Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
symbole w życiu człowieka w aspekcie rozwoju i postępu
#1
Nie bardzo wiedziałem jaki dać dział, natrafiłem na filmik ukazujący wykorzystanie wielu podobnych sybmoli
http://www.youtube.com/watch?v=8coxnHKaplk

Czy ludzią potrzebne sa te symbole, z jednej strony łączą pewne grupy, z drugiej strony dzielą te grupy.

Ale czy postęp by miał miejsce gdyby nie spory? Ja np mam nature ciekawą od urodzenia i specjalnie mi wojny nie potrzeba by do czegoś dążyć, tak samo współtwórca sukcesu lotu na książyc Niemiec Werner von Braun, także miał swoje cele czy marzenia. Ale jakby nie Hitler który dawał kase na badania, a potem nei zimna wojna czy mielibyśmy nauke i technika na takim poziomie? A szcególnie prace badawcze?

Jednak w normalnym życiu luzie zwykle lubią popadać w nude, dla których porywanie sie na cokolwiek wiecej nić bułka z masłem dla siebie, jest wystarczająca. Znam sporo osób o myśleniu typowo mało dążeniowym. I zaledwie kilku z większymi aspiracjami

Dopiero wojna czy coś w tym stylu stawia ludzi gotowych do większych wyzwań.

Czy to konieczność? Jak widzicie te relacje? czy człowiek naprawde sam w sobie jest takim bezideowcem, umiącym tylko krzyczeć proste formułki? W sumie nie lubie gdybać, ale czy mielibyśmy taki rozwój techniczny bez tych starć?

Faktem jest że niekŧóre symbole hamują rozwój, a w zasadzie nie tyle symbole co ludzie którzy używają tych symboli w celach typowo jak do dziecka "nie dotykaj bo sobie zrobisz krzywda". Co nei przeszkadza im czerpać potem z tego korzysci.

Jak to widzicie?
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#2
aktyn napisał(a):Czy ludzią potrzebne sa te symbole, z jednej strony łączą pewne grupy, z drugiej strony dzielą te grupy.
tak jasne zlikwidujmy symbole to ludzie się będą kochać uniwersalnie.

Odpowiedz
#3
No skoro uważasz że te symbole potrzebne są do czegoś co kryje sie za twoim słowem kochać to możesz zawsze myśl rozwinąć.

W zasadzie może i są potrzebne, ale chodzi mi o to jak takie rzeczy działają, jak te same uniwersalne symbole mieszają sie z postępem, czy gdyby nie fakt że jedno państwo chce dużo, atakuje, a to drugie sie broni i mamy z tego postęp.

Postęp jest wtórnym wynikiem zderzeń, i dlatego interesuje mnie dlaczego ludzią potrzebne są te zderzenia. czy nie wystarczy odrobine pomyśleć. Czy naprawde ci którzy mają to wszystko gdzieś, czyż oni nie chętnie korzystają z dobrodziejstw techniki.

Uśmiałem sie straszie, jak zobaczyłem na filmie Dawkinsa w jakims miejscu Jezusowym , sobie jakis rabin gadał porzez telefon komórkowy. To jest takie zderzenie twój abstrakcji.że szkoda gadać. Jak muy tamtych nielubimy że hej, a jak coś wymyślą to przecież można z tego skorzystać.

Nie che tutaj wchodzić nawet na grunt pomysłu typu religia, wymyślamy nowych bohaterów, oni sa nasi, a historie te same Uśmiech Ale to tak na marginesie bo nie chce żebyśmy zeszli na wątek religijny. Bo nie o to mi chodzi.
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#4
Symbolika chyba ma na celu wprowadzenie uniwersalnego rozpoznawalnego znaku na większą grupę. Jest to pozytywne, bo nie ma nic gorszego niż przeciętność Szczęśliwy Uważam, że same symbole nijak się mają do rzeczywistości i nie wpływają na nas, są to tylko ''wizytówki''.

PS. Ateizm ma jakiś symbol, bo ja się spotykałem z czymś na wzór rakiety otoczonej orbitami?
[Obrazek: quasiuserbarfi1.png]
Odpowiedz
#5
Jest nieoficjalny:
[Obrazek: ipulogoblack_small.gif]
Tu masz więcej klik
"I watched with glee
As your kings and queens
Fought for ten decades
For the Gods they made"


Guns'n'roses - Sympathy For The Devil

"Fakty nie przestają istnieć z powodu ich ignorowania."

Aldous Huxley

"This is your life and it's ending one minute at a time"
Fight Club
Odpowiedz
#6
Unicorn? Czyli to nie jest rakieta tylko łeb jednorożca? Szczęśliwy Wyjaśnijcie, bo z moim angielskim słabo. Wogóle też komu to przyszło do głowy?
[Obrazek: quasiuserbarfi1.png]
Odpowiedz
#7
nie dardzo jasno rozumiem o jaki rodzaj postępu tu chodzi i czy wogóle byłbym w stanie uwierzyć że takowy zachodzi.
wszak 'posęp' w technikach zabijania to nie zbyt miła rzecz. ele i on pociąga rozój nauk i praktyki medycznej.
w sprawie postępu patrz w moją dyskusję z Kilgore o rozwoju naszej cywilizacji w wątku o karze śmierci.

Kilgore jest tam pro a ja raczej sceptyk.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości