Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O ateizmie konkretnie
#81
Lumberjack
Cytat:Żarty żartami, ale właśnie wpisałem cię do mojego Małego Kajecika Wpierdolu.
Prawda w oczy kole…
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#82
Dwa Litry Wody napisał(a): Lumberjack
Cytat:Żarty żartami, ale właśnie wpisałem cię do mojego Małego Kajecika Wpierdolu.
Prawda w oczy kole…

Po prostu są pewne świętości, których się nie obraża i pewne granice, których się nie przekracza. Zgłaszam cię do prokuratury. Jesteś u Ziobry. On też lubi kaszankę. On ci nie daruje tej kaszanki. Tej zniewagi.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
#83
Lumberjack
Cytat:Po prostu są pewne świętości, których się nie obraża i pewne granice, których się nie przekracza. Zgłaszam cię do prokuratury.
Łożesz ty Obsztyfitykultykiewiczu jeden!
Cytat:Jesteś u Ziobry. On też lubi kaszankę. On ci nie daruje tej kaszanki. Tej zniewagi.
W takim razie kończę wątek i czekam na wizytę policji, prokuratury, CBA, Trybunału Konstytucyjnego i Kai Godek.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#84
Ostrzeżenie 
freeman napisał(a):
geranium napisał(a):
Cytat:
InspektorGadżet napisał(a): Oczywiści że tyle nie wystarczy [1 Kor, 13-
1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.

3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.

Inspektor odpowiada, że teista kocha.

Ateista nie kocha?
Cytowany fragment mówi o posiadaniu miłości. Nie można dać czegoś, czego się nie posiada. Nie można posiadać czegoś, czego się nie przyjęło.

Czyli można kochać tylko w imię Jezusa?

Co do Abrahama:
http://etykapraktyczna.pl/wpis/2013/02/1...e-abrahama
"Abraham … rzekł: „Głupi chłopcze, czy myślisz, że jestem twoim ojcem? Jestem czcicielem bałwanów. Myślisz, że to z rozkazu Boga? Nie, to dla mojej zachcianki”. … Zadrżał wtedy Izaak i zawołał przerażony: „Boże w niebiosach, zmiłuj się nade mną, nie mam ojca na ziemi…”. Ale Abraham powiedział w duchu: „… przecież lepiej jest, by myślał, że ja jestem nieludzki, niż gdyby miał przestać wierzyć w Ciebie." Søren Kierkegaard
„W okopach nie ma ateistów” – to nie jest argument przeciwko ateizmowi; to argument przeciwko okopom…...
Autor: James Morrow
Odpowiedz
#85
Kaja Godek powinna wam wszystkim teraz rozdać ulotki ze zdjęciami rozwalonej kaszanki...
I choose not to choose life. I choose something else - Ewan McGregor

Niedostępny na forum. KONTAKT PRZEZ GG LUB MAIL
Odpowiedz
#86
Sofeicz napisał(a):
InspektorGadżet napisał(a): A kto powiedział że się nie różni? Coś sobie wymyśliłeś i z tym dyskutujesz?
To czym się konkretnie różni?
Chyba, że uważasz tak jak prof. ks. Heller, że Bóg jest wygodną 'zapchajdziurą', tam gdzie są niedostatki matematyki.
Cytat:Nie wiem o czym ty do mnie mówisz. Już wyjaśnialem te kwestie "zapchajdziury" wiele razy

Ale to ty się musisz spowiadać ze swojego alkoholizmu, a nie ja ze swojego abstynenctwa.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#87
geranium napisał(a):
freeman napisał(a):Cytowany fragment mówi o posiadaniu miłości. Nie można dać czegoś, czego się nie posiada. Nie można posiadać czegoś, czego się nie przyjęło.

Czyli można kochać tylko w imię Jezusa?
Co rozumiesz przez „kochać w imię Jezusa"?
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#88
freeman napisał(a):
geranium napisał(a):
freeman napisał(a):Cytowany fragment mówi o posiadaniu miłości. Nie można dać czegoś, czego się nie posiada. Nie można posiadać czegoś, czego się nie przyjęło.

Czyli można kochać tylko w imię Jezusa?
Co rozumiesz przez „kochać w imię Jezusa"?
Twoja odpowiedź, jeśli ją dobrze zrozumiam sugeruje, że ateiści nie mogą dać miłości bo jej nie przyjęli.
A miłość można posiadać gdy  się wierzy w Jezusa.
„W okopach nie ma ateistów” – to nie jest argument przeciwko ateizmowi; to argument przeciwko okopom…...
Autor: James Morrow
Odpowiedz
#89
Sofeicz napisał(a): Niech mi Inspektor wyjaśni - skoro obecność Najwyższego de facto nie różni się niczym od jego nieobecności, to po ki ch... komplikować rzeczy proste?

Pierwsze dobre pytanie od dawna. Bo widzisz, trzeba wyjść od tego co ateusz dowolnej miary uzna za prawdę. Prawdą jest istnienie potrzeby transcendencji u większości populacji, prawdą jest aktywne używanie brzytwy Ockhama w stosunku do większości zjawisk i prawdą jest społeczne dostosowanie religii do budowania spójności wspólnot. Wychodząc z tego założenia musisz uznać, że potrzeba z pkt 1. zapewne ma podłoże biologiczne, mniejsza o przyczyny. Jeżeli do pktu 1 przyłożyć pkt 2 to większa część zostanie zredukowana do trzech stanów: Jest O Bogów i zjawisk nadprzyrodzonych, Jest 1 Bóg Niepoznawalny, bo teologia wolnej woli, Bóg to wynik przejawu aktywności mózgowej i fenomen naturalny. I tutaj oba podpunkty, 2 i 3 zasadniczo ograniczają wszystkie inne, bo byt boski jednak przekłada się na działanie ludzi jako społęczeństw i tym sposobem dochodzimy do pkt. 3. I w tym momencie masz grupę x, dla której oczywista jest niedowodliwość Boga, le mająca "mózgi wierzące" i widząca przejawy religijności i uznająca ich sensowność na x polach. Oczywiste jest, że skłaniając się ku deizmowi wywoływanym poczuciem piękna wszechświata, zaskakującą nieredukowalną złożonością, istnieniem dobra oraz wewnętrznym poczuciem transcendentości i logiką woluntarystycznej neuroteologii nie ma racjonalnych argumentów przeciw przyjęciu wiary i życiu według pewnego normotypu. To już pokazał Pascal.

Sebrian napisał(a): No ale właśnie, Sofeiczu - co jeszcze można wygrzebać z szurskiej krainy fantazji?

Ukraina to zupełnie coś innego. To nie (u)rośnie na nawozie szurskim tylko ksenofobicznym i patonacjonalistycznym, podszytym socjalnym zepsuciem części rodaków.

COVID-19 zmierza ku końcowi i chłopakom już świeci rezerwa.

Pozostałe, czytaj: płaska ziemia, reptilianie, NWO, chemitrails, itp. trwały sobie w najlepsze przed pandemią i nigdy nie miały potencjału by wypłynąć na szersze wody, bo są po prostu zbyt odjechane.

Jedyne na czym mogą jeszcze skutecznie jechać to globalne ocieplenie/zmiany klimatu i związana z tym polityka energetyczna Polski/UE/świata, ale to jest poletko, na którym równie ochoczo harcują chłopcy i dziewczęta z PIS, a szczególnie Solidarnej Polski. I chyba tylko w tym widzę nadzieję dla naszych "wolnościowców" - booster w postaci sojuszu z ziobrystami.

Oj, nieeee. Problem polega na tym, że szuria ma w zanadrzu bredzenia o chemiji w jedzeniu, polowaniu na "wolność i piniondze" poprzez zmuszanie do mycia rąk po sraniu np. czy szukanie spisków wrogów zewnętrznych jakichś masonów, Żydów czy innych Gerbergerów. Repertuar mają całkiem bogaty.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#90
usunęłam
Odpowiedz
#91
LJ napisał(a):Dej linka jakiegoś. Coś mi się wydaje, że komunizm z ateizmem ci się pokitwasił

Przecież wielokrotnie opisywałem zbrodnie w imię walki z religią. Np. demokratycznego i liberalnego (tutaj należy dodać że wybory z 1934 roku najprawdopodobniej były fałszowane) rządu II Rep. Hiszpańskiej

LJ napisał(a):Wikipedia

Chyba zdajesz sobie sprawę że protestantyzm jak i islam uważam za fałszywe religie?

LJ napisał(a):A ja mogę to znieść jak i to, że sam kiedyś przestanę istnieć. Take życie. Trzeba się z tym pogodzić jak i z tym, że nas samych i naszych bliskich mogą zeżreć różne choroby

To w takim razie pierdole to życie przykładam do skroni klame i dziękuję. Już w XV wieku jeden z autorów mówił że "jeżeli dusza ludzka jest śmiertelna to człowiek jest najnieszczęśliwszą istotą na Ziemi"

LJ napisał(a):A zgodnie z twoimi wierzeniami Bóg, który stworzył ten świat, po zakończonej robocie uznał, że to co stworzył było dobre

Jakoś Scholastykom to nie przeszkadzało w twierdzeniu ze świat fizyczny jest niejako odpadem

LJ napisał(a):Pamiętaj, że jest jeszcze kaszanka

No i chuj z tej kaszanki, kopulacji, twardych narkotyków i gier komputerowych. Jak Putin może wykurwić bombę i nara. Nawet się nie jorgniesz kiedy dostałeś
Odpowiedz
#92
InspektorGadżet napisał(a): Już w XV wieku jeden z autorów mówił że "jeżeli dusza ludzka jest śmiertelna to człowiek jest najnieszczęśliwszą istotą na Ziemi"

Ty pacz, a już gdzieś na przełomie IV-III w. p.n.e. pewien Hellen z wyspy Samos opowiadał o tym, że pókiś my są, nie ma śmierci, a gdy ta przychodzi, nie ma nas. Opowiadał po to, by swoich słuchaczy uwolnić z lęku przed śmiercią, uprzykrzającego niepotrzebnie ludziom życie.

Ale rozumiem, że skoro autor w XV w. powiedział swoje, to Epikur ze swoim atomizmem był obiektywnie nieszczęśliwy i już.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#93
E.T. napisał(a):Epikur ze swoim atomizmem był obiektywnie nieszczęśliwy i już

Oczywiście nie wiadomo dlaczego to Epikur miałby mieć rację. A z faktu że ateizm jest poglądem znacznie mniej popularny niż nieateizm wynika że twierdzenia Epikura mało kogo obchodzą. I słusznie

Aha
LJ napisał(a):Dziwne, że Kwinkwe ma inne zdanie od zdania swojego Boga

Znam większość jak nie wszystkie argumenty ateistów. I tylko jeden jest dobry. Nie będę mówił na czym on polega żeby nie ostrzyć noża. Nie ma on nic wspólnego z żadnym naturalizmem, lgbt, złem, Biblijną archeologią, czy nauką. Z tego co widziałem tylko ja w Polskim internecie (na forach) go poruszałem. Jak widać zaprezwntowanie dobrych argumentów przewyższa możliwości intelektualne domorosłych apologetów ateizmu. Chociaż dobry to nie znaczy że niewadliwy. Bo wymaga ob pewnych założeń A np. w przypadku Islamu nie ma on zastosowania
Odpowiedz
#94
InspektorGadżet napisał(a): Oczywiście nie wiadomo dlaczego to Epikur miałby mieć rację. A z faktu że ateizm jest poglądem znacznie mniej popularny niż nieateizm wynika że twierdzenia Epikura mało kogo obchodzą. I słusznie

Tu nie chodzi o to, czy Epikur rację ma czy nie ma, tylko o to, że istnieje popyt na takie właśnie samopostrzeganie się w kontekście śmierci, jakie proponował Epikur, który zadaje kłam jakimś uniwersalistycznym tezom o tym, co tam człowieka w kwestii śmiertelności jego duszy uszczęśliwia lub unieszczęśliwia.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#95
Proszę zatem udowodnić że istnieje taki popyt
Odpowiedz
#96
InspektorGadżet napisał(a): Przecież wielokrotnie opisywałem zbrodnie w imię walki z religią. Np. demokratycznego i liberalnego (tutaj należy dodać że wybory z 1934 roku najprawdopodobniej były fałszowane) rządu II Rep. Hiszpańskiej

To ja nie wiem jaki on demokratyczny i liberalny...

InspektorGadżet napisał(a): Chyba zdajesz sobie sprawę że protestantyzm jak i islam uważam za fałszywe religie?

A czy to coś zmienia? Dalej są religiami. Twoim zdaniem religia i wiara w Boga to kompas moralny, który sprawia, że nie zabijasz ludzi i nie czynisz im innych okropieństw. Tak wynika z to jej pisaniny, kiedy to pytasz ateistów o to co powstrzymuje nas przed zabiciem kogoś skoro nie wierzymy w Boga.

A co powstrzymuje prawosławnych Rosjan i Ukraińców przed wzajemnym zabijanie siebie? Chrześcijańskie wartości? Coś słabo działa to chrześcijaństwo. A ta twoja "prawdziwa" religia też nie powstrzymała Irlandczyków przed terroryzmem.

InspektorGadżet napisał(a): To w takim razie pierdole to życie przykładam do skroni klame i dziękuję.

No to se jebnij i spierdalaj jak jesteś tak słaby psychicznie.

InspektorGadżet napisał(a): Już w XV wieku jeden z autorów mówił że "jeżeli dusza ludzka jest śmiertelna to człowiek jest najnieszczęśliwszą istotą na Ziemi"

Ja tam nie mam w ogóle duszy, za to mam w lodówce kaszankę i jestem szczęśliwą istotą na Ziemi. Wybaczam twojemu autorowi z XV wieku pisanie głupot, pewnie w jego czasach nie było kaszanki. Nie wiem jak ludzie mogli żyć w tamtych czasach. Pewno byli najnieszczęśliwszymi bezkaszankowymi istotami na Ziemi.

InspektorGadżet napisał(a): Jakoś Scholastykom to nie przeszkadzało w twierdzeniu ze świat fizyczny jest niejako odpadem

Może po prostu byli głupi skoro pisali głupie rzeczy niezgodne ze zdaniem twojego (i ich) Boga?

InspektorGadżet napisał(a): No i chuj z tej kaszanki, kopulacji, twardych narkotyków i gier komputerowych.

No właśnie nie chuj.

InspektorGadżet napisał(a): Jak Putin może wykurwić bombę i nara. Nawet się nie jorgniesz kiedy dostałeś

Właśnie przez takich Putinów doceniam jeszcze bardziej to co mam.

InspektorGadżet napisał(a): A z faktu że ateizm jest poglądem znacznie mniej popularny niż nieateizm wynika że twierdzenia Epikura mało kogo obchodzą. I słusznie

Człowieku twój teizm jest popularny odnośnie chrztów, wesel i prezentów na Boże Narodzenie. Twierdzenia doktrynalne i ideologiczne oraz moralność twojego teizmu są obce twoim teistom wyznającym ponoć tak popularny teizm. Ogarnij się.

InspektorGadżet napisał(a): Znam większość jak nie wszystkie argumenty ateistów. I tylko jeden jest dobry. Nie będę mówił na czym on polega żeby nie ostrzyć noża. Nie ma on nic wspólnego z żadnym naturalizmem, lgbt, złem, Biblijną archeologią, czy nauką. Z tego co widziałem tylko ja w Polskim internecie (na forach) go poruszałem. Jak widać zaprezwntowanie dobrych argumentów przewyższa możliwości intelektualne domorosłych apologetów ateizmu. Chociaż dobry to nie znaczy że niewadliwy. Bo wymaga ob pewnych założeń A np. w przypadku Islamu nie ma on zastosowania

No to kurwa nie mów. Myślisz, że jak tak napiszesz, to każdy będzie siedział i się zastanawiał z ciekawości nad tajemnym i zajebistym argumentem Kwinkwego przeciwko teizmowi. Ja znam już od dawna wszystkie i pewnie takie o których sam nie słyszałeś. Zarówno te za jak i przeciw. I żaden z nich nie jest dobry. Każdy ma coś do czego można się przyczepić.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
#97
InspektorGadżet napisał(a): Proszę zatem udowodnić że istnieje taki popyt

Ale ty zdajesz sobie sprawę, że w starożytności to była do pewnego momentu dość popularna filozofia? Czy może znowu udajesz głupa? I to w sumie załatwia sprawę (pomijając kwestię tego, że i dziś ludzie wracają do tych myśli w podobnych celach, bo niby skąd ta moja uwaga o Epikurze? zresztą nawet w "Traktacie" Wittgensteina znajdziesz analogiczne myśli).

Chyba, że starożytni epikurejczycy to nie byli ludzie...
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#98
Chłopie, powiedziałeś że istnieje taki popyt więc wykaż to liczbami. Mnie nie interesuje czy to była popularna filozofia, mnie interesują konkrety. Oczywiście nie podasz ich bo sobie coś zmyśliłeś. Ja podałem twierdzenie średniowiecznego autora (nazwy jego nie pamiętam) z którym się zgadzam. Czy ktoś inny się zgadza to mnie to nie interesuje

E.T napisał(a):Wittgeinsteina

Ale jak tak możesz mi cytować obrzydliwego katola?

Lj napisał(a):To ja nie wiem jaki on demokratyczny i liberalny
No przeprowadzał wybory, i promował rozwiązłość seksulaną i inne rzeczy które dziś traktuje się jak liberalne

LJ napisał(a):Twoim zdaniem religia i wiara w Boga to kompas moralny

Moim zdaniem to katolicyzm jest kompasem moralnym. Fałszywe religie uważam za szkodliwe jak ateizm

LJ napisał(a):A co powstrzymuje prawosławnych Rosjan i Ukraińców przed wzajemnym zabijanie siebie? Chrześcijańskie wartości?

Przecież Ruscy to zadni chrześcijanie. Ile tam osób praktykuje? 5% społeczeństwa? Mniej?

LJ napisał(a):No to se jebnij i spierdalaj jak jesteś tak słaby psychicznie

No widzisz. Ateiści, nihiliści I inni materialiści nie mają problemu w tym żeby pierdolić o tym że życie nie ma sensu, człowiek to mózg I jego subietywne postrzeganie to pic na wode. Ale jak ktoś podważa ich prawa człowieka to wielce się oburzają. Ja pierdole

LJ napisał(a):Ja tam nie mam w ogóle duszy

Czyli co. Mogę cię uważać za trochę sprytniejszą małpe której życie jest warte tylko co życie stonki ziemniaczanej?

Lj napisał(a):Twierdzenia doktrynalne i ideologiczne oraz moralność twojego teizmu są obce twoim teistom wyznającym ponoć tak popularny teizm.

Twierdzenia doktrynalne to nie teizm
LJ napisał(a):Myślisz, że jak tak napiszesz, to każdy będzie siedział i się zastanawiał z ciekawości nad tajemnym i zajebistym argumentem Kwinkwego przeciwko teizmowi

Tak właśnie myślę. Jestem prze chujem totalnym

Jest to argument z "niesprzeciwiającej się niewiary" Amerykańskiego filozofa J. Schellenberga. Jak mowie, jedyny dobry ateuszowy argument. Co nie znaczy że nie do podważenia
Odpowiedz
#99
InspektorGadżet napisał(a): Chłopie, powiedziałeś że istnieje taki popyt więc wykaż to liczbami. Mnie nie interesuje czy to była popularna filozofia, mnie interesują konkrety. Oczywiście nie podasz ich bo sobie coś zmyśliłeś. Ja podałem twierdzenie średniowiecznego autora (nazwy jego nie pamiętam) z którym się zgadzam. Czy ktoś inny się zgadza to mnie to nie interesuje

E.T napisał(a):
Wittgeinsteina


Ale jak tak możesz mi cytować obrzydliwego katola?

Oczywiście, że Cię nie interesuje, bo po co przyjąć do wiadomości, że są ludzie, którzy mają w dupie Twoje egzystencjalne bolączki.

A z W. był taki katol, jak i ze mnie.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
Oczywiście że byl, pytany o religię mówił katolicyzm, został pochowany na katolickim cmentarzu i podziwiał pracę teologów jak Anioł Ślązak, Kikergard czy Michał z Kuzy. Więc nie pierdol

E.T. napisał(a):Oczywiście, że Cię nie interesuje

Czyli nie podasz statystyk. Tak myślałem
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości