To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Aleksander Cziżewski i plamy na Słońcu
#1
https://en.wikipedia.org/wiki/Alexander_Chizhevsky
W 1942 roku radziecki przywódca Józef Stalin dowiedział się o pracach badawczych Cziżewskiego, w tym o czynnikach fizycznych procesu historycznego , i poproszono Cziżewskiego o wycofanie swoich prac na temat cykli słonecznych, co zaprzeczało sowieckim teoriom na temat przyczyn rosyjskich rewolucji w latach 1905 i 1917 . Odmówił, został aresztowany i spędził osiem lat w łagrach pracy przymusowej na Uralu . Zwolniony w 1950 r. i przesiedlony do Karagandy w Kazachstanie , gdzie przeszedł osiem lat sowieckiej „rehabilitacji”, gdzie prowadził prace naukowe w kopalniach węgla kamiennego w Karagandzie. Chociaż nie pisał już o teorii cyklu słonecznego, wrócił do Moskwy i wprowadził terapię aerojonową (podobną do terapii ujemną jonizacją powietrza ) w niektórych placówkach medycznych. Został konsultantem naukowym i prowadził laboratorium aerojonifikacyjne w ramach Państwowej Organizacji Planowania ZSRR.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? To pseudonauka czy może ma to wpływ?
Odpowiedz
#2
Mógłbyś, jak na założyciela wątku przystało, przybliżyć jego tezy, bo aż tak genialni nie jesteśmy, żeby znać każdego sowieckiego badacza.
A jak wiadomo, sowiecka nauka chodziła rozmaitymi ścieżkami, jak np. Łysenko.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości