Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak z ufologiem rozmawiac probowalem
#21
Heh pamietam jak kiedys kumpel zaklinal sie, ze widzial w nocy kosmitow. Jak babcie kocham az sie opluwal z wrazenia. Potem sie okazalo, ze sie \"deczko\" napil i lezac w namiocie zobaczyl cien goscia idacego z latarka Duży uśmiech.

Przypuszczam ze wytlumaczenie wyszystkich innych tego typu historii jest podobne (napoje %) :]
[Obrazek: wgrygorczuk.gif]
Odpowiedz
#22
Skończmy te bzdety o ufo, wróćmy do ciekawszego zagadnienia, które poruszył zeus, czyli mapy Piri Reisa.

---
Cytat:Tu masz wyjasnienie rzekomej zagadki do ktorej wyjasnienia nie kwapia sie rzekomo naukowcy:
http://en.wikipedia.org/wiki/Piri_Reis_Map
Tak to jest kiedy w pogoni za sensacja zapominamy sprawdzic fakty. Najbardziej bawi mnie to powolywanie sie na naukowcow. Nawet na Einseina
Pozwolę sobie przeanalizować tę wypowiedź:

rzekoma zagadka - zagadka nie jest rzekoma, facet narysował ląd, którego, według oficjalnej nauki nie mógł znać - rzekoma nieuprawnione

do której wyjaśnienia nie kwapią się rzekomo naukowcy - istnieje inna mapa Oronce\'a Fine, nie spotkałem się z żadną próbą wyjaśnienia tej sytuacji przez naukowców, mamy raczej z próbami bagatelizowania, jak w podanym przez Ciebie linku, dodam jeszcze cytat z PWN przypisywana mu [Piri Reis] mapa półkuli pd. (z dokładnym zarysem Antarktydy) jest fikcją i wszystko na ten temat, wychodzi na to, że naukowcy zajęli się sprawą i nazwali istniejącą mapę (na co wskazuje choćby Twój link) fikcją - znowu więc rzekomo jest nieuprawnione, ponieważ naukowcy do wyjaśnienia sprawy faktycznie się nie kwapią (lub przynajmniej nie potrafią jej wyjaśnić)

http://en.wikipedia.org/wiki/Piri_Reis_Map - w tekście nie ma żadnego wyjaśnienia problemu, mówi się że Reis rysował ląd południowy w oparciu o tradycję i przypadkowo narysował Antarktydę, tyle że właśnie zagadka brzmi, skąd oni wtedy wiedzieli o tym lądzie lub skąd wziął się on w tradycji? - link z całą pewnością nie daje odpowiedzi na pytania andy\'ego

w pogoni za sensacją - jaka pogoń? nie po raz pierwszy w historii nauki jaką jest historia pojawiają się fakty podważające wcześniejsze ustalenia historyków, choćby okres migracji ludów do ameryki północnej co jakiś czas przesuwany kilka tysięcy lat wstecz, choćby wizyta Ericsona w Ameryce na kilkaset lat przed Columbem, itd. niczego tu nie trzeba gonić, mamy sensacyjne odkrycie, które powinno naukowców pobudzić do zweryfikowania obowiązujących teorii, a naukowcy po prostu temat olali - pogoń nieuprawniona

zapominamy sprawdzić fakty - ty zapominasz, naukowcy ignorują - my nieuprawnione

najbardziej bawi mnie to powoływanie się na naukowców - co cię bawi? i w jakim kontekście? do czego to się odnosi?

nawet Einsteina ??? ??? ???

---
Póżniej już piszesz bardziej merytoprycznie:
Cytat:W czasie gdy powstala mapa kartografowie wiedzieli juz o istnieniu Antarktydy i dlatego czesto cos tam rysowali co znajduje potwierdzenie na innych mapach
Właśnie. to jest klucz do problemu. Nawet Ptolemeusz wspominał coś o Terra Australis (Incognita). Pytanie brzmi: Skąd ludzie wiedzieli o istnieniu Antarktydy skoro oficjalna nauka mówi, że została odkryta dopiero w XIX wieku?

Owszem \"tłumaczy\" się to poprzez stwierdzenie, że po prostu starożytni sobie ten kontynent wymyślili. Tyle tylko, że takie wyjaśnienie pod względem naukowym jest niezadowalające, w związku z tym uprawnia do zadawania pytań przez badaczy. Oczywiście koronnym kontrargument środowisk popierających naukowców jest polemika z koncepcją sporządzenia mapy przez kosmitów (bo przecież kosmici to oczywista bzdura, choć tak naprawdę dobrych argumentów przeciw temu nie ma).

Tyle tylko, że do tego wcale nie trzeba kosmitów. Wiadomo przecież, że w mumiach egipskich znajdowano ślady roślin endemicznych dla ameryki południowej. Może naukowcy po prostu powinni zweryfikować swoje poglądy na temat starożytności i przyznać wreszcie, że nie tylko kosmici albo Atlantowie, ale np. Chińczycy, Egipcjanie, Fenicjanie albo jeszcze ktoś inny mógł po prostu dopłynąć, a nawet opłynąć antarktydę.

Problem więc leży niestety w naukowcach, którzy dla dobra podręczników akademickich i swoich prac dyplomowych blokują badania w pewnych kierunkach konserwatyzując wiedzę, która ma braki. Czas wreszcie skończyć z poglądem, że historia i geografia zaczęły się od Herodota, a wcześniej nikt nic nie badał i nikt nic nie odkrywał. Podobieństwo Terra Australia na mapie Fine do Antarktydy jest trochę za duże jak na przypadkowe, a pomysł Arystotela, że Ziemia na południu nie kończy się oceanem, tylko lądem nie koniecznie musiał być wyssany z palca skoro tak świetnie pasuje do współczesnych map świata, które na południu kończą się lądem.
Odpowiedz
#23
Iblis, dziękuję za w wsparcie.
Zajmowałem się tą mapą przez długi czas.
Czytałem wiele opinii naukowców. Jedna z teorii zakłada,że przed tysiącami lat istniała cywilizacja na dość wysokim poziomie( Atlantyda ?). Na jakim dokładnie ? - nie wiem. W każdym bądź razie można przypuszczać, że ludzie tamtych czasów znali się na żegludze,nawigacji i kartografii.
Stamtych czasów (wg.naukowców: Antarktyda bez lodu istniała przed 4000 laty) mogły pochodzić przekazy wg. których powstała mapa Piri reis.
Szkoda,że biblioteka aleksandryjska została spalona.Była to wielka skarbnica wiedzy.
wiara to wygoda - myślenie to wysiłek (Ludwig Marcuse 1894-1971)
Odpowiedz
#24
Cytat:rzekoma zagadka - zagadka nie jest rzekoma, facet narysował ląd, którego, według oficjalnej nauki nie mógł znać - rzekoma nieuprawnione

No wlasnie diabli wiedza co on narysowal. Przyjrzyj sie mapie. Dla mnie to on narysowal wybrzeze ameryki tylko ze cos mu sie pomieszalo. Antarktydy zupelnie tam nie widze. Jak wiadomo marynarze pili wowczas duzo rumu. To moze zupelnie racjonalnie tlumaczyc to co narysowal. Uśmiech
"Wyznanie wiary takie ładne,
A czyny wiernych tak szkaradne."
Odpowiedz
#25
Cytat:No wlasnie diabli wiedza co on narysowal. Przyjrzyj sie mapie. Dla mnie to on narysowal wybrzeze ameryki tylko ze cos mu sie pomieszalo.
Najpierw zaczerpnij trochę wiadomości o tzw.\"trygonometrii sferycznej\", którą zaczęto dopiero w XVIII wieku stosować.
(być może polskie,prawidłowe określenie brzmi inaczej)
a następnie odwiedź parę stron w internecie:
http://www.world-mysteries.com/sar_1.htm
http://www.insidersegeln.de/Piri/Reis.html
http://www.uwgb.edu/dutchs/PSEUDOSC/PiriRies.HTM

Oczywiście, nie może zabraknąć tutaj opinii NASA:
"gdyby zrobić zdjęcie z satelity,który znajdowałby się nad "Gizeh Plateau " to błąd pomiędzy zdjęciem a mapą nie przekroczyłby 1 stopnia"

Cytat:Antarktydy zupelnie tam nie widze. Jak wiadomo marynarze pili wowczas duzo rumu.
To jest tzw. \"naukowe\" podejście do sprawy ![sub]
Post był edytowany przez autora dnia 11 11 2005 o godzinie 07:50
[/sub]
wiara to wygoda - myślenie to wysiłek (Ludwig Marcuse 1894-1971)
Odpowiedz
#26
Cytat:Najpierw zaczerpnij trochę wiadomości o tzw.\"trygonometrii sferycznej\", którą zaczęto dopiero w XVIII wieku stosować.

Nie wiem czego was ucza dzisiaj w szkolach (tzn wiem religii), ale za moich czasow kazde dziecko wiedzialo o trygonometrii sferycznej i zwiazanymi s nia znieksztalceniami.

Te znieksztalcenia powstajace przy rozwinieciu powierzchbi kuli na plaszczyzne mozesz obejrzec na kazdej wspolczesnej mapie, narysowanej na kartce papieru. Tylko globus oddaje dokladnie ksztalt kontynentow.

Widze jednak ze gadam do was jak dziad do obrazu. NAJWAZNIEJSZE - jezeli ksztalty antarktydy, jak twierdzi NASA i wy zgadzaja sie z dzisiejszymi, to jest to tylko kwestia przypadku - chyba ze ktos dzisiaj cofnal sie w przeszlosc i zostawil tam mape - bowiem ksztalt antarktydy bez powloki lodowej bylyby zupelnie inne. Stopnialy lod ponioslby bowiem poziom wody oceanow i linia wybrzeza uleglaby zmianie. Tzw badania NASA sa zatem bez znaczenia, a biorac pod uwage powyzsze za zwyklym wymyslem.

Zatem jakiekolwiek podobienstwo ww. mapy do obecnych wybrzezy antarktydy swiadczy tylko ze autor nie mial pojecia o antarktydzie.
Linia wybrzezy antarktydy narysowana w czasie gdy nie byla ona pokryta lodem powinna byc zupelnie inna od dzisiejszej kiedy pokryta jest ona lodem.
Zatem podobienstwo, jesli takie istnieje, swiadczy tylko na jej niekorzysc. Pamietajmy ze jest tam wiele innych bledow skopiowanych z map kolumba np Hispaniola jet tam japonia, a wyspy dziewicze narysowane dwa razy etc. ha ha ha, - jak mozna w ogole powaznie rozmawiac o tak dokladnej mapie

Na koniec wlasnie przyszlo mi na mysl ze tak naprawde to ty nie masz pojecia o trygonometrii sferycznej, ktora probujesz sie zaslonic, tak by stworzyc pozory naukowosci swoich twierdzen. (Technika ta czesto jest stosowana przez teistow usilujacych udowodnic istnienie boga) Otoz prosze przyjrzyj sie uwaznie tej mapie zamiast czytac komentarze i zwroc uwage ze linia brzegowa po lewj stronie mapy jest ciagla bez zadnych przerw. Jak wiemy ameryka i antarktyda to dwa oddzielne kontynenty. Geometria sferyczna na ktora sie powolujesz znieksztalca wprawdzie wyglad obiektow na mapie, ale nigdy nie powoduje znikania odstepow. Zatem gdzie podzialy sie dwa oddzielne kontynenty ameryka i antarktyda? Gdzie jest przerwa miedzy nimi?

"Wyznanie wiary takie ładne,
A czyny wiernych tak szkaradne."
Odpowiedz
#27
Takie wywody to sobie można snuć godzinami. Problem polega na tym, że jak ktoś widzi taką mapę to od razu albo wie o co chodzi albo jego mechanizmy obronne, w sytuacji gdy fakty przeczą jego światopoglądowi, zaczynają zwalczać fakty racjonalnym (czyli nie realistycznym - bo trzeba to wśród fanów racjonalizmu czesto powtarzać) bełkotem.

[Obrazek: fine.jpg]

Pytanie jest proste. Czy ktos dopłynął do Antarktydy w wieku XVI lub wcześniej?

Jeśli ktoś widział mapy Fine lub Reisa to odpowiada zgodnie z prawdą \"TAK\". Jeśli ktos sie tego boi, to mamrocze \"NIE\", bo przecież oficjalnie dokonano tego dopiero w XIX wieku. Każdy ma prawo do własnej opinii, nawet jeśli w sposób oczywisty zaprzecza faktom.[sub]
Post był edytowany przez autora dnia 11 17 2005 o godzinie 15:17
[/sub]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości