Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O ateizmie konkretnie
#21
Teista napisał(a): Jeśli Dawkins organizował jakieś iwenty w stylu "Przestań wierzyć w Boga" to oznacza, że sam jest wierzący - i to głęboko.
Co uzasadniasz w ten sposób że… Pamiętaj, że w USA napięcia między religią a nauką są silniejsze niż w Europie.
Cytat:Wierzy mianowicie, że Boga nie ma
Raczej — nie ma powodu wierzyć, że istnieje i dlatego sprzeciwia się tym, którzy swoją wiarę próbują narzucić w miejsce nauki.
Cytat:Biologiem jest tęgim, za to człowiekiem jest takim jak cała reszta, podobnie jak Zefcio.
Może masz poczucie, że Twoja obsesja na moim punkcie mi schlebia. Ale nie. Wkurwia mnie tylko.
Cytat:Izraelici kasowali inne narody, ale jeśli jakiś ktoś lub cały naród chciał z własnej i nieprzymuszonej woli przystąpić do Izraelitów to Oni przyjmowali ich z otwartymi rękoma jako bliźnich - Gibeonici. Innych eksterminowali.
To jakiś żarcik ma być smutny? Od kiedy dobrowolność jest dobrowolnością, jeśli alternatywą jest eksterminacja?

Różnica między judaizmem a chrześcijaństwem nie zasadza się na dobrowolności, tylko na tym, że judaizm jest religią etniczną. Zatem, jeśli chce się wyznawać judaizm, to trzeba stać się też kulturowo Żydem. Dlatego tak przełomowym wydarzeniem w historii chrześcijaństwa było zniesienie obowiązku obrzezania i koszernego żarcia. Choć dziś w chrześcijaństwie to zjawisko też występuje, ale jest uważane za aberrację (filetyzm) i można sobie, przynajmniej, wybrać krąg kulturowy.

Cytat:Muzułmanie postępowali podobnie.
Zupełnie nie. O ile u muzułmanów z dobrowolnością jest różnie, o tyle w przypadku etniczności — podobnie jak w chrześcijaństwie. Narody, które przyjęły Islam dobrowolnie, nie musiały stawać się Arabami.

Cytat:Większość religii nie „misjonowało”.
No bo olbrzymia większość religii, jakie istniały w historii to były religie etniczne.
Cytat:Moim zdaniem – prawdziwy ateista (w sensie niewierzący w ogóle) na nic nie będzie reagował i nie powinien – bo i po co?
Aha. Czyli dobry ateista to taki ateista, który da sobie poderżnąć gardło w imię „prawdziwości” swojego ateizmu.
If a glyphward fails, you can blame it on the will of the Almighty. If your father fails, then it’s his fault.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
#22
Rodica napisał(a): Czemu Bóg nie może być starym, dobrym  poczciwym mędrcem? Ja nie mam się do kogo modlić.

Zara, zara - pierwsze wyobrażenia Jezusa były typu apollińskiego czyli blondwłosego młodzieńca - prawdziwe ciacho.
Dopiero potem nastąpiła jego zeusyfikacja/jowiszofikacja nadająca mu bardziej poważny i srogi charakter.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#23
Cytat:Czemu Bóg nie może być starym, dobrym  poczciwym mędrcem?


A czemu nie ćwiczysz w umyśle otwierania tendencji transcendentnych, nie badasz siebie, tylko szukasz odpowiedzi u ludzi i to na forum ateistycznym?

Z bogiem to akurat jest taka sprawa, że nie jest on według mnie takim ''m. in ludzkim'' bytem, tylko to są takie wielkie siły, z których pochodzą materialne rozmaitości. Tak samo jeśli dany człowiek ma możliwość obcowania z transcendencją jeszcze za życia to musi oznaczać, że sam ma jakąś cząstkę boskości, skoro jest zdolny (ma talent) do oglądania tak 'wysokich' rzeczy.
Odpowiedz
#24
Legend:
Potrzebuję kontaktu z ucielesnioną ranscendencją, czyli trannscendencją posiadającą najbardziej szlachetne ludzkie cechy. Bóg patriarchalny jest dla mnie jak najbardziej obrzydliwym tworem, posiada cechy boskie i cechy męskiego debila, skłonnego do okrucieństwa i przemocy.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#25
Ok. A badanie siebie, tzn. szukanie kontaktu z bogiem poprzez studiowanie istoty siebie samego, swojego wewnętrznego 'ja'?
Odpowiedz
#26
Legend :
Nie wiem, dokładnie co to jest ta cała transcendencja, coś niewyrażalnego słowami, coś nieuchwytnego, nieokreślonego? To nie musi pochodzić od Boga, to po prostu istnieje w mózgu, nie jest oderwane od świata materialnego. Dlatego bardziej jestem skłonna wierzyć w ludzi o boskich cechach niż w samego Boga. Nie wiem czy rozumiesz. Myślę nawet, że były i są bardziej boskie istoty od samego Boga, tego na przyład którego mi dawano na siłę do wierzenia.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#27
Rodica napisał(a): Potrzebuję kontaktu z ucielesnioną ranscendencją

To adoptuj albo kup sobie kota Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#28
Sofeicz:
Wolę misia polarnego. Niedźwiedź to symbol siły, mądrości i poczciwości, koty są przebiegłe i złośliwe.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#29
Tak naprawdę to wiecznie głodna, bezrozumna góra mięsa, która by cię zjadła
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#30
atomick napisał(a): Wasza pycha zostanie w swoim czasie odpowiednio ukarana,
Ale przez kogo? Przez Boga? Bo się wkurzy z powodu pychy i ciśnie grom niczym Zeus? Szczęśliwy

Cytat:chyba, że pojmiecie, że Bóg istnieje i doskonale wie, co wy sądzicie i co się wydarzy. Życie w wierze w Niego jest o wiele piękniejsze i radośniejsze.
No z pewnością wiara we wkurzonego boga musi przynosić radość Szczęśliwy


Jeśli Tobie wiara przynosi radość oznacza to jedną rzecz: służysz dwóm Panom. Palisz dobremu Bogu świeczkę (i to wiara w niego może przynosić radość) i diabłu (kapryśnemu bogowi) ogarek (wiara w tego może dawać co najwyżej Schadenfreude lub masochistyczną satysfakcję). Na zmianę. Na dłuższą metę tak się nie da, daję Ci na to góra jakieś 80 lat Oczko
"Z miłością do szpady, z humorem do tarczy!" ("Szkoła Bogów", Bernard Werber)

Święta Trójca: Bogini-Matka, Córka Boża i Ducha Święta.
Bogini jest istotą prostą, czysto duchową i nie posiada cech płciowych.
Odpowiedz
#31
Rodica napisał(a): atomick:
Cytat:Życie w wierze w Niego jest o wiele piękniejsze i radośniejsze. Nie ma żadnych załamek, depresji czy innych przypadłości ludzi uważających się za mocnych, a tak naprawdę niesamowicie słabych, bo zagubionych i błądzących w nicości.
Wiara w ohydnego brutala, który stanowi wzorzec dla wszystkich facetów miałaby być piękna i radosna? Przecież on nawet nie spał z kobietą, którą zapłodnił, bo gdyby to zrobił ona zostalaby skalana i poniżona jego brutalstwem. Każdy kontakt kobiety z brutalem, powoduje utratę jej godności.

Czemu Bóg nie może być starym, dobrym  poczciwym mędrcem? Ja nie mam się do kogo modlić.
Może,  jeśli  tylko chcesz. Uśmiech
„Ateizm to aroganckie przekonanie o tym, że cały Wszechświat nie został stworzony dla ludzi” M.Nugent
Odpowiedz
#32
geranium napisał(a):
Rodica napisał(a): Ja nie mam się do kogo modlić.
Może,  jeśli  tylko chcesz. Uśmiech

Czy do zawiązania butów też potrzebujesz pozwoleństwa Istoty Nadmiarowej?
To mi wygląda na syndrom wiecznego dziecka.
Życie trzeba brać na klatę, a nie szukać metafizycznych wymówek i tajemniczych pomagierów.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#33
Sofeicz napisał(a): Życie trzeba brać na klatę, a nie szukać metafizycznych wymówek i tajemniczych pomagierów.
Nie bądź taki chojrak. Twoja klata może nie wytrzymać i co wtedy? Uśmiech
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#34
Nie bój nic, moja klata jest twardsza od czasoprzestrzeni Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#35
freeman napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Życie trzeba brać na klatę, a nie szukać metafizycznych wymówek i tajemniczych pomagierów.
Nie bądź taki chojrak. Twoja klata może nie wytrzymać i co wtedy? Uśmiech

Wtedy Bóg i tak nie pomoże.

Żydzi prosili Boga o pomoc jak Hitler palił nimi w piecu i co - dostali jakąś pomoc?

Sprawy trzeba brać w swoje ręce, tak jak to robią Ukraińcy. Bóg i modlitwy mogą tylko (albo aż) pomagać zwiększać morale.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
Odpowiedz
#36
Sofeicz napisał(a): Życie trzeba brać na klatę, a nie szukać metafizycznych wymówek i tajemniczych pomagierów.
Problem w tym, że niejeden teista był twardzielem, a niejeden ateista — miękiszonem. Więc czemu odmawiasz ludziom prawa do wiary?
If a glyphward fails, you can blame it on the will of the Almighty. If your father fails, then it’s his fault.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
#37
zefciu napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Życie trzeba brać na klatę, a nie szukać metafizycznych wymówek i tajemniczych pomagierów.
Problem w tym, że niejeden teista był twardzielem, a niejeden ateista — miękiszonem. Więc czemu odmawiasz ludziom prawa do wiary?


Sofeicz przesadza. Ja boję się pisać na wszelkich forach. Najdziwniejszy  jest katolik.  Każdy post musi zatwierdzić moderator.
„Ateizm to aroganckie przekonanie o tym, że cały Wszechświat nie został stworzony dla ludzi” M.Nugent
Odpowiedz
#38
zefciu napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Życie trzeba brać na klatę, a nie szukać metafizycznych wymówek i tajemniczych pomagierów.
Problem w tym, że niejeden teista był twardzielem, a niejeden ateista — miękiszonem. Więc czemu odmawiasz ludziom prawa do wiary?

Ja nikomu nic nie odmawiam. Jeżeli komuś potrzebne są jakieś teologie, to jego problem.
Ale zaręczam, że można się obyć bez, i zachowywać względny osobisty dobrostan.

PS. Chyba po to, między innymi, jest to forum.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#39
zefciu napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Życie trzeba brać na klatę, a nie szukać metafizycznych wymówek i tajemniczych pomagierów.
Problem w tym, że niejeden teista był twardzielem, a niejeden ateista — miękiszonem. Więc czemu odmawiasz ludziom prawa do wiary?

Ale to chodzi o coś innego. Wiara w Boga sama w sobie nie jest czymś negatywnym.

Ale wierzenie w Boga, bo "a może coś by tam mi pomógł, dał, załatwił" jest taka hm... naiwno-dziecinna.

Żeby to jeszcze naprawdę działało jak w ST gdzie Jahwe sypnął manną głodnym Żydom na pustyni no ale to tak nie działa. Zagłodzeni Ukraińcy w Mariupolu też pewnie modlą się do Boga o pomoc, pożywienie itd. a ten jak zawsze - ani me ani be, pewno znowu na urlopie w Sosnowcu.

Siłę do życia, działania i przeciwstawiania się przeciwnościom losu trzeba znaleźć w sobie samym i taką siłę mają zarówno niektórzy teiści jak i ateiści. A niektórzy jej nie mają - zarówno ateiści jak i rozmodleni teiści.

Jakbym wierzył w Boga, to nie po to by coś od niego uzyskać; wierzyłbym dlatego, że uważałabym, że twierdzenie o jego istnieniu jest zgodne z prawdą .
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
Odpowiedz
#40
lumberjack napisał(a): Żydzi prosili Boga o pomoc jak Hitler palił nimi w piecu i co - dostali jakąś pomoc?
Kiedy wydawało się, że to już koniec narodu żydowskiego kilka lat po wojnie otrzymali własne, wolne państwo, którego nie mieli przez ponad dwadzieścia stuleci. Już sam fakt, że przetrwali przez tak długi czas jest ewenementem.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości