Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kapitalizm czy socjalizm?
#1
Cześć, piszcie która z tych koncepcji jest Wam bliższa i dlaczego. Czekam na opinie :]
Odpowiedz
#2
Zdecydowanie socjalizm. Kapitalizm jest skazany na smierc.
Odpowiedz
#3
Witam!

To długi i skomplikowany temat. W skrócie mogę jednak powiedzieć: zdecydowanie socjalizm - jestem głębokim przeciwnikiem kapitalizmu i wszelkich liberalnych dogmatów typu \'niewidzialna ręka rynku\', który to zresztą (kapitalistyczny \'wolny rynek\') z wolnym rynkiem ma niewiele wspólnego.

Jestem socjalistą, socjaldemokratą, głównie z tego powodu, iż uważam, że najważniejsze jest dobro CZŁOWIEKA a nie zysk! Mogę ten temat rozwinać jeśli ktoś będzie sobie tego życzył.

OLO - zgadzam się w 100%, bańka spekulacyjna kapitalizmu pęknie tak samo jak komunizm - nie mamco do tego najmniejszych wątpliwości Uśmiech Pytanie tylko: KIEDY i W JAKI SPOSÓB?! Ja życzyłbym ludzkości aby było to w miarę niedługo (uratoano by wiele istnień ludzkich), ale w drodze reform, a nie rewolucji - obawiam się jednak, że ci, którzy są przy władzy, nie zechą sami zrezygnować z nieludzkiego systemu, który zapewnia im władzę i pieniądze ...takze spodziewałbym się jednak rewolucji ...niestety Smutny

--
Artur Chludziński - Redaktor Naczelny
Odpowiedz
#4
Cytat:Jestem socjalistą, socjaldemokratą, głównie z tego powodu, iż uważam, że najważniejsze jest dobro CZŁOWIEKA a nie zysk! Mogę ten temat rozwinać jeśli ktoś będzie sobie tego życzył.
Rozwiń Uśmiech w końcu o to tu chodzi Oczko
Mała zahaczka na początek:
- zdefiniuj dobro człowieka?
- Ingvar Kamprad - kapitalista o ludzkiej twarzy (szef Ikei). Bycie/nie bycie świnią niekoniecznie zależy od systemu?
- piszesz, że ci u włądzy nie zechcą oddać jej. Wszystkie rządy Unii są socjaldemokratyczne. Czyżby tylko Polska się tak nie udała?

Co jakiśczas będę się starał rzucaćjakimiś tezami dla podpuszczenia Oczko

Pozdrawiam
Piter
Odpowiedz
#5
Heh, nie dziś - litości, idę spać :/ Doceń mój dzisiejszy wysiłek Oczko

--
Artur 'Pizzer' Chludziński - Redaktor Naczelny
Odpowiedz
#6
Doceniam Uśmiech
Jeszcze dwa pytania:
- jak rozumiesz socjalizm? to ważne, do dyskusji niezbędne wręcz gdyż każdy rozumie go inaczej Uśmiech
- dlaczego demokracja, a jeśli tak to jaka? Czy równośc wobec prawa musi koniecznie iść z równością w dostępie do ważnych funkcji w państwie? (np. elektromonter premierem, jak to miało ostatnio miejsceOczko );

Pozdrawiam, z góry mówię że niedługo wyjeżdżam i wracam koniec sierpnia, dopiero wtedy będę mógł coś tu wrzucić Uśmiech
Pozdro
Piter
Odpowiedz
#7
Ja również uważam, że dobro człowieka jest najważniejsze. Ważniejsze niż pieniądze, zysk i władza. Każda władza zostaje nadużywana. Dlaczego więc pan Pizzer zaprzecza sam sobie? Otóż pan Pizzer twierdzi, że dobro człowieka jest najważniejsze, a jednocześnie jest gorącym zwolennikiem władzy socjalitycznej, czyli takiej władzy, która kontroluje, reguluje i zniewala. Pan Pizzer myśli po prostu w ten sposób: No tak, dobro człowieka jest najważniejsze, więc sprawimy, że każdy człowiek będzie miał dobrze. Zabierzemy każdemu pieniądze (w podatkach) i będziemy dzielić. Częśc pójdzie na wymiar sprawiedliwości, część na służbę zdrowia, część na edukacje, część na państwowe usługi komunikacyjne. Zrobimy wszystkim tak dobrze, że każdy będzie zadowolony i uśmiechnięty. Tylko panie Pizzer, niech mi Pan powie: Co będzie dla mnie najlepsze? To pan będzie o tym decydował? Tak! Pan chce decydować za mnie. Pan uważa, że lepiej wie, co jest dla mnie dobre, a co jest dla mnie złe. Ja jestem zwolennikiem WOLNEGO rynku, takiego na którym sam będę decydował o tym, co jest dla mnie najlepsze. Pan jest zwolennikiem rynku SZTUCZNEGO, regulowanego przez władzę państwową (socjalistyczną), na którym to pan będzie decydował o tym, komu się należy, a komu nie. Ot czysta hipokryzja. Dobro człowieka... śmieszne.
Odpowiedz
#8
Witam.

W sumie nie będę się rozpisywał, bo chcę zostawić Pizzerowi przyjemność rozprawienia się z powyższym postem Uśmiech

Cube:
Cytat:jednocześnie jest gorącym zwolennikiem władzy socjalitycznej, czyli takiej władzy, która kontroluje, reguluje i zniewala

To polecam poczytać sobie definicję socjalizmu.

Jeśli ktoś patrzy na te sprawy przez pryzmat PRL\'u, itd. to przykro mi, ale daleko nie zajdzie.


Pozdrawiam ( i już nie mogę się doczekać riposty Język )

--
..:: SELBSTBEFREIT AUF DEM WEG ZUM MEER ::..
Mateusz Banasik - Redaktor
Dlaczego podaję nazwisko?

***
Bohoh to chuja wart filozof
Ze schodów się zjebał na podłogę (by Bart Duży uśmiech)

***
..:: SELBSTBEFREIT AUF DEM WEG ZUM MEER ::..
Odpowiedz
#9
Cytat:W sumie nie będę się rozpisywał, bo chcę zostawić Pizzerowi przyjemność rozprawienia się z powyższym postem

Dlatego tez nic sie tu nie odzywalem. Uśmiech

Bart


--
Bart
Odpowiedz
#10
Spokojnie. Poczekam na waszego guru.
Odpowiedz
#11
Witam.

Cytat:Spokojnie. Poczekam na waszego guru.

Jakiego guru? Ja tylko z czystej grzeczności koleżeńskiej nie odebrałem Pizzerowi przyjemności polemiki.

Pozdrawiam!

--
..:: SELBSTBEFREIT AUF DEM WEG ZUM MEER ::..
Mateusz Banasik - Redaktor
Dlaczego podaję nazwisko?

***
Bohoh to chuja wart filozof
Ze schodów się zjebał na podłogę (by Bart Duży uśmiech)

***
..:: SELBSTBEFREIT AUF DEM WEG ZUM MEER ::..
Odpowiedz
#12
Cytat:Spokojnie. Poczekam na waszego guru.

Nie badz zlosliwy. Dla sceptyka nie ma autorytetow - sa co najwyzej specjalisci. W omawianej dziedzinie Pizzer orientuje sie lepiej niz ja, a poza tym post byl skierowany do niego.

Pozdrawiam,
Bart


--
Bart
Odpowiedz
#13
Bede zlosliwy. Tak samo jak wy jestescie zlosliwi w stosunku do mnie. Tez jestem sceptykiem i rowniez z duzym dystansem patrze na tak zwane \"autorytety\".
Bohoh - z czystej grzecznosci kolezenskiej powienienes w ogole sie nie odzywac i pozwolic Pizzerowi na dalsza polemike, bez glupich wstawek posadzajacych autora postu o nieznajomosc tematyki z zakresu historii doktryn politycznych i prawnych. Czy to, ze ktos ma zupelnie przeciwstawne poglady od was znaczy od razu, ze nie czytal ksiazek? Natomiast nazywanie specjalista takiego samego studenciaka jak ja, jest po prostu grubą przesadą. Własnie do niego i tylko do niego. Jesli ktorys z was chce sie przylaczyc do rozmowy to bardzo prosze (bedzie juz 3 vs 1). Po za tym, zaczynam was lubic.
Odpowiedz
#14
Krótki głos: wolny rynek + kapitalizm = poprawa jakości życia SZAREGO CZŁOWIEKA. A ta poprawa nie idzie w parze z równaniem szans, jak chcieliby socjaliści, ale z postępem. W socjalizmie nie da się tworzyć nowego bogactwa, niestety i nic na to nie poradzą socjaliści, jak bardzo by nawet chcieli Uśmiech
Odpowiedz
#15
Owszem piter. Już samo tzw. \"równanie szans\" jest sprzeczne z naturą ludzką. Socjaliści uważają, że wszyscy ludzie są równi, dlatego tak bardzo lubią posługiwać się hasłem braterstwa, równych szans i zasiłków dla każdego. A społeczeństwo polskie, które ma zbiorową mentalność niewolnika, bardzo chętnie je łyka, tym bardziej, że przez wiele lat było karmione komunistyczną propagandą.
Kapitaliści uważają inaczej. Owszem wszyscy ludzie są równi wobec prawa, ale nie są równi między sobą, nie są tacy sami. Równość zdaniem kapitalistów polega na tym, że każdy startuje z tego samego pułapu, czyli z punktu zero i tylko od każdego z nas (od naszych umiejętności, chęci i zdolności) zależy co w życiu osiągniemy i kim będziemy.
Tym samym socjalizm zabija postęp technologiczny, ponieważ NIE POZWALA wybić się bardziej zdolnym jednostkom (dlatego te bardziej zdolne jednostki nie siedzą w Europie, a emigrują do Stanów Zjednoczonych). Socjalizm zabija postęp ponieważ KAŻE każdemu być równym, mieć tyle samo, a co najgorsze - myśleć tak samo. Ludzie w socjaliźmie zachowują się jak AUTOMATY, które zrobią wszystko co im władza każe. Automaty są pozbawione racjonalnego i wolnego myślenia i godzą się być okradani przez ludzi, których sami wybiorą (to oni wybierają kto ich będzie okradał przez najbliższe 4 lata, a później jedyne co mogą zrobić to pluć sobie w brodę i dziwić się czemu w Polsce jest tak źle).
Odpowiedz
#16
Witam.

Ku niewątpliwej uciesze kilku osób z tego forum postanowiłem włączyć się do dyskusji Uśmiech

Nie jestem socjalistą, co najwyżej mam małe sympatie polityczne po lewej stronie, ale na tym koniec. W każdym razie nie łączyć mnie z tłumem radosnych młodych ludzi niosących czerwone sztandary pod wodzą Piotra Ikonowicza (obowiązkowo w koszulce z podobizną Che) - nie, nic z tych rzeczy.

Oczywiście Cube masz bezsprzeczną rację, że ludzie nie są równi. Zresztą, jak zauważył jeden z często pojawiających się czytelników tego forum, wartości są w genach (na ten temat toczy się już dyskusja, więc po wszelkie pytania proszę iść tam). Niemniej kompletną bzdurą jest hasło Pitera
Cytat:wolny rynek + kapitalizm = poprawa jakości życia SZAREGO CZŁOWIEKA.
Co widać choćby po tym, co się dzieje w obecnej Polsce, ale także w krajach bogatego Zachodu. Oczywiście, zawsze można wysunąć argument, że Polska to ewenement w skali świata (niepochamowana korupcja, nepotyzm, itd.), niemniej wbrew pozorom nasza gospodarka działa już zgodnie ze \"standardami światowego kapitalizmu\". Jakkolwiek byśmy tego kapitalizmu nie wyłagadzali i dopieszczali, to rzadko kiedy \"szary człowiek\" ma szansę na poprawę jakości życia (tu oczywiście można się spierać, co kto rozumie pod tym pojęciem \"szary człowiek\"Oczko. Bezrobocie, kiepskie warunki pracy (stres, wyzysk pracowniczy, itd.), to z pewnością nie są warunki sprzyjające zwyżkowaniu poziomu zadowolenia. A jeśłi chodzi o tworzenie nowego bogactwa w socjaliźmie to się zgodzę, jeśli za punkt odniesienia przyjmiemy XIX/XXw. definicję \"socjalizmu\"; dziś nikt poważny nie myśli już o uspołecznieniu środków produkcji a tym bardziej traktowania tego etapu jako preludium do komunizmu. W nowoczesnym rozumieniu tego pojęcie bogacenie się jak najbardziej zostało uwzględnione i przystosowane do zasad działania Rynku.

Argumentacja Cube\'a wydaje się być dość naiwna, kiedy pisze
Cytat:Równość zdaniem kapitalistów polega na tym, że każdy startuje z tego samego pułapu, czyli z punktu zero i tylko od każdego z nas (od naszych umiejętności, chęci i zdolności) zależy co w życiu osiągniemy i kim będziemy.
Jakkoliwek hasła teoretyków kapitalizmu mogą być nadzwyczaj szlachetne i nie sposób posądzać ich o hipokryzję, o tyle gołym okiem widać, że w żadnym kapitalistycznym systemie \"start od zera\" praktycznie nie istnieje; w zasadzie wiele już jest ustalone w momencie narodzin człowieka; tworzące się klasy społeczne rzadko kiedy są otwarte na przyjmowanie nowych cżłonków (to zrozumiałe, ponieważ wtedy maleją ich przywileje). Zdecydowana większość ludzi nawet z inicjatywą i pomysłem nie będzie się w stanie przedrzeć wyżej, jeśli nie będzie miała odpowiedniego zaplecza i pieniędzy. I doprawdy, energia i \"chęć szczera\" to nie wszystko, aby osiągnąć sukces.

Dlatego też moim zdaniem, nowoczesne idee socjalistyczne, powinny dążyć do tego, aby wyrównwać poziom życia niższych warstw, nie blokując jednakże bogacenia się elit. Jak to pogodzić? Nie mam pojęcia, ale to już nie mój problem.

Powiecie, \"po co inwestwać w zasiłki dla bezrobotnych, w wieloletnie, wielopokoleniowe bezrobocie, apatię, i całkowity brak aktywności niektórych jednostek\". Zgadzam się, że to trwonienie pieniędzy; jadnakowoż tak się dziwnie na tym świecie składa, że te społeczne doły, choć znacznie mniej wpływowe, przeważają jednak liczebnie. I to w interesie \"ludzi, którym się udało\" jest jako takie utrzymywanie tych, którzy na wszystko się wypięli (często nie z ich winy). I nie chodzi tu o filantropię, tylko o zabezpieczenie ładu i spokojnej przyszłości ludzi; rewolucja w dzisiejszych czasach to wcale nie jest takie kuriozum, jak zwykło się wydawać; a strzelać i mordować każdy umie, nawet ten niewykształcony...

Nikt nie lubi, kiedy nazywa się go zerem, mimo iż on sam wie, że to prawda.



Pozdrawiam!
Mateusz Banasik - Redaktor
Dlaczego podaję nazwisko?

***
Bohoh to chuja wart filozof
Ze schodów się zjebał na podłogę (by Bart Duży uśmiech)

***
..:: SELBSTBEFREIT AUF DEM WEG ZUM MEER ::..
Odpowiedz
#17
Pan Bohoh przyznaje, że socjalistą wprawdzie nie jest, ale sympatyzuje sercem z lewakami. Socjalism - nie. Capitalism - nie. No to właściwie jakie ma pan poglądy na ekonomie? Podejrzewam, że nie ma pan wykrystalizowanych poglądów i skłania się raczej ku kompromisom łącząc jedną i drugą opcję, co w rezultacie daje brak zdecydowania w pańskiej argumentacji. A teraz kontrargumenty:
1.) To, że WOLNY rynek poprawia jakość życia każdego człowieka nie jest zupełnie hasłem pitera. Pan piter podobnie jak ja, czy pan Bohoh powtarza, jedynie to czego nauczył się w szkole, na studiach, tudzież wyczytał w książkach, internecie i innych mediach jak również z własnej obserwacji rzeczywistości. Z pańskiej wypowiedzi wnioskuje, że uważa pan Polskę za kraj kapitalistyczny. Jakie kraje bogatego zachodu uważa pan również za kapitalistyczne? Proszę wymienić. Przy okazji ustosunkuje się do tego, w którym kraju dominuje dany system. Moim zdaniem kraje w dużej mierze socjalistyczne to np: Norwegia, Szwecja, Niemcy, Francja, Polska, Czechy, Słowacja, Rumunia, Grecja. Państwa w dużej mierze kapitalistyczne to np: Wielka Brytania, Estonia, Liechtenstein, Irlandia, Tajwan, Singapur, \"Hongkong\", Stany Zjednoczone. Tym samym twierdzę, że cała fraza na temat Polski jako kraju kapitalistycznego jest nieprawdziwa. Owszem w Polsce występuje kapitalizm, ale w ilości - śladowej. Polska to przede wszystkim kraj socjalistyczny. Jeśli tak ujmiemy sprawę, to rzeczywiście w Polsce pojedyńcza jednostka ma bardzo utrudnioną szansę na poprawę jakości swojego życia. Co z kolei ogranicza rozwój technologiczny? Wysokie podatki. W krajach kapitalistycznych podatki są niskie, co umożliwia każdemu człowiekowi zaspokojanie swoich ambicji i daje większą SWOBODĘ w dysponowaniu własnym majątkiem. W krajach socjalistycznych podatki są progresywnie wysokie, co hamuje postęp i NIE POZWALA na wolne rozporządzanie swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi, a tym samym - inwestowanie.
2.) Błędny jest również argument, że w kraju kapitalistycznym nie istnieją równe szanse rozwoju. Otóż istnieją. Często się mówi, że idealnym krajem kapitalistycznym (a właściwie: anarchokapitalistycznym) były Stany Zjednoczone w drugiej połowie XIX wieku. W przeciągu stulecia, kraj ten rozwinął się z takim tempem, jakiego pozazdrościć mu mogły wszystkie kraje europejskie (W chwili obecnej w USA nadal przeważa kapitalizm, jednakże jest go już znacznie mniej, coraz częściej pojawiają się elementy socjalizmu). Nastąpił bardzo szybki napływ emigrantów, którzy nierzadko mając jedynie niewielki KAPITAŁ i olbrzymi talent urzeczywistnili własne marzenia. Był to tzw. okres wynalazków. Aby nie być gołosłownym przywołam tutaj kilka nazwisk o których wspomina A.Bernstein: Cyrus McCormick (1809 - 1884) - wynalazca i producent żniwiarki oraz innego sprzętu rolniczego; Charles Goodyear (1800 - 1860) - opracował proces wulkanizacyjny, czyniąc tym samym gumę bardziej użyteczną; Samuel Colt (1814 - 1862) - wynalazca i producent broni; Peter Cooper (1791 - 1883) - budowniczy pierwszej amerykańskiej lokomotywy parowej; Samuel Morse (1791 - 1872) - innowacyjny myśliciel odpowiedzialny za wynalazek zarówno telegrafu elektrycznego jak i alfabetu Morse\'a; William Morton (1819 - 1868) - dentysta, który użył eteru jako środka usypiającego; Elias Howe (1819 - 1867) - wynalazca maszyny do szycia; Thomas Edison (1847 - 1931) jest wzorem swojej epoki. Powszechnie znany jest jako wynalazca elektrycznego systemu oświetleniowego, fonografu, generatora elektrycznego oraz projektora obrazu ruchomego. Później koordynował również filmy z dźwiękiem fonograficznym, by wreszcie stworzyć pierwszą multimedialną prezentację światową; George Washington Carver (1864 - 1943) błyskotliwy czarny amerykański botanik i agronom, który wynalazł nowy rodzaj bawełny tzw. krzyżówka Carver\'a (Carver\'s Hybrid); Charles Steinmetz (1865 - 1923), niemiecki emigrant, który zaczął pracować dla General Electric jako pierwszy dyrektor tej firmy ds. badań i rozwoju; George Eastman (1854 - 1932), który w 1884 opatentował pierwszy film w formie zrolowanej, co okazało się być bardzo praktyczne. W 1888 zrewolucjonizował fotografię poprzez udoskonalenie swojego aparatu Kodak, a w 1892 ustanowił Eastman - Kodak Company jedną z pierwszych firm produkujących masowo ujednolicony sprzęt fotograficzny; Cyrus W. Field (1819 - 1892), przedsiębiorca, którego zainteresowanie transoceaniczną telegrafią doprowadziło do ukończenia w roku 1866 transatlantyckiej depeszy; John Roebling (1806 - 1869), niemiecki emigrant był pionierem w dziedzinie mostów podwieszanych w Stanach w drugiej połowie XIX wieku. Zademonstrował on, jak praktyczne jest użycie stalowych kabli w konstrukcji mostu. Kilka jego mostów wciąż stoi, włączając sławetny Brooklyn Bridge w Nowym Jorku.
Dlaczego A. Einstein tak często cytowany przez ateistów tworzył i pracował w kraju kapitalistycznym, a nie socjalistycznym? Wystarczy spojrzeć na miasta w Europie i Stanach Zjednoczonych. Gdzie jest więcej \"drapaczy chmur\" w stolicach europejskich czy miastach amerykańskich i azjatyckich? Czy Stephen King miał odpowiednie zaplecze i pieniądze kiedy był jeszcze nikomu nieznanym pisarzem? Doprawdy, energia i szczera chęć to najważniejsze, aby osiągnąć sukces.
3.) Dlatego moim zdaniem, nowoczesne idee socjalistyczne nie są w stanie jednocześnie wyrównywać poziomu życia niższych warstw i nie blokować bogacenia się elit. Zresztą sam pan przynaje, że nie ma o tym pojęcia jak tego dokonać i z pewną dozą ignorancji dodaje, że to już nie pana problem. Samo wyrównywanie poziomu życia jest ZNIEWALANIEM człowieka. Bo ludzie nie są równi. Są różni. Przy okazji: kraj kapitalistyczny to nie bańka mydlana, kraina mlekiem i miodem płynąca. Występują tam zarówno bieguny wysokiego bogactwa jak i ogólnej nędzy. Chodzi o to, że w systemie wolnościowym rząd nie ogranicza rozwoju pojedyńczej jednostce. Każdy kto ma ambicje może je wykorzystać. W kraju socjalistycznym ambicje są tłumione przez hasła \"równości społecznej\", a sam rozwój jest znikomy (proszę porównać wskaźniki PKB w krajach, które wymieniłem) poza tym ludzie uciekają tam gdzie tętni życie i jest szybka możliwość zdobycia sadysfakcjonującej pracy, dlatego to nie amerykanie emigrują do Europy tylko europejczycy do USA.
4.) Panie Bohoh na koniec zaskocze pana. Jeśli pan tak nienawidzi kapitalizmu, czemu wykorzystuje pan do przekazywania swoich myśli wynalazku, który powstał w kraju kapitalistycznym? Czemu woli pan nacisnąć kilka przycisków i wysłać tekst, zamiast wziąść kartkę papieru i pióro do ręki, pojść na pocztę i wysłać list tradycyjnym sposobem? Ah Ci poje**** wyzyskujący kapitaliści...
Odpowiedz
#18
Witam serdecznie.

Ja może zacznę od końca, bo tak wygodniej będzie mi się rozmawiało.

Zaczynam więc od punktu 4 wypowiedzi Pana Cube\'a; punktu, który najbardziej wydał mi się niezrozumiały i prześmiewczy. Przede wszystkim, nie rozumiem stwierdzenia, jakobym nienawidził (podkreślenie moje - bohoh) kapitalizmu. Nigdy i nidzie tak nie napisałem; wydawało mi się, że nie można dojść do takiego wniosku czytając moje wypowiedzi - myliłem się. Zapewne to mój ostatni post wywołał takie odczucia; czy słuszne czy nie, ocenę zostawiam innym. Niemniej wydawało mi się, iż w miarę rzeczowa krytyka czegoś nie wyraża jednocześnie tak skrajnego uczucia, jakim jest nienawiść.

A dalszą część postu Pana Cube\'a
Cytat:czemu wykorzystuje pan do przekazywania swoich myśli wynalazku, który powstał w kraju kapitalistycznym? Czemu woli pan nacisnąć kilka przycisków i wysłać tekst, zamiast wziąść kartkę papieru i pióro do ręki, pojść na pocztę i wysłać list tradycyjnym sposobem? Ah Ci poje**** wyzyskujący kapitaliści...
uważam po prostu za żałosną i głupią; na takich samych podstawach ktoś mógłby mi zarzucić \"dlaczego korzystasz z wynalazku druku, przecież jego autor, Gutenberg, był protestantem, a tyś jest ateistą; ha, jaki Pan niekonsekwentny w swoich poglądach...\"; Wzięłem przykład pierwszy z brzegu, ale nędzę takiego rozumowania widać gołym okiem... Swoją drogą Panie Cube, to od czasu mojego nieszczęsnego postu w którym wytknąłem Panu braki w wykształceniu, to odnoszę nieodparte wrażenie, że czuje Pan do mnie jakąś urazę, mimo, iż dwukrotnie przeprosiłem Pana i wyraziłem żal, że mnie poniosło; Pan jednak ciągle ma mi to za złe, czego skutkiem są Pańskie ataki ad persnonam.

Wracając do punktu pierwszego; pozwolę sobie na małą złośliwość wobec Pana (gdyż nie szczędzi mi Pan ich ani na chwilę): o ile wiem, to nie ma w słowniku języka polskiego takich słów jak Socjalism czy Capitalism; a może coś mnie ominęło?
Rzeczywiście, nie mam żadnych poglądów na ekonomię, z tego powodu, że zbyt mało wiem w tym temacie, abym mógł przychylić się którejś stronie; zapewne tylko czeka Pan na to, aby wytknąć mi \"impotencję decyzyjną\"; niemniej mój brak zdecydowania jest tylko chwilowy, spowodowany ciągłym poszerzaniem wiedzy w tym temacie, a nie permamentnym agnostycyzmem ekonomicznym (ponieważ w tym przypadku mógłbym się szczycić bardzo sprecyzowanymi poglądami).

Cytat:To, że WOLNY rynek poprawia jakość życia każdego człowieka nie jest zupełnie hasłem pitera.
Być może, niemniej komentowałem tę wypowiedź jako tę, która wyszła z ust mojego niegdysiejszego polemisty.

Wymieniona przez Pana Cube\'a lista krajów \"socjalistycznych\" wynikała z rozumienia pod tym hasłem pojęcia socjalny. W tym wypadku zaszeregowanie jest dobre. Niemniej w tych krajach działa model gospodarki rynkowej, a więc wszystkie dziedziny handlu, przemysłu i usług są kapitalistyczne do bólu. Wg. tego co zdarzyło mi się czytać o socjaliźmie, to takowy zakłada całkowitą przebudowę struktury rynku; jak wiemy, taka nigdzie dziś nie występuje (na pewno nie w ChRL czy Korei Pn.).

Cytat:W krajach socjalistycznych podatki są progresywnie wysokie, co hamuje postęp i NIE POZWALA na wolne rozporządzanie swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi, a tym samym - inwestowanie.
Niemniej jak wiemy z historii, nie było naświecie państwa, w którym socjalizm był wdrożony zgodnie z jego encyklopedyczną definicją.

Co do punktu drugiego, to rzeczywiście natrudzil się Pan wypisując pokaźną liczbę mądrych głów; tym samym zwrócił mi Pan uwagę na problem, o którym zapomniałem napisać w poprzednim poście. Mówimy o rzeczywiście, mega-wybitnych jednostkach; są to ludzie, których geniusz ujawnił by się w każdym systemie ekonomicznym, i których potencjał niejednokrotnie przerastał ich samych; jednak, jak niewielki jest ich odsetek w porównaniu z resztą społeczeństwa? Nawet nie z resztą, w porównaniu z tymi, którzy są tylko zdolni? Znaczy co, na śmietnik i papa? I choć powtarzam: ja wiem, że ludzie absolutnie nie są równi i pełno jest \"bezwartościowego życia\" (jakkolwiek nie zabrzmiało to dr Mengele), to jednak pomyślność ludzkości zależy od wszystkich, którzy do tej ludzkości się zaliczają. Inaczej dojdzie nawet do tak absurdalnej w świecie Zachodu rewolucji! Rewolucji słabych, ale liczniejszych; rewolucji, która tak dręczyła biednego Nietzschego; niestety, ale żaden człowiek nie może wysuwać się aż tak bardzo przed szereg.

Cytat:Dlaczego A. Einstein tak często cytowany przez ateistów tworzył i pracował w kraju kapitalistycznym, a nie socjalistycznym?
Einstein był Żydem; z ojczystych Niemiec wyjechał w 1933r. Nasuwają się Panu jakieś skojarzenia?

Cytat:sam pan przynaje, że nie ma o tym pojęcia jak tego dokonać i z pewną dozą ignorancji dodaje, że to już nie pana problem
O tak... ignorant do bólu; jakże to 19letni człowiek bez wykształcenia ekonomicznego może nie mieć pojęcia jak rozwiązać najtrudniejsze problemy tego świata? A nie jest to mój problem, i tu nie skłamałem ani nie ironizowałem. Od tego są wybitni ekonomiści.

Cytat:Przy okazji: kraj kapitalistyczny to nie bańka mydlana, kraina mlekiem i miodem płynąca.
Coś takiego? A ja myślałem, że te kilkanaście milionów bezrobotnych w USA to tylko mały wrzód na zdrowym ciele amerykańskiego kapitalizmu równych szans.

A co do drogi rozwoju np. w Wielkiej Brytanii, to miałem okazję rozmawiać niedawno z kilkoma wykształconymi Brytyjczykami. O dziwo, nie przedstawia się to tak różowo.

Wskaźników PKB nie będę porównywał, ponieważ zebranie takich aktualnych danych zajęło by mi trochę czasu; będę więc wdzięczny, jeśli Pan przestawi mi takowe na tym forum.



Pozdrawiam (i dość mam Pańskich złośliwości).
Mateusz Banasik - Redaktor
Dlaczego podaję nazwisko?

***
Bohoh to chuja wart filozof
Ze schodów się zjebał na podłogę (by Bart Duży uśmiech)

***
..:: SELBSTBEFREIT AUF DEM WEG ZUM MEER ::..
Odpowiedz
#19
Bardzo dobrze, że taki wydał się panu ten punkt, bo taki miał być w moim zamierzeniu i takiej reakcji się spodziewałem. Jeśli sam pan przyznaje, że symaptyzuje w zasadzie z lewą stroną to nie mam innej możliwości jak zakwalifikować pana do socjalistów. Chociaż może faktycznie, zbyt radykalnie, bardziej by pasowło tutaj zdanie: \"No tak wprawdzie technika sobie, a ja i tak bardziej lubie nakłady socjalne, chociaż nie mam sprecyzowanych poglądów na gospodarkę\". Też nie mam wykształcenia ekonomicznego i nie atakuje pana jako osobę, tylko pańskie poglądy, a swoją drogą pan całkiem dobrze się broni. Przejdźmy do meritum:
1.) Aby socjalizm mógł być wdrążony najpierw musi nastąpić rozwój. Rozwój jest możliwy tylko w kraju kapitalistycznym. Socjalism to brak rozwoju.
2.) Błąd. Skoro tak pan twierdzi, dlaczego w chwili obecnej postęp jest stosunkowo niższy, a geniusz wybitnych jednostek nie ujawnia się tak często jak miało to miejsce w okresie kapitalistycznych Stanów Zjednoczonych? To nie przypadek, że Ameryka była wówczas najbardziej wolnym krajem, a masa wynalazków powstała właśnie w tym konkretnym miejscu i w określonym czasie.
3.) Dobrze pan zauważa, że odestek zdolniejszych jest niewielki w porównaniu z resztą społeczeństwa. Czy to oznacza, że reszta społeczeństwa ma źle w kapitaliźmie? Najwidoczniej nie. Bo ludzie masowo ucieką do Stanów Zjednoczonych, a nie do pięknej Szwecji. Dlaczego? Ponieważ ludzie wolą pracować w kraju wolnym.
4.) Emigracja Einsteina tylko potwierdza tezę, że USA są krajem bardziej wolnym i tolerancyjnym niż Niemcy. Sam Einstein mówił: \"Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby miała okazać się błędna, Francja oświadczyłaby, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem\".
5.) Bezrobotnym w Stanach Zjednoczonych jest się z głównej mierze z WYBORU, nie z PRZYMUSU tak jak w Polsce. Jeśli chce pan porównywać wrzody na ciele, proszę o uwzględnianie wszystkich czynników łącznie w historią, ukształtowaniem terenu (wielkością powierzchni), klimatem, liczbą ludności i czynnikami ekonomicznymi.
Nie będę pana już więcej niepokoił, z własnego wyboru kończę moją przygodę z tym forum, która może nie należała do najmilszych, ale była bardzo interesująca.
Polecam również strategię: Capitalism II - bardzo pożyteczna (gry Socjalism chyba jeszcze nie wymyślono, bo na czym by miała polegać?).
Odpowiedz
#20
Witam.

Nie wiem, jakie miał Pan możliwości, wiem tylko, że kwalifikując mnie do którejkolwiek opcji politycznej można to zdrobić bez takich głupich złośliwości.

Cytat:\"No tak wprawdzie technika sobie, a ja i tak bardziej lubie nakłady socjalne, chociaż nie mam sprecyzowanych poglądów na gospodarkę\".
Wie Pan, ma Pan duże mniemanie o sobie; wystarczy, że jest Pan za jakąś tezą, a ona już jest powszechnie uznana (vide: technika sobie); o ile wiem, nikt jeszcz nie mógł wykazać, jaki wpływ na rozwój technologiczny ma socjalizm, bo nie było dotąd w historii stricte państwa socjalistycznego.

1. Ciekawa opinia. Nie zgadzam się z nią.

2. Myślę, że brało się to z innych pobudek, niż tylko ultrakapitalistycznego rynku; USA jest za oceanem, nie prowadziło nigdy wojny na swoim terytorium (nie liczę GB-USA ani secesyjnej, bo pierwsza działa się przed ukonstytuowaniem państwa, druga była domową). Miało po prostu ogromne możliwości rozwoju; tezę, że to za sprawą kapitalistycznych zasad gospodarki (która z powodzeniem funkcjonowała w innych krajach) trzeba uzasadnić.

3. A Szwecja to wyspa GUŁ-agów; miliony biedych Szwedów wyzyskiwanych jest przez dyktatorski rząd Adofasa Schwedassa; panujący niepodzielnie od 52 lat dyktator żelazną ręką trzyma swoich obywateli.

A teza, że nikt nie wyjeżdża do Szwecji za pracą, jest właśnie bardzo błędna; wystarczy przypomnieć ogromną liczbę lekarzy, która w Szwecji dostała zatrudnienie za bardzo godziwe pieniądze.

A w ogóle, jak można mówić, że Szwedzi nie są wolni? Co Pan przez to rozumie?

4. Co do Einsteina, to nie widzę zwiąsku między systemem ekonomicznym a poziomem tolerancji w społeczeństwie.

5.
Cytat:Bezrobotnym w Stanach Zjednoczonych jest się z głównej mierze z WYBORU, nie z PRZYMUSU tak jak w Polsce.

Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy

Cytat:Nie będę pana już więcej niepokoił, z własnego wyboru kończę moją przygodę z tym forum, która może nie należała do najmilszych, ale była bardzo interesująca.
Cóż, nie niepokoi mnie Pan, tylko drażni swoimi fochami, które akurat nie przystają do tego, o czym mówi Pan na forum. Ze swojej strony wyrażam nadzieję, że nie będzie Pan obnosił się po innych, być może religijnych forach jako ten \"wyśmiany przez ateistów tylko za posiadanie innych poglądów; ha, jacyż oni prymitywni\". Bo Pańskie posty zostają i w każdej chwili mogą poświadczyć przebieg naszych dyskusji.


Pozdrawiam!
Mateusz Banasik - Redaktor
Dlaczego podaję nazwisko?

***
Bohoh to chuja wart filozof
Ze schodów się zjebał na podłogę (by Bart Duży uśmiech)

***
..:: SELBSTBEFREIT AUF DEM WEG ZUM MEER ::..
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości