To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czym jest ideologia LGBT?
Mustafa Mond:
Cytat:Gej zmuszający się do seksu z kobietą (Matyldą) zamyka oczy i myśli o Mariuszu.
To brzmi absurdalnie, dlatego, że planując z kimś dziecko, ta osoba nie może być przypadkowa, musi mieć w sobie coś pociągającego, a z teorii ewolucji wynika, że jest to przedewszystkim mózg, który jest przedmiotem doboru.

Sofeicz:
O cukrzycy nauka wie sporo, zidentyfikowano geny, które ją powodują, mechanizmy immunologiczna a także przyczyny środowiskowe.  A o homoseksualizmie nic nie wiadomo.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Możliwe, czemu nie.
Owszem, takie zjawisko jak odczuwanie popędu do samego siebie występuje, ale jest (w przeciwieństwie do masturbacji) dość rzadkie.
Cytat:?
Proszę przestać testować cierpliwość moderacji. Jak nie masz odpowiedzi na jakiś fragment posta, to go po prostu nie cytuj
Cytat:Może nie czują, bo są straszy i zwiędli, ale może czują pociąg do ich mózgow i ich dobrego nasienia.
Dygresja, ale czy naprawdę uważasz, że taki Trump — osoba wyraźnie upośledzona mentalnie — ma „dobre nasienie”?

Cytat:Dlaczego nauka odrzuca taką etiologię
A dlaczego nauka odrzuca hipotezy w ogóle? Jak sobie odpowiesz na to pytanie, to je zastosuj do konkretnego przypadku.
Cytat:skoro pojawiają się przypadki homoseksualistów,  którzy  dokładnie opisują w jaki sposób zostali gejami i jak się wyleczyli?
A jaki to ma związek? Od kiedy to metoda naukowa polega na tym, że się słucha bajek z mchu i paproci i wierzy im na słowo?
Cytat:Kiedy wyleczono pierwsza i jednyną osobę z hiv, cały świat się o tym dowiedział.
A jak stwierdzono, że wyleczono? Zapytali gościa „Eee! Masz Hifa? Nieeee? To OK, publikujemy”, czy może zastosowano metody naukowo obiektywne. Jak myślisz?
Cytat:Nie twierdziłam, że stoi inherentnie niżej tylko właśnie kulturowo.
Twierdziłaś, że jest to instynkt ludzki i trzeba by zrobić ludziom „lobotomię”, by postrzegali inaczej.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
Rodica napisał(a): dragula:
Cytat:Kurwa, na przykład ja to kwestionowałem. Napierdalasz długie posty nie na temat, ignorujesz to co piszą inni, to po co w ogóle się udzielasz? Żeby codziennie zresetować dyskusję jakimś "skoro uznaliśmy, że homoseksualizm to choroba"?
Co dokładnie kwestionowałeś, że w więzieniu nie ma zjawiska cwelenia, czy raczej romantycznych więzi miedzy panami, którzy kochają się pod prysznicem?
Niczego z powyższych, napisałaś coś innego:
Cytat:Podobnie z heteroseksualistami, można z nich zrobić homoseksualistow, jak się dzieje np. w więzieniach, gdzie więźniowie hetero stają się homo, bo zwyczajnie nie mają gdzie wsadzić.

Po co udajesz głupią? Rozpieprzasz tylko dyskusję, wprowadzasz offtop, który i tak tylko z siebie wyrzucasz i o którym zaraz zapominasz, albo nie potrafisz o nim dyskutować
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
zefciu:
Cytat:Owszem, takie zjawisko jak odczuwanie popędu do samego siebie występuje, ale jest (w przeciwieństwie do masturbacji) dość rzadkie.
Poped seksualny można odczuwać do wielu rzeczy, nawet obrzydliwych jak koński zad i nie może być wyznacznikiem jakiejś orientacji seksualnej.

Cytat:Proszę przestać testować cierpliwość moderacji. Jak nie masz odpowiedzi na jakiś fragment posta, to go po prostu nie cytuj
Po prostu się pytam, co autor miał na myśli.

Cytat:Dygresja, ale czy naprawdę uważasz, że taki Trump — osoba wyraźnie upośledzona mentalnie — ma „dobre nasienie”?
Myślę, że nawet jakby był biedny jak dziad, miałby większe powodzenie od ciebie, może nawet znalazłby sponsorki.

Cytat:A dlaczego nauka odrzuca hipotezy w ogóle? Jak sobie odpowiesz na to pytanie, to je zastosuj do konkretnego przypadku.
Prawdziwa nauka odrzuca hipotezy, kiedy udowodni czarno na białym, że są błedne.
Natomiast większość chorób, poza tymi, które są ewidentnie wrodzone, rozwija się z udziałem czynników pochodzących ze środowiska zewnętrznego, nawet taka cukrzyca. Można jej rozwojowi zapobiec lub opóźnić jej rozwój.

Cytat:A jak stwierdzono, że wyleczono? Zapytali gościa „Eee! Masz Hifa? Nieeee? To OK, publikujemy”, czy może zastosowano metody naukowo obiektywne. Jak myślisz?
A czy wyleczono kogoś definitywnie ze schizofreni? Bez leków chorzy nadal są chorzy.

Cytat:Twierdziłaś, że jest to instynkt ludzki i trzeba by zrobić ludziom „lobotomię”, by postrzegali inaczej.
Jak wolisz, może stoją niżej inherentnie.

Cytat:Po co udajesz głupią? Rozpieprzasz tylko dyskusję, wprowadzasz offtop, który i tak tylko z siebie wyrzucasz i o którym zaraz zapominasz, albo nie potrafisz o nim dyskutować
Nie rozumiem o co ci chodzi.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
Cytat:skoro pojawiają się przypadki homoseksualistów,  którzy  dokładnie opisują w jaki sposób zostali gejami i jak się wyleczyli?
A jaki to ma związek? Od kiedy to metoda naukowa polega na tym, że się słucha bajek z mchu i paproci i wierzy im na słowo?
Czy przeprowadzono dochodzenie w sprawie takich przypadków a zefciu wie co orzeczono i się tym z nami podzieli?
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Istnieje teoretycznie w założeniu coś takiego jak orientacja seksualna i tożsamość orientacji seksualnej. Tej pierwsza jest rzekomo stała i niezmienna tę druga można zmieniać. Z tym, że żaden konował na oko ani w trakcie terapi nie jest w stanie odróżnić jednego od drugiego. Człowiek może sobie uświadomić, że jest hetero, bi, gejem, lesbijką albo Napoleonem w każdym momencie życia.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):Na początek trzeba uściślić, co oznacza termin "ideologia", bo tak to wychodzi bicie piany.
Na razie , jak słusznie stwierdził Zef, LGBT (i cała reszta np. QIA) zawiera się w kontinuum liberalnym.
Słusznie.

Zatem za encyklopedią PWN:

Ideologię rozumie się więc jako zespół symboli, mitów, schematów myślowych i struktur językowych, które kształtują komunikację między ludźmi, odzwierciedlając istniejące polityczne i kulturowe hegemonie; z drugiej strony widzi się w niej strategię zmian oraz zespół ideałów nadających kierunek politycznemu i społecznemu działaniu. Okresowo pojawiają się poglądy głoszące, że tego rodzaju całościowe wizje mobilizujące zbiorowości do przekształcania świata tracą na znaczeniu w ustabilizowanych społeczeństwach liberalno-demokratycznych: np. koncepcja „kresu ery ideologii” pod koniec lat 50. (R. Aron, D. Bell, S.M. Lipset) oraz „kresu historii” po upadku komunizmu (F. Fukuyama). Doświadczenie pokazuje jednak, że ideologie tak rozumiane nie znikają z nowoczesnych społeczeństw i mają tendencję do odradzania się w coraz to nowych formach (ekologizm, feminizm, wielokulturowość, antyglobalizm). Ich funkcją jest organizowanie zbiorowej tożsamości w społeczeństwach indywidualistycznych na rzecz wielkich projektów zmian. Typowa dla ideologii schematyczność oraz skłonność do polityzacji myśli pojawiać się może we wszystkich rodzajach światopoglądu.

https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/ideolo...13853.html

Przemysław Czarnek:
„Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy o jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją”
Odpowiedz
freeman napisał(a): Czy przeprowadzono dochodzenie w sprawie takich przypadków a zefciu wie co orzeczono i się tym z nami podzieli?
A to metoda naukowa polega na prowadzeniu dochodzeń za każdym razem, jak ktoś powie jakąś bzdurę? Mam wrażenie, że właśnie tak to niektórzy widzą.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
Rodzica napisała:
"O cukrzycy nauka wie sporo, zidentyfikowano geny, które ją powodują, mechanizmy immunologiczna a także przyczyny środowiskowe.  A o homoseksualizmie nic nie wiadomo."

Czy faktycznie nic nie wiemy, czy wiemy nie wszystko?

Zainteresował mnie ostatnio ten autor:


https://www.totylkoteoria.pl/gender/

Odpowiadając  na pytanie  zefcia w wątku ciekawe artykuly:

Tymczasem transaktywiści postulują, aby zmiana płci u dzieci i młodzieży była legalna. A także, by była dostępna dla osób pełnoletnich na żądanie, bez diagnostyki medycznej. Przychodzisz do urzędu, deklarujesz że identyfikujesz się jako płeć przeciwna, i masz. Brak takiej opcji aktywiści określają jako łamanie praw człowieka. W niektórych miejscach część tych postulatów jest w ostatnich kilku latach realizowana (np. w Szkocji, Hiszpanii, Szwecji czy niektórych stanach USA). W efekcie przybyło okaleczonych dzieci i młodych dorosłych, którzy z wiekiem wyrośli z atypowych zachowań genderowych. Proces zmiany i korekcji płci zniszczył ich zdrowie, wygląd i zaburzył socjalizację.



Pod koniec lutego 2022 roku szwedzka Krajowa Rada Zdrowia i Opieki Społecznej wydała oświadczenie, by młodym ludziom z dysforią płciową leki hormonalne podawać wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, a nie rutynowo. Wkrótce potem, na początku marca 2022, raport brytyjskiego NHS (odpowiednik NFZ) wykazał, że główna klinika od korekty płci u dzieci na wyspach (Tavistock gender clinic) jest niebezpieczna. Trend będzie prawdopodobnie coraz wyraźniejszy. Dlaczego? Liczba osób kierowanych na tranzycję (czyli korektę płci biologicznej i zmianę płci prawnej) ostatnio dramatycznie wzrosła.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): A ty chciałbyś mieć syna geja? Tak szczerze bez ściemniania.

A co ma moje chcenie? Zaakceptowałbym taki stan rzeczy. Na pewno chciałbym żeby zaakceptował siebie takim jakim jest.

Rodica napisał(a): Nie istnieje skuteczna terapia aids, ale zapewne wszyscy chcieliby wyzdrowieć. Pytałeś się jakiś gejów czy chcieliby być hetero?

AIDS to choroba, która rujnuje zdrowie i życie. Homoseksualizm niczego sam w sobie nie niszczy więc chorobą nie jest.

Rodica napisał(a): No bo nic nie wie, skoro różni licencjonowani dietetycy pieprzą, że dieta, którą ludzie stosowali 100 lat temu i rzadko chorowali na raka, jest zła a lepsza jest pasza dla bydla.
Piszesz nieprawdę. Czy Małysz kiedy skakał jedząc schabowe bez panierki czy kanapkę z bananem jadł paszę dla bydła?

Rodica napisał(a): Nie wiem, nie pamiętam, czytalam to jako nastolatka w jakiejś gazecie, chodziło o jakieś patriarchalne plemię, może masażów.
Nie dobijaj mnie.

Rodica napisał(a): Poszukaj sobie, nawet tu na forum nikt tego nie kwestionował.

Poszukałem. Niczego nie udowodniłaś i kwestionowali Twoje wpisy niemal wszyscy, więc nie kręć.

Rodica napisał(a): Masajowie. Chyba.

Znowu fejki? Hierarchia u Masajów jest ustanawiana przez przynależność do jednej z grup wiekowych przy czym każda z nich ma określone powinności. W przypadku dojrzałego mężczyzny o pozycji decydują ilość bydła i męskich potomków co wiąże się często z przynależnością do odpowiedniego klanu.
https://delphipages.live/pl/rozne/maasai

Ciekawe jakby zareagował jakiś Masaj gdyby się dowiedział, że hierarchia w jego nacji wśród mężczyzn kształtowana jest jak stwierdziła Rodica poprzez cwelenie.

Rodica napisał(a): To brzmi absurdalnie, dlatego, że planując z kimś dziecko, ta osoba nie może być przypadkowa, musi mieć w sobie coś pociągającego, a z teorii ewolucji wynika, że jest to przedewszystkim mózg, który jest przedmiotem doboru.

Nie brzmi absurdalnie. Wystarczy poczytać "W poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta by się dowiedzieć, że geje z powodu presji społecznej zakładali heteronormatywne rodziny, a potajemnie prowadzili swoje życie erotyczne. Nikomu to na zdrowie nie wychodziło.

Rodica napisał(a): Istnieje teoretycznie w założeniu coś takiego jak orientacja seksualna i tożsamość orientacji seksualnej. Tej pierwsza jest rzekomo stała i niezmienna tę druga można zmieniać. Z tym, że żaden konował na oko ani w trakcie terapi nie jest w stanie odróżnić jednego od drugiego. Człowiek może sobie uświadomić, że jest hetero, bi, gejem, lesbijką albo Napoleonem w każdym momencie życia.

Na orientację heteroseksualną, homoseksualną, biseksualną nie ma się wpływu. Na transseksualizm, interseksualizm czy hermafrodytyzm również. Problemy z określeniem tożsamości seksualnej zaczynają się u osób niebinarnych bądź gdy ich ciało nie jest dopasowane do preferencji seksualnej w ramach systemu męskość-kobiecość. W innych przypadkach nie ma z tym problemu. Więc w przypadku gejów nie istnieje żadna dychotomia między orientacją, a tożsamością seksualną. Po prostu gej to homoseksualny mężczyzna w obu przypadkach, gdy na wybór własnej orientacji nie ma wpływu. A ponieważ tożsamość się pokrywa z orientacją to i ona jest zdeterminowana.

geranium napisał(a): Zainteresował mnie ostatnio ten autor:


https://www.totylkoteoria.pl/gender/

A co tam mamy?
"Wypowiedź o tym, czym może być gender, można dłużyć, ale ważne jest teraz to, że wiecie już, czym nie jest. Nie ma żadnego potwora Gendera, chcącego zmieniać dzieciom płeć, namawiać do prostytucji, którego celem jest niszczenie polskich rodzin. Jest tylko strach, podsycany przez różnej maści populistów, mających swój interes w robieniu z ludzi idiotów."
https://www.totylkoteoria.pl/gender/


geranium napisał(a): Tymczasem transaktywiści postulują, aby zmiana płci u dzieci i młodzieży była legalna. A także, by była dostępna dla osób pełnoletnich na żądanie, bez diagnostyki medycznej. Przychodzisz do urzędu, deklarujesz że identyfikujesz się jako płeć przeciwna, i masz. Brak takiej opcji aktywiści określają jako łamanie praw człowieka. W niektórych miejscach część tych postulatów jest w ostatnich kilku latach realizowana (np. w Szkocji, Hiszpanii, Szwecji czy niektórych stanach USA). W efekcie przybyło okaleczonych dzieci i młodych dorosłych, którzy z wiekiem wyrośli z atypowych zachowań genderowych. Proces zmiany i korekcji płci zniszczył ich zdrowie, wygląd i zaburzył socjalizację.

O ile się orientuję, operację zmiany płci mogą dokonać tylko osoby pełnoletnie po konsultacjach z psychologiem. W tym fragmencie nie ma konkretów. Coś, ktoś, gdzieś, kiedyś.

geranium napisał(a): Pod koniec lutego 2022 roku szwedzka Krajowa Rada Zdrowia i Opieki Społecznej wydała oświadczenie, by młodym ludziom z dysforią płciową leki hormonalne podawać wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, a nie rutynowo. Wkrótce potem, na początku marca 2022, raport brytyjskiego NHS (odpowiednik NFZ) wykazał, że główna klinika od korekty płci u dzieci na wyspach (Tavistock gender clinic) jest niebezpieczna. Trend będzie prawdopodobnie coraz wyraźniejszy. Dlaczego? Liczba osób kierowanych na tranzycję (czyli korektę płci biologicznej i zmianę płci prawnej) ostatnio dramatycznie wzrosła.

Tutaj już jest konkret. I wskazuje na to, że środowiska medyczne starają się pilnować by nie dochodziło do nadużyć.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Nie istnieje skuteczna terapia aids, ale zapewne wszyscy chcieliby wyzdrowieć. Pytałeś się jakiś gejów czy chcieliby być hetero?

A może się mnie zapyta ktoś. Mogę robić za forumowego waginosceptyka.
Dzień dobry. Nie chcę być hetero. Bardzo podoba mi się możliwość relacji romantycznej z facetem. Połączenie głębokiej przyjaźni i bliskości romantyczno-seksualnej to dla mnie świetna wizja. Ale zważywszy na moje singielstwo pęd ku mężczyznom objawia się u mnie teraz tylko w pornografii, jaką czasem oglądam, więc co to za różnica do czego się masturbuję sam w pokoiku?
Poza tym lubię być buntowniczy i robić prawakom na złość. Nie zamierzam też mieć biologicznych dzieci. Jak już to wolałbym zająć się dziećmi, które już istnieją i mają jakieś problemy (czyli są w domach dziecka). Ale zapewne skupię się na innych formach działania dla dobra świata niż na wychowywaniu dzieci, bo myślę, że tak będzie lepiej moralnie zgodnie z moimi teoriami filozoficznymi.
I jestem ogółem bardziej szczęśliwy niż nieszczęśliwy (choć to chwiejne i leciutkie zadowolenie przysłaniające stresy), więc odpada argument, że poza heteroseksualizmem jest tylko sromota.

Poza tym homoseksualizm to nie choroba. Przecież natura nie każdemu musi "dawać" za zadanie rozmnożenie się. Można też inaczej działać na rzecz sukcesu swojej grupy społecznej, co jest opłacalne zgodnie z ewolucją. Czy robotnice, czyli pszczoły, które nie mają za cel rozrodu, są chore?

Poza tym poprzez rozumienie choroby jako cechy, która sprawia, że organizm nie spełnia w dużej mierze ewolucyjnego celu przetrwania swoich (lub podobnych do swoich) genów, wychodzi, że prawdziwa miłość to choroba, bo jest bezinteresowna i bezwarunkowa (nie patrzy na bliskość genetyczną). Z takiej perspektywy dobrze byłoby, gdybyśmy wszyscy byli chorzy. Rajem byłaby powszechna choroba.
Odpowiedz
Mustafa Mond napisał(a): Poza tym homoseksualizm to nie choroba. Przecież natura nie każdemu musi "dawać" za zadanie rozmnożenie się. Można też inaczej działać na rzecz sukcesu swojej grupy społecznej, co jest opłacalne zgodnie z ewolucją. Czy robotnice, czyli pszczoły, które nie mają za cel rozrodu, są chore?
Co jest „sukcesem" pszczelich robotnic?
Co jest „sukcesem" homoseksualistów?
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
freeman napisał(a): Co jest „sukcesem" pszczelich robotnic?
Przekazanie genów przez ich siostrę-matkę.
Cytat:Co jest „sukcesem" homoseksualistów?
Nie do końca wiadomo, jaki jest ewolucyjny powód utrzymywania się homoseksualizmu w populacjach ludzi. Jednak z pewnością mogą oni wspierać swoje rodziny na różne sposoby.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
freeman napisał(a):
Mustafa Mond napisał(a): Poza tym homoseksualizm to nie choroba. Przecież natura nie każdemu musi "dawać" za zadanie rozmnożenie się. Można też inaczej działać na rzecz sukcesu swojej grupy społecznej, co jest opłacalne zgodnie z ewolucją. Czy robotnice, czyli pszczoły, które nie mają za cel rozrodu, są chore?
Co jest „sukcesem" pszczelich robotnic?
Co jest „sukcesem" homoseksualistów?

1. Siostrzeńcy.
2. Między innymi częsty wkład w sztukę (wrażliwość) i możliwość innego poświęcenia (np. w kwestii nauki i pracy), gdy ma się więcej czasu i sił przez brak dzieci do wychowywania.

PS
Z tym "na złość prawakom" chodzi mi o to, że nikt nie będzie mnie przymuszał do takich a nie innych zachowań romantycznych i seksualnych. Wszystko rozbija się o kwestię samostanowienia. Z uśmiechem na ustach będę szedł na przekór. No bo jeżeli presja społeczna będzie kontrskuteczna, to tym szybciej zostanie porzucona przez "presujących". To też szczęście dla mojej samooceny.

Poza tym czy ktoś na serio wierzy, że Bóg, czyli istota dużo wyższa od nas, ma (zakładając jej istnienie) jakieś "estetyczne" opory przeciw jednopłciowym relacjom? Przecież ta istota widziałaby nas na wylot. A jeżeli ktoś dalej ma estetyczne i emocjonalne opory, to pragnę przypomnieć, że nasze wszystkie ciała w środku są brzydkimi kotletami z mięsa i kości. Tak, nawet moje, Twoje i jakiejś modelki.
No a jeżeli uznamy, że wyłącznym celem związków jest płodzenie w nich dzieci, to powinniśmy też zwalczać związki, gdzie dzieci się nie rodzą i na przykład zakazać małżeństw kobietom powyżej 60 roku życia. No a przecież technologia tak się rozkręca, że zaraz wejdą "sztuczne macice" i inne takie cuda, więc i pary jednopłciowe będą się mogły mnożyć (już to w sumie robią dzięki surogatkom (faceci) i jakimś "bankom spermy"(kobiety)) i tylko jakieś Longszampany będą widziały piekielne bruzdy na ciałach dzieci z in vitro.
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Nie do końca wiadomo, jaki jest ewolucyjny powód utrzymywania się homoseksualizmu w populacjach ludzi. 
A „od początku" coś w tej kwestii wiadomo? Skąd w ogóle założenie istnienia takowego powodu?
Cytat:Jednak z pewnością mogą oni wspierać swoje rodziny na różne sposoby.
Ależ nikt nie twierdzi, że bycie „homo" sprawia, że ktoś przestaje wykazywać pozytywne ludzkie cechy.
Sądzę, że orientacja seksualna nie ma tu nic do rzeczy.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
freeman:
Cytat:A „od początku" coś w tej kwestii wiadomo? Skąd w ogóle założenie istnienia takowego powodu?
Nie musi istnieć żaden powód, to bzdury że natura wszystko robi sensownie i nie jest ślepa, w takim razie fakt istnienie chorób  musiałyby mieć jakieś uzasadnienie.

Mustafa Mond:
Cytat:Poza tym lubię być buntowniczy i robić prawakom na złość. Nie zamierzam też mieć biologicznych dzieci. Jak już to wolałbym zająć się dziećmi
Ja tez nie rozumiem tego przymusu rozmnażania się. Po pierwsze, możesz urodzić coś co ci się nie spodoba, ale w rozumieniu prawaków nie istnieje selekcja naturalna czlowieka, wiec nie możesz tego czegoś zabić, tylko musisz się z tym męczyć. Po drugie możesz uważać swoje geny za spaskudzone i nie chcieć ich powielać.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Ja tez nie rozumiem tego przymusu rozmnażania się. Po pierwsze, możesz urodzić coś co ci się nie spodoba, ale w rozumieniu prawaków nie istnieje selekcja naturalna czlowieka, wiec nie możesz tego czegoś zabić, tylko musisz się z tym męczyć.

Że co? Jakie "tego czegoś"? Masz na myśli urodzonego człowieka? Postulujesz, że matki powinny móc mordować noworodki, gdy im się np. estetycznie nie spodobają? Powiem tak. Jakbym miał biologiczną matkę, która ma takie poglądy, to już nie miałbym matki. Co to znaczy, że się nie spodoba? Ty mi się nie podobasz i co? Może wszystkie rodziny powinny robić rodicowy dobór naturalny i co 10 lat zabijać członka rodziny, który im się nie podoba? Dobór naturalny... Zróbmy jeszcze igrzyska śmierci na gołe pięści. 10% Polaków, które przeżyje, rozmnoży SWOJE SILNE GENY. Nawet nie dokończę tego, z kim kojarzy mi się to podejście. Pewien Adolf. Ale nie Hitler.
Nie rozumiesz w ogóle, jak działają mechanizmy ewolucyjne w bardzo rozwiniętych społeczeństwach. Gdyby twoje podejście dawało przewagę ewolucyjną, to dziś darwinistyczna rosja powinna już dojść do Portugalii z podbojami.

Jeżeli nie przeprosisz za nazwanie niektórych niemowlaków "tym czymś", to chowam twoje posty. Każdy człowiek, nawet słaby i zdeformowany, jest tak samo ważny i podmiotowy.
I ciul wie, skąd masz taką nienawistną pogardę, ale weź się zreflektuj życiowo.

Mam nadzieję, że coś omyłkowo napisałaś...

EDIT:
A co do rozmnażania, to ja w zasadzie nie widzę moralnej różnicy między uratowaniem życia żyjącemu człowiekowi a powołaniem na świat nowego człowieka. Tyle że zdaje mi się, że najczęściej niższe są koszty ratowania niż powoływania+wychowania (czas, pieniądze, energia itd.), więc staram się skupiać na ratowaniu. A jeżeli w sumie uratowany przeze mnie człowiek potem się rozmnoży, to jego dziecko powstanie wtedy także dzięki mnie (można to nazwać byciem immanentnym ogniwem dla powołania, quasi-rodzicem). Język
Odpowiedz
freeman napisał(a): A „od początku" coś w tej kwestii wiadomo? Skąd w ogóle założenie istnienia takowego powodu?
Nie odróżniasz wniosku od założenia, ale próbujesz dyskutować. Wniosek ten bierze się stąd, że skoro homoseksualizm ogranicza możliwość przekazania materiału genetycznego, a jednak się utrzymuje w populacji na wysokim poziomie, to być może istnieje jakaś kompensacja.

Oczywiście nie jest to takie proste — homoseksualizm prawie na pewno nie jest 100% odziedziczalną cechą mendlowską.
Cytat:Ależ nikt nie twierdzi, że bycie „homo" sprawia, że ktoś przestaje wykazywać pozytywne ludzkie cechy.
Pytałeś się, na czym polega sukces ewolucyjny homoseksualisty. Odpowiedziałem Ci na to pytanie. Jeśli nie rozumiesz znaczenia swoich własnych pytań, to Ci nie pomogę.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
Mustafa Mond:
Cytat:Jeżeli nie przeprosisz za nazwanie niektórych niemowlaków "tym czymś", to chowam twoje posty. Każdy człowiek, nawet słaby i zdeformowany, jest tak samo ważny i podmiotowy.
I ciul wie, skąd masz taką nienawistną pogardę, ale weź się zreflektuj życiowo.

Mam nadzieję, że coś omyłkowo napisałaś...
Odłuż na bok swoje moralne oburzenie, pisze o naturze ludzkiej, takiej jaka ona istnieje faktycznie. Faktem jest,że matki odrzucają niektóre swoje dzieci, nienawidzą ich i faktem jest, że miłości nie da się wymusić presją.
Nie istnieje coś takiego, jak bezwarunkowa miłość macierzyńska. Nie twierdzę, że kobiety powinny mieć prawo do mordowania narodzonych dzieci, ale zjawisko dzieciobójstwa było powszechne nawet w chrześcijańskiej Europie.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a):Mustafa Mond:
Cytat:Jeżeli nie przeprosisz za nazwanie niektórych niemowlaków "tym czymś", to chowam twoje posty. Każdy człowiek, nawet słaby i zdeformowany, jest tak samo ważny i podmiotowy.
I ciul wie, skąd masz taką nienawistną pogardę, ale weź się zreflektuj życiowo.

Mam nadzieję, że coś omyłkowo napisałaś...
Odłuż na bok swoje moralne oburzenie, pisze o naturze ludzkiej, takiej jaka ona istnieje faktycznie. Faktem jest,że matki odrzucają niektóre swoje dzieci, nienawidzą ich i faktem jest, że miłości nie da się wymusić presją.
Nie istnieje coś takiego, jak bezwarunkowa miłość macierzyńska. Nie twierdzę, że kobiety powinny mieć prawo do mordowania narodzonych dzieci, ale zjawisko dzieciobójstwa było powszechne nawet w chrześcijańskiej Europie.
Przez facetów też może...starożytna Sparta. Dzieciak niesprawny był gdzieś tam wyrzucany. Ze skały..
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości