Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na kogo byście zagłosowali
#81
Cytat: Tak — no to porównajmy taką socjalistyczną Szwecję z taką socjalistyczną Koreą Północną.
Jeden z tych krajów ma wysokie podatki, drugi nie ma w ogóle podatków.
W jednym z tych krajów środki produkcji są w większości prywatne, w drugim — państwowe.
W jednym z tych krajów jest daleko idący nacisk na osobiste wolności, w drugim — zamordyzm.
W jednym z tych krajów ludzie nawet w więzieniu mają zapewniony wysoki (jak na światową średnią) standard życia, w drugim czasami przymierają głodem.

No to teraz poproszę o funkcjonalną definicję socjalizmu. Bo tylko z ww. tabelki wynika, że szwedzka kaczka-dziwaczka, nie kwacze, nie wygląda jak kaczka, a nawet nie jest podobna. Zasadniczo wychodzi, że to nie jest w ogóle kaczka. Ma tylko cechę wspólną w postaci dużego nacisku na cele społeczne. I różnica funkcjonowania wynika z narzędzi do egzekwowania wprowadzonych zamysłów uczynienia świata lepszym. W Szwecji jest to pieniądz, w Korei przymus. Taka Polska zaś szuka pieniędzy żeby było jak w Szwecji, ale stosuje przymus do ich zdobycia i przykrywania nieskuteczności więc mamy coś pomiędzy. Przerzucenie troski o własny byt na zewnętrzne siły możliwe jest tylko w państwach o ogromnej poduszce finansowej. I to takiej, która umozliwia pewien, dość spory poziom strat, bez obniżenia jakości usług. Komuny padały zawsze, państwa z przymiotnikiem "socjalistyczne" to dziadostwo, wśród wszystkich rozwiniętych państw socjal działa jako tako w tych najbogatszych, średnio zaludnionych, o specyficznej kulturze. A i to raczej okresowo i falami niż na stałe. Będzie ze 150 lat eksperymentów w tej dziedzinie i jak do tej pory mimo marzeń o szczęśliwości jakoś w większości rejonów nie wytrzymuje dłużej niż kilkadziesiąt lat bez zapaści systemu. A brak równowagi w przepływie środków raczej jest cechą stałą w przekazywaniu instytucjom większości zadań.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#82
Gawain napisał(a): No to teraz poproszę o funkcjonalną definicję socjalizmu.
Panie. Ale to nie do mnie pytanie, tylko do lumbera, który twierdzi, że definicja jest „prosta jak budowa cepa”.

Ja właśnie w powyższym poście krytykuję taką postawę, która nie widzi różnicy między „socjalizmem” państw europejskich, a „socjalizmem”, jaki mamy w państwach z „socjalistyczny” w nazwie. Najgorsze, że chorują na to nie tylko krytycy socjalizmu (bo dla nich taka retoryka jest korzystna), ale także jego zwolennicy.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#83
Gawain napisał(a): No to teraz poproszę o funkcjonalną definicję socjalizmu.

Realny socjalizm, to na odcinku bazy upaństwowienie środków produkcji, a na odcinku nadbudowy monopol partyjny.
The End

No to się chyba taka Szwecja nie załapuje.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#84
Kiedys bylo to prostsze, bo socjalizmem nazywalismy socjalizm typu radzieckiego / chinskiego ( czyli rzadzi szajka ktora przywlaszczyla sobie wszystko w akcie "upanstwowienia srodkow produkcji" i rzadzi srodkami przymusu ) a kraje takie jak skandynawskie czy Beneluxu socjaldemokracjami czyli krajami demokratycznymi z wysokimi podatkami i rozbudowanym systemem pomocy socjalnej i juz nie bylo problemu z rozroznieniem. Dzisiejszy balagan pojeciowy gdzie wszystkich na lewo od Trumpa nazywamy lewakami a wszystkie systemy gospodarcze na lewo od nieistniejacego w rzeczywistosci klasycznego liberalizmu socjalistycznymi to jakas kompletna bzdura.

Oczywiscie nie glosuje w Polsce, ale gdybym to robil to glosowalbym na partie czy koalicje majaca najwieksze szanse na odsuniecie PiS od wladzy uwazajac to za pierwszy krok niezbedny dla naprawy funkcjonowania panstwa. Cala reszta to mniej wazne rzeczy do dogadania pozniej. Z tym ze zdaje sobie sprawe ze odsuniecie PiS od wladzy to krok malenki bo pisostwo w suwerenie tkwi niezmiernie gleboko.
Odpowiedz
#85
DziadBorowy napisał(a): Zważywszy na to jak działa nasza ordynacja zagłosuję na partię, której będzie brakowało najmniej do PIS w sondażach , o ile nie będzie to Konfederacja. Zwyczajna kalkulacja na zasadzie każdy dobry byleby odsunąć PIS od władzy.

Btw. odpowiadając na pytanie zadanie w temacie wątku. To moje podejście jest praktycznie identyczne jak DziadaBorowego. Natomiast pewnie również odmówiłbym głosowania na Lewicę. A więc jedyne opcje to KO, PL2050 albo PSL. W tej kolejności.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#86
DziadBorowy napisał(a): No to niech będzie. W rozbudowanych skandynawskich socjalistycznych państwach opiekuńczych jakość życia jest najwyższa.
Może teraz być?

Nie Uśmiech Bo te państwa nie są socjalistyczne tylko kapitalistyczne co pozwala na udźwignięcie jakichś tam rozwiązań socjalnych. Nie śmiałbym nazwać państwa, w którym nie ma ustalonej pensji minimalnej, państwem opiekuńczym Uśmiech

DziadBorowy napisał(a): Nie takie proste. Mnie przykładowo konieczność zjedzenia schabowego sprawiła by poważny dyskomfort i unieszczęśliwiła.

A gdyby mięcho było wyhodowane syntetycznie?

DziadBorowy napisał(a): Gdy byłem mały oglądałem telewizję, ale raczej były to "Podróże w czasie i przestrzeni" niż "Moda na sukces".

A ja pamiętam jak z babcią oglądałem Pokolenia, Dynastię i Modę na Sukces. Na TVP 5-10-15, Kaczora Donalda, ogólnie filmy Disneya i Looney Tunes. Wszysko to jest to jakaś tam kultura ale żeby pisać o tym jak o misji niesienia edukacji i kultury wyższej? Uśmiech Ciekawi mnie jaka była oglądalność tego co ty oglądałeś Uśmiech

DziadBorowy napisał(a): A co to ma do rzeczy?

A to, że podział na miastowych/wsiowych w szybkim tempie ulega dezaktualizacji.

kmat napisał(a): Bo takie rzeczy można całkiem tanio i byle kim robić. Państwo rozpasane to by se pierdolnęło autostradę z Petersburga do Władywostoka. Ale nie takie numery w ustrojach libertariańskich. W systemie niskich podatków i niskich wydatków wystarcza tylko na to, na co powinno - na resorty siłowe. Reszta się może rozsypać.

A mnie się wydaje, że w Rosji jest olbrzymia ilość olbrzymich przedsiębiorstw państwowych; kasy z podatków i ropy jest wchuj tylko Kapitan Państwo wszystko wsadza w armię i fortuny tych co u koryta.

kmat napisał(a): Po prostu z minarchizmem jest jeden istotny problem. To jest ustrój zaprojektowany. Siadł se jakiś jajogłowy nad arkuszem A4 i uznał, że rozwiązanie najistotniejszych problemów ludzkości da się opisać jakimś prostym zdaniem niezłożonym. Tak było z minarchizmem, socjalizmem, korporacjonizmem, anarchizmem, czy czym tam. Tymczasem ustroje naturalne, jak kapitalizm, feudalizm, czy średniowieczne republiki kupieckie zaprojektowały się same.

No to niech będzie, że jestem kapitalistą. Skrajnym. I dalej będę pisał tak jak piszę.

Z perspektywy kapitalizmu Kapitan Państwo zwiększając zakres swojego wścibiania nosa zwiększa poziom marnotrawstwa pieniędzy.

kmat napisał(a): Dlatego też działały. A ustroje z głowy, czyli z dupy zawsze będą mieć ten sam problem - twórca projektował idealny socjalizm/anarchizm/minarchizm, a w praktyce wychodził nijak niezgodny z intencjami socjalizm/anarchizm/minarchizm realny, który można podziwiać w Wenezueli/Somalii/Rosji.

No i ja jestem za działającym kapitalizmem, a przeciwko socjalizmowi z dupy. Kiedy czytam, że państwa na całym świecie ratują firmy pieniędzmi z dodruku etc. to widzę, że zaczynają się brać za rzeczy zwiększające socjalizm z dupy czyli biedę ludzi, albo jak widzę nasze państwo finansujące TVP to minarchistyczny postulat ucięcia państwowej ośmiornicy kilku macek nasuwa się sam z siebie.

Kontestator napisał(a): To już nawet ostatnio Konfederacja zauważyła, że trzeba regulować korporacje, monopolistów typu Facebook/Meta.

No i takie Chiny też kontrolują np. Googlea, żeby zwykły Chińczyk nie mógł sobie przeczytać co się działo na placu Tian anmen. No jak już nawet Chiny i Konfederacja się na coś godzą to musi być to dobre.

Kontestator napisał(a): Ale jak to? Monopole na wolnym rynku? Co z tym, że prywatny biznes może robić co chce?

A mamy gdzieś wolny rynek? Powinno się wprowadzić jakiś procentowy system określania państw. Bo w każdym jest część kapitalistyczna i część socjalistyczna - ważne jest co w danym państwie bierze górę i w jakich dziedzinach.

Kontestator napisał(a): Czy możemy uznać, że świat jest bardziej skomplikowany niż "państwo wszystko robi zawsze dobrze/źle" lub "wolny rynek zawsze jest najlepszym/nagorszym rozwiązaniem"?

Tak. Jasne, że tak. Jestem też świadom, że jestem postkorwinowym ocipieńcem - skrajnie nieobiektywnym przy ocenie jakości usług świadczonych przez państwo. No i po to dyskutuję aby dostać parę plaskaczów ze strony ludzi podających obiektywne fakty sprowadzające mnie, człowieka będącego pod wpływem Wkurwosanu, na ziemię.

Zefciu, odpiszę jutro.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#87
lumberjack napisał(a): Nie Uśmiech Bo te państwa nie są socjalistyczne tylko kapitalistyczne co pozwala na udźwignięcie jakichś tam rozwiązań socjalnych. Nie śmiałbym nazwać państwa, w którym nie ma ustalonej pensji minimalnej, państwem opiekuńczym Uśmiech

Tak czy siak są to kraje w których Kapitana Państwo jest więcej niż u nas. Z tym, że tam Kapitan Państwo nastawiony jest na to aby być dla ludzi. U nas Kapitan Państwo działa sam dla siebie a ludzie są wyłącznie środkiem który Kapitana Państwo ma utrzymywać.

Cytat:A gdyby mięcho było wyhodowane syntetycznie?

Z ciekawości pewnie bym spróbował. Ale raczej nie wprowadziłbym go do swojej diety. Są smaczniejsze rzeczy niż mięso Oczko

Cytat: Ciekawi mnie jaka była oglądalność tego co ty oglądałeś Uśmiech

W tamtych czasach raczej duża..

Cytat:A to, że podział na miastowych/wsiowych w szybkim tempie ulega dezaktualizacji.


Natomiast podział na tych co wychowali się na kablówce a tych co na chłamie z Polsatu wciąż jest aktualny Duży uśmiech
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
#88
lumberjack napisał(a):
Gawain napisał(a): Może za krótko żyję, ale nie widzę tego. Od lat jest komputer i masa elektroniki w każdym domu, fakt, kto miał wcześnie tą elektronikę ten z reguły ma też dzieci bardziej techniczne, ale teraz? Był efekt początków, przewagi na starcie, fascynacji i szpanu, że dostęp jest i dużo osób na tej drobnej przewadze skorzystało, ale od czasów Cyfrowego Polsatu, taniego Canal+ to wszystko zanikło. Są dostępne w naziemnej kanały naukowe i kulturalne, Galileo leci chyba dalej na okrągło i coś to zmienia? Wygrywa Sylwester Marzeń, Paradokument Szoł, Telenowela Made in Turkey. A i tak to ambitnie, bo wystarczy zajrzeć na YT w zakładkę na czasie XD

Zakładka na czasie jest czymś niezwykle dołującym. Na kilkadziesiąt filmików pojawi się nie wiem, ze dwa albo trochę więcej ambitnych. Tak to mamy tam mega debilne piosenki-hity dla niedojebów, jaranie się "dramami" między jutuberami i jakieś głupie "wsadziłem se 1000 mentosów w dupę - zobacz co się stanie". Co ludzie w głowach mają, że to są najpopularniejsze rzeczy w polskim internecie - nie wiem Smutny

Ja chyba wiem. Te treści są najprostsze w odbiorze, mają szybko dużo odtworzeń, dziecioki to szerują i wuala, dobry kontent ginie w szambie.

Kontestator napisał(a):
DziadBorowy napisał(a): Zważywszy na to jak działa nasza ordynacja zagłosuję na partię, której będzie brakowało najmniej do PIS w sondażach , o ile nie będzie to Konfederacja. Zwyczajna kalkulacja na zasadzie każdy dobry byleby odsunąć PIS od władzy.

Btw. odpowiadając na pytanie zadanie w temacie wątku. To moje podejście jest praktycznie identyczne jak DziadaBorowego. Natomiast pewnie również odmówiłbym głosowania na Lewicę. A więc jedyne opcje to KO, PL2050 albo PSL. W tej kolejności.

Co to się porobiło na tym świecie... W dwóch trzecihc zgadzam się z Kontestatorem XD
Sebastian Flak
Odpowiedz
#89
lumberjack napisał(a): A mnie się wydaje, że w Rosji jest olbrzymia ilość olbrzymich przedsiębiorstw państwowych; kasy z podatków i ropy jest wchuj tylko Kapitan Państwo wszystko wsadza w armię i fortuny tych co u koryta.
Ten kraj ma sto kilkadziesiąt milionów ludzi. Na tym tle to tego państwa i tych pieniędzy jest mało. A za Jelcyna to tam w ogóle był akapowy raj.
lumberjack napisał(a): No to niech będzie, że jestem kapitalistą. Skrajnym
Bez silnego państwa nie ma porządnego kapitalizmu. Tylko rosyjskopodobne dziadostwo.
lumberjack napisał(a): Z perspektywy kapitalizmu Kapitan Państwo zwiększając zakres swojego wścibiania nosa zwiększa poziom marnotrawstwa pieniędzy.
Dowcip polega na tym, że to nie Kapitan Państwo, tylko Kapitan Władza. To trzeba odróżniać.
lumberjack napisał(a): No i ja jestem za działającym kapitalizmem
Bynajmniej Uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości