecnej władzy powiem, że teraz jest gorzej, zwolennikom powiem, że kiedyś było gorzej, a całej reszcie powiem, że zawsze było tak samo i powtórzę, że pytanie o "apolityczność służb" zarządzanych przez polityków jest bez sensu.

Założenie, że w danym okresie cokolwiek zarządzanego przez polityków było apolityczne prowadzi poniekąd do sprzeczności, bo wynikało by z niego, że w jakimś okresie politycy zarządzający byli apolityczni.
by Rowerex®
Odpowiedz
#18
Rowerex napisał(a): Komendant Główny Policji jest powoływany przez Prezesa Rady Ministrów.

A ten może powołać bezpartyjnego fachowca lub partyjnego wyrobnika. Istnieje też całe stadium stanów pośrednich.

Cytat:Komendanci wojewódzcy są powoływani na wniosek Komendanta Głównego.
A ci mogą powołać bezpartyjnych fachowców lub partyjnych wyrobników. Istnieje też całe stadium stanów pośrednich.

Cytat:Komendanci powiatowi lub miejscy są powoływani przez komendantów wojewódzkich.
A ci mogą powołać bezpartyjnych fachowców lub partyjnych wyrobników. Istnieje też całe stadium stanów pośrednich.


Cytat:Komendanci powiatowi/miejscy powołują kierownictwo lokalnych komisariatów policji, posterunków i rewirów dzielnicowych.
A ci mogą powołać bezpartyjnych fachowców lub partyjnych wyrobników. Istnieje też całe stadium stanów pośrednich.



Cytat:Jeżeli ktoś chce mierzyć "upolitycznienie" dowolnej służby w okresie "tych" czy "tamtych" rządów poprzez badanie "doniesień medialnych", to życzę powodzenia - w takiej dyskusji każdy zainteresowany znajdzie potwierdzenie własnej tezy - więc przeciwnikom obecnej władzy powiem, że teraz jest gorzej, zwolennikom powiem, że kiedyś było gorzej, a całej reszcie powiem, że zawsze było tak samo i powtórzę, że pytanie o "apolityczność służb" zarządzanych przez polityków jest bez sensu.

Założenie, że w danym okresie cokolwiek zarządzanego przez polityków było apolityczne prowadzi poniekąd do sprzeczności, bo wynikało by z niego, że w jakimś okresie politycy zarządzający byli apolityczni.

Moje założenie nie jest takie, że wcześniej policja była absolutnie apolityczna, ale, że była znacząco mniej upolityczniona niż obecnie.Skoro każdy może znaleźć różne przykłady to poproszę takie, które uprawdopodobnią tezę, że wcześniej było gorzej lub chociaż tak samo jak teraz.

Może policjanci cięli też konfetti dla jakiegoś POwskiego ministra, może do "zabezpieczania" Marszów Smoleńskich używano pracowników Biura Operacji Antyterorystycznych a uczestników tych marszów spotykały różne szykany policji? Może kilkaset babć uczestniczących w manifestacjach Radia Maryja było zamykanych w kotle przez 2000 funkcjonariuszy? Może pojedyncze osoby protestujące sobie przeciw rządom PO były karane za udział w nielegalnych jednoosobowych zgromadzeniach? Może były jakieś inne przykłady, które mi umknęły?
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#19
DziadBorowy napisał(a):
Rowerex napisał(a): Komendanci powiatowi lub miejscy są powoływani przez komendantów wojewódzkich.
A ci mogą powołać bezpartyjnych fachowców lub partyjnych wyrobników. Istnieje też całe stadium stanów pośrednich.
Powołujący mogą też odwoływać, ale ważniejsze jest to, że od Komendanta wojewódzkiego w dół powołania są konsultowane z władzami samorządowymi, przy czym nie jest to "wskazanie kandydata" przez samorząd, tylko  "zasięgnięcie opinii", co jednak wskazania kandydata "wygodnego" politycznie dla samorządu wcale nie wyklucza. Komendanci składają roczne raporty samorządowcom, więc muszą z nimi jakąś polityczną współpracę poukładać, ew. od razu obie strony będą dla siebie złośliwe oskarżając się do bólu o upolitycznienie.

Bezpartyjny fachowiec - fajnie brzmi, ale nie sprawdza się w praktyce, zwłaszcza na poziomie lokalnym, a przecież to poziomów lokalnych jest najwięcej i są najbardziej liczne - w "starciu" z Panem, Wójtem i Plebanem (nie mówiąc o postawieniu tym wyżej) mięknie rura każdemu idealiście, nie tylko policyjnemu.

Zadałem tu pytanie, na które nie padła odpowiedź - tzn. czy ktoś nawiązał towarzyską rozmowę z policjantem w sprawie innej niż własne wykroczenie lub zgłoszenie przestępstwa - brak odpowiedzi może sugerować, że w narodzie tkwi głęboko ukorzenione przekonanie o zagrożeniu ze strony tej służby mundurowej, co z kolei po drugiej stronie może dawać poczucie posiadania nadmiernej władzy, tudzież nawet bezkarności, wszak naród to oszuści, cwaniacy i kombinatorzy...

Strażaka ze straży pożarnej zapewne łatwiej byłoby zagadnąć przeciętnemu obywatelowi, wszak ten jest od ratowania życia, a nie pałowania i suszenia, a straż ochotnicza, czy zawodowa to dla ludzi wsjo ryba, bo niemal w każdej wsi jest remiza - nikt jeszcze nie wymyślił "policji ochotniczej" na wzór "ochotniczej straży" - wyobraża ktoś sobie "policję ochotniczą"? Czym by się to skończyło? Czy naród w "ochotniczej policji" byłby jak straż ochotnicza, czy może jak banda kiboli pałująca "nie swoich, pedałów, cyganów i innowierców"?

Policja ma w Polsce szacunek odziedziczony z PRL i można założyć, że po drugiej stronie szacunek do narodu jest również z PRL odziedziczony - to powoduje, że na styku iskrzy, względnie się dymi lub pali i tak będzie długo.
by Rowerex®
Odpowiedz
#20
Rowerex napisał(a): nikt jeszcze nie wymyślił "policji ochotniczej" na wzór "ochotniczej straży" - wyobraża ktoś sobie "policję ochotniczą"? Czym by się to skończyło? Czy naród w "ochotniczej policji" byłby jak straż ochotnicza, czy może jak banda kiboli pałująca "nie swoich, pedałów, cyganów i innowierców"?
No, wyobraża sobie, nawet zna przykład historyczny:
[Obrazek: AR-312079898.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=]
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Ochotnic...watelskiej
I raczej było to bliższe bandzie kiboli...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości