To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Inteligencja emocjonalna
#21
(26.09.2025, 20:51)Teista napisał(a): Kobiety dominują na tymi mężczyznami, którzy nie kontrolują swoich emocji. Kobiety z natury są emocjonalne, bo źródłem tych emocji jest instynkt macierzyński. Jeżeli kobieta nie podda kontroli swoich emocji intelektowi mężczyzny, to zawsze będzie konflikt pomiędzy kobieta a mężczyzną. Źródłem tych złych emocji są religie.
O tym piszę w moim blogu:

https://atheos-beatitudo.blogspot.com/20...a.html?m=1
Odpowiedz
#22
(18.11.2025, 14:49)Marek napisał(a):
(26.09.2025, 20:51)Teista napisał(a): Kobiety dominują na tymi mężczyznami, którzy nie kontrolują swoich emocji. Kobiety z natury są emocjonalne, bo źródłem tych emocji jest instynkt macierzyński. Jeżeli kobieta nie podda kontroli swoich emocji intelektowi mężczyzny, to zawsze będzie konflikt pomiędzy kobieta a mężczyzną. Źródłem tych złych emocji są religie.
O tym piszę w moim blogu:

https://atheos-beatitudo.blogspot.com/20...a.html?m=1

26 września roku 2025 zacytowanych powyżej słów Teista nie napisał. 
Teista nie wspominał o instynkcie macierzyńskim. 
Teista nie podejmował też  tematu w zakresie kontroli "panpłciowej" i genezy konfliktu pomiędzy Adamem i Ewą : 
Cytat:Jeżeli kobieta nie podda kontroli swoich emocji intelektowi mężczyzny, to zawsze będzie konflikt pomiędzy kobieta a mężczyzną
.....bo Teista uważa tę, powyżej załączoną w cytacie tezę, za idiotyczną z gruntu. Teistę nie obchodzi dominacja, a tylko różnica.

Teista nie uważa również, 
Cytat:że źródłem tych złych emocji jest religia.
 
A teraz serio.

Źródłem tej różnicy nie jest religia, a natura i rola jaką w przetrwaniu wyznaczyła ta natura samcowi i samicy. Jeśli, jako gatunek przeżyliśmy 300 tysięcy lat - to czy mogę podważać słuszność uwarunkowań z natury nam danych i pisać farmazony o tym, że religia ma wpływ na konflikt Adama z Ewą???

Kolego Marek: napisałeś elaborat pod tytułem: "Czym w istocie jest religia" https://atheos-beatitudo.blogspot.com/20...a.html?m=1
Zabrakło mi tam w "tekście" najważniejszej informacji -  prostej definicji religii. Czy możesz uzupełnić ten brak i podać teraz, na forum Ateista.pl te definicję??
Zależy mi na tym.
Odpowiedz
#23
Jest jeszcze inny problem, zasadniczy, który sprawia, że mamy wielki kłopot  z interpretacją rzeczywistości.
O co chodzi? A o to, że autorytety sprawiają, iż w szarych zwojach gawiedzi rodzi się zamieszanie mózgowe …..dotyczące rozumienia podstawowych terminów/definicji. Znaczenie danego słowa ulega ewolucji i przeróżnym rozszerzeniom. Wynika to z (jak mówią) zmiany warunków, innych czasów, rozwoju ludzkości….. i takie tam inne pierdoły …… Zapominamy, iż każdy termin, każda definicja jest zakotwiczona w Prawdzie. Następuje rozmywanie znaczenia słowa, osłabienie słowa, a więc osłabienie języka. A jakie mamy tego konsekwencje??

Tolerancja. Co znaczy ten termin?

Zanim przeczytacie mój post dalej, przerwijcie czytanie i zastanówcie się jak rozumiecie to słowo: Tolerancja. Sprawdźcie w Internecie, kilka stron, porównajcie pozyskane informacje…………….

Dalej. Chodzi o przestrzeń dla wolności słowa, a rozwijanie znaczeń jednego, prostego słowa sprawia, że nic nie możemy powiedzieć/napisać, bo będziemy postrzegani jako …..było powyżej analizowane  i napisane na mój temat.

Coraz częściej mamy do czynienia z „obkurczaniem” wolności wypowiedzi, postaw. Mocno to przeżyłem pisząc na Forum o tłuszczach nasyconych w diecie człowieka. W ewolucji wypowiedzi „poprawnopolitycznej”, którą opisuje wektor (zwrot i kierunek) rozwoju Naszej, europejskiej cywilizacji widzimy, iż obowiązkowym celem każdego Europejczyka jest dążenie do coraz większej inkluzywności przekonań i  potępienia ekskluzywności. Ciekawe, bo to prowadzi do wykluczenia tych drugich, tych którzy nie podporządkują się promowanym, „poprawnym” zasadom.

Kto widzi w tym absurd?? A może ktoś widzi w tym wolność, na przykład – wolność wypowiedzi?

Toleruję – nie prześladuję. Tyle o znaczeniu tego słowa.
Odpowiedz
#24
Co do kobiet naukowców i ich udziału w nauce. Hm, przecież całkiem sporo jest kobiet naukowców. Trzeba także brać pod uwagę to że możliwość studiowania dla kobiet pojawiła się dopiero w drugiej połowie XIX w. A kobieta która chciała studiować musiała pokonać wiele trudności w tym pewnie nieczęsto opór rodziców / rodziny i nie było jej lekko wśród męskiej gawiedzi na uczelni. 

I ten że tak określę seksizm miał się dobrze przez kolejne dziesiątki lat. Jocelyn Bell Burnell w 1967 roku dokonała odkrycia pulsarów i to jako studentka astronomii, ale nagrodę za jej własne odkrycie, nagrodę Nobla przyznano mężczyźnie. Podobna sytuacja spotkała Rosalind Franklin tyle że w innej dziedzinie nauki. Było jeszcze kilka innych kobiet które dokonały kluczowych odkryć ale ich zasługi zostały przypisane mężczyznom.

Poza tym, należy brać pod uwagę to że przez dziesiątki a nawet setki tysięcy lat historii człowieka kobiety nie miały takich samych możliwości życiowych i rozwojowych co mężczyźni, kobiety poprzez swoją biologię mają niestety gorzej i oczekuje się od nich aby spełniały się w roli żony i matki, opiekunki domu, męża i dzieci. Zazwyczaj kobiety miały niższą pozycję społeczną niż mężczyźni.  

Dopiero od niedawna ta narracja zmieniła się w innym kierunku i dla kobiet otworzyły się nowe możliwości a presja społeczna bycia matką także już nie jest chyba tak silna jak niegdyś. Tak czy tak Teisto, gdybyś miał taki rodzaj mózgu jak mają kobiety i działał pod wpływem estrogenu a także odczuwał tę całą historię kobiet i ich pozycję w dziejach ludzkości to nie byłoby to takie proste jak to że jesteś mężczyzną i sprzyja Ci biologia a także narracja społeczno / kulturowa. 

Kobiety przecież są obecne w muzyce i są dobre w tym co robią, także nie jest tak ze w dziedzinach artystycznych nie istnieją, są przecież również i aktorki. Kobiety także są obecne w literaturze, poezji. Ale, co do malarstwa, hm, współcześni artyści to rzeczywiście mężczyźni a mam na myśli tych których obrazy są wystawiane w domach aukcyjnych i osiągają spore sumy, chociażby jak Sętowski, Jaśnikowski, Yerka, Siudmak, Pawłowski, Szynkarczuk, Zawadzki, Novak-Zempliński, Bąk czy nieżyjący Beksiński. Kobieta malarka, przychodzi tu na myśl Tamara Łempicka i w sumie ona zakasowała tych wszystkich artystów bowiem jej trzy obrazy biły rekordy jeden po drugim w kategorii sum za które zostały sprzedane na aukcji, w sumie najdroższe obrazy w historii polskiej sztuki. 

Co do Estery, przeczytałem tę historię i jakoś nie widać tam że ona kimś manipulowała czy dokonywała jakichś sztuczek, przeciwnie, to jej doradzano i to ją kierowano jak ma się zachować i co ma zrobić a kierowali nią mężczyźni. W tej opowieści są rozgrywki pomiędzy mężczyznami a Estera próbuje tylko ocalić swój naród a robi to pod wpływem słów innego mężczyzny. Nie bardzo wiem gdzie tu jest ta inteligencja emocjonalna. Mardocheusz był Żydem i dlatego nie pokłonił się Hamanowi ponieważ jako Izraelita mógł oddawać cześć i pokłon tylko Bogu. W taki sposób popadł w konflikt. Estera początkowo odmówiła pomocy Mardocheuszowi, zgodziła się tylko pod wpływem jego słów. Sama obawiała się o swoje życie. Historia ma przedstawiać jej odwagę.
Odpowiedz
#25
equuleuss

Przeczytaj jeszcze raz księgę Estery, przeczytaj uważnie. To najpaskudniejsza opowieść o historii Żydów (nie Izraelitów). A oni włączyli tę opowieść do wytycznych postępowania, a katolicy włączyli tę księgę do kanonu. Widzisz absurd? Jeśli nie, będziemy o tym rozmawiać – ja z przyjemnością.


W tym wątku powoli rozwijam swoją myśl. Zacząłem od stend-apera, który miał swoje 5 minut, więcej nie. Później zaznaczyłem kierunek dyskusji w stronę księgi Estery. Tak naprawdę interesuje mnie dyskusja o znaczeniu słów. Wielokrotnie podejmowałem ten temat na forum – bez specjalnego odzewu. Teraz mamy ten moment, kiedy nie wyznaczymy granic w swobodnej interpretacji słowa. Słowo ulega takim modyfikacjom, iż normalny człowiek gubi się, a filozof, naukowiec „ustępuje pola”. Wymyślanie nowych znaczeń nie ma końca. Takie, nowe znaczenia wywołują  prawdziwe tragedie ludzkie, mogą tez pomóc, a jaki tego efekt? Mamy prawdziwy burdel semantyczny/leksykologiczny/etymologiczny. Teraz mamy tego bezładu, bezhołowni i gnojowiska  ostry przykład.  I mam nieodpartą ochotę/potrzebę, by ten przykład opisać.

Pewna emerytka 70+ odważyła się w tych czasach, popełnić neostradowy wpis – „giń człowieku”. Dostała w podzięce za to parę „plusów” na różnych forach i jako ekstra premię: 0,5 roku odsiadki, 1000 pln dla jakiejś fundacji i zakaz zbliżania się do znanej osoby (50 metrów) przez 3 lata. Sroga kara -  Dura lex, sed lex.

Jej kłopot, bo to kłopot, rozpoczęła subiektywna interpretacja tego wpisu przez powoda, który zamieszczone w wpisie słowa potraktował jako groźbę…. I miał do tego pełne prawo. Założył sprawę i wygrał. Udupił kobietę/pozwaną do końca jej dni. Nie wygrzebie się z tego, bo jej emerytura to 1500 pln (tysiącpintcset).

Ale, zaraz, zaraz. Co zrobił w procesie sądowym Jej obrońca z urzędu (bo zakładam, że pozwana nie wynajęła adwokata z prestiżowej kancelarii)???

Tu przechodzimy do meritum.

Jej adwokat nie zrobił tego co trzeba było zrobić, bo:
1. Nie wiedział co zrobić….
2. Nie chciał podpaść pryncypałom.
3. Popierał powoda

Przeanalizujmy punkt pierwszy, drugi i trzeci całkowicie pominiemy.

Papuga nie sprawdził internetowego
https://sjp.pwn.pl/so/gi%C5%84.html
a tam podano przeróżne interpretacje słowa „giń”, takie jak:

1. «o istotach żywych: tracić życie»
2. «o zjawiskach abstrakcyjnych: tracić na znaczeniu»
3. «niszczeć, ulegać degradacji»
4. «stawać się mniej wyraźnym, niewidocznym»
5. «gubić się; też: być kradzionym»

Jestem pewny, że emerytka/pozwana, wstawiając post, miała na myśli to i tylko to: 

zniknij z przestrzeni publicznej, niech wszyscy o tobie zapomną, Niech wszyscy o tobie zapomną dla twojego dobra.

W takim znaczeniu emerytka życzy powodowi wszystkiego najlepszego, bo dla powoda będzie najlepszym rozwinięciem tej trudnej jego sytuacji, w której się znalazł, jeśli wszyscy w Polsce i cały Świat o nim zapomni. Czy można usłyszeć korzystniejsze, ba! prawdziwie, chrześcijańskie życzenie rozwoju tej sytuacji?? Chyba nie.

Jak to się stało, że adwokat/obrońca nie skorzystał z tej drogi obrony, właśnie takiej interpretacji wpisu neostradowego?

Nie wiedział, nie znał znaczenia słów?
Nie mógł, bo pryncypał....??
Niechciał, bo popierał powoda???

A może pomógł………ale komu?
Odpowiedz
#26
(31.01.2026, 19:24)Teista napisał(a): Jej obrońca z urzędu (bo zakładam, że pozwana nie wynajęła adwokata z prestiżowej kancelarii)
Fascynuje mnie choroba psychiczna Teisty. Teista uważa całkiem szczerze i pisze o tym publicznie, że jest w stanie przy pomocy swojego założenia sprawić, że gość z Ordo Iuris staje się obrońcą z urzędu.

A przechodząc do meritum — szkoda baby tak samo jak szkoda Niewiadomskiego i Wilmonta. Skurwysyni zawsze wykorzystywali łatwowierność i odklejenie takich osób, aby sobie nie brudzić rąk.
Odpowiedz
#27
(31.01.2026, 19:39)fciu napisał(a):
(31.01.2026, 19:24)Teista napisał(a): Jej obrońca z urzędu (bo zakładam, że pozwana nie wynajęła adwokata z prestiżowej kancelarii)
Fascynuje mnie choroba psychiczna Teisty. Teista uważa całkiem szczerze i pisze o tym publicznie, że jest w stanie przy pomocy swojego założenia sprawić, że gość z Ordo Iuris staje się obrońcą z urzędu.

A przechodząc do meritum — szkoda baby tak samo jak szkoda Niewiadomskiego i Wilmonta. Skurwysyni zawsze wykorzystywali łatwowierność i odklejenie takich osób, aby sobie nie brudzić rąk.
Generalnie dzielimy ludzi na tych co są chorzy psychicznie i na tych, co nie są jeszcze zdiagnozowani. Ja należę do tej drugiej kategorii i jestem w stanie to udowodnić. Cieszę się z tego, iż nigdy nie musiałem korzystać z porady psychiatrycznej. To nie wynika z tego, iż się opieram i prezentuję  postawę dysymulacyjną  – ja po prostu nie musiałem, nie odczuwałem takiej potrzeby i nie skorzystałem. Tyle o tym.
Dalej
Założyłem, iż obrońca był z urzędu. Założyłem, bo nie znam szczegółów sprawy. Teraz wiem od Ciebie, iż obrońcą był specjalista, machero, maestro meandrów prawniczych zagwozdek z Ordo Iuris. I co? Nie podołał, z jakiego powodu?? O tym jest mój wpis, a nie o tym czy jestem w trakcie leczenia psychiatrycznego, czy nie.
A przechodząc do meritum

Właśnie do meritum…..
Pewnie , że szkoda baby, ale temat dotyczy jednego pytania:

Jak do tego doszło?????

Akurat teraz słucham LP Niemena Vol2 z akompaniamentem SBB z roku chyba 1970
Niemen w utworze muzycznym pt. Marionetki śpiewa:
Nie wymyślano nieostrych pojęć i słów bez znaczenia....
To wiersz Cypriana Kamila Norwida

Czekam na odpowiedź equuleuss'a, bo Ty już powiedziałeś wszystko
Odpowiedz
#28
(31.01.2026, 20:26)Teista napisał(a): Pewnie , że szkoda baby, ale temat dotyczy jednego pytania:

Jak do tego doszło?
Ale co tutaj jest tajemniczego? Szczujnia szczuła. Starsza kobieta w swoim odklejeniu kupiła to co szczujnia pisała. Całe szczęście, że była tylko starą emerytką z dostępem do neta, a nie agresywnym malarzem z krzyżem na piersi i brauningiem w kieszeni (dlatego, że efekty są tak losowe, to co robiła szczujnia określa się czasem jako „terroryzm stochastyczny”). No i skończyło się na groźbach karalnych i zawiasach.

Co konkretnie trzeba Ci wyjaśnić?
Odpowiedz
#29
(31.01.2026, 20:45)fciu napisał(a):
(31.01.2026, 20:26)Teista napisał(a): Pewnie , że szkoda baby, ale temat dotyczy jednego pytania:

Jak do tego doszło?
Ale co tutaj jest tajemniczego? Szczujnia szczuła. Starsza kobieta w swoim odklejeniu kupiła to co szczujnia pisała. Całe szczęście, że była tylko starą emerytką z dostępem do neta, a nie agresywnym malarzem z krzyżem na piersi i brauningiem w kieszeni (dlatego, że efekty są tak losowe, to co robiła szczujnia określa się czasem jako „terroryzm stochastyczny”). No i skończyło się na groźbach karalnych i zawiasach.

Co konkretnie trzeba Ci wyjaśnić?

Tajemniczym jest, bo jak już sam zacząłeś, Twój poziom  dobrostanu wegetacyjnego i tylko to musisz wyjaśnić: 
jak ustawisz siebie samego w ustandaryzowanym systemie ICD-10/ICD-11,  który został opracowany przez WHO. Mam na myśli F-03. 
Ja już przedstawiłem moją pozycje w tym systemie.
Teraz Twoja kolej.

Powtarzam: czekam na odpowiedź equueluusa. Twoja odpowiedź mnie nie interesuje, chyba, że będzie dotyczyć jednostki chorobowej, którą u Ciebie zdjagnozowano. W innych sprawach nie pisz, proszę.
Odpowiedz
#30
Cytat:Teista
Ale kobieta potrafi tą energią sterować, a mężczyzna nie.

Męski szowinizm czy kobiecy szowinizm to przekonania oparte na uogólnieniach. Która kobieta? Który mężczyzna? Podając konkretne nazwiska można się przekonać, kto ma, a kto nie ma IE. Ogólne przekonanie jest oderwane od rzeczywistości.

Cytat:Teista
Może z tego powodu artyści w każdej dziedzinie to mężczyźni, a nie kobiety.

Uproszczenia myślenia są potrzebne, ale kiedy są jawnie błędne i niesprawiedliwe to wprowadzają chaos. Naprawdę nie znasz kobiet artystek??? Lepiej trzymać się faktów i nie obrażać za jednym zamachem połowy ludzkości...
Odpowiedz
#31
Jeżeli mogę coś zauważyć, co zarazem pasuje do "inteligencji emocjonalnej" (czyli "inteligencji" dotyczącej rozeznania wobec emocji). Każde negatywne nastawienie to pułapka.
May all beings be free.
May all beings be at ease.
May all beings be happy
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości