Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Fantastyka
#1
no nie ma, nie ma zbiorczego tematu o fantastyce. Gdzieniegdzie pojawiaja sie tematy poswiecone konkretnym pozycja ale zbiorczego brak i tenze brak teraz nadrabiam bo wiadomo ze wszyscy uwielbiaja dobra fantastyke wiec temat bedzie zywy z pewnoscia Język

I tak na poczatek chcialem przedstawic tym ktorzy nie znaja Jarosława Grzędowicza i jego ksiazke "Pan Lodowego Ogrodu" Zaprawde jestze to dzielo warte szczegolnej uwagi, Grzędowicz w niesamowity sposob buduje nastroj, widac niezwykly talent do komponowania zdan i snucia opowiesci. Kiedy trzeba jest straszno kiedy trzeba smieszno a kiedy trzeba normalnie. I to jest faktycznie przygoda, faktyczne odkrywanie swiata razem z bohaterem, tak ze nigdy nie wiesz co wlasciwie czeka na nastepnej stronie / za zakretem. Poza tym Grzędowicz przemyca wyraznie w ksiazce swoje poglady na rzeczywistosc z ktorych wynikaloby ze jest jakims anarchokapitalista Uśmiech na pewno nie przepada za panstwem i wszelka wladza co mu sie rzecz jasna chwali. Co do samej akcji to jestesmy w jakims niby-sredniowieczu dokola jakas niby-magia a bohater jest czyms na ksztalt cyborga Uśmiech Dla kazdego wiec cos milego.

Wiec czytajcie, czytajcie byscie jak ja cierpieli czekajac na drugi tom zapowiedziany na grudzien tego roku...

A teraz czytam wreszcie "Inne Pieśni" Dukaja ktore zakupilem rok temu niemalze i jak juz sie przebrnie poczatek i jakos ogarnie jego nowe slownictwo to do licha robi sie wspaniale.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#2
Jezeli chodzi o fantastyke to glownie toleruje SF. Fantasy mniej mnie bawi, ale przez Tolkieny jakos przebrnelem. Trylogia i Hobbit dali rade z Silmarillionem bylo juz gorzej.
Co to moich zbiorow: Posiadam duzo starych ksiazek SF glownie polskich i rosyjskich autorow.
Plus jestem fanem ksiazek z Gwiezdnych Wojen, mam ich okolo 80 w swojej kolekcji Duży uśmiech. Oprocz czytania przerodzilo sie to w manie kolekcjonera.
Nie pogardze tez seria Diuna + nowa Diuna pisana juz przez Andersona. Ba to calkiem fajny autor jest, ksiazki z gwiezdnych wojen tez pisze, chociaz zdecydowanie wole te pisane przez Zahna.

A obecnie czytam 3 czesc Autostopem Przez Galaktyke czyli Zycie, Wszechswiat i Cala reszta. Ale to bardziej cos na kszalt Monty Pythona jest niz SF ;-). Takie o jaja z fantastyki, polecam szcegolnie pierwszy tom.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#3
Jeżeli chodzi o Dukaja, to ja właśnie kończę "Xavrasa Wyżryna". Zasadniczo i pobieżnie... wymiata. Podoba mi sie styl narracji, dialogi, intrygujące postaci. Ciekawa i aktualna tematyka, przy czym lubię manipulacje historią.

Ogólnie stawiam i fantastykę i SF na równym poziomie, choć czasami bardziej odpowiada mi ta pierwsza. Jakoś magowie, miecze, mityczne stworzenia, ogniste kule itp itd bardziej mi leżą, niż kosmos, statki, lasery itp.
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#4
dGrey napisał(a):Jeżeli chodzi o Dukaja, to ja właśnie kończę "Xavrasa Wyżryna". Zasadniczo i pobieżnie... wymiata.

No kurde, od "Xavrasa" zaczynalem przygode z Dukajem... Smieszna w ogole sprawa bo poznalem go praktycznie dlatego ze... sprawdzilem kogo pilaster ma w stopce Uśmiech Ok, wczesniej wiedzialem ze ma cos wspolnego z "Katedra" Bagińskiego. Niemniej niech mnie kule bija to chyba najlepszy obecnie pisarz w tym kraju, a przynajmniej o najbardziej niesamowitej, szalonej i logicznej zarazem wyobrazni. A do tego niezwykle celnie uderza w jakies czule punkty. Jak w "Xavrasie" chociazby, co wlasciwie mozemy zrobic w imie idei? Jak daleko sie posunac? Czy istnieje jakas moralnosc terroryzmu? Cel uswieca srodki?

Cytat:fantastykę i SF

Fantastyka to szersze pojecie niz SF. Celowo chcialem zeby temat byl ogolnie o fantastyce a wiec fantasy, SF, cyberpuink and so on.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#5
Ja o Dukaju słyszałem już wcześniej, trochę pogrzebałem i wyszło, że jeden z wybitniejszych polskich grafomanów Duży uśmiech I wyobraźnie to ma faktycznie niezwykłą, sam Bagiński przyznał, ze kiedy pracowali nad "Katedrą" Dukaj strzelał pomysłami jak z karabinu.
Na "Xavrasie" u mnie się nie skończy, tego jestem pewien. Intrygujący gość, intrygująca lektura.
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#6
Czytałem w Fantastyce zajawkę Innych Pieśni i są u mnie na liście do "zrobienia" Oczko
Odpowiedz
#7
Bart napisał(a):Czytałem w Fantastyce zajawkę Innych Pieśni i są u mnie na liście do "zrobienia"

Raczej. Jeno ciezko przebrnac na poczatku bo sobie Dukaj zupelnie nowe slownictwo porobil. Uśmiech Potem sie czlowiek przyzwyczaja i leci jak burza.

A tego: http://en.wikipedia.org/wiki/Greg_Egan znacie? Ponoc jeden z ulubionych pisarzy Dukaja.

edit: http://dukaj.fantastyka.art.pl/bibliogr/Lod.html
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#8
A ja polecam serię Bena Bovy Droga przez Układ Słoneczny o podbijaniu przez ludzi kosmosu i ścieraniu się naukowców z fanatykami religijnymi. Bardzo dobrze się czyta.
Odpowiedz
#9
A ja z całkiem innej beczki, kto pamięta Jules Verne, ponoć ojciec SF.
Lub jeden z moich ulubionych pisarzy SF Isaac Asimow, zapomniałem o świecie kiedy czytałem trylogie o Fundacji, ta nasza malusienka planetka zwana Ziemia przestała dla mnie istnieć przez wiele miesięcy i było tylko Imperium... To pisaż który dla mnie egzemplifikuje to czym powinna się zajmować dziedzina SF, nie stateczki z megalaserkami toczące boje z zielonymi człekopodobnymi insektami na steorydach lecz, samą przyszłością ludzkość i jej świadomoscią.
Ideals do not need to be defended to survive, those need to be acted upon.


Twój świat się zaczyna i kończy w twojej świętej księdze. Mój nie ma początku ani końca. Teraz pytanie. To twój czy mój horyzont jest szerszy?
Odpowiedz
#10
Dukaj to pisarz, który jest klasą samą dla siebie. Nikt, nigdy na całym swiecie nie pisał tak jak on. O ile w przypadku kazdego "normalnego" pisarza mozńa wskazac inspirację, wpływy, przynależnosc do jakiegoś kręgu, czy szkoły, o tyle w przypadku Dukaja jest to praktycznie niemozliwe. A równoczesnie jest on nieskończenie logiczny i z każdego pomysłu wyciąga logiczne konsekwencje do samego końca, tam gdzie nikt inny by się nie posunął (np "Ruch generała", Xavras Wyżryn", "Medjugorie", czy "Ziemia Chrystusa"). I dlatego jestem przekonany, że jak ktoś za tysiac lat będzie omawiać literaturę polską, czy nawet światową przłomu XX/XXI wieku, to Dukaj moze pozostać jej samotnym przedstawicielem Uśmiech
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#11
Tolkien, Verne, czasem Lema przeczytam... "Bilblia" jest dość popularna, ale osobiście nie gustuje... Uśmiech
Odpowiedz
#12
pilaster napisał(a):I dlatego jestem przekonany, że jak ktoś za tysiac lat będzie omawiać literaturę polską, czy nawet światową przłomu XX/XXI wieku, to Dukaj moze pozostać jej samotnym przedstawicielem

Cos moze byc na rzeczy. Bo kto wlasciwie oprocz niego?

Skonczylem dzisiaj "Inne Pieśni" i chyba wezme sie jednak za "Perfekcyjna..." to troche wyzwanie dla mnie...

Kumajcie w ogole plany Dukaja z troche starego wywiadu bo z 2004

Mam zaczęte „Interversum”, mam zaczętą „Baśń”, rozgrzebane „Żelazne jaskółki” (Polska szlachecka XVII wieku z Obcymi w tle), rozplanowane drugą i trzecią tercję Progresu, otwarte opowiadania dopełniające „Inne pieśni”, kilka innych opowiadań niepowiązanych, w tym marynistyczną SF, którą planowałem do „Króla Bólu”, ale z której będzie chyba jednak powieść; a na dodatek ostatnio zapadłem na nowe pomysły, każdy wołający o wielką objętość: „19, 180” – polski magiczny realizm na alternatywnym kontynencie, rozpięty na dwa i pół wieku; „Horror” – SF przyjmująca za naukowe założenie Księgę Rodzaju; (!) serię klasycznych kryminałów logicznych na tle alternatywnej Polski AD 1920 wg utopii romantycznych; i kilka innych rzeczy.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#13
Ciężko znaleźć słowa, by opisać książki Dukaja, dlatego nie będę nawet próbował by nie bluźnić : )
Muszę jednak przyznać, że w/w pisarz wyrządził mi wielką krzywdę - pozbawił mnie możliwości czytania książek wielu innych twórców fantasy: w większości przypadków ich dzieła po prostu nie wytrzymują porównania z Dukajowskimi tekstami, co mnie natychmiast od nich odrzuca :/

P.S. Nowy zbiór opowiadań miał zostać wydany w październiku ubiegłego roku, jednakże sprawa (chyba z powodu wydawcy) się trochę przedłuża.
Najbardziej jednak wypatruję nowej powieści "Lód" (w założeniach miała mieć ok. 100 stron, a finalnie zamknęła się w około 1500 : ) )
Odpowiedz
#14
Zainteresowania prawie każdego "metala":

Informatyka i fantastyka.

Spróbujcie sami prawie zawsze działa :twisted:

A tak poza tym to lubię fantastykę, ale bez przesady. Przeczytałem Tolkiena i Sapkowskiego, ale w sumie trochę mi się dzieła wydawały momentami puste. Wole zdecydowanie literaturę klasyków i filozoficzną.

//Rimbuad gotowy na morze krytyki Uśmiech
Odpowiedz
#15
Cytat:Informatyka i fantastyka.

I gry RPG Uśmiech Ale nie wiem czy metala, raczej nerda kazdego.

Cytat:A tak poza tym to lubię fantastykę, ale bez przesady. Przeczytałem Tolkiena i Sapkowskiego, ale w sumie trochę mi się dzieła wydawały momentami puste.

Fantastyka naprawde nie ogranicza sie do Tolkiena i Sapkowskiego Uśmiech

Przy okazji dalem ciala w jednym watku gdzie psioczylem na Sapkowskiego, jakis czas temu skonczylem drugi tom trylogii husyckiej i jest jednak zajebista... szacunek.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#16
Rimbaud le Grand napisał(a):Przeczytałem Tolkiena i Sapkowskiego, ale w sumie trochę mi się dzieła wydawały momentami puste. Wole zdecydowanie literaturę klasyków i filozoficzną.

Przeczytaj sobie "Jesteśmy snem" Ursuli le Guin, albo "Pasożyty umysłu" Colina Wilsona (zignoruj głupawy tytuł). Wow, filozofia w sci-fi! Oczko

O, albo "Doktor Bluthgeld" Dicka. Albo tegoż autora "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach". "Lupus" Peetersa (w Polsce dopiero pierwszy tom). "Fontanny Raju" Arthura Clarke'a.

No kurczę, mógłbym tak wymieniać i wymieniać.

Kilgore: jak już łykniesz trylogię husycką, to koniecznie przeczytaj "Historia i fantastyka" - wywiad-rzeka, rozmawiają AS i Bereś. Mnie rajcuje ogromnie historia Dolnego Śląska, stąd czytałem to z wypiekami na ryju Uśmiech
Odpowiedz
#17
Akurat w trylogii husyckiej Sapkowiski mnie bardzo rozczarował. /Owszem, nadal po mistrzowsku operuje językiem, nadal potrafi bawic sie z czytelnikiem grą słów i wspólczesnymi skojarzeniami ("misja pokojowa i stabilizacyjna" Uśmiech ), ale z prowadzeniem akcji i bohaterów to już ma problemy. Przygody Reinmara w końcu zaczynaja nużyc swoją monotonnią (porwanie/napad - odbicie/ucieczka -porwanie/napad - odbicie/ucieczka i tak w koło Macieju) częśc bohaterów ewoluuje w bardzo niedobrym, odzierajacym ich z całego kolorytu kierunku (np pomurnik), inni zmikają lub co gorsza pojawiają się niczym Deus ex machina (zwłaszcza w ostatnim tomie) Poszczególne wątki zamiast splatać sie i przenikać rozłaża się gdzieś i kończa w przysłowiowych burakach,a wiele spraw i tajemnic do końca pozostaje kompletnie niewyjasnione
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#18
pilaster napisał(a):Przygody Reinmara w końcu zaczynaja nużyc swoją monotonnią (porwanie/napad - odbicie/ucieczka -porwanie/napad - odbicie/ucieczka i tak w koło Macieju)

To akurat prawda. Niemniej czyta sie swietnie, wlasnie wspaniala lekkosc slowa, humor i to imponujace nagromadzenie "historii" czyli tych wszystkich danych, miejsc, wydarzen. Niezbyt to ogarniam i nie wiem na ile jest zgodne z "prawda historyczna" ale wrazenie robi. Coz, zobaczymy ja sie zaprezentuje trzeci tom.

A Feliks W. Kres? Tez imho wyjatkowy tworca, wart uwagi.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#19
Trylogia husycka ma ten atut dla mnie bo dzieje sie w moich rodzimych stronach. Do Bielawy z ktorej pochodzi Reinmar czesto jezdzilem do aquaparku Język.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#20
Ja bym polecił wszystkim Terrego Pratchetta. Dla mnie jego książki są przezabawne oraz ciekawe =)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości