Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stephen Hawking - Czy istnieje Bóg?
#1
Dzień dobry

Właśnie zacząłem czytać pośmiertnie wydaną książkę S. Hawkinga "Brief answers to big questions"
Czyli krótkie odpowiedzi na podstawowe pytania w luźnym tłumaczeniu.
Dla mnie to rewelacja i chciałbym się podzielić wyrywkowymi cytatami.
Tekst w załączniku.

hmm nie widzę załącznika to może link

https://tinyurl.com/jm49xtp8
Odpowiedz
#2
Ale co z tego zrozumiałeś?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#3
Jakbyś przekreślił ten krzyż w awatarze podwójnie, to wtedy byłby krzyżyk na krzyżu :p
I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
#4
atei58 napisał(a): Dzień dobry

Właśnie zacząłem czytać pośmiertnie wydaną książkę S. Hawkinga "Brief answers to big questions"
Czyli krótkie odpowiedzi na podstawowe pytania w luźnym tłumaczeniu.
Dla mnie to rewelacja i chciałbym się podzielić wyrywkowymi cytatami.
Tekst w załączniku.

hmm nie widzę załącznika to może link

https://tinyurl.com/jm49xtp8

Co ma być  w tym linku?
Wedlug mnie Hawking był  scjentystą. Do tej pory nie interesował mnie. Nie oglądałam  nawet uwaznie filmu o nim.
W tej chwili trafiłam na bardzo  ciekawy link, tekst został napisany po jego śmierci.
https://deon.pl/wiara/wiara-i-spoleczens...wca,471650

Twój  post sprawił, że  zaciekawiła mnie jego sylwetka i poglądy.

Hawking twierdzi: "Tradycyjnie rzecz ujmując, są to pytania z obszaru filozofii, ale dziś filozofia jest martwa, nie nadąża za rozwojem współczesnej nauki, zwłaszcza fizyki. To uczeni niosą obecnie znicz odkrycia w naszych poszukiwaniach wiedzy” .

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem fizyka zdecydowanie.
Odpowiedz
#5
atei58 napisał(a): Dla mnie to rewelacja i chciałbym się podzielić wyrywkowymi cytatami.
Tekst w załączniku.
Wypadałoby jednak jakoś ten cytat skomentować. Zachęcić nas jakoś do dyskusji.

Brainless napisał(a): Jakbyś przekreślił ten krzyż w awatarze podwójnie, to wtedy byłby krzyżyk na krzyżu :p
Nie ma to jak zachęcić nowego, co Duży uśmiech

geranium napisał(a): Hawking twierdzi: "Tradycyjnie rzecz ujmując, są to pytania z obszaru filozofii, ale dziś filozofia jest martwa, nie nadąża za rozwojem współczesnej nauki, zwłaszcza fizyki. To uczeni niosą obecnie znicz odkrycia w naszych poszukiwaniach wiedzy” .

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem fizyka zdecydowanie.
A możesz jakoś swoją niezgodę uzasadnić? Prawdą jest, że „coś jest” w tym stwierdzeniu. Fizyka kwantowa wszak tak mocno przeorała nasze rozumienie rzeczywistości, że całą tradycyjną ontologię możemy posmarować smalcem i dać psu.

Wracając do rozważania Hawkinga – nie widzę, dlaczego fakt istnienia niezmiennych praw przyrody ma sprawiać, że „nie ma miejsca dla Boga”. Pod warunkiem, że nie są to prawa deterministyczne, oczywiście.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#6
zefciu napisał(a):
atei58 napisał(a):Dla mnie to rewelacja i chciałbym się podzielić wyrywkowymi cytatami.
Tekst w załączniku.
Wypadałoby jednak jakoś ten cytat skomentować. Zachęcić nas jakoś do dyskusji.

Brainless napisał(a):Jakbyś przekreślił ten krzyż w awatarze podwójnie, to wtedy byłby krzyżyk na krzyżu :p
Nie ma to jak zachęcić nowego, co Duży uśmiech

geranium napisał(a):Hawking twierdzi:  "Tradycyjnie rzecz ujmując, są to pytania z obszaru filozofii, ale dziś filozofia jest martwa, nie nadąża za rozwojem współczesnej nauki, zwłaszcza fizyki. To uczeni niosą obecnie znicz odkrycia w naszych poszukiwaniach wiedzy” .

Nie zgadzam  się z tym stwierdzeniem fizyka zdecydowanie.
A możesz jakoś swoją niezgodę uzasadnić? Prawdą jest, że „coś jest” w tym stwierdzeniu. Fizyka kwantowa wszak tak mocno przeorała nasze rozumienie rzeczywistości, że całą tradycyjną ontologię możemy posmarować smalcem i dać psu.

Wracając do rozważania Hawkinga – nie widzę, dlaczego fakt istnienia niezmiennych praw przyrody ma sprawiać, że „nie ma miejsca dla Boga”. Pod warunkiem, że nie są to prawa deterministyczne, oczywiście.
Dlaczego uważasz, że determinizm powinniśmy już wyrzucić do kosza?
Możesz to uzasadnić. Piszę tu krótko bo jestem kobietą i mam mnóstwo innych zajęć. Nawet gdybym ich nie miała facet jest zaniepokojony gdy kontaktuję się ze światem, nawet wirtualnym. Czaisz??

Pewnie nie.
Odpowiedz
#7
geranium napisał(a): Dlaczego uważasz, że determinizm powinniśmy już wyrzucić do kosza?
Niczego takiego nie napisałem. Jakoś po łebkach czytasz. To co MK wrzuciła do kosza nazywa się „lokalny realizm”. Jedną z interpretacji MK jest tzw. „superdeterminizm”. Jest to intepretacja, która (ogólnie mówiąc) mówi, że cząstka „wie”, jak ustawimy za chwilę aparat pomiarowy. Czyli np. foton startujący z powierzchni słońca ma zdeterminowany spin, bo zdeterminowane jest też, pod jakim kątem przechylisz głowę za 8 minut.

Możliwa jest też interpretacja taka, że ani foton nie ma zdeterminowanego spinu, ani Ty nie jesteś zdeterminowana w swoim ustawieniu głowy.

Natomiast interpretacje, które mówią, że foton ma zdeterminowany spin, ale Ty masz wolność, jak ustawisz głowę – te trzeba wywalić do kosza. Są niezgodne z obserwacjami

Cytat:Nawet gdybym ich nie miała facet jest zaniepokojony gdy kontaktuję się ze światem, nawet wirtualnym.
Polecam poważną rozmowę z tym facetem.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#8
zefciu napisał(a):
geranium napisał(a):Dlaczego uważasz, że determinizm powinniśmy już wyrzucić do kosza?
Niczego takiego nie napisałem. Jakoś po łebkach czytasz. To co MK wrzuciła do kosza nazywa się „lokalny realizm”. Jedną z interpretacji MK jest tzw. „superdeterminizm”. Jest to intepretacja, która (ogólnie mówiąc) mówi, że cząstka „wie”, jak ustawimy za chwilę aparat pomiarowy. Czyli np. foton startujący z powierzchni słońca ma zdeterminowany spin, bo zdeterminowane jest też, pod jakim kątem przechylisz głowę za 8 minut.

Możliwa jest też interpretacja taka, że ani foton nie ma zdeterminowanego spinu, ani Ty nie jesteś zdeterminowana w swoim ustawieniu głowy.

Natomiast interpretacje, które mówią, że foton ma zdeterminowany spin, ale Ty masz wolność, jak ustawisz głowę – te trzeba wywalić do kosza. Są niezgodne z obserwacjami

Cytat:Nawet gdybym ich nie miała facet jest zaniepokojony gdy kontaktuję się ze światem, nawet wirtualnym.
Polecam poważną rozmowę z tym facetem.
Ok.
"W  modelu Hartle’a–Hawkinga, w odróżnieniu od modelu standardowego, według którego Wszechświat albo istnieje wiecznie, albo rozpoczął się od osobliwości, w kwantowej teorii grawitacji pojawia się trzecia możliwość: czasoprzestrzeń może być skończona, ale pozbawiona osobliwości. Hawking wyraża to następująco: „Można powiedzieć: «warunkiem brzegowym dla Wszechświata jest brak brzegów». Taki Wszechświat byłby całkowicie samowystarczalny i nic z  zewnątrz nie mogłoby nań wpływać. Nie mógłby być ani stworzony, ani zniszczony. Mógłby tylko BYĆ”.
Z filozoficznego punktu widzenia model Hartle’a–Hawkinga Wszechświata bez brzegów można zapewne uznać za realizację modelu eternalistycznego (parmenidesowego) – jest to koncepcja „bezczasowej” czasoprzestrzeni (ang. timeless space-time)."

Nie zrozumiałam Twojej wypowiedzi. Sądzę, że cokolwiek stwierdził Hawking, nie dał odpowiedzi na temat istnienia BOGA, tylko tyle na dziś chciałam napisać.
Co do determinizmu i indeterminizmu, wrócę do tematu.
Co do faceta, przypadek beznadziejny, ale to nie na temat.
Myślę tak już na boku, że być może Hawking jest tak sławny bo prawie nikt go nie rozumie. Chyba, że Sofeicz Duży uśmiech  Oczko

Książka "Krótka historia czasu" jest dostępna w Internecie i wydaje się napisana dosyć prosto.
Jak ją przeczytam, być może wrócę do tematu.

Poza tym mam taką swoją własną fideistyczną teorię: albo się wierzy albo nie. Dowody i uzasadnienia to sprawa drugoplanowa. Nieśmiały
Odpowiedz
#9
Kiedyś poełniłem wątek, gdzie starałem się pożenić teizm i ateizm.
I tam właśnie postawiłem tezę, że to co je łączy, to nieprzekraczalna tajemnica.
Teista pisze o tajemniczym Pierwszym Poruszycielu, a Hawking-scjentysta pisze o tajemniczym creatio ex nihilo, o którym możemy tylko spekulować.
Wg Hawkinga ten PP nie miał czasu przed stworzeniem przez siebie czasu na zrobienie czegokolwiek.
A co u diabła miało ten czas przed powstaniem czasu w ujęciu scjentystycznym?
Dość podobne, pomimo różnic doktrynalnych.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#10
Sofeicz napisał(a): I tam właśnie postawiłem tezę, że to co je łączy, to nieprzekraczalna tajemnica.
Nieprzekraczalna granica jest jedynym wyjściem, jeśli nie chcemy rozumować kołowo.
Cytat:Wg Hawkinga ten PP nie miał czasu przed stworzeniem przez siebie czasu na zrobienie czegokolwiek.
A co u diabła miało ten czas przed powstaniem czasu w ujęciu scjentystycznym?
Ale przecież Hawking nie twierdzi, że coś miało, tylko że pewna koncepcja wieczności jest sprzeczna wewnętrznie.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#11
Andrzej Łukasik sklasyfikował różne  teorie dotyczące powstania wszechświata. Fragment jego pracy zacytowałam powyżej.

Tu krótkie wyjaśnienie modelu Hawkinga -Hartleya:

https://www.kwantowo.pl/2018/05/11/model...a-hartlea/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości