Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ratujmy dolinę Rospudy!!!!!
#21
Wygląda na to, że nasz dwulicowy premier znalazł pokrętne rozwiązanie problemu i pozorne wyjście z "twarzą" przed pseudoekologami i mieszkańcami... Jak podało przed chwilą Radio Białystok w GDDKiA w Białymstoku trwa własnie kontrola CBA.
Pobawię się w proroka. Zgaduję, że coś znajdą i budowę trzeba będzie wstrzymać. Naiwniacy z organizacji pseudoekologicznych uwierzą, lud to "kupi". Rząd zablokuje budowę i wyjdzie na obrońcę przyrody i mieszkańców jednocześnie ;-)
Poczekamy, zobaczymy?
Pozdrawiam.
egoista
Odpowiedz
#22
Joki napisał(a):Wygląda na to, że nasz dwulicowy premier znalazł pokrętne rozwiązanie problemu i pozorne wyjście z "twarzą" przed pseudoekologami i mieszkańcami... Jak podało przed chwilą Radio Białystok w GDDKiA w Białymstoku trwa własnie kontrola CBA.
Pobawię się w proroka. Zgaduję, że coś znajdą i budowę trzeba będzie wstrzymać. Naiwniacy z organizacji pseudoekologicznych uwierzą, lud to "kupi". Rząd zablokuje budowę i wyjdzie na obrońcę przyrody i mieszkańców jednocześnie ;-)
.....a mieszkańcy będa nadal oglądać w swoich oknach niekończący się spektakl pt "Kolumny TIRów na uliczkach" z efektami dźwiękowymi i "force feedbackiem" :/
No ale żaby i błoto będzie uratowane, dobra nasza Uśmiech.
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#23
juzew napisał(a):
quasar napisał(a):Wystawić dolinę na aukcję. Jak ekolodzy ją sobie wykupią to niech potem dbają o nią, skoro im na niej tak zależy.
w sumie to coś w tym pomyśle jest!

Też mi się wydaje, że nawet coś w tym jest... Chcą mieć sobie dolinę nienaruszoną - proszę, ale niech za to (za teren i utrudnienie życia mieszkańcom okolicy) płacą Uśmiech I możnaby sfinansować przebieg drogi inną trasą.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#24
Avx napisał(a):Też mi się wydaje, że nawet coś w tym jest... Chcą mieć sobie dolinę nienaruszoną - proszę, ale niech za to (za teren i utrudnienie życia mieszkańcom okolicy) płacą

A jak ktos chce jakiejs drogi to niech sobie buduje za swoje i na swoim.

Dajcie spokoj, takie argumenty nie maja kompletnie racji bytu w obecnej rzeczywistosci.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#25
Witam ponownie.

Po gruntownym przemyśleniu sprawy dochodze do wniosku, że broniący doliny to nie są nawet pseudoekolodzy, barbarzyńcy, tylko ekolodzy nieudacznicy z talentem gwiazdorskim. Gdzie byli Ci ekolodzy przez 15 lat, kiedy projektowano obwodnicę? Dlaczego wówczas ten temat ich nie interesował? Odpowiedzialny ekolog współpracuje lub protestuje na etapie projektowym, a nie wówczas, kiedy wyłożono grube miliony na przygotowanie inwestycji. Główna pobudka protestujacych to zaistnieć, zdobyć pozycję w organizacji itp. pod przykrywka obrony przyrody, kosztem mieszkańców regionu. Działanie bardzo zbliżone do postępowania faszysty Czeczotkiewicza, który chce zaistniec kosztem Kononowicza. Tylko tak mozna tłumaczyć moment podjecia protestu. To zwykłe barbarzyństwo, żerowanie na przyrodzie i na człowieku.
Pozdrawiam.
egoista
Odpowiedz
#26
Cytat:Po gruntownym przemyśleniu sprawy dochodze do wniosku, że broniący doliny to nie są nawet pseudoekolodzy, barbarzyńcy, tylko ekolodzy nieudacznicy z talentem gwiazdorskim. Gdzie byli Ci ekolodzy przez 15 lat

Ja na przyklad przez 15 lat nie mialem pojecia o zadnej drodze przez zadna doline. Tylko ze ze mnie zaden ekolog, jeno lubie sobie do lasu wyjsc. A gdzie oni byli to wartoby sie mysle ich spytac, nie wiem czy zagladaja na forum ateisty.

No ale joki juz wszystko rozgryzl, po gruntownym przemysleniu Smutny
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#27
Sprawa doliny Rospudy jest dla mnie co najmniej dziwna. Mianowicie, dziwi mnie to, że jeśli już panowie Polaczek i Szyszko uprą się i wybudują tę obwodnicę przecinając Rospudę to Komisja Europejska nałoży na nas tak wysokie kary, że za ich wartość możnaby wybudować kolejne 3-4 obwodnice. Dziwi mnie także rozporządzenie premiera, który sprawę Rospudy zawężył do regionalnego referendum. Wg mnie jest to sprawa ogólnopolska, bo to jedyne takie miejsce w Polsce. Wielokrotnie spływałem tamtędy kajakiem i nawet dla tak nieczułego bufona jak ja ta przyroda naprawdę wydała się bajeczna :wink:
Odpowiedz
#28
Marcin_77 napisał(a):No ale żaby i błoto będzie uratowane, dobra nasza
Nie, nie żaby i błoto, ale unikalny ekosystem. I jeśli ceną jego zachowania i nienaruszalności ma być dyskomfort zaściankowej społeczności o skostniałych zasadach i ksenofobicznej mentalności- to nie ma w ogóle nad czym się zastanawiać. To i tak niska cena za. Nie wierzysz? Spróbuj od podstaw stworzyć dolinę Rospudy i powiedzmy, kilka km. autostrady łącznie z projektem i wykupem potrzebnych do tego terenów, a następnie sporządź kosztorys obu przedsięwzięć.Autostrada okaże się być w tym porównaniu śmiesznie tanią inwestycją.
Nie znoszę tej nieodłącznej siostry ludzkiej zawiści, jaką jest podejrzliwość skutkująca wynajdywaniem samolubnych motywów u podstaw wszelkich działań czy to na rzecz ekologii, czy to na cele charytatywne. Niektórzy nie są w wstanie przyjąć do wiadomości rzeczy takimi , jakimi są w istocie, bez doszukiwania się drugiego dna i niecnych knowań. Dla nich celem obrońców doliny nie może być ot tak zwyczajnie sama dolina;nie oni muszą mieć z tego jakieś tajemnicze, egoistyczne korzyści.Ze można marznąć i tracić czas bez wymiernych efektów materialnych, lub chociaż awansu albo umocnienia własnej pozycji- tego pojąć nie są w stanie. A więc na wszelki wypadek, żeby komuś czasem się nie powiodło, finansowo, bądź zawodowo, czy w jakikolwiek inny sposób, lepiej zarzucić w oszczerczy sposób cwaniactwo i wyrachowanie, samemu w istocie kierując się cwaniactwem i wtrachowaniem.
Dla mnie każdy quasar, każdy Avx, każdy Marcin 77 to zwyklii troglodyci.
Oni nie bronią racji mieszkańców Augustowa.
Oni nie chcą dopuścić do tego, żeby ktokolwiek z ekologów zyskał na proteście, nawet jeśli ekologom ani to w głowie.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#29
avidal napisał(a):Dla mnie każdy quasar, każdy Avx, każdy Marcin 77 to zwyklii troglodyci.
Oni nie bronią racji mieszkańców Augustowa.

Avidal - moje stanowisko jest jasne. Niech sobie ekolodzy mają tę swoją drogocenną dolinę, ale niech zapłacą za budowę szosy inną trasą. Niech zrekompensują miejscowej ludności straty ! Greenpeace biedną organizacją nie jest, stać ich.

Jakby mogli teren wykupić (obecne przepisy chyba nie za bardzo to umożliwiają, niestety) i to zrobili, to jak dla mnie mogą go sobie chronić przez najbliższe 500 lat...
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#30
Avx napisał(a):Avidal - moje stanowisko jest jasne. Niech sobie ekolodzy mają tę swoją drogocenną dolinę, ale niech zapłacą za budowę szosy inną trasą. Niech zrekompensują miejscowej ludności straty !

a jak ktos chce drogi to niech sobie wykupi i buduje za swoje.

Przeciez taki argument jest w obecnych warunkach potwornie absurdalny. Juz pomijam fakt ze przyroda stanowi jakies dobro powiedzmy wspolne i bardzo bym nie chcial np. za wejscie do lasu kazdorazowo oplate wnosic. O ile w ogole moglbym wejsc. Tak jak mnie wnerwia wykupywanie fragmentow plazy w Sopocie. Wkrotce gdzie sie nie ruszysz beda siatki, ploty i wara stad bo psami poszczuje Smutny

Choc wlasciwie nie, nie pomijam tego faktu Uśmiech

edit: a gdybym wykupil las jakis to czy moglbym zabronic ludziom oddychac wyprodukowanym przez rosnace w nim drzewa tlenem?
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#31
Avx napisał(a):Avidal - moje stanowisko jest jasne. Niech sobie ekolodzy mają tę swoją drogocenną dolinę, ale niech zapłacą za budowę szosy inną trasą. Niech zrekompensują miejscowej ludności straty ! Greenpeace biedną organizacją nie jest, stać ich.
Tak, salomonowe wyjście. I jaki opłacalny, perspektywiczny precedens dla wszystkich rządowych projektów, na które brakuje pieniędzy.
Mam inną propozycję, równie groteskową. Jeśli miejscowi chcą autostrady przez dolinę, niech zapłacą nałożone na Polskę kary za dewastację cennych ekologicznie terenów, będących de facto własnością całego świata, nie lokalnej społeczności.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#32
ciekawe dwa wpisy na ten temat mial niedawno JKM na swoim blogu. polecam.

pzdr
|antyklerykal agnostyk apostata|
|prawie jak socjalliberal|
|europejski (euroatlantycki) szowinista|
Odpowiedz
#33
są bardzo ważne!!!

Odpowiedz
#34
avidal napisał(a):
Marcin_77 napisał(a):No ale żaby i błoto będzie uratowane, dobra nasza
Dla mnie każdy quasar, każdy Avx, każdy Marcin 77 to zwyklii troglodyci.
Oni nie bronią racji mieszkańców Augustowa.
Oni nie chcą dopuścić do tego, żeby ktokolwiek z ekologów zyskał na proteście, nawet jeśli ekologom ani to w głowie.
Oj weź przestań, ja mieszkałem parę lat TUŻ OBOK niezbyt szerokiej, bardzo ruchliwej uliczki gdzie TIR-y przejeżdżały dosłownie 2m od moich okien to wiem co augustowiacy czują. Wcale mi nie zależy żeby "dopiec" ekologom, bo oni tez mają przecież rację. Tylko, że czasami ich działania rzeczywiście przypominają tak chętnie uzywane w prawicowych gazetach słowo "eko-faszyzm".

Dodano po jakimś czasie rozmyślań:
A w ogóle - to powinno się zacząć sprawę od pytania: kto do cholery, podpisał się pod projektem obwodnicy? Przeciez każdy projekt budowlany MUSI przejść etap tzw. uzgodnień branżowych - czyli w dużym skrócie muszą się wypowiedzieć przedstawiciele którzy mają swoje "interesy' - czyli branża elektroenergetyczna, branża drogowa i mostowa i tak dalej no i przedstawiciel jakiegoś urzedu ochrony środowiska. Możnaby spytać kto z branży ekologicznej podpisał się "bez zastrzeżeń" pod tym projektem?? A nasze dzielne "pszczółki" też się dziadowsko do tego zabierają - powinni migiem przeprojektować sporny odcinek obwodnicy a nie na siłę to forsować. Ekolodzy, to małe piwo, ale jak nam za tą cholerną Rospudę unia dopierdoli sankcje to się nie pozbieramy. I już. A tak - budowa by się opóźniła, ale mieszkańcy Augustowa byliby zadowoleni a i ekolodzy poszliby sie przykuwać do drzew w innej części kraju.
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#35
Kilgore Trout napisał(a):...
Ja na przyklad przez 15 lat nie mialem pojecia o zadnej drodze przez zadna doline. Tylko ze ze mnie zaden ekolog, jeno lubie sobie do lasu wyjsc. A gdzie oni byli to wartoby sie mysle ich spytac, nie wiem czy zagladaja na forum ateisty.
Każdy etap projektowania jest poprzedzony ogłoszeniami w prasie. W przypadku takich inwestycji w prasie ogólnopolskiej (w największych dziennikach). Nie jest to żadną tajemnicą. Odpowiedzialne organizacje ekologiczne, którym naprawdę zależy na przyrodzie biorą udział w projektowaniu takich inwestycji. To jest właściwe, konstruktywne podejście. Gdzie był w tym czasie Greenpeace i inni awanturnicy? Zajęci byli awanturowaniem się gdzie indziej? Tym właśnie różni się ekolog od awanturnika, nieudacznika.
Inwestor aby dostać pozwolenie na budowę przy każdej większej inwestycji musi najpierw uzyskać zgodę legalnie działających, oficjalnych organizacji ekologicznych. Takie konsultacje przeprowadzono, wypracowano obecny przebieg jako najlepszy kompromis. Skoro awanturnicy nie chcieli w tym uczestniczyć to mogą mieć pretensje tylko do siebie i swojego stylu działania.
Czy ktoś z awanturników zadał sobie tyle trudu, aby otworzyć dowolny przewodnik po Suwalszczyźnie opisujący dokładnie Dolinę Rospudy? Chyba nie, skoro nie wiedzą, że stanowiska ptactwa, czy storczyków które chcą chronić kosztem ludzi znajdują się kilka do kilkunastu kilometrów od miejsca gdzie ma przebiegać estakada? W dodatku są to miejsca gdzie owi awanturnicy proponują przeprowadzić swój wariant trasy! To właśnie tam znajdują się najcenniejsze okazy flory bagiennej. To właśnie tam można podziwiać najbardziej malownicze widoki doliny. Zachęcam do lektury przewodników, znajdziecie więcej ciekawostek, jak np. to , że miejsce gdzie ma przebiegać estakada, było od stuleci ekploatowane przez człowieka, stąd tak cienkie pokłady torfu itd...
Pozdrawiam.
egoista
Odpowiedz
#36
Joki napisał(a):Każdy etap projektowania jest poprzedzony ogłoszeniami w prasie. W przypadku takich inwestycji w prasie ogólnopolskiej (w największych dziennikach). Nie jest to żadną tajemnicą. Odpowiedzialne organizacje ekologiczne, którym naprawdę zależy na przyrodzie biorą udział w projektowaniu takich inwestycji. To jest właściwe, konstruktywne podejście. Gdzie był w tym czasie Greenpeace i inni awanturnicy? Zajęci byli awanturowaniem się gdzie indziej? Tym właśnie różni się ekolog od awanturnika, nieudacznika.

Ich sie pytaj nie mnie. Ja nie jestem ekologiem, tylko mnie irytuje jakos gdy przez chroniony kawalek przyrody chca przepuscic droge dla tirow. Nie sledze na bierzaco wszystkich projektow rzadowych i nie mialem pojecia o zadnej drodze przez zadna doline poki o sprawie nie stalo sie glosno.

Ale wlasciwie po co masz pytac, przeciez ty juz wszystko "gruntownie przemyslales" i nie ma dla ciebie tajemnic Smutny A skoro ekolodzy sa wstretne awanturniki i nieudaczniki (od siebie dodam ze to dyslektycy i impotenci) to znaczy ze droga przez doline jest w porzadku...
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#37
Kilgore Trout napisał(a):Ale wlasciwie po co masz pytac, przeciez ty juz wszystko "gruntownie przemyslales" i nie ma dla ciebie tajemnic

Nie rób scen. Joki podaje konkretne argumenty, a stwierdzenie, że sobie to przemyślał, jakoś tylko Ty rozumiesz jako "mam absolutną rację". Że przemyślał, to tym lepiej, ale przecież nie argumentuje w sposób "ja to przemyślałem, więc jest to słuszne", prawda?

Ty zaś zdajesz się podzielać zdanie ekologów bezkrytycznie. Jeśli prawdą jest, że z powodu estakady dolina zostanie zniszczona, to ja też jestem przeciwko jej budowie. Ale niech mi ktoś wykaże, że zostanie zniszczona.

A po machlojkach wokół poznańskiego Volkswagena, po opisanej przez Przekrój hucpie "zatrzymania" przez GreenPeace kutra rybackiego (lub innego statku nie pamiętam dokładnie), po wielu rozmowach z ludźmi, którzy zawodowo zajmują się ochroną przyrody - musiałbyś mi młotkiem w łeb przyłożyć, żebym na słowo uwierzył domorosłym ekologom. Tak, jestem uprzedzony. Ale nie wzięło sie to znikąd.
Odpowiedz
#38
Cytat:...Ale wlasciwie po co masz pytac, przeciez ty juz wszystko "gruntownie przemyslales" i nie ma dla ciebie tajemnic Sad A skoro ekolodzy sa wstretne awanturniki i nieudaczniki (od siebie dodam ze to dyslektycy i impotenci) to znaczy ze droga przez doline jest w porzadku...
Mylisz się. Droga przez dolinę być może nie jest w porządku. Może dałoby się znaleźć lepszy wariant? Nie wiem. Nie jestem drogowcem ani ekologiem. Jednak to nie jest właściwy etap do protestów. Była na to czas. Odpowiedzialni ludzie, ekolodzy, planiści wypracowali kompromis. Protest na tym etapie to nieodpowiedzialne awanturnictwo.
Dzisiaj dowiedziałem się, że z tymi storczykami to także ściema, bo ich główna ostoja jest na torfowiskach nad jeziorem Białym a nie w dolinie :-o Może i w dolinie da się je spotkać, nie jest jednak prawdą to, że to jakieś szczególne miejsce.
Pozdrawiam.
egoista
Odpowiedz
#39
avidal napisał(a):Złożyłem swój podpis wraz z komentarzem już jakiś czas temu.
Nie mam najmniejszych wątpliwości, co powinno stanowić priorytet.
Wiem, że z drogami ci u nas krucho, ale dlaczego akurat ta jest tak pilna, a inne mogą czekać i czekać. Mam podejrzenie, że chodzi o czyjeś ministerialne interesy i ambicje, prawdzie i rozsądkowi zaś jak zwykle przyjdzie czekać w kolejce.

Prawdopodobnie chodzi o przypuszczalne obietnice, zobowiązania dane rządowi Litwy. Kaczyński prowadząc wojnę dyplomatyczną z Rosją chce zacieśnić stosunki z Litwą, chociaż ta ma duże pretensje do rządu w Warszawie, że ten nic nie robi w celu usprawnienia połączenia transportowego Litwy z zachodnią UE. Dla Kaczyńskiego rzecz jasna ( człowieka kierującego się ideologią, a nie bezstronnym analizowaniem faktów ) tereny chronione ze względu na walory przyrodnicze są niczym, wszak ich ochrona mu korzyści emocjonalnych w postaci satysfakcji z dojebania Putinowi nie przyniesie. Stąd Via Baltica jest dla niego priorytetem, o czym już wiedział przed wygranymi wyborami, czego świadectwem był manewr likwidacji resortu ochrony środowiska i tworzenia w to miejsce ministerstwa środowiska ( wypadło słowo "ochrony" ).

Tacy ludzie jak Kaczyński są bardzo niebezpieczni, zarówno dla środowiska w Polsce, jak też dla samych obywateli. Człowiek kierujący się doktrynami, a nie rozumowaniem przyczynowym, nie uświadamia sobie bo nie chce, że funkcja publiczna nie jest dla zaspokajania jego potrzeb związanych z jego ideologią, którą wyznaje, lecz jest dla obywateli i środowiska. Dlatego zarówno środowisko jak i obywatele mają nieciekawie w pańśtwie rządzonym przez ideologa.
Odpowiedz
#40
Jak wiadomo zabawa w budowanie drogi przez jedno z niewielu miejsc w tym kraju ktore warto jeszcze czasem odwiedzic ciagle trwa. W zwiazku z tym:

lewackie ekooszołomy zapraszaja do obozu w Dolinie Rospudy

No i kolejny list do premiera do podpisania jakby kto chcial.
http://write-a-letter.greenpeace.org/plain/264

wyrąbać lasy nakazał
minister zagłady środowiska
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości