Ankieta: Czy uważasz, że geny na homoseksualizm są korzystne ewolucyjnie ze względu na dostęp do podobnych do
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Uważam, że są tylko z tego względu korzystne ewolucyjnie.
0%
0 0%
Uważam, że są z tego i innych względów korzystne ewolucyjnie.
100.00%
3 100.00%
Uważam, że są wyłącznie z innych względów korzystne ewolucyjnie.
0%
0 0%
Uważam, że nie są korzystne ewolucyjnie.
0%
0 0%
Wacham się.
0%
0 0%
Nie mam zdania.
0%
0 0%
Razem 3 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ewolucyjna przystosowawczość genów homoseksualnych
#1
http://wiadomosci.onet.pl/1408573,242,1,1,kioskart.html

W porównaniu ze współczesnym człowiekiem – który pojawił się na ziemi około 300–100 tysięcy lat temu – małpy mają małe genitalia, a ich samice nie mają biustu i są całe owłosione. Mimo to małpy łatwo rozróżniają płeć, bo samce są nawet do trzech razy cięższe od samic.

Z ludźmi jest zupełnie inaczej: znacznie trudniej odróżnić mężczyznę od kobiety tylko na podstawie masy i wymiarów ciała. Taylor uważa, że duże męskie genitalia i widoczne kobiece piersi rozwinęły się po to, aby ułatwić rozróżnianie płci u stworzeń, u których samce i samice nie różnią się rozmiarami.


A jeżeli gen homoseksualizmu wykształcił się po to, aby zagospodarować samice podobne do samców. Takich samic większość by nie rószała, aby nie tracić niepotrzebnie energii, zwłaszcza na koślawce. Ale dla małej części zajęcie się pozostawianym przez większość samicami byłaby światną strategią, którą oni wybrali. Tyle, że ta strategia wiązałaby się z błędami. No ale za darmowe samice (choć brzydkie) trzeba płacić.

Stąd też wynikałby zdecydowany nadmiar geyów nad lesbijkami, kobiecie przyjęcie takiej strategii się nie opłaca, ona i tak zostanie zapłodniona przez kogoś i wykorzystywanie do tego tych, którzy do tej pory byli bezczynni nie robi różnicy. A wręcz robi różnicę robi to, czy oni są zgodni ze standartami czy nie.
Odpowiedz
#2
Oo wtf?
Osobiscie nie mam problemow z rozroznieniem samicy, nawet po pijaku potrafie to zrobic.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#3
Tgc napisał(a):Oo wtf?
Osobiscie nie mam problemow z rozroznieniem samicy, nawet po pijaku potrafie to zrobic.
Chyba jednak niedokładnie przeczytałeś.
"I watched with glee
As your kings and queens
Fought for ten decades
For the Gods they made"


Guns'n'roses - Sympathy For The Devil

"Fakty nie przestają istnieć z powodu ich ignorowania."

Aldous Huxley

"This is your life and it's ending one minute at a time"
Fight Club
Odpowiedz
#4
Adam napisał(a):Tyle, że ta strategia wiązałaby się z błędami. No ale za darmowe samice (choć brzydkie) trzeba płacić.
Przeczysz pan sobie.
Adam napisał(a):tąd też wynikałby zdecydowany nadmiar geyów nad lesbijkami,
Ale tak przecież nie jest. Gejów i lesbijek jest tyle samo . 2-5 %.
Odpowiedz
#5
Adam napisał(a):by nie rószała

8-) Co tu się produkować, homoseksualizm to zaburzenia w mózgu.

Kobieta ma piersi po to, żeby karmić potomstwo. To jest cecha ssaków. Mężczyzna ma fiuta po to, żeby łatwiej było zapłodnić kobietę. A Taylor to jakiś świr jakich wiele w historii było.
[Obrazek: quasiuserbarfi1.png]
Odpowiedz
#6
Geje się nie rozmnażają? Mity panowie, mity…
Bądź, kim jesteś, a nie kim nie jesteś, bo jeśli nie jesteś tym, kim jesteś, stajesz się tym, kim nie jesteś.

http://wolneforum.phorum.pl/
Odpowiedz
#7
Jak juz tak gadamy o glupotach to pozwolcie ze podziele sie z wami moim spostrzezeniem zwiazanym z homoseksualizmem.
Obecnie jestesmy juz na tym poziomie technologicznym, ze mozemy rozmnazac sie w sposob sztuczny. Ewolucje moga zastapic duzo skuteczniej modyfikacje genetyczne. Dlatego zycie seksualne czlowieka wydaje mi sie obecnie jedyna z wielu form rozrywek. Wiec biorac to pod uwage wogole nie mam pojecia na czym polega problem homoseksualizmu.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#8
Tgc napisał(a):Osobiscie nie mam problemow z rozroznieniem samicy, nawet po pijaku potrafie to zrobic.
I co z tego... Nie rozumujesz ewolucyjnie. Zwierzęta nie uprawiają seksu dla potomstwa (jak zresztą pośrednio wskazano w artykule), ale dla przyjemności. Samce kopulują z samicami bo im się typowa samica podoba a typowy samiec nie,więc ostatecznie zostają te bliskie wyglądem samcom, które się nikomu nie podobają. I jak ktoś ma pociąg do mężczyzn to może je też świsnąć, a że ich jest dużo i są łatwa, bo niechciane, to też wystarczy, że gej się tylko od czasu do czasu na jakąś rzuci.
Al-Rahim napisał(a):Przeczysz pan sobie
Ciekawe gdzie?!Domyślam się o co ci może chodzić,ale przemyś jeszcze raz jak rozprzesterzeniają się strategie ewolucyjne w populacji.

Al-Rahim napisał(a):Ale tak przecież nie jest. Gejów i lesbijek jest tyle samo . 2-5 %.
Owszem jest: 5% lesbijek; 10% gejów.

Luka Wars napisał(a):Mężczyzna ma fiuta po to, żeby łatwiej było zapłodnić kobietę
O tym dokładnie napisałem.Przeczytaj jeszcze raz i jak zrozumiesz to wróć do dyskusji. :]

Luka Wars napisał(a):A Taylor to jakiś świr jakich wiele w historii było.
Luka Wars napisał(a):Co tu się produkować
Jeżeli są dane empiryczne świadczące o tym,że jakaś cecha jest kożystna ze względu na coś (np. ten "twój" fiut ze względu na więzi społeczne) to trudno się nie produkować.

Nabta_Playa napisał(a):Geje się nie rozmnażają? Mity panowie, mity…
Może jakiś argument, bo inaczej będę miał wrażenie, że nie wiesz nawet co to jest altruizm krewniaczy. (A mit jest czymś bardzo starym,co się powtarza ze strachy przed przyjęciem nowego)

Tgc napisał(a):Jak juz tak gadamy
Koleś nie musisz tu siedzieć. Często ludzie mylą to, czego nie rozumieją, z tym, co nie ma sensu.
Odpowiedz
#9
Tgc napisał(a):Wiec biorac to pod uwage wogole nie mam pojecia na czym polega problem homoseksualizmu.
Aktualnie jest to problem polityczny. Czyli sztuczny, wykreowany…
Bądź, kim jesteś, a nie kim nie jesteś, bo jeśli nie jesteś tym, kim jesteś, stajesz się tym, kim nie jesteś.

http://wolneforum.phorum.pl/
Odpowiedz
#10
Nabta_Playa napisał(a):Aktualnie jest to problem polityczny. Czyli sztuczny, wykreowany…
Człowiek jest częścią natury... A wykreowany i polityczny to nie to samo.
Odpowiedz
#11
Jeśli! istnieje poligen homoseksualizmu, to proporcja gejów i lesbijek na kilkuprocentowym poziomie jest po prostu strategią ewolucyjnie stabilną (SSE Maynarda Smitha). Oznacza to coś jeszcze-że homoseksualizm jest korzystny genetycznie, ale wtedy i tylko wtedy, kiedy nie przekracza danej procentowej wielkości z puli genetycznej populacji. Przypuśćmy, że homoseksualne samce mają ułatwiony dostęp do samic teoretycznie zarezerwowanych dla dominujących samców, gdyż w ich ocenie nie są zagrożeniem. Wiemy jednak, że homosekualista jest zdolny do rozmnażania i spółkowania. Homoseksualizm byłby wtedy rodzajem fortelu, aby dotrzeć do najokazalszych samic kuchennymi drzwiami.
Takie strategie nie są w przyrodzie czymś rzadkim, choć nie zawsze akurat homoseksualizm stanowi clou podstepu. Może to być również np. niższy od przecietnego poziom inwestycji rodzicielskiej.

Adam napisał(a):Taylor uważa, że duże męskie genitalia i widoczne kobiece piersi rozwinęły się po to, aby ułatwić rozróżnianie płci u stworzeń, u których samce i samice nie różnią się rozmiarami.
Nie brzmi to przekonująco. Jest mnóstwo gatunków bez wyraźnego dymorfizmu płciowego, gdzie strefy erogenne nie są eksponowane w jakiś szczególny sposób. Duże genitalia świadczą po prostu o ukierunkowanej na cudzołóstwo naturze. Zasada, że im większe (stosunkowo) jądra, tym większa skłonność do poligamii, jest gruntownie udokumentowana. Człowiek mieści się gdzieś w połowie drogi między w miarę wiernym orangutanem, a szalenie rozwiązłym bonobo.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#12
Nie dam sobie głowy uciąć, ale założę się,że źle interpretujesz koncepcję poligenu. Chyba z poligenem mamy do cznienia, kiedy warunkowane są dwie cech dlatego, że chemiczne właściwości genu nie pozwalają inaczej, i jedna z tych cech jest kożystna a druga nie. Taki gen trwa bo suma jest na plus, ale nie może się pozbyć niekorzystnej właściwości bo taka własciwość jest juz chemicznie wpisana w cząsteczkę. Natomiast kiedy mówimy o jednym efekcie genu, czasami kożystnym a czasami nie: np tchurzostwo, albo ci twoi homoseksualiści podkradajacy się do kobiet, to gen ten nie jest poli.
Odpowiedz
#13
Adam napisał(a):Owszem jest: 5% lesbijek; 10% gejów.
co pan pierd****?
Odpowiedz
#14
Al-Rahim napisał(a):co pan pierd****?
Cuś mamy rozbierzne dane,ale nie kożystam z jednego źródła, myślałem że to fakt powszechnie znany.
Odpowiedz
#15
Poligen to po prostu synonim dla zespołu genów. Użyłem tego terminu, ponieważ za ewentualny determinizm genetyczny homoseksualizmu odpowiedzialna byłaby właśnie grupa sprzężonych genów, nie zaś pojedyńczy optymon.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#16
Robin Baker jest zdania, a ja się do niego jestem skłonny przychylić, że homoseksualizm jest ubocznym efektem genu "zniewieścienia" (w sensie psychicznym), czyli cos zbliżonego do tego co pisze avidal. Gen (poligen) homoseksualizmu jako podstawowe działanie ma sprawić, że jego nosiciel jest w stanie "zrozumieć kobietę" (co jak wiadomo dla normalnego faceta jest praktycznie niemozliwością), a przez to osiągnąc do niej łatwiejszy dostęp. Ponieważ dzialanie owego poligenu jest jak najbardziej stopniowalne, więc pewne niewielka "przymieszka" homoseksualizmu zwiększa sukces rozrodczy. Natomiast większa oczywiscie już działa hamujaco. Obserwowana w społeczeństwie populacja osób stricte homoseksualnych (owe stałe kilka procent) jest zatem "ogonem" rozkładu Gaussa owego poligenu w całej populacji. Drugim końcem "ogona" są oczywiście "supermacho" z takich co się nigdy nie myją i nigdy nie golą, a kobiety traktują czysto instrumentalnie (bam, bam, bam, dzieki ma'am)
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#17
pilaster napisał(a):Obserwowana w społeczeństwie populacja osób stricte homoseksualnych (owe stałe kilka procent)
Ale te osoby ‘stricte homoseksualne’ na ogół miewają, jak uczy socjobiologia, fazy heteroseksualne, więc chyba nie są takie dokładnie homoseksualne…
Bądź, kim jesteś, a nie kim nie jesteś, bo jeśli nie jesteś tym, kim jesteś, stajesz się tym, kim nie jesteś.

http://wolneforum.phorum.pl/
Odpowiedz
#18
Nabta_Playa napisał(a):Ale te osoby ‘stricte homoseksualne’ na ogół miewają, jak uczy socjobiologia, fazy heteroseksualne, więc chyba nie są takie dokładnie homoseksualne…
Rozkład gaussa homoseksualizmu, nie koniecznie oznacza zerojedynkowość wśród ludzi.

Avidal, wszystko jedno czy różne geny sprzężone czy dwa efekty tego samego genu,ważne że w takim wpadku nie można się pozbyć cechy niekrzystnej bo jej współwystępowanie z korzystką jest uwarunkowane chemicznie. Ale wtedy te dwa geny mają dwa efekty a ty opisujesz jeden efekt działający na dwa sposoby. Tak jak palister, jedno i to samo zniewieścienie (nie ważne przez ile genów kodowane) jest odpowiedzialne za zrozumienie kobiet i za homoseksualizm (jak się z tym rozumieniem przesadzi).
Odpowiedz
#19
pilaster napisał(a):Robin Baker jest zdania, a ja się do niego jestem skłonny przychylić, że homoseksualizm jest ubocznym efektem genu "zniewieścienia" (w sensie psychicznym), czyli cos zbliżonego do tego co pisze avidal. G
Czyli ponownie: panowie sobie coś ubzdurali, a medycyna ma chować głowe w piasek.
Odpowiedz
#20
Al-Rahim napisał(a):Czyli ponownie: panowie sobie coś ubzdurali, a medycyna ma chować głowe w piasek.
??? Możesz rozwinąć.Nie wiem co i o kim?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości