(04.06.2025, 12:20)DziadBorowy napisał(a): Skoro przekaz dla debili taki jak o tej nauce masturbacji w przedszkolach jak widać działa, to niestety chyba muszą wymyślić swój własny przekaz dla debili. Nie podoba mi się bardzo ten wniosek - ale bez tego po prostu prawica dalej będzie dominować narrację a oni przegrają nawet jak wszystkie obietnice jakimś cudem dowiozą.
Za to mówienie o płynności płci albo kilkudziesięciu płciach to szczyt wyrafinowania intelektualnego.
04.06.2025, 12:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 12:56 przez DziadBorowy.)
(04.06.2025, 12:47)bombom napisał(a): Za to mówienie o płynności płci albo kilkudziesięciu płciach to szczyt wyrafinowania intelektualnego.
O dzięki!!!
Zapomniałem o tych kilkudziesięciu płciach a to idealny przykład jak prawica straszy debilnymi chochołami wyssanymi z palca. Tu nie trzeba żadnego wyrafinowania intelektualnego. Bierzesz jakąś bzdurę i walisz nią bez przerwy, aż ludzie w nią uwierzą. O kilkudziesięciu płciach mówią wyłącznie politycy prawicowi. Ale przecież i tak nikomu nie będzie chciał się sprawdzać, że ani na lewicy ani w środowiskach LGTB nikt poważny o kilkudziesięciu płciach nie mówi.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
(04.06.2025, 12:55)DziadBorowy napisał(a): Zapomniałem o tych kilkudziesięciu płciach a to idealny przykład jak prawica straszy debilnymi chochołami wyssanymi z palca. Tu nie trzeba żadnego wyrafinowania intelektualnego. Bierzesz jakąś bzdurę i walisz nią bez przerwy, aż ludzie w nią uwierzą
Ja to zawsze odbierałem jako przerysyowanie poglądów lewicowych, taki mem. Wątpię, żeby prawicowcy odbierali to dosłownie.
A to, że część wyborców może to potraktować serio, to naturalne, bo zawsze jakaś część ludzi nie rozumie ironii.
04.06.2025, 13:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 13:14 przez DziadBorowy.)
Być może tak było na początku, że to było takie przerysowanie. Ale ponieważ zaskakująco wielu tej ironii nie wychwyciło i na prawdę uważa, że LGTB definiuje kilkadziesiąt płci, to temat jest obecnie grzany zupełnie na poważnie, na zasadzie, że skoro jest coś głupie ale działa to znaczy, że takie głupie nie jest.
(04.06.2025, 13:05)Kontestator napisał(a): Co do wyników wyborów:
Z jednej strony racja, że to niezbyt dobrze wygląda jak z komunikowaniem takich rzeczy przed szereg wyskakuje Niemiec.
Tylko przecież EU od początku mówiła, że odblokowanie KPO jest nieco na ładne oczy i warunkiem jest realizacja kamieni milowych dotyczących między innymi naprawy sądownictwa. Do tego momentu mogli jeszcze przyjmować, że zamiast tych ustaw jest mało praworządną prowizorka bo Duda i tak ustawy zablokuje, więc łaskawie poczekają na nowego prezydenta, ale nowy prezydent już jest więc niech rząd dowozi co obiecał. Nowy prezydent jest tak samo polski jak rząd więc jeżeli te ustawy zablokuje to w zasadzie dlaczego EU miała by machnąć ręką na coś do czego Polska się zobowiązała.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
(04.06.2025, 13:03)Hans Żydenstein napisał(a): Ja to zawsze odbierałem jako przerysyowanie poglądów lewicowych, taki mem. Wątpię, żeby prawicowcy odbierali to dosłownie.
A to, że część wyborców może to potraktować serio, to naturalne, bo zawsze jakaś część ludzi nie rozumie ironii.
To jest coś, o czym pisała badaczka Judith Butler w jakimś naukowym dziele. Tylko niepotrzebnie w którymś momencie jakaś intelektualna lewica wprowadziła to do debaty na temat LGBT jakieś kilkanaście lat temu i już zostało.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
04.06.2025, 13:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 13:11 przez bombom.)
(04.06.2025, 12:55)DziadBorowy napisał(a): O dzięki!!!
Zapomniałem o tych kilkudziesięciu płciach a to idealny przykład jak prawica straszy debilnymi chochołami wyssanymi z palca. Tu nie trzeba żadnego wyrafinowania intelektualnego. Bierzesz jakąś bzdurę i walisz nią bez przerwy, aż ludzie w nią uwierzą. O kilkudziesięciu płciach mówią wyłącznie politycy prawicowi. Ale przecież i tak nikomu nie będzie chciał się sprawdzać, że ani na lewicy ani w środowiskach LGTB nikt poważny o kilkudziesięciu płciach nie mówi.
Nie wymyśliłeś. Ktoś w internecie to napisał. Tylko nie wiem czemu wklejasz tutaj artykuł, który mniej lub bardziej skutecznie próbuje się rozprawić z prawicowymi bredniami na temat tego, że lewica twierdzi, że jest kilkadziesiąt płci. Czytałeś w ogóle co wkleiłeś?
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
04.06.2025, 13:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 13:28 przez bombom.)
A Ty całość czytałeś? Przytoczę fragment:
"Ile jest płci?
Płeć, zarówno społeczna, jak i biologiczna, jest bardziej skomplikowana niż binarny podział – nie jest czymś, co można zliczyć. To jak pytanie, ile jest kolorów? – wprawdzie granica między zielonym a niebieskim jest umowna, ale mówienie, że są dwa: jasny i ciemny, to niedopowiedzenie.
Wielorakość płci
Krótko i szczerze mówiąc: nie mamy pojęcia, ile jest płci. Nikt nie ma.
Płeć jest konstruktem społecznym, który nie chce się trzymać żadnych sztywnych ram"
04.06.2025, 13:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 14:04 przez DziadBorowy.)
(04.06.2025, 13:26)bombom napisał(a): A Ty całość czytałeś? Przytoczę fragment:
"Ile jest płci?
Płeć, zarówno społeczna, jak i biologiczna, jest bardziej skomplikowana niż binarny podział – nie jest czymś, co można zliczyć. To jak pytanie, ile jest kolorów? – wprawdzie granica między zielonym a niebieskim jest umowna, ale mówienie, że są dwa: jasny i ciemny, to niedopowiedzenie.
Wielorakość płci
Krótko i szczerze mówiąc: nie mamy pojęcia, ile jest płci. Nikt nie ma.
Płeć jest konstruktem społecznym, który nie chce się trzymać żadnych sztywnych ram"
Tak, czytałem. No i wszystko się mniej więcej zgadza. Płeć to pewnego rodzaju spektrum. Nie da się wydzielić tutaj żadnych 56 płci o których mówi prawica. Pomiędzy 100% facetem i 100% kobietą mamy masę stanów takich nie do końca 100%. Na szczęście grubo ponad 95% ludzi łapie się na to aby jasno załapać się na do grupy osób uważanych za kobietę lub mężczyznę, mimo, że sami na 100% nie są, bo mało kto jest. Problem jest z tym niewielkim procentem u których jest to bardziej skomplikowane. Bo jak traktować kogoś kto genetycznie jest kobietą i posiada chromosomy XX a fenotypowo wygląda jak typowy facet, również uwzględniając to co ukrywa w spodniach i w zasadzie bez badań genetycznych nie da się zauważyć, że coś odbiega od normy?
Co do płci jako konstruktu społecznego zapraszam do zapoznania się z konceptem tzw Dziewic Kanunu. Jeżeli dali radę to ogarnąć niepiśmienni albańscy górale Tobie się też uda. A jak jednak nie, to polecam zatrzymać się na tym fragmencie z bloga który wkleiłeś:
Cytat:"„Są dwie płci, to podstawowa biologia!” – no może i tak, ale tylko jeśli zakończysz swoją edukację biologiczną na absolutnych podstawach."
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
04.06.2025, 14:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 14:25 przez bombom.)
(04.06.2025, 13:46)DziadBorowy napisał(a): Tak, czytałem. No i wszystko się mniej więcej zgadza. Płeć to pewnego rodzaju spektrum. Nie da się wydzielić tutaj żadnych 56 płci o których mówi prawica. Pomiędzy 100% facetem i 100% kobietą mamy masę stanów takich nie do końca 100%. Na szczęście grubo ponad 95% ludzi łapie się na to aby jasno załapać się na do grupy osób uważanych za kobietę lub mężczyznę, mimo, że sami na 100% nie są, bo mało kto jest. Problem jest z tym niewielkim procentem u których jest to bardziej skomplikowane. Bo jak traktować kogoś kto genetycznie jest kobietą i posiada chromosomy XX a fenotypowo wygląda jak typowy facet, również uwzględniając to co ukrywa w spodniach i w zasadzie bez badań genetycznych nie da się zauważyć, że coś odbiega od normy?
Co do płci jako konstruktu społecznego zapraszam do zapoznania się z konceptem tzw Dziewic Kanunu. Jeżeli dali radę to ogarnąć niepiśmienni albańscy górale Tobie się też uda. A jak jednak nie, to polecam zatrzymać się na tym fragmencie z bloga który wkleiłeś:
Cytat:
Ciężko Cię zrozumieć tak samo jak teorie lgbt+. najpierw piszesz, że prawica mówiąc o wielu płciach walczy z chochołami, a teraz przyznajesz, że płci jest wiele, czy też że to jest spektrum. Czyli chodzi Ci o to że prawica się myli w kwestii tego, że są dwie płci? I że tych płci jest jednak wiele?
04.06.2025, 14:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 14:47 przez DziadBorowy.)
(04.06.2025, 14:24)bombom napisał(a): Ciężko Cię zrozumieć tak samo jak teorie lgbt+. najpierw piszesz, że prawica mówiąc o wielu płciach walczy z chochołami, a teraz przyznajesz, że płci jest wiele, czy też że to jest spektrum. Czyli chodzi Ci o to że prawica się myli w kwestii tego, że są dwie płci? I że tych płci jest jednak wiele?
Ale przecież masz to doskonale wytłumaczone na tym blogu. Po prostu przeczytaj to ze zrozumieniem.
Ogólnie stan wiedzy jest taki, że zdecydowaną większość osób da się wrzucić do kategorii mężczyzna albo kobieta ale pewną wąską grupę już nie bardzo i tej też nie da się po prostu wrzucić do kategorii jakieś płci "nijakiej" ze względu na ogrom możliwych odchyłów od standardowych dwóch stanów binarnych.
Z pewnością nie da się wydzielić wielu płci w ten sposób w jaki próbuje zrobić to prawica pisząc o 56 płciach. To jest bzdura. I nikt na lewicy w ten sposób tych płci nie wydziela. Ogólnie działania prawicy przypominają mi tu kogoś kto za pomocą modelu atomu, który miał przedstawiony w szkole podstawowej próbuje walczyć z całą współczesną fizyką kwantową i głupio rechocze, że przecież wiadomo, że te elektrony to się w kółko kręcą wokół atomu.
Jak faktycznie chcesz zrozumieć to napisz mi tu definicję wg której określasz kto według Ciebie jest mężczyzną a kto kobietą.
Jaką płeć ma osoba o chromosomach XX fizycznie zbudowana jak facet?
Jaką płeć ma osoba o chromosomach XY fizycznie zbudowana jak kobieta?
Jaką płeć mają osoby, które mają wymieszane pierwszorzędowe, drugorzędowe i trzeciorzędowe cechy płciowe w najróżniejszych kombinacjach?
Co kontrowersyjnego jest w tym, że płeć jest spektrum skoro nawet w języku potocznym, od dawna używa się zwrotów że ktoś jest bardziej męski lub kobiecy od kogoś innego?
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
A nie wróć, Judith Butler nie określiła liczby płci.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
(04.06.2025, 14:37)DziadBorowy napisał(a): Co kontrowersyjnego jest w tym, że płeć jest spektrum skoro nawet w języku potocznym, od dawna używa się zwrotów że ktoś jest bardziej męski lub kobiecy od kogoś innego?
Napisałeś, że prawica walczy z chochołami. Po prostu przyznaj, że prawica nie walczy z chochołami, tylko polemizuje z konkretnymi twierdzeniami dotyczącymi rzeczywistości, do czego ma prawo. Nie chcę tu wchodzić w polemikę czym jest płeć, bo to chyba nie ten wątek. Chętnie odniosę się do tego w innym wątku. Czyli jednak lgbty twierdzą że jest wiele płci i chcą min to wiedzę rozpowszechniać wśród dzieci?
04.06.2025, 15:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 15:11 przez bert04.)
(04.06.2025, 12:46)DziadBorowy napisał(a): (przypominam że pierwotnym źródłem problemu były stołki w sądach przez nich obsadzone)
No właśnie, stołki. Przypomnę, że pewne sprawy względem Polski schowano do szuflad za pewną ustną obietnicą, że zostaną naprostowane jak tylko nie będzie groźby prezydenckiego weta. Oraz po paru mniejszych akcjach naprawczo-zepsujczych. Tyle że same te akcje by nie wystarczyły bez owego obiecania. A teraz cały misterny plan obietnic, no właśnie.
(04.06.2025, 15:01)bombom napisał(a): Napisałeś, że prawica walczy z chochołami. Po prostu przyznaj, że prawica nie walczy z chochołami, tylko polemizuje z konkretnymi twierdzeniami dotyczącymi rzeczywistości, do czego ma prawo.
Daj ten tekst do przeczytania komuś, kto posiada zdolność czytania ze zrozumieniem. I niech ci wyjaśni różnicę między cytowaniem a zdaniem własnym.
Cytat:Czyli jednak lgbty twierdzą że jest wiele płci i chcą min to wiedzę rozpowszechniać wśród dzieci?
A czy ty twierdzisz, że tradycyjna binarna definicja płci wystarczająco opisuje rzeczywistość, tak biologiczną jak i kulturową? Bo jeśli nie, to jesteś za ograniczaniem wiedzy.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
(04.06.2025, 15:01)bombom napisał(a): Napisałeś, że prawica walczy z chochołami. Po prostu przyznaj, że prawica nie walczy z chochołami, tylko polemizuje z konkretnymi twierdzeniami dotyczącymi rzeczywistości, do czego ma prawo. Nie chcę tu wchodzić w polemikę czym jest płeć, bo to chyba nie ten wątek. Chętnie odniosę się do tego w innym wątku. Czyli jednak lgbty twierdzą że jest wiele płci i chcą min to wiedzę rozpowszechniać wśród dzieci?
Nic takiego nie ma miejsca.
Lewica twierdzi, zgodnie ze stanem wiedzy biologicznej, że na tym obrazku są dwa główne kolory, czerwony i pomarańczowy ale jak dokładniej się przyjrzeć do da się tu wydzielić wiele ich odcieni a w pewnym momencie nie da się określić czy ten odcień to jeszcze pomarańcz czy czerwień.
Natomiast prawica wymyśliła chochoła z 56 kolorami, i dzielnie walczy z tym, że przecież każdy widzi, że są tu tylko dwa kolory i bo nie widać tu niebieskiego, zielonego, czerwonego, filoletowego, lawendowego itd.....
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
04.06.2025, 15:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 15:40 przez bert04.)
(04.06.2025, 13:03)Hans Żydenstein napisał(a): Ja to zawsze odbierałem jako przerysyowanie poglądów lewicowych, taki mem. Wątpię, żeby prawicowcy odbierali to dosłownie.
A to, że część wyborców może to potraktować serio, to naturalne, bo zawsze jakaś część ludzi nie rozumie ironii.
Mamy exemplum na tym forum, że ironia łatwo przeobraża się w odbiór rzeczywistości. I nie zapominajmy o koniecznym dodatku emocjonalnym w postaci argumentu "... i będą o tym uczyć nasze DZIECI !!!111!!!". W tym już ironi nie mam tylko "czysty" propagandowy przesadyzm.
(04.06.2025, 14:23)DziadBorowy napisał(a): Ciekawe czy Nawrocki faktycznie ten pozew złożył jak sam twierdzi i jak ta sprawa się dalej potoczy.
Gdybym dostawał dolara za każdym razem, jak polityk zadeklarował "złożę na to pozew" a potem nie złożył... Musk mógłby mi skoczyć. Ze też jeszcze nikt z tego memu nie ukuł.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
04.06.2025, 15:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 16:07 przez bombom.)
(04.06.2025, 15:12)DziadBorowy napisał(a): Natomiast prawica wymyśliła chochoła z 56 kolorami, i dzielnie walczy z tym, że przecież każdy widzi, że są tu tylko dwa kolory i bo nie widać tu niebieskiego, zielonego, czerwonego, filoletowego, lawendowego itd.....
Skoro nie możemy się nawet porozumieć, co do znaczenia tego, czym jest tak powszechnie stosowane stwierdzenie jak "walka z chochołami", to jakakolwiek sensowna dyskusja dotycząca płci czy też innych kwestii politycznych jest niemożliwa.
Natomiast płcie biologiczne są dwie. Taka jest ich definicja. Wszystko co pomiędzy nimi to anomalia, Żeby mówić, że płci jest więcej, trzeba by zmienić definicje płci. Tak samo jak małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Można to zmienić tylko przez zmianę definicji. I o to toczy się walka, a nie o żadne chochoły. Takie definicje kształtują się w sposób naturalny. A w przypadku lgbtq, mamy próbę ze zmianą definicji, często poprzez szantaż moralny. Ja nie widzę powodu żeby zmieniać definicje, bo ktoś tak sobie wymyślił.
(04.06.2025, 15:40)bombom napisał(a): Skory nie możemy się nawet porozumieć, co do znaczenia tego, czym jest tak powszechnie stosowane stwierdzenie jak "walka z chochołami", to jakakolwiek sensowna dyskusja dotycząca płci czy też innych kwestii politycznych jest niemożliwa.
Cytowałem powyżej Hansa który sam wyraził opinię, że teza o 56 płciach to (prawicowe) przerysowanie lewicowych poglądów. Jeżeli takie coś bierze się na poważnie i zwalcza (zamiast tychże oryginalnych poglądów), to mamy walkę z chochołami. Tezami, które stawiamy na temat przeciwnika, żeby je potem bohatersko zwalczać.
Cytat:Natomiast płcie biologiczne są dwie. Taka jest ich definicja. Wszystko co pomiędzy nimi to anomalia, Żeby mówić, że płci jest więcej trzeba by zmienić definicje płci. Tak samo jak małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Można to zmienić tylko przez zmianę definicji. I o to toczy się walka, a nie o żadne chochoły. Takie definicje kształtują się w sposób naturalny. A w przypadku lgbtq mamy próbę ze zmianą definicji często poprzez szantaż moralny. Ja nie widzę powodu żeby zmieniać definicje bo ktoś tak sobie wymyślił.
Definicje zawsze "ktoś sobie wymyśla". One nie spadają z nieba, nie są wypalane w kamieniu na samotnych górach lub objawiane w inny wymślny sposób. Definujemy rzeczy na podstawie (m.in) obserwacji natury. Kiedyś natura była podzielona na cztery królestwa: minerały, rośliny, zwierzęta, człowiek. Leeuwenhook odkrył bakterie, wtedy jeszcze zaliczane do zwierząt. Linneuszy wyłączył grzyby z roślin, podgląd, który jeszcze 300 lat torował sobie drogę do nowoczesnej taksologii (w latach 70-tych zeszłego wieku dopiero ostatecznie zaklepana). Teraz mamy domeny, królestwa, taksomy, cała masa tego jest. Minerały wypadły, wirusy mają specjalną osobną kladystykę. Tak funkcjonuje nauka.
Tak też funkcjonuje nauka biologiczna w kwestiach płci, kiedyś z wielkim halo odkryto chromosom Y jako "wyznacznik męskości". Potem okazało się, że poza kombinacjami XX i XY istnieje też parę innych. I że te chromosomy nie są jedynymi wyznacznikami mającym wpływ na to, co potocznie określamy jako płeć.
Tyle co do biologii. Co do kultury natomiast, pamiętam czas, jak małżeństwem był tylko związek sakramentalny we (właściwym) kościele. Od biedy uznawano małżeństwa innowierców. Natomiast śluby cywilne były uznawane za kontrakt, zalegalizowany konkubinat, grzecz sam w sobie albo życie w grzechu. I to też były wszystko "definicje" wymyślone przez kogoś i używane w celach różnych tam moralnych czy niemoralnych szantaży. Bo o ile biologia ma jeszcze jakieś realne i badalne podstawy, to kultura jest tym, co tworzymy jako społeczeństwo.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
04.06.2025, 16:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2025, 16:19 przez Slup.)
(04.06.2025, 15:46)DziadBorowy napisał(a): No ale ok. Proszę zatem mi podać tą naturalną definicję określającą kto to jest kobieta.
Ilustrowanie rozkładu płci za pomocą ciągłego spektrum (np. barw) jest błędne. Więcej racji mają ci, którzy twierdzą, że są tylko dwie płcie.
Faktem jest, że prawie połowa populacji jest bez (najmniejszych) wątpliwości kobietami, a inna (prawie) połowa jest mężczyznami. Istnieje też kilka procent (lub nawet mniej) przypadków, których nie da się łatwo zaklasyfikować. To jednak zupełnie co innego niż ciągłe spektrum.