Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rzeczywistość?
#41
karolus napisał(a):a widzi ktoś coś bez światła? Uśmiech
delfiny? zgaduje tylko.
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#42
bez swiatla mozna powiedziec ze niczego nie ma----wyobrazcie sobie ciemnosc ale totalna ---idealnie ciemna Uśmiech
Odpowiedz
#43
To już przesada… (Docierają do nas różne bodźce, nie tylko wzrokowe)
Bądź, kim jesteś, a nie kim nie jesteś, bo jeśli nie jesteś tym, kim jesteś, stajesz się tym, kim nie jesteś.

http://wolneforum.phorum.pl/
Odpowiedz
#44
no to sobie wyobraz ze nie wachasz nie slyszysz itd. itp.
no i co ci zostaje-----rzeczywistosc?----ja nie wiem ---moze mi wytlumaczysz
Odpowiedz
#45
no ale swiat nie znika gdy zamykam oczy Uśmiech

mowi o tym znany hakerski koan:

In the days when Sussman was a novice, Minsky once came to him as he sat hacking at the PDP-6.
"What are you doing?", asked Minsky.
"I am training a randomly wired neural net to play Tic-tac-toe", Sussman replied.
"Why is the net wired randomly?", asked Minsky.
"I do not want it to have any preconceptions of how to play", Sussman said.
Minsky then shut his eyes.
"Why do you close your eyes?" Sussman asked his teacher.
"So that the room will be empty."
At that moment, Sussman was enlightened.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#46
http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5065.html

Znaleziono wszechświat równoległy?

W sierpniu informowaliśmy o olbrzymiej dziurze we wszechświecie, którą odkryli astronomowie z University of Minnesota. Teraz zespół doktor Laury Mersini-Houghton, fizyka teoretycznego i kosmologa z University of North Carolina twierdzi, że olbrzymia pustka zawiera.... wszechświat istniejący poza granicami naszego wszechświata.


ooo taaaaaaaak Duży uśmiech
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#47
Chyba łapie czym jest rzeczywistość w której jesteśmy, w zasadzie to nie, źle.. wróć...

nie wiem czym, ale jakie ma cechy:

1.jest niematerialna, albo inaczej materia nie jest budulcem swiata

2.MY jesteśmy niezależni od tej rzeczywistości, ale jesteśmy z nią splątani
(miałem kiedyś o tym pisać, ale jest to trudne do opisu i mi neurony lewitują)

3. wymiary jako tako nie istnieją, już o tym pisałem

3a.rzeczywistość nie zajmuje więc żadnej objętości

4.rzeczywistość materialna nie istnieje poza świadomością

Tylko teraz pytanie, skąd sie kurwa mać, wzięła?
I drugie głupie pytanie czym jest nasza świadomość?

Skłaniam się ku stwierdzeniu że jest to absolut. I tu już jesteśmy częścią absolutu. A czym jest absolut? jest wszechwiedzą o wszechistnieniu wszystkiego

Oczywiście istenieje możliwość że jesteśmy w czymś na wzór matriksa, ale to nie jest matriks taki sobie, bo matriks powstał dzięki czemuś, a więc komputerom, ale te komputery też z czegoś powstały, a więc nie wyjaśnia nam to specjalnie niczego.

Więc bym powiedział że to coś w stylu matriksa absolutu, jednak absolut bije na głowe wszystkie matriksy, tym że jest nieskończony no i ta wszechwiedzą ....

bla bla bla ...

AVE

Oczko
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#48
Mi to przypomina koncepcję Wuja Zbója...
Tylko, że on w tym mieścił też jakoś Trójcę Świętą...
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#49
Ja ide znacznie dalej, ja tam mieszcze wszystkich bogów :mrgreen:

A tak swoją drogą, masz gdzieś linka do jakiegoś streszczenia jego wizji rzeczywistości ? Bo tak przeglądam co nie co, i jakoś nie spotkałem się z jego opiniami na ten temat.
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#50
Nie wiem, po prostu kiedyś na forum sfini mówił o swoim tzw. polipsyzmie (patrz solipsyzm, tylko nie solo, a poli). Pod takim hasłem może szukaj.
Mieścisz wszystkich bogów mówisz?
Tak mi się wydaje jest to koncepcja metafizyczna, a co za tym idzie, w żaden sposób nie do udowodnienia na gruncie nauki. Chyba, że Ty to widzisz inaczej?
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#51
aktyn napisał(a):Ja ide znacznie dalej, ja tam mieszcze wszystkich bogów :mrgreen:

A tak swoją drogą, masz gdzieś linka do jakiegoś streszczenia jego wizji rzeczywistości ? Bo tak przeglądam co nie co, i jakoś nie spotkałem się z jego opiniami na ten temat.
Mniej więcej chodzi o to, że istnieją ludzie, a materia służy im do komunikacji pomiędzy sobą(idealizm taki). Co sprawia, że to na co patrzysz nie znika, nie rozpada się, gdy się odwrócisz, co podtrzymuje to wszystko? Bóg ojciec, syn boży i duch święty. Maryja nie wiem, zapytaj.
A tak serio to kiedyś czytałem to tam sobie i powiem, że fajnie to się komponuje z fizyką kwantową. Te kociki co są i ich nie ma etc.
Odpowiedz
#52
FlauFly napisał(a):Nie wiem, po prostu kiedyś na forum sfini mówił o swoim tzw. polipsyzmie (patrz solipsyzm, tylko nie solo, a poli). Pod takim hasłem może szukaj.
Mieścisz wszystkich bogów mówisz?
Tak mi się wydaje jest to koncepcja metafizyczna, a co za tym idzie, w żaden sposób nie do udowodnienia na gruncie nauki. Chyba, że Ty to widzisz inaczej?
Coś w tym stylu, ale nie do końca, poczytam na temat polipsyzmu, to będę wiedział, czy coś w tym stylu czy nie.

Czy nie do udowodnienia, to trudno powiedzieć, problem może być taki, że w 100% nie da sie udowodnić coś co z gruntu rzeczy jest źródłem nauki a nie koniecznie jej podlega.

Problem może być inny, złożoność może być tym co stoi na przeszkodzie, ale trudno mi teraz powiedzieć, nie mam koncpecji od A do Z, ale czasem mam wrażenie że istnieje masa koncepcji a każda z nich tak naprawde prowadzi do nikąd, i to donikąd jest właśnie odpowiedzią, że nie ma odpowiedzi. Uzyskanie odpowiedzi mogło by być sprzeczne z faktem jej istnienia.

Fry napisał(a):Mniej więcej chodzi o to, że istnieją ludzie, a materia służy im do komunikacji pomiędzy sobą(idealizm taki).
Można to tak zinterpretować, ale nie do końca. Świat, czyli nasza rzeczywistość jest czymś więcej, nie tylko służy do komunikacji. Tutaj na razie można snuć domysły, nie mam jakiegoś doświadczenia by to rozstrzygnąć, ale raczej jest czymś więcej niż tylko przkaźnikiem.

Fry napisał(a):Co sprawia, że to na co patrzysz nie znika, nie rozpada się, gdy się odwrócisz, co podtrzymuje to wszystko? Bóg ojciec, syn boży i duch święty. Maryja nie wiem, zapytaj.
Nie rozpada się, ale może sie rozpaść. A co podtrzymuje..., hm...

Fry napisał(a):A tak serio to kiedyś czytałem to tam sobie i powiem, że fajnie to się komponuje z fizyką kwantową. Te kociki co są i ich nie ma etc.
Częściowo owszem, swoje domysły wywodze również z fizyki kwantowej. Ale nie tylko. Ogólnie jest to streszczenie wielu kwesti jakie mi chodziły po głowie.
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#53
It's confirmed: Matter is merely vacuum fluctuations

Matter is built on flaky foundations. Physicists have now confirmed that the apparently substantial stuff is actually no more than fluctuations in the quantum vacuum. (...) So if the LHC confirms that the Higgs exists, it will mean all reality is virtual.

Wypas.

Co to wlasciwie oznacza dla "materializmu"? Duży uśmiech

There is still a difference between something and nothing, but it is purely geometrical and there is nothing behind the geometry. (Martin Gardner)

Ide zjesc troche kwantowych fluktuacji
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#54
Rzeczywistość nie może być niematerialna...
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#55
Oczywiście, dla ciebie czy dla innych rzeczywistość może być twarda jak skała i uderzać z taką samą siłą jak ona, jednak istnieje grupka ludzi, który nie biorą niczego na wiarę, nawet swoje istnienie poddają pod wątpliwość.

I bardzo dobrze, że tak jest.

To po prostu kolejna próba na odpowiedzenie temu ostatecznemu "dlaczego", pytaniu o byt i istnienie, a przy takich pytaniach trzeba się przygotować na bardzo dziwne odpowiedzi.

I chociaż myślę, że bardziej jest niż nie ma, nie wykluczam, że nie istnieję.

W końcu i tak jesteśmy tylko wybrykiem, losową fluktuacją milionów skowronków i drożdży, przejawem olbrzymiego długu zaciągniętego u podstaw czasu i przykładem losowej zwałki u podstaw założenia, monumentalnym zaprzeczeniem symetrii i piękna, lecz także pięknym.
Gdyby liczba materii i antymaterii była równa (co na zdrowy rozum powinno zaistnieć) nie byłoby niczego, tylko pustka. A w sumie pustki też by nie było. Niczego by nie było.

Co jeszcze może mnie zdziwić?
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości