Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Aktywizm LGBT
#81
Stoik napisał(a): I ten osobnik nie byłby tym samym, którego płeć staramy się ustalić. Ile wobec tego jest warte Twoje gadanie o chuj wie czym?

Panie, gadamy o determinacji płci, o czynnikach odgrywających tutaj rolę i regule ustalania płci (której wciąż nie podałeś), a nie o żadnym konkretnym osobniku. A może przegapiłem, jak wskazujesz kogoś z imienia i nazwiska? No więc nie tylko nie wskazałeś na żadnego konkretnego osobnika, ale tez nie podałeś żadnej przyczyny azoospermii, którą mielibyśmy usuwać (co pomogło by nam opisać możliwe światy).

No więc podaje Ci sytuację pt. osobnik z zespołem Klinefeltera, kariotyp 47, XXY. To nie jest żaden konkretny osobnik, ale kategoria osobników nie produkujących gamet. Pytanie: jaka jest przyczyna, że osobniki te nie produkują gamet? W ok. 50% przypadków jest nią nondysjunkcja w pierwszym podziale mejotycznym męskiej gamety, która zapłodniła jajo.

To teraz przejdźmy do światów możliwych: w jednym dochodzi do zapłodnienia plemnikiem z nierozdzieloną parą chromosomów XY, w innych dwóch do zapłodnienia innym plemnikiem, o prawidłowym kariotypie, przy czym jeden posiada chromosom Y, drugi X. W tych trzech światach osobniki dożywają tzw. wieku rozrodczego, ale jeden gamet nie produkuje, drugi produkuje plemniki, trzeci jajeczka.

O czym jest moje gadanie? O przyczynach tego, że w wyniku zapłodnienia konkretnej komórki jajowej powstał osobnik z zespołem Klinefeltera o kariotypie 47, XXY i o tym, że w ramach tego całego gadania o możliwych światach można wyobrazić sobie dwa, w których nie mamy do czynienia z przyczyną takiego stanu rzeczy, a efekt w postaci gamet produkowanych przez osobniki w tych dwóch możliwych światach pokazuje, że ten Twój "gametyzm" nie radzi sobie z tą sytuacją.


Zawsze możesz podać alternatywną przyczynę do usunięcia w tej kategorii osób z zespołem Klinefeltera, o jakiej mowa, a więc wreszcie przejść do konkretów. Śmiało!

A i jeszcze, skoro mówisz o przyczynie, to powinieneś zdawać sobie sprawę z tego, że ustalanie związków przyczynowych wymaga zbadania relacji między wartościami zmiennej zależnej i niezależnej, do czego nie wystarczy jeden, konkretny przypadek, tylko wiele, przy zachowaniu klauzuli ceteris paribus. Także dlatego to czepianie się, że "to nie byłby ten sam osobnik", jest nie na miejscu. Możemy tylko mówić o kategorii przypadków, której ma dotyczyć reguła. Reguły nie ustala się dla jednego, konkretnego zdarzenia.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#82
E.T. napisał(a): Zawsze możesz podać alternatywną przyczynę do usunięcia w tej kategorii osób z zespołem Klinefeltera, o jakiej mowa, a więc wreszcie przejść do konkretów. Śmiało!
Z chęcią bym podał, ale obawiam się, że ten śmieć tego nie zniesie i usunie lub okroi post. Jednak zawsze możesz zajrzeć do książek, osoby z tą przypadłością to mężczyźni i to nie kontrowersyjna kwestia.
[Obrazek: Q9ivW9M.png]
PS: Naruszenie punktu I.9 skutkuje ostrzeżeniem wartym 10 punktów. Rób co do ciebie należy, cieciu. Możesz jeszcze dorzucić za "obrażanie" moderacji, o ile się da mieć >25 na koncie.

Użytkownik otrzymał ostrzeżenie za ten post. Powod: Umieszczanie uwag do moderacji poz wątkiem
Odpowiedz
#83
Stoik napisał(a): Z chęcią bym podał, ale obawiam się, że ten śmieć tego nie zniesie i usunie lub okroi post.

Nie rżnij głupa nie rozumiejącego, że Zefciowi chodzi właśnie o unikanie odpowiedzi, co znowu robisz pieprząc o tych obawach.

Lecisz z tą alternatywą! Albo wyrzucamy Twój "gametyzm" na śmietnik. Konkrety panie, konkrety!

Jakoś zdążyłem przeczytać Twoje pierdolety o software i hardware, więc i tym razem może się udać.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#84
E.T. napisał(a): Zefciowi
zEFCIOWI*
E.T. napisał(a): Jakoś zdążyłem przeczytać Twoje pierdolety o software i hardware, więc i tym razem może się udać.
Jak zdążyłeś to sam mógłbyś odpowiedzieć na pytania (tak naprawdę nie potrzeba do nich dwóch doktoratów, to był żart!).
Odpowiedz
#85
Stoik napisał(a): Jak zdążyłeś to sam mógłbyś odpowiedzieć na pytania (tak naprawdę nie potrzeba do nich dwóch doktoratów, to był żart!).

Owszem, przeczytałem ten bełkot, na który odpowiedzieć nie potrafię. Przejdziesz do konkretów, to odpowiem.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#86
E.T. napisał(a): Owszem, przeczytałem ten bełkot, na który odpowiedzieć nie potrafię.
Skoro prostych analogii nie kumasz, to nie oczekuj, że logikę modalną dasz radę.
Odpowiedz
#87
Stoik napisał(a): Skoro prostych analogii nie kumasz, to nie oczekuj, że logikę modalną dasz radę.
Smutek. I wciąż nic konkretnego o przyczynie niewytwarzania gamet, która miałaby zostać usunięta, odsłaniając płeć osobników z zespołem Klinefeltera, 47, XXY.

Czyli "gametyzm" do kosza.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#88
E.T. napisał(a): I wciąż nic konkretnego o przyczynie niewytwarzania gamet
Jest nią brak spermatogenezy, ale jak chcesz to możesz iść w łańcuchu przyczyn i skutków aż do Wielkiego Wybuchu. Wtedy poczujesz, że sprowadziłeś gametyzm do absurdu, a jak wiadomo feels > reals. Uśmiech
Odpowiedz
#89
lumberjack napisał(a): Po prostu odpierdolta się od ludzi. Niech każdy żyje jak chce o ile nie szkodzi innym. Wkurza mnie strasznie, że tyle różnych grup wierzących w te swoje światopoglądy próbuje narzucać całej reszcie swój punkt widzenia i swoje zdanie.
Ale przecież jesteś od urodzenia poddawany wpływom najróżniejszych światopoglądów i ideologii i są one narzucane z różnym skutkiem (jak każdemu z nas). Nie da się od tego uciec, tym bardziej, że nie jesteśmy w jakimś optymalnym punkcie historii, która zakończyła się happy endem i teraz wszyscy mogą żyć długo i szczęśliwie. I fakt, że tych ludzi nie jest za dużo nie oznacza, że można ich olać i problemy pozamiatać pod dywan. Chyba nie powiesz, że  w Polsce ludziom ze środowiska LGBT żyje się normalnie z takim negatywnym nastawieniem władzy i wielu różnych mediów kreujących atmosferę wrogości, która promieniuje na dużą część społeczeństwa. Przez to widzimy reakcje i protesty tych mniejszości, jedne mądrzejsze a inne może mniej natomiast w demokratycznym kraju w taki sposób walczy się o swoje prawa.
Odpowiedz
#90
ZaKotem napisał(a): Komuniści mają tę tradycję zaledwie od stu lat, konserwatyści co najmniej od tysiąca - czemu więc na zasadzie pierwszeństwa nie nazywasz komunistów ateistycznymi prawakami? Ciekawi mnie twoja nomenklatura. Czy Bismarck był lewakiem? A car Mikołaj II?

No masz rację. Zamordystów powinno się nazywać po prostu zamordystami. U mnie podział jest nie na linii prawactwo-lewactwo tylko wolność-zamordyzm.

Po prostu najwięcej prób narzucenia i realizacji swoich poglądów za pośrednictwem Kapitana Państwo widzę w lewactwie właśnie, chociaż pis dowiódł, że prawactwo też umie zrobić swoje. Nawet bardziej niż klasyczne lewactwo.

ZaKotem napisał(a): Wiadomo to z losów państw - a może należałoby powiedzieć: dużych obszarów na Ziemi, w których ludzie nie musieli każdego miesiąca, dnia i roku oddawać Kapitanowi Państwo horrendalnej części swoich zarobków.

Dokładnie. Też uważam, że gospodarczo należy iść w ślady Singapuru:

Cytat:Jest miejsce, gdzie ustawodawca wspiera przedsiębiorców liberalnym prawem, lecz nie ma pobłażania nawet dla drobnych wykroczeń. Korupcja praktycznie tu nie istnieje, a podatki, w porównaniu do tych które płacimy w kraju, wynoszą grosze. Singapur - zwany Azją dla początkujących, to kraj, w którym pod wieloma względami jest lepiej niż w Polsce.

[...]Na uwagę zasługuje podejście rządu do przedsiębiorców. Singapur ma opinię jednego z najatrakcyjniejszych rajów podatkowych, a to za sprawą ściśle przestrzeganych przepisów o tajemnicy bankowej. Państwo nie udziela informacji o kontach, nie stosuje też wielu klauzul międzynarodowej wymiany informacji bankowych, a prawo bankowe jest bardzo liberalne w stosunku do banków prywatnych, funduszy hedgingowych i trustów nieruchomościowych.

[...]Podatki w Singapurze l w Polsce
PIT 0%, 3,5% do max. 20%  l 18%, 32%
CIT 0%, 4,25% do max. 17% l19%
VAT 7%                                   l 23%

[...]Podatek od firm jest progresywny z zastosowaniem ulg dla nowych przedsiębiorstw, ponieważ rząd Singapuru docenia ich znaczenie dla rozwoju gospodarki. Nowy przedsiębiorca w ciągu pierwszych trzech lat działalności z zysku nieprzekraczającego 100 tys. dolarów singapurskich (około 250 tys. złotych) zapłaci...zero procent podatku. Dla już funkcjonujących firm minimalna stawka podatku to 4,25%, a maksymalna - 17%.

Podatek VAT wynosi 7%, przy czym nie dotyczy towarów eksportowanych za granicę. Podatek od nieruchomości wynosi 10% - uzasadnieniem takiej polityki jest niewielka powierzchnia wyspy.

W Singapurze nie ma płacy minimalnej. Podatek dochodowy od osób fizycznych również ustalany jest progresywnie, przy zastosowaniu rożnych ulg. Osoby zarabiające najmniej (odpowiednik 50 tys. złotych rocznie) nie płacą podatku. Najniższa stawka PIT wynosi 3,5 procent, najwyższa - 20 procent, dla dochodów powyżej 320 tys. dolarów singapurskich.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Lepiej-...87617.html

Moszna? Moszna.

Później przeniosę część dyskusji do innego tematu bo tutej już duży oftop się z tego zrobił.

Osiris napisał(a): Ale przecież jesteś od urodzenia poddawany wpływom najróżniejszych światopoglądów i ideologii i są one narzucane z różnym skutkiem (jak każdemu z nas).

Ale nie były narzucane prawnie, a tu nagle się okazuje, że kobiety nie mogą już w skrajnych sytuacjach dokonać aborcji. Takie coś mnie wkurza.

Albo, że ZUS jest obowiązkowy, a potem i tak idzie się prywatnie do lekarza.

Albo te unijne normy emisji CO2. Co to komu da w skali globalnej? Jajco. A w skali lokalnej drogie samochody.

Itp. Itd.

Osiris napisał(a): I fakt, że tych ludzi nie jest za dużo nie oznacza, że można ich olać i problemy pozamiatać pod dywan. Chyba nie powiesz, że  w Polsce ludziom ze środowiska LGBT żyje się normalnie z takim negatywnym nastawieniem władzy i wielu różnych mediów kreujących atmosferę wrogości, która promieniuje na dużą część społeczeństwa.

Ale ja ich nie olewam i nie chcę im robić pod górkę. Jeśli jakiś facet będzie chciał się uważać za babę to jego sprawa i nic mi do tego. Ale niech nie wymaga ode mnie, że przyjmę jego punkt widzenia, bo nie muszę.

Tak jak sam nikogo nie zmuszam do przyjęcia mojej definicji/mojego sposobu rozumienia lewactwa.

Osiris napisał(a): Przez to widzimy reakcje i protesty tych mniejszości, jedne mądrzejsze a inne może mniej natomiast w demokratycznym kraju w taki sposób walczy się o swoje prawa.

A niech se wszyscy walczą i protestują. Przecież mnie nie irytują protesty ani marsze ani procesje. Niech se ludzie idą na marsze LGBT, marsz niepodległości czy na procesję Bożego Ciała. Na tym polega wolność słowa właśnie.
[/quote]
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#91
lumberjack napisał(a): No to już tłumaczę.

Jestem za wolnym rynkiem i wolnością słowa, a to co nazywam lewactwem jest państwowym zamordyzmem i/lub przymusem. Państwo narzucające wszystkim katolicyzm/ekologię/tolerancję wobec LGBT i uchodźców/nietolerancję wobec LGBT i uchodźców/konserwatyzm/feminizm etc. to dla mnie państwo lewackie.

Dlaczego lewackie? Bo to komuniści i socjaliści mają tradycję przymuszania ludzi do czegoś wbrew ich woli. Do ateizmu, do socjalizmu, do postempu, do walki z nierównościami równając wszystko w dół etc.

"Nasi" katoliccy pisowcy narzucając wszystkim zakaz aborcji i odrzucając aborcyjny kompromis są teistycznymi lewakami. Obyczajowo konserwatyści, a gospodarczo komuchy.

Unijni urzędnicy narzucający wszystkim pojebane normy emisji CO2 zarzynające produkcję normalnych samochodów to zielone debile i lewaki.

Margoty domagające się uznawania ich za kobiety to lewaki.

W skrócie: im więcej wolności gospodarczej, osobistej i słowa tym lepiej dla ludzi i tym dalej od lewactwa.

Do lewaków mam zaś tylko jedną prośbę: odpierdolta się od ludzi i dajta im spokój.

Jak ktoś chce być eko to niech se bogacz kupi dom pasywny i ekoauto. Nie każdy zarabia sryliard pieniędzy.

Jak ktoś chce uznawać Margota za babę to niech se uznaje. A jak ktoś nie chce no to kurwa nie i już. Nie każdy chce w imię postempu robić z siebie idiotę.

Jak ktoś chce być katoliczką rodzącą dzieci bez czaszki lub mózgu to niech sobie będzie, ale od reszty ludzi wara.

Po prostu odpierdolta się od ludzi. Niech każdy żyje jak chce o ile nie szkodzi innym. Wkurza mnie strasznie, że tyle różnych grup wierzących w te swoje światopoglądy próbuje narzucać całej reszcie swój punkt widzenia i swoje zdanie.


Tylko po co nazywasz to lewactwem skoro przejawy tego są zarówno po lewicowej jak i prawicowej stronie. Nie lepiej używać zrozumiałego dla wszystkich zwrotu "zamodryzm". Moim zdaniem Twoja postawa jest nieuczciwa intelektualnie i ociera się o manipulację. Skoro masz na myśli zamordyzm to pisz zamordyzm.



Cytat:A skąd wiesz jak radziliby sobie ludzie gdyby nie musieli każdego miesiąca, dnia i roku oddawać Kapitanowi Państwo horrendalnej części swoich zarobków? Może lepiej by tą kasą zagospodarowali niż urzędnicy? Nie swoje pieniądze łatwo wydawać lekką ręką w dodatku na bardziej ryzykowne lub wprost niepotrzebne niby inwestycje.
Tak by sobie radzili, że spora część z nich kasę by wydała i została bez zabezpieczenia emerytalnego albo opieki zdrowotnej. Można powiedzieć, że to ich problem, ale rodziłoby to duże napięcia społeczne które dotyczyłyby wszystkich. Nieprzypadkowo w USA, którym bliżej do tego modelu żyje się gorzej niż w państwach Europejskich o zbliżonym dochodzie na mieszkańca.




Cytat:Dlatego jestem antypaństwowy. Nie wierzę, że jakiś nowy rząd będzie jakoś dużo bardziej kompetentny. Dalej będzie marnotrawstwo i dojenie koryta. Najlepiej to koryto zmniejszyć.

Zakres spraw, w które wtyka nos KP też jest mega przesadzony. KP praktycznie
zajmuje się już prawie wszystkim i wszystko to robi nijak.

Ale to nie jest problem państwa tylko społeczeństwa. Jakoś istnieją kraje w których samo oskarżenie, że polityk w zaprzyjaźnionych mediach wykupywał sobie pochlebne artykuły prowadzi do jego dymisji. Państwo nie zawsze musi być złe - zależy jak się je zorganizuje.


Cytat:O Szwecji trzeba będzie założyć osobny temat.

Dlaczego.Przecież Szwecja nie jest pojedynczym wyjątkiem takiej organizacji państwa.


Cytat:Możesz uzasadnić czemu demagogia? Co stoi lewakowi na przeszkodzie aby mógł realnie najbardziej jak tylko umie pomóc komuś wobec kogo deklaruje chęć pomocy?

Bo deklarować to można wszystko.

Czyli Twoim zdaniem jak ktoś domaga się zwiększenia nakładów na kulturę to powinien finansować z własnej kieszeni pensję skrzypka w filharmonii?

O ile pamiętam narzekałeś kiedyś na niewystarczającą pomoc dla rodziców dzieci z poważnym stopniem niepełnosprawności, Masz już jakieś z tych dzieci w domu? Duży uśmiech Duży uśmiech


Zresztą to co piszesz to jest kolejny chochoł. Przez "państwo powinno pomóc uchodźcom" mało kto rozumie, że państwo powinno zapewnić im własne mieszkanie, wikt i wyżywienie. Raczej o to, aby ich wpuścić i niech sobie tu żyją.

Zresztą różnie z tą pomocą bywa, w Niemczech kilka tysięcy uchodźców podczas kryzysu migracyjnego znalazło tymczasowe domy wśród członków tamtejszych parafii luterańskich. U nas "lewacy" nie mają okazji się wykazać, bo państwo wywozi z powrotem uchodźców do lasu ale przecież organizują w miarę możliwości akcje pomocy dla nich. Na tyle na ile państwo pozwala.

No i wreszcie mamy aspekt ekonomiczny. 1.5 mld pójdzie na mur, podobna kwota pewnie idzie na utrzymanie tych wszystkich służb na granicy. Za połowę tej kasy dało by się tym ludziom pomóc, wpuścić, zapewnić tymczasowe schronienie - tych niepewnych odesłać do krajów pochodzenia, ci co chcą jechać do niemiec (większość) niech jadą, a reszta niech zostanie i sobie tutaj układa życie jeżeli chce.


Zresztą skoro w naszym pięknym kraju za podwiezienie uchodźcy grozi areszt i nawet 8 lat wiezienia:
https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,2774...=BoxOpImg6

to ciekawe jakie kary grożą za wpuszczenie takiego podczłowieka do domu?
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
#92
Niestety kolejny zwolennik „metafizyki płci” uciekł. Tym razem w bana. Trzeba mu za 2 miesiące przypomnieć, że nie odpowiedział na pytanie, bo to jest naprawdę żałosna technika – robienie obory tylko po to, by dostać bana i się wykręcić od odpowiedzi.

Korzystając z chwili przerwy, zastanówmy się, jaka jest alternatywa zarówno dla „metafizyki płci”, jak i dla koncepcji, że „płeć jest umowna”. Wszak, o ile absurdalność „gametyzmu” dało się łatwo wykazać, to koncepcja, że „w ogóle nie ma związku między kobiecością, a produkcją komórek jajowych” też jest oczywiście głupia.

Jednym z popularnych sposobów myślenia o płci jest teoria „skłonności”. Opiera się ona za spostrzeżeniu, że istnieje korelacja między pewnymi cechami. Tj. osoby z kariotypem XX mają skłonność do posiadania jajników, do produkcji komórek jajowych, do niższego wzrostu, do niższego poziomu testosteronu, mniejszej masy mięśniowej i wreszcie do identyfikowania się jako kobiety. Z kolei osoby z kariotypem XY mają skłonność do posiadania jąder, produkcji plemników, większej masy mięśniowej, wyższego wzrostu i identyfikowania się jako mężczyźni.

Żadna jednak z tych skłonności nie jest 100% implikacją. Czasem spotkamy mężczyznę, który jest niższy od jakiejś kobiety. Lub fizycznie słabszy od jakiejś kobiety. Czasem spotkamy osobę z kariotypem XY, która ma jajniki. Czasem wreszcie spotkamy osobę, która ma pewne biologiczne cechy jednej płci, ale identyfikuje się jako inna płeć. Lub w ogóle ową identyfikację ma „rozmytą”. W takim rozumieniu osoba transseksualna nie różni się wielce od niskiego mężczyzny, czy muskularnej kobiety.

Drugie – mnie osobiście przekonujące podejście, to podejście ewolucyjne. Kobiecość i męskość są ewolucyjnie związane z wytwarzaniem gamet. Dwie płcie dlatego wyewoluowały, aby można było oogamicznie rekombinować geny. Tylko że potem narosło wiele nowych aspektów płciowości, zarówno biologicznych, jak i kulturowych, które są tylko pośrednio, lub w ogóle niezwiązane z rodzajem gamet, jakie się produkuje. Stąd oczekiwanie, że współczesny człowiek ma rozumieć płciowość według norm prekambryjskich jest absurdalne.

Istnieją inne aspekty życia, które są tutaj paralelne. Np. jedzenie powstało ewolucyjnie w celu zaspokojenia potrzeb kalorycznych i budulcowych organizmu. Ale przecież ludzie jedzą także z innych powodów. Ktoś, kto zaprasza znajomych na obiad robi coś, co z perspektywy kalorycznej nie ma sensu. Ale rzadkie są zarzuty, że robi coś „wbrew naturze”. Fakt, że tarczyca wyewoluowała z organu służącego do filtrowania wody morskiej również nie oznacza, że „wbrew naturze” jest jej obecna funkcja. Takie myślenie pozwala nam również sensownie myśleć o wspomnianych już robotnicach owadów społecznych. Formy te ewolucyjnie związane są z formą samicy. Ale pełnią inną funkcję, niż produkcja jaj.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#93
zefciu napisał(a): Np. jedzenie powstało ewolucyjnie w celu zaspokojenia potrzeb kalorycznych i budulcowych organizmu. Ale przecież ludzie jedzą także z innych powodów.

Owe "inne powody" ludzie wymyślają po to, by się nażreć - obiad u znajomych, to czysto zwierzęce wzmacnianie więzi międzyosobniczych w stadzie, połączone z równie zwierzęcym instynktem gromadzenia zapasów energii.

Można by się w trakcie towarzyskiej wizyty wspólnie i towarzysko poiskać, tak jak nasi dzicy kuzyni, lub wesz we włosach poszukać - a jakaż to różnica?
by Rowerex®
Odpowiedz
#94
Rowerex napisał(a): Owe "inne powody" ludzie wymyślają po to, by się nażreć - obiad u znajomych, to czysto zwierzęce wzmacnianie więzi międzyosobniczych w stadzie, połączone z równie zwierzęcym instynktem gromadzenia zapasów energii.
Ale ten pierwszy cel jest jednak ewolucyjnie późniejszy, niż ten drugi. Jak osoba, na której ci zależy zaprasza Cię na przekąskę, to zjesz często mimo że nie jesteś głodny. Zatem czasami cel społeczny żarcia jest dla nas ważniejszy niż czysto fizjologiczny. Tak samo jest z seksem – niby wyewoluował w celu rozmnażania. Ale jednak ludzie się bzykają z innych powodów częściej, niż po to, żeby mieć dzieci.

Cytat:Można by się w trakcie towarzyskiej wizyty wspólnie i towarzysko poiskać, tak jak nasi dzicy kuzyni, lub wesz we włosach poszukać - a jakaż to różnica?
A po co? Ludzie mają swoje rytuały – uściski, buziaczki, small talki, częstowanie się przekąskami, klepanie po plecach itd.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#95
zefciu napisał(a):
Rowerex napisał(a): Owe "inne powody" ludzie wymyślają po to, by się nażreć - obiad u znajomych, to czysto zwierzęce wzmacnianie więzi międzyosobniczych w stadzie, połączone z równie zwierzęcym instynktem gromadzenia zapasów energii.
Ale ten pierwszy cel jest jednak ewolucyjnie późniejszy, niż ten drugi.

Niepożeranie własnego potomstwa, niepożeranie osobników własnego gatunku, to zaczątki życia towarzyskiego - czyli: czy głodny, czy nie głodny, to nowo zrodzonego nie zaatakuje, ani nie zeżre, zeżre co innego i to nawet wspólnie, nawet tylko po to, by pokazać potomstwu jak się je, co jeść, a czego unikać itp - to dość podstawowy i całkiem stary wynalazek ewolucji.

Ludzie z niewiadomego powodu uważają, że są tu jakoś inniejsi i lepsiejsi niż zwierzęta, więc wmawiają sobie, że wszystko sami w swojej genialności wymyślili.

zefciu napisał(a):
Rowerex napisał(a): Można by się w trakcie towarzyskiej wizyty wspólnie i towarzysko poiskać, tak jak nasi dzicy kuzyni, lub wesz we włosach poszukać - a jakaż to różnica?
A po co? Ludzie mają swoje rytuały – uściski, buziaczki, small talki, częstowanie się przekąskami, klepanie po plecach itd.

Nie mają, nie dostali, tylko sobie kulturowo wykształcili. W kulturach izolowanych wykształcały się różne rytuały, a dopiero zglobalizowanie kultur pewne rzeczy zunifikowało.
by Rowerex®
Odpowiedz
#96
Rowerex napisał(a): Ludzie z niewiadomego powodu uważają, że są tu jakoś inniejsi i lepsiejsi niż zwierzęta, więc wmawiają sobie, że wszystko sami w swojej genialności wymyślili.
(…)
Nie mają, nie dostali, tylko sobie kulturowo wykształcili. W kulturach izolowanych wykształcały się różne rytuały, a dopiero zglobalizowanie kultur pewne rzeczy zunifikowało.
Nikt niczego takiego nie sugerował i w ogóle nie wiem, jak to się ma do dyskutowanego tematu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#97
zefciu napisał(a):
Rowerex napisał(a): Ludzie z niewiadomego powodu uważają, że są tu jakoś inniejsi i lepsiejsi niż zwierzęta, więc wmawiają sobie, że wszystko sami w swojej genialności wymyślili.
(…)
Nie mają, nie dostali, tylko sobie kulturowo wykształcili. W kulturach izolowanych wykształcały się różne rytuały, a dopiero zglobalizowanie kultur pewne rzeczy zunifikowało.
Nikt niczego takiego nie sugerował i w ogóle nie wiem, jak to się ma do dyskutowanego tematu.

Dyskusja dotyczy LGBT, czyli tworu kulturowego. Rozmnażanie i ekspansja gatunku Homo Sapiens były jak dotąd niezależne od istnienia tego tworu, więc dyskusja o istnieniu lokalnych kultur w aspekcie LGBT jest jak najbardziej w związku i na temat.
by Rowerex®
Odpowiedz
#98
DziadBorowy napisał(a): Tylko po co nazywasz to lewactwem skoro przejawy tego są zarówno po lewicowej jak i prawicowej stronie. Nie lepiej używać zrozumiałego dla wszystkich zwrotu "zamodryzm". Moim zdaniem Twoja postawa jest nieuczciwa intelektualnie i ociera się o manipulację. Skoro masz na myśli zamordyzm to pisz zamordyzm.

Ale zamordyzm nie brzmi tak fajnie.

Dla lewaków prawicowi zamordyści to faszyści/naziści.

Dla prawaków lewicowi zamordyści to lewaki/komuchy.

Najlepiej byłoby pisać faszyści i lewaki, ale to by pomijało ekologicznych zamordystów. W dodatku moje słowo "ekozjebiści" nie brzmi fajnie. Może "ekonaziści" byłoby ok?

Najlepiej byłoby znaleźć lub wymyślić jakiś czaderski, chwytliwy synonim dla zamordystów, żebym nie musiał wymieniać każdego z osobna.

DziadBorowy napisał(a): Tak by sobie radzili, że spora część z nich kasę by wydała i została bez zabezpieczenia emerytalnego albo opieki zdrowotnej.

Przepraszam, ale to takie pierdu pierdu. Kapitan Państwo zabiera ludziom lwią część zarobków, a daje im w zamian taką emeryturę, że sobie mogą wybrać między jedzeniem i opłaceniem czynszu a jedzeniem i kupnem lekarstw. Opieka zdrowotna leży i kwiczy; nazwałbym ją mimowolną eutanazją ludzi starszych i ciężko chorych.

Po drugie - już ty najlepiej wiesz co by ludzie ze swoją kasą zrobili. Masz chyba jakieś oszczędności i je jakoś inwestujesz, tak? Więc zdradzę ci sekret - nie jesteś jedynym takim rodzynkiem w kraju. A gdybyś miał dwukrotność swojej pensji, to nie wierzę, że byś był w stanie przepultać taką nadwyżkę tylko też by poszła w jakieś inwestycje. I tak samo zrobiłby pierdyliard innych osób.

Przecież ludzie tak robią i to pomimo kłód rzucanych przez KP; pomimo doli, którą trzeba KP odpalić.

DziadBorowy napisał(a): Nieprzypadkowo w USA, którym bliżej do tego modelu żyje się gorzej niż w państwach Europejskich o zbliżonym dochodzie na mieszkańca.

Ok, masz rację. Ale to gorzej nie oznacza źle. Różnice są minimalne:

https://galeria.bankier.pl/p/6/9/2e226e3...-20000.jpg

Różnice są małe, a model USA pozwala USA na dominację w światowej polityce podczas gdy UE może się tylko biernie przyglądać co tam miedzy sobą Chiny i USA uradzą. My możemy być co najwyżej eko.

DziadBorowy napisał(a): Ale to nie jest problem państwa tylko społeczeństwa. Jakoś istnieją kraje w których samo oskarżenie, że polityk w zaprzyjaźnionych mediach wykupywał sobie pochlebne artykuły prowadzi do jego dymisji. Państwo nie zawsze musi być złe - zależy jak się je zorganizuje.

Czy zatem uważasz, że istnieje siła która dobrze je zorganizuje? Jeśli tak to kto? Czy to ktoś nowy, a jeśli ktoś stary, to czemu nie zorganizował dobrze państwa do tej pory?

Bo krytyka PiSu swoją drogą, ale prawo, sadownictwo, służba zdrowia były słabe od zawsze.

DziadBorowy napisał(a): Dlaczego.Przecież Szwecja nie jest pojedynczym wyjątkiem takiej organizacji państwa.

Szwecja musiała chyba przejść inną drogę niż Polska; mieć inne losy kształtujące taki a nie inny charakter społeczeństwa. Nasze państwo jest tak jakby skierowane przeciw społeczeństwu, a nie dla niego.

DziadBorowy napisał(a): Czyli Twoim zdaniem jak ktoś domaga się zwiększenia nakładów na kulturę to powinien finansować z własnej kieszeni pensję skrzypka w filharmonii?

LOL

Przecież tak się właśnie robi kupując bilet na koncert.

A przynajmniej tak powinno być. Niestety zamordyści kulturowi wolą opodatkować mnie i sfinansować muzykę, której nawet nie słucham. Ja żem plugawiec z nizin społecznych i wolę słuchać rapu, rocka etc. a nie filharmonii. I jestem lepszy moralnie, bo nie zdarłbym z ciebie kasy, żeby dać ją jakiemuś raperowi.

DziadBorowy napisał(a): O ile pamiętam narzekałeś kiedyś na niewystarczającą pomoc dla rodziców dzieci z poważnym stopniem niepełnosprawności, Masz już jakieś z tych dzieci w domu? Duży uśmiech

Nie, ale coś tam pomagam. Ze swoich środków, a nie z cudzych.

Typowy lewak natomiast, bogaty bubek z bogatej dzielnicy, domagający się refudżiłekomu, sprowadzi migrantów do ośrodka umiejscowionego w dzielnicy dla mieszkańców niezbyt bogatych; którzy to z nowym towarzystwem będą się musieli użerać. Lewak będzie zadowolony, a konsekwencji swoich decyzji nawet nie poczuje. Poczują je inni.

DziadBorowy napisał(a): Zresztą różnie z tą pomocą bywa, w Niemczech kilka tysięcy uchodźców podczas kryzysu migracyjnego znalazło tymczasowe domy wśród członków tamtejszych parafii luterańskich. U nas "lewacy" nie mają okazji się wykazać, bo państwo wywozi z powrotem uchodźców do lasu ale przecież organizują w miarę możliwości akcje pomocy dla nich. Na tyle na ile państwo pozwala.

No i wreszcie mamy aspekt ekonomiczny. 1.5 mld pójdzie na mur, podobna kwota pewnie idzie na utrzymanie tych wszystkich służb na granicy. Za połowę tej kasy dało by się tym ludziom pomóc, wpuścić, zapewnić tymczasowe schronienie - tych niepewnych odesłać do krajów pochodzenia, ci co chcą jechać do niemiec (większość) niech jadą, a reszta niech zostanie i sobie tutaj układa życie jeżeli chce.

To co się dzieje obecnie na granicy jest chujowe pod każdym względem. Ja pisałem o tym co się działo jeszcze parę lat temu.

To co piszesz też nie jest rozsądne. W dobie covida takie wędrówki ludów piknie rozsieją nieznane mutacje w nowych miejscach.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#99
lumberjack napisał(a): Ale nie były narzucane prawnie, a tu nagle się okazuje, że kobiety nie mogą już w skrajnych sytuacjach dokonać aborcji. Takie coś mnie wkurza.

Albo, że ZUS jest obowiązkowy, a potem i tak idzie się prywatnie do lekarza.
Kwestia aborcji to nakaz prawny oparty na światopoglądzie prawicowym natomiast ZUS to nieudany i nieudolnie przeprowadzony eksperyment. Co nie znaczy, że idea ubezpieczeń społecznych jest zła sama w sobie. 
Cytat:Albo te unijne normy emisji CO2. Co to komu da w skali globalnej? Jajco. A w skali lokalnej drogie samochody.
Kiedy jadę rowerem za starym, smrodzącym samochodem to normy emisji CO2 mają dla mnie duże znaczenie. 
Cytat:Ale ja ich nie olewam i nie chcę im robić pod górkę. Jeśli jakiś facet będzie chciał się uważać za babę to jego sprawa i nic mi do tego. Ale niech nie wymaga ode mnie, że przyjmę jego punkt widzenia, bo nie muszę.
Przecież nikt od Ciebie tego nie wymaga. I w ogóle żadne państwo tego nie wymaga. 
Cytat:Tak jak sam nikogo nie zmuszam do przyjęcia mojej definicji/mojego sposobu rozumienia lewactwa.

Rzekome lewactwo pisu to nic innego, jak populistyczne kupowanie głosów za pomocą zapomóg. Nie ma wiele wspólnego ze światopoglądem prezentowanym przez pisowskich aparatczyków. 
Cytat:A niech se wszyscy walczą i protestują. Przecież mnie nie irytują protesty ani marsze ani procesje. Niech se ludzie idą na marsze LGBT, marsz niepodległości czy na procesję Bożego Ciała. Na tym polega wolność słowa właśnie.
No i sobie idą. Różnica polega na tym, że procesje Bożego Ciała funkcjonują od zawsze bezproblemowo tymczasem przy wielu marszach LGBT mamy do czynienia z reakcją skrajnej prawicy, która często przeradza się w słowne i fizyczne przejawy agresji, również ze strony polityków i hierarchów. Nie można porównywać tych dwóch form społecznej aktywności w Polsce.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Najlepiej byłoby znaleźć lub wymyślić jakiś czaderski, chwytliwy synonim dla zamordystów, żebym nie musiał wymieniać każdego z osobna.

A dlaczego wymyślać jakąś nowomowę a nie po prostu nazywać rzeczy po imieniu?


Cytat:Przepraszam, ale to takie pierdu pierdu. Kapitan Państwo zabiera ludziom lwią część zarobków, a daje im w zamian taką emeryturę, że sobie mogą wybrać między jedzeniem i opłaceniem czynszu a jedzeniem i kupnem lekarstw. Opieka zdrowotna leży i kwiczy; nazwałbym ją mimowolną eutanazją ludzi starszych i ciężko chorych.

Składka zdrowotna w Polsce jest zbyt mała. Praktycznie w całej Europie jest wyższa. Z pustego to i Salomon nie naleje. A co do emerytur to za 1000 złotych wpłaconych do ZUS otrzymasz (przynajmniej na ten moment) wyższą emeryturę niż za 1000 złotych wpłaconych do OFE. Oczywiście część osób inwestując samodzielnie mogłaby uzyskać jeszcze lepszy wynik ale była by to zdecydowana mniejszość bo wcale to nie jest takie łatwe.

Zasadniczo w tak w przypadku emerytur jak i służby zdrowia otrzymujesz mniej więcej to za co płacisz. Jasne, że są tam też nieprawidłowości i dało by się to i owo usprawnić. Ale rewolucji by to nie przyniosło. Aby było znacząco lepiej państwo musiało by dać więcej kasy "ze swoich" A to byłoby przecież lewackie,.



Cytat:Po drugie - już ty najlepiej wiesz co by ludzie ze swoją kasą zrobili. Masz chyba jakieś oszczędności i je jakoś inwestujesz, tak? Więc zdradzę ci sekret - nie jesteś jedynym takim rodzynkiem w kraju. A gdybyś miał dwukrotność swojej pensji, to nie wierzę, że byś był w stanie przepultać taką nadwyżkę tylko też by poszła w jakieś inwestycje. I tak samo zrobiłby pierdyliard innych osób.

Ale przecież mamy doskonały przykład co ludzie robiliby z nadmiarową kasą: 500+ . Większość wydaje ją na bieżącą konsumpcję, podczas gdy beneficjenci tego programu mają chyba najlepszą na ten moment opcję inwestycyjną z tych bez żadnego ryzyka: Rodzinne Obligacje Skarbowe. Cieszą się one znikomym zainteresowaniem, mimo, iż realnie są w stanie pokonać obecną inflację. Co do reszty - mamy świetne opcje inwestycyjne IKE i IKZE pod kątem emerytury- również korzysta z nich jakaś śmieszna garstka, PPK - który jest kolejnym dobrym produktem emerytalnym - zapisało się jakieś 20% uprawnionych.
Więc na prawdę nie widzę powodów do optymizmu. Spora część ludzi kasę by zwyczajnie przepultała.

Ja nie twierdzę, że robiliby tak wszyscy - ale wystarczyłoby aby tak zrobiło 20-30% abyśmy mieli gotową receptę na ogromne niepokoje społeczne.

Inna sprawa, ile zostałoby z tej nadwyżki gdyby trzeba było sobie opłacić za nią wszystko co jest obecnie finansowane z budżetu - ot chociażby edukacja i leczenie zjadło by jej sporą część.


Cytat:A przynajmniej tak powinno być. Niestety zamordyści kulturowi wolą opodatkować mnie i sfinansować muzykę, której nawet nie słucham. Ja żem plugawiec z nizin społecznych i wolę słuchać rapu, rocka etc. a nie filharmonii. I jestem lepszy moralnie, bo nie zdarłbym z ciebie kasy, żeby dać ją jakiemuś raperowi.

Są obszary w których wolny rynek nie wystarcza. Kultura wyższa należy być może do jednego z takich obszarów. Bez tego może się okazać, że społeczeństwu zostaną tylko raperzy czy inne Zenki Martyniuki. Co będzie oznaczać znaczące zmniejszenie kapitału kulturowego tego społeczeństwa - a konsekwencją tego będzie zubożenie materialne. Bo kapitał kulturowy społeczeństwa w obecnych czasach przekłada się wprost na osiągane przez społeczeństwo wyniki ekonomiczne.


Cytat:Różnice są małe, a model USA pozwala USA na dominację w światowej polityce podczas gdy UE może się tylko biernie przyglądać co tam miedzy sobą Chiny i USA uradzą. My możemy być co najwyżej eko.

A co ma z tej dominacji ta część amerykanów, która nie ma ani ubezpieczenia zdrowotnego, ani szans na emeryturę, ani nawet wynegocjowanego urlopu z pracodawcą? Lepiej Ci od tego, że Kaczyński będzie kupował teraz czołgi i zwiększał armię?

Cytat:Czy zatem uważasz, że istnieje siła która dobrze je zorganizuje? Jeśli tak to kto? Czy to ktoś nowy, a jeśli ktoś stary, to czemu nie zorganizował dobrze państwa do tej pory?

Tą siłą oddolną jest społeczeństwo. Nie dlatego mamy chujowe państwo bo mamy chujowych polityków, ale dlatego, że mamy chujowe społeczeństwo pozwalające im na to co robią.

Cytat:Szwecja musiała chyba przejść inną drogę niż Polska; mieć inne losy kształtujące taki a nie inny charakter społeczeństwa. Nasze państwo jest tak jakby skierowane przeciw społeczeństwu, a nie dla niego.

Ale nasze państwo z tym nastawieniem jest w Europie jednak wyjątkiem.
Nawet Czechy tak nie działają.



[





Cytat:Nie, ale coś tam pomagam. Ze swoich środków, a nie z cudzych.

No i "lewacy" coś tam pomagają uchodźcom. Ze swoich środków, a nie cudzych,


Cytat:Typowy lewak natomiast, bogaty bubek z bogatej dzielnicy, domagający się refudżiłekomu, sprowadzi migrantów do ośrodka umiejscowionego w dzielnicy dla mieszkańców niezbyt bogatych; którzy to z nowym towarzystwem będą się musieli użerać. Lewak będzie zadowolony, a konsekwencji swoich decyzji nawet nie poczuje. Poczują je inni.

Aha, Czyli dalej będziesz walczył z chochołem w postaci wymyślonego przez siebie lewaka, który nic nie robi. I będziesz ignorował wszystkie prywatne akcje pomocy uchodźcom zbiórki pieniędzy, zawożenie jedzenia i lekarstw, wolontariat, deklaracje o chęci przyjęcia uchodźców:
https://noizz.pl/spoleczenstwo/biznesmen...ce/rjxxtnm


Tak sobie wymyśliłeś, że jest zatem tak jest?

Zresztą sęk w tym, że skala problemu jest tu zbyt duża aby za pomocą prywatnej inicjatywy dało się go rozwiązać.


Cytat:To co się dzieje obecnie na granicy jest chujowe pod każdym względem. Ja pisałem o tym co się działo jeszcze parę lat temu.

To co się dzieje na granicy i w jaki sposób państwo reaguje na ten kryzys jest wprost konsekwencją tego, że spora część społeczeństwa na to co się działo parę lat temu reagowała podobnie do Ciebie.



Cytat:To co piszesz też nie jest rozsądne. W dobie covida takie wędrówki ludów piknie rozsieją nieznane mutacje w nowych miejscach.




W czasach masowej turystyki, lotów między kontynentalnych, globalizacji takie wędrówki ludów są bez najmniejszego znaczenia jeżeli chodzi o covid.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości