Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ateizm-wybór najodpowiedniejszy
#1
Tekst pana Kędzierskiego liczy sobie już ponad dwa lata i w nie zmienionej formie oferuje czytelnikom pewien pakiet \"programowych\" zarzutów kierowanych pod adresem judaizmu, chrzescijaństwa, religii wogóle. Pakiet mocno nadwątlony i nadgryziony w ogniu polemik jakie przez ten czas się toczyły i toczą w dalszym ciągu. P. Kedzierski zjawiska tego zdaje się nie zauważać. Nie wierzę, że taki wortal jak ateista, zaprzyjaźniony przecież z racjonalistą pominął, lub nie zaznajomił się z pokaźną liczbą polemik (m.in.. znanego juz forumowiczom p. Lewandowskiego) które zajmowały się zagadnieniami poruszonymi przez p. Kędzierskiego. Skoro wortal ateista.pl szczyci się racjonalnym myśleniem, oraz obiektywnym podejściem do problemu, niech da temu wyraz, ukaże problem w kompetentny, naukowy sposób. Nie chodzi tu o przyjęcie za pewnik teistycznej argumentacji zamieszczonej chociażby na http://www.trinitarians.info/loadg.php?j...alista.php tylko o większą pokorę w naświetlaniu pewnych zjawisk i faktów, o sceptycyzm właśnie.
Tego wątku proszę nie traktować jako teistycznej indoktrynacji, ale jako pewną alternatywę do tez głoszonych przez pana Kędzierskiego. A oto parę z nich:

Cytat:Tradycja ta łączy elementy bóstwa burzy i wulkanów z ideą wojownika i przewodnika przez pustynię. Za taką postacią boga przemawia także filologiczna interpretacja wyrazu Jahwe, wywodząca się od protosemickiego \"hawa\", od którego to pochodzą słowa \"wiać\" i \"burza\".

I nie tylko. Cytat z pracy p. Dominka Rybola \"Imiona Boże w Biblii\" http://warsaw.com.pl/brooklyn/imionaboga000.htm
\"Największą trudność w przyjęciu tej tradycyjnej interpretacji imienia Jahwe stanowi filologia. W świetle filologii trzeba stwierdzić, że imię hwhy pochodzi od rdzenia hwh. Ma on w języku hebrajskim dwie odmiany: jedna odpowiada arabskiemu słowu h-w-j i ma znaczenie \"upadać\" (Hi 37, 6), druga znów jest identyczna z takim samym rdzeniem w języku aramejskim i syryjskim i ma znaczenie \"stawać się, być\". Ten drugi rdzeń przybrał w języku hebrajskim formę hyh.\"
Późniejsza drobiazgowa analiza autora doprowadza go do nastepującej konkluzji:
\"W takim razie imię Jahwe powinno oznaczać skuteczność działania tego, który posłał Mojżesza. Nazywa się Jahwe, tzn. \"Jest\", bo skutecznie ujawnia swoje istnienie.\"
Sprawa doczekała się więc różnych wyjaśnień, niekoniecznie popierających tezy p. Kędzierskiego.



Cytat:Kościół wyjaśnia imię Jahwe słowami \"jestem, który jestem\". Mało prawdopodobne jest jednak by tak dalece metafizyczna koncepcja bóstwa była osiągalna dla hebrajczyków tamtego okresu. Jest to późniejsza interpretacja, mająca niewiele wspólnego z pierwotną istotą i znaczeniem tego imienia.

Niekoniecznie. Koncepcja owa była znana u współczesnych sasiadów Izraelitów, co w świetle ich wzajemnych (mniejszych lub większych) oddziaływań i zapożyczeń znacznie zwiększa prawdopodobieństwo tezy o metafizycznym znaczeniu imienia Boga. Bo skoro ościenne narody mogły dopracować się takiej koncepcji, czemu odbierac ją Izraelitom? Konkretnie chodzi tu o babilońskiego boga księżyca Sina ( \"owoc, który sam siebie rodzi\" ), oraz egipskiego boga Ra ( \"Ja jestem wielkim bogiem, który z siebie samego powstał\"). (\"Imiona Boże w Biblii\" ).

Cytat:Już pierwszy werset Biblii mówi o bogach. Tłumaczenie brzmi wprawdzie \"Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię\" (Rdz 1,1), wiadomo jednak, że na określenie Boga jest tu użyte słowo Elohim, które jest niczym innym jak liczbą mnogą od wyrazu El.

Pierwszy werset, przykro mi pana rozczarować mówi jednak o jednym Bogu. Szeroko tą problematyką zajął sie p. Lewandowski Czy w Biblii są jakieś pozostałości politeizmu?
http://tinyurl.com/curw4 .) odpowiadając właśnie na podobne zarzuty ze strony racjonalisty. Polemika jest obszerna, nie zamierzam powielać jej argumentów, więc jedyne co moge zrobic to polecić jej lekturę.

Cytat:Aramejskie teksty żydowskiej kolonii w Elefantynie w Górnym Egipcie pochodzące z VI-V wieku p.n.e. i ukazujące typ ludowej religii izraelskiej sprzed reformy monoteistycznej, świadczą, że małżonką Jahwe była bogini Anat, która to w mitologii ugaryckiej przedstawiana jest jako towarzyszka, siostra-małżonka Baala.

Skąd ta niezachwiana pewność, że sprzed reformy monoteistycznej? Ponownie odsyłam do polemiki z racjonalistą (Przemilczana historia Jehowy? http://tinyurl.com/dfog5 ). Z racji wrodzonego lenistwa, ponownie posłużę sie cytatem :-) :

\"Słynny papirus z Elefantyny mówiący o kulcie Anatbetel pochodzi z czasów V wieku (...), gdy jahwizm w Izraelu już dawno był ustalonym monoteizmem. Jest to już okres, kiedy Izraelici mieli za sobą okres działalności największych pisarzy biblijnych, słynących z obrony monoteizmu (Izajasz, Jeremiasz, itd.). Papirus ten nie dowodzi zatem iż jahwizm pochodzi z politeizmu, jest tylko kolejnym dowodem na apostazję względem jahwizmu i bałwochwalstwo wśród Żydów, jakie istniały na przestrzeni całej historii Izraela. Biblia rozpisuje się o tym na każdej karcie swej księgi. Nie ma tu żadnego odkrycia.\"

Kolonia elefantyńska istniała prawdopodobnie dwa stulecia i choć jej członkowie uważali Jerozolimę za centrum duchowe, to mieli spore problemy z kapłanami w świętym mieście. Ci nie akceptowali idei wzniesienia świątyni Jahwe poza Jerozolimą, stąd też kiedy świątynia uległa zniszczeniu w 410 r. arcykapłan Jochanan zignorował prośby elefantyńczyków o pośrednictwo w sprawie ewentualnej odbudowy.
Jak więc kolonia elefantyńska ma służyć za przykład \" typu ludowej religii izraelskiej sprzed reformy monoteistycznej\" skoro nie była akceptowana przez samą stolicę z której promieniowała owa religia?

Cytat:Starego Testamentu można z łatwością dostrzec, iż Jahwe jest tam nazywany bogiem najwyższym, a nie jak uczy nas Kościół jedynym.

Autor ma bardzo selektywną percepcję :-) Ja tymczasem dostrzegam nazywanie Boga jedynym (mamy inne wydania Starego Testamentu?).

Cytat:Mógłbym właściwie dalej pisać o zmieniającej się religii Żydów, starać się ukazać wszelkie przemiany, przeinaczenia i zakłamania jakie wprowadzali kapłani by podtrzymać kult Jahwe.

Proszę się nie krępować. Zawsze to jeden artykuł więcej w dość skromnym dziale Historia. Tym razem mam nadzieję, że powoła sie pan na jakies konkretne teksty, konkretnych autorów.

Cytat:Kiedy czytamy Biblię widzimy jak wiele fragmentów Kościół pomija, a ile uwypukla. Jeśli traktować Biblię jak świętą to chyba należycie, czyli w całości, a nie fragmentarycznie. Nawet jeśli zawiera ona słowa typu: \"Jeżeli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma zostać przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga\" Rdz(9,6). To są tzw. święte słowa, słowa, których powinien przestrzegać każdy chrześcijanin.

Brak autorowi elementarnej wiedzy na temat który krytykuje. Na początek-przymiotnik \"święty\" (hebrajski qodesz) oznacza \"pierwotny\", \"oddzielny\", \"całkiem inny\". Więc święty jest tylko Bóg, oraz słowa , które wg. Hebrajczyków płynęły z jego ust. Nie miały nic wspólnego z moralną doskonałością, jak zwykliśmy dziś przypuszczać. Druga sprawa-Gdybyśmy uznawali tylko nauki Starego Testamentu, to bylibyśmy wyznawcami judaizmu, a jesteśmy.....(uwaga, niespodzianka)....chrześcijanami. Więc siłą rzeczy czymś się różnimy. A czym konkretnie? Nauką Chrystusa zawartą w Nowym Testamencie. Nauką, która wielokrotnie sprzeciwiała się, lub głosiła odmienne zdanie do haseł zawartych w Starym Testamencie.
Mt 5:38-39 38. Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! 39. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (BT)
Panie Kędzierski, co z pana sceptycyzmem i rzeczowym podejściem do tematu?

Cytat:Religia ewoluuje, o jej świętości zatem mowy być nie może.

Dlaczego \" ewolucja\" religii miałaby zaprzeczać wartości objawienia zawartego w Piśmie Św.? Stary Testament nie jest obiektywnym wejrzeniem na istotę Boga, jest subiektywną relacją, zbiorem spostrzeżeń mieszczących się w konkretnej rzeczywistości kulturalno-społecznej. Żydzi postrzegali Boga w taki sposób i na taką miarę, na jaką pozwalał ich rozwój cywilizacyjny. Stąd tyle personifikacji w początkowych księgach Pisma Św. Ich percepcja Boga zmieniała się na przestrzeni wieków, bo sami Żydzi zdobywali wraz ze swoim rozwojem wiecej narzędzi (plus abstrakcyjne myslenie) którymi mogli lepiej definiowac swoja wiarę.
Jak pan sobie wyobraża reakcję prymitywnego ludu koczowniczego, któremu Jahwe objawia cały plan zbawienia, nie szczędząc najdrobniejszych szczegółów, oraz wszelakiej maści niuansów filozoficzno-egzystencjonalnych?:-) Toz to pachnie zbiorowym samobójstwem. Sam Kościól Katolicki obstaje za twierdzeniem, że pełnie objawienia otrzymalismy dopiero z przyjściem Chrystusa.

Cytat:I tak doszliśmy do logicznego wniosku, że jakakolwiek wiara (tu w szczególności judaizm) to mrzonka.

Ta logika, to trochę po drodze szwankowała :-)

Cytat:Ja jednak nie potrzebuję Boga by odnaleźć cel mej egzystencji. Nie jest mi potrzebna wiara i wymyśleni bogowie. Mym celem jest życie i to powinno być celem każdego z nas. Nie chodzi jednak tylko o to by żyć, ale o to by żyć na miarę swoich możliwości.

Sugeruje pan, że teiści nie żyją na miarę swoich możliwości? Nie odnajdują celu swej egzystencji? Wszyscy są chronicznie przygnieceni wizją męk piekielnych i wszelakimi sankcjami wynikłymi z przyjetych norm etyczno-moralnych ich religii? Tylko ateiści są prawdziwie wolni? Ciekawe.....

Pozdrowienia
Odpowiedz
#2
Ponownie przepraszam za niezamierzone pojawienie sie emotek. Edycja tez jest nieaktywna..........
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości