Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy Hitler był katolikiem?
#61
Hitler niewątpliwie był teistą jak to już zostało powiedziane. Mniej znany jest fakt że teistą był również "towarzysz" I.W. Stalin. Choć Szalony Gruzin nie przepadał za kościołem, to jednak nie zamierzał czytać literatury antyreligijnej i nazywał ją "śmieciami". Pisywał również gruzińskojęzyczne wiersze w których można przeczytać:

(...) W jego ciężarze i pieśni jak promień słońca żyła wielka prawda – sen Boga.
(...)Ludzie którzy zapomnieli o Bogu, z ciemnością w swych sercach

Cytat:jeśli ktoś przykładowo wierzy, że jezus był bogiem i człowiekiem jednocześnie, co znaczy, że jednocześnie był i nie był człowiekiem, a więc uznaje zdanie sprzeczne (p^~p), jawnie fałszywe, może, ponieważ z fałszu wynika logicznie wszystko: (p^~p)->q, z chrześcijaństwem pogodzić dowolną bzdurę, nawet najbardziej krwiożerczą doktrynę.

A z kąd to wytrzasnąłeś, przyjacielu?
Odpowiedz
#62
czy był katolikiem? nie wiem. ale jakąś formę religii wyznawał. sam nie wiedzial co(zabawa w okultyzm) ale to jednak coś było.
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#63
Hadrian napisał(a):
Witold napisał(a):Bardzo chętnie się poprzerzucam, tylko proszę - argumenty, źródła i bez pilastrowania.
To nie ja napisałem... ;-)
Odpowiedz
#64
Krotchy napisał(a):Hitler niewątpliwie był teistą jak to już zostało powiedziane. Mniej znany jest fakt że teistą był również "towarzysz" I.W. Stalin. Choć Szalony Gruzin nie przepadał za kościołem, to jednak nie zamierzał czytać literatury antyreligijnej i nazywał ją "śmieciami". Pisywał również gruzińskojęzyczne wiersze w których można przeczytać:

(...) W jego ciężarze i pieśni jak promień słońca żyła wielka prawda – sen Boga.
(...)Ludzie którzy zapomnieli o Bogu, z ciemnością w swych sercach

:lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2:

A Trocki wprowadzał przymusem katolicyzm przeciw Stalinowi Szczęśliwy
Natomiast ja jestem satanista masochista i dlatego nie napie*dalam na KrK bez potrzeby :]

Odpowiedz
#65
Jeśli te wiersze napisał ateista, to ja jestem wielbłądem.

Cytat:A Trocki wprowadzał przymusem katolicyzm przeciw Stalinowi Szczęśliwy

Judaizm jeśli już bo był (niepraktykującym) żydem. Szczęśliwy
Odpowiedz
#66
Hitler to tylko opętany biedak, Pius XII próbował go ratować egzorcyzmami na odległość (sic!) :lol2: Co więcej podobno opętana może być cała populacja:

http://www.dailymail.co.uk/news/article-...rcist.html
Odpowiedz
#67
Hadrianie, pozwolisz, że odniosę sie do Twoich argumentów a czasami "argumentów" w dwóch częściach.
Swój post (54) rozpocząłeś od wściekłego oplucia monitora, a Twój narodowo-katolicko-rydzykowy ślinotok spowodował, że właściwie na tym można by zakończyć polemikę. Oto próbka:

Cytat:Takich mitomanów to nawet w "NIE" chyba nie ma :lol2: Ku*wa, co ty koleś brdzisz? W jakim ty świecie żyjesz? Tu na ziemi?
Cytat:Gdybyś miał tyle rozumu, co Pilaster to świat byłby lepszy i ateizm pewnie też.
Pomyślałem jednak czytając to:

Cytat:Inkwizycja była istytucją państwowo-kościelną i to państwo/cesartswo wprowadziło stosty. 60 mln to współczesna Europa tyle mieszkanców pewnie nie miała...
Cytat:Jakie "ofiary"? Franco, Salazar,Pinochet to normalni przywódcy. Mussolini nie był nawet ochrzczony i nigdy nie był chrześcijaninem. ks.Tiso był takim katolikiem jako i ja jestem :-] Umowy o nieagresji z 3 rzeszą podpisywały wszystkie państwa z późniejszymi aliantami na czele. Przed wojną nikt nie wiedział jeszcze o tym, że istnieją obozy, bo ich jeszcze nie było.
że ktoś kto pisze coś takiego jest wychowany na wikipedii, a w czasie wykładów z historii chodził na wagary, więc trzeba ratować człowieka. Myślę jednak, aby jednak nie wykonywać tak imponująco benedyktyńskiej pracy jaką sobie zadałeś, że powinienem Cię odesłać na przedłużony kurs historii omawianego okresu co też czynię.
I jeszcze jedna prośba - nie powołuj się na Pilastra, bo ktoś przypadkowy może pomyśleć, że to jakiś autorytet a poza tym to obraźliwe, co najmniej, dla 90% koleżanek i kolegów forumowiczów.
I w zasadzie tutaj skończył się Twój post, dopiero potem dodałeś, do niego, cytaty i jakąś argumentację - i to jest to na co czekałem. Dla mnie są nieprzekonujące (np. powoływanie się na autorytet Wojtyły, który jest takim samym autorytetem jak Pilaster), ale są i dopiero one otwierają rzeczową dyskusję.

Chcę jednocześnie przyznać się do pewnego błędu, faktycznie Peter De Rosa nie pisze o 60 - pisze o 50 milionach.

A teraz druga część. Najpierw odniosę się do Twojej, uprzejmej prośby:
Cytat:Pokaż te "dokumenty" potwierdzające ofiry śmiertelne.
Jeszcze raz podaję :
- Karlheinz Deschner - Kryminalna historia chrześcijaństwa
- Karlheinz Deschner - Opus Diaboli
- Peter De Rosa - Namiestnicy Chrystusa
- Richard Bennett - Daleko od Rzymu blisko do Boga
- Henry Kamen - Hiszpańska Inkwizycja
Również warto sięgnąć do opracowań takich autorów jak John Acton, Michael de Semlyn, Edmond Paris, Eric Phelps, Andrew Roberts, David Yallop oraz do tekstów źródłowych, z których korzystali powyżsi.
Hadrianie, wystarczy przeczytać samodzielnie kilka książek bo samo grzebanie w sieci to lizanie cukierka przez papierek.

Cytat:60 mln to współczesna Europa tyle mieszkanców pewnie nie miała...
Nawet na pewno nie miała, tylko, że znowu nie doczytałeś - otóż powyższe źródła niemal zgodnie podają, że działalność Inkwizycji datuje się na okres 6 wieków (od około 1200 roku do około 1800 roku) i to wiele wyjaśnia, a są tacy, którzy twierdzą, że znacznie dłużej bo czymże jest instytucja, którą kierował Ratzinger przed założeniem białej czapki. Doktryny Inkwizycji obowiązują do dzisiaj, Rzym odłożył tortury, ale nie pozbył się mentalności. Do dzisiaj Kościół wymaga poddania. Mogę się mylić co do numeracji, bo cytuję z pamięci, ale Kanon 1311 Prawa Kanonicznego mówi: "Kościół ma prawo do wymierzania sankcji karnych wiernym".
Pamiętaj Hadrianie, że Inkwizycja i zbrodnie Kościoła to nie tylko stosy, ale również masowe ludobójstwo (Cortes, Pisarro), prześladowanie żydów, muzułmanów, własnych wyznawców (np. Templariusze), wyprawy krzyżowe (również dziecięce), procesy czarownic w nowym świecie (np.Salem). Piszesz, że:

Cytat:to państwo/cesartswo wprowadziło stosty
no może nie do końca jest to prawda, ale jednakowoż nie zapominaj, że Kościół , pełnymi garściami sięgał i sięga po zakres władzy świeckiej. W opisywanych wiekach nic nie działo się bez wiedzy czy akceptacji Rzymu. Np. u De Rosy znajdziesz opis, który wyszedł spod ręki Innocentego IV, jak powinny wyglądać tortury a następni papieże to modyfikowali.

Zaznaczam, że to o czym piszę i pisałem, to nie kwestia bezkrytycznej wiary w słowo pisane - to sięganie do wielu źródeł i ich weryfikacja.

Cytat: Natomiast ja jestem satanista masochista i dlatego nie napie*dalam na KrK bez potrzeby
A ja Hadrianie, napie*dalam na Kościół bo widzę taką potrzebę, bo uważam Kościół za najbardziej zbrodniczą organizację czasów pisanej historii człowieka.

EDIT: Aha, zapomniał bym. Hadrian cytujesz Dakowskiego i Konika. Myślałem, że mówimy o obiektywizmie a nie o ideologach pracujących na zlecenie. No bez jaj, to tak jak byś cytował Pilastra.
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale tylko niektórzy spoglądają w gwiazdy.
Odpowiedz
#68
Witold napisał(a):Upór niektórych w przekonaniu, że Hitler był ateistą jest podzi... pożałowania godny. Nie ma to jak zaprzeczać faktom, nawet słowom samego Hitlera. Oczywiście Hilter nie był katolikiem, chrześcijaninem również nie bardzo, ale nie tylko nie był ateistą bo wyznawał różne okultystyczne brednie, Hitler wierzył w Boga. Boga hitlerowego, które to przekonanie brało się z jego poczucia misji, która to jakoby od owego Boga pochodziła. Do tego dochodzi cała fascynacja okultyzmem i pogaństwem.

W zasadzie można go zaliczyć do zwodników. I to jest IMHO najbardziej trafne.

Cytat:te słynne klamry "Gott mit uns", typowo ateistyczne.

Oj Witoldzie, Witoldzie. Zupełnie jak (ir)racjonalista. Smutny

Klamry, podobnie jak np żelazne krzyże, należały do niemieckiej tradycji wojskowej. Takie same nosili żołnierze w czasie I wojny św, a nawet wojny francusko-pruskiej w 1870 roku


Cytat:Pewnie nie za wiele...

W ciągu 12 lat swojego kanclerstwa, Hitler uczestniczył we mszy dokładnie raz. Ironią historii, była to msza żałobna z okazji śmierci ..Józefa Piłsudzkiego Uśmiech

Cytat:Nawet gdyby chciał to pewnie byłoby ciężko z tymi wszystkimi fajerwerkami w postaci radzieckich bomb w okolicy.

Eee, tam. Skoro udało się sprowadzić urzędnika, to dałoby się i księdza. Szczególnie, gdyby Hitlerowi w obliczu śmierci na tym zależało.

lopez

Cytat:- Karlheinz Deschner - Kryminalna historia chrześcijaństwa
- Karlheinz Deschner - Opus Diaboli
- Peter De Rosa - Namiestnicy Chrystusa
- Richard Bennett - Daleko od Rzymu blisko do Boga

I w zasadzie ta lista wystarczy. :lol2:

Można by jeszcze dorzucić Denikena, albo Stichina, względnie Hitchensa. Sami miarodajni autorzy :lol2:

Natomiast

Cytat:- Henry Kamen - Hiszpańska Inkwizycja

To zupełnie inna para kaloszy. Dlatego jestem absolutnie pewien, że Lopez Kamena nie przeczytał. Zresztą wymienionych wyżej "źródeł" też pewnie nie. Wystarczyło mu, że "wszysycy (na (ir)racjonaliście) o tym wiedzą"

Cytat:Peter De Rosa nie pisze o 60 - pisze o 50 milionach.

Co już wystarczy, żeby go całkowicie zdyskwalifikować. Nawet gdyby ktoś miał w Średniowieczu zamiar popełnić takie ludobójstwo to i tak nie mógłby tego uczynić ze względów czysto technicznych. Ani gazów bojowych, ani karabinów maszynowych, wówczas jeszcze nie wynaleziono.

Największa masowa zbrodnia Średniowiecza pochłonęła jakieś 2-3 mln ludzi i to wystarczyło, zeby całe kwitnące kraje porównywalne wielkościowo z ówczesną Europą obrócić w pustynię, którą pozostają właściwie do dzisiaj.

Cała ludnośc Christianitas wynosiła w roku 1000 - 25,5 mln, w roku 1500 - 69 mln
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#69
Pepe Lopez napisał(a):, pozwolisz, że odniosę sie do Twoich argumentów a czasami "argumentów" w dwóch częściach.
Swój post (54) rozpocząłeś od wściekłego oplucia monitora, a Twój narodowo-katolicko-rydzykowy ślinotok spowodował, że właściwie na tym można by zakończyć polemikę. Oto próbka:

Ojojoj straszne. Ojojojojoj zaraz będę musiał się wyspowiadać z tego, że przekląłem.

Pepe Lopez napisał(a):Pomyślałem jednak czytając to:

że ktoś kto pisze coś takiego jest wychowany na wikipedii, a w czasie wykładów z historii chodził na wagary, więc trzeba ratować człowieka. Myślę jednak, aby jednak nie wykonywać tak imponująco benedyktyńskiej pracy jaką sobie zadałeś, że powinienem Cię odesłać na przedłużony kurs historii omawianego okresu co też czynię.
I jeszcze jedna prośba - nie powołuj się na Pilastra, bo ktoś przypadkowy może pomyśleć, że to jakiś autorytet a poza tym to obraźliwe, co najmniej, dla 90% koleżanek i kolegów forumowiczów.
I w zasadzie tutaj skończył się Twój post, dopiero potem dodałeś, do niego, cytaty i jakąś argumentację - i to jest to na co czekałem. Dla mnie są nieprzekonujące (np. powoływanie się na autorytet Wojtyły, który jest takim samym autorytetem jak Pilaster), ale są i dopiero one otwierają rzeczową dyskusję.

Chcę jednocześnie przyznać się do pewnego błędu, faktycznie Peter De Rosa nie pisze o 60 - pisze o 50 milionach.

To gratulację wiary w swój nieograniczony fideizm. 50 mln to oczywista oczywistość. Pewnie jak im się skończyli ludzie na stos to przywozili z Indii resztę, żeby PepeLopez miał, w co wierzyć w późniejszym okresie, bo to zajmuje mu miejsce w głowie zamiast wiary w boga.

Pepe Lopez napisał(a):, A teraz druga część. Najpierw odniosę się do Twojej, uprzejmej prośby:
Jeszcze raz podaję :
- Karlheinz Deschner - Kryminalna historia chrześcijaństwa
- Karlheinz Deschner - Opus Diaboli
- Peter De Rosa - Namiestnicy Chrystusa
- Richard Bennett - Daleko od Rzymu blisko do Boga
- Henry Kamen - Hiszpańska Inkwizycja
Również warto sięgnąć do opracowań takich autorów jak John Acton, Michael de Semlyn, Edmond Paris, Eric Phelps, Andrew Roberts, David Yallop oraz do tekstów źródłowych, z których korzystali powyżsi.
Hadrianie, wystarczy przeczytać samodzielnie kilka książek bo samo grzebanie w sieci to lizanie cukierka przez papierek.

Same autorłłytety.:] A prawdy w tych książkach jest tyle, co kot napłakał.
Opus Diaboli to już cyrk na kółkach i kabaret.

Pepe Lopez napisał(a):Nawet na pewno nie miała, tylko, że znowu nie doczytałeś - otóż powyższe źródła niemal zgodnie podają, że działalność Inkwizycji datuje się na okres 6 wieków (od około 1200 roku do około 1800 roku) i to wiele wyjaśnia, a są tacy, którzy twierdzą, że znacznie dłużej bo czymże jest instytucja, którą kierował Ratzinger przed założeniem białej czapki. Doktryny Inkwizycji obowiązują do dzisiaj, Rzym odłożył tortury, ale nie pozbył się mentalności. Do dzisiaj Kościół wymaga poddania. Mogę się mylić co do numeracji, bo cytuję z pamięci, ale Kanon 1311 Prawa Kanonicznego mówi: "Kościół ma prawo do wymierzania sankcji karnych wiernym".

I co z tego? Jak te twoje 50 mln jest prawdziwe tak i reszta argumentacji. W ogóle, co to ma do rzeczy tzn doktryna KrK? Mało mnie to obchodzi. Jak taka wola boga to ok. Znasz wolę boga? NIE.


Pepe Lopez napisał(a):Pamiętaj Hadrianie, że Inkwizycja i zbrodnie Kościoła to nie tylko stosy, ale również masowe ludobójstwo (Cortes, Pisarro), prześladowanie żydów, muzułmanów, własnych wyznawców (np. Templariusze), wyprawy krzyżowe (również dziecięce), procesy czarownic w nowym świecie (np.Salem). Piszesz, że:

no może nie do końca jest to prawda, ale jednakowoż nie zapominaj, że Kościół , pełnymi garściami sięgał i sięga po zakres władzy świeckiej. W opisywanych wiekach nic nie działo się bez wiedzy czy akceptacji Rzymu. Np. u De Rosy znajdziesz opis, który wyszedł spod ręki Innocentego IV, jak powinny wyglądać tortury a następni papieże to modyfikowali

Templariusze byli katolikami? Gdy zostali rozwiązani już nimi przestali być. Przecież to był zakon rycerski. Czyżby PepeLopez martwił się o to, że kościół rozwiązał zakon używający siły(brr straszne), a potem skarżył się na wyprawy krzyżowe? W głowie dobrze się dzieje? Jeden zakon walczący dobry, a drugi zły? Widzę, że masz wiedzę. Salem to działka protestantów, a nie katolików. No i co, że sięgał po władzę świecką? Co to dogmat, że nie może? Władza świecka jest podporządkowana królestwu boga na ziemi. W ewangelii:"nie na darmo nosi miecz, ale, żeby złych karać"- św Paweł o władzy świeckiej. Wojny krzyrzowe były straszne itd. Szkoda tylko, że to były wojny, które ratowały Europę przed znacznie gorszymi rzeczami np Islam, lub herezje, które czasami głosiły ascetyzm gorszy od jakiegokolwiek chrześcijaństwa. Cortse, Pisarro to przedstawiciele władzy świeckiej. Nie cieszysz się, że opanowali Amerykę? Bez tego PepeLopez nie mógłby dzisiaj pisać tu.


Pepe Lopez napisał(a):Zaznaczam, że to o czym piszę i pisałem, to nie kwestia bezkrytycznej wiary w słowo pisane - to sięganie do wielu źródeł i ich weryfikacja.

A ja Hadrianie, napie*dalam na Kościół bo widzę taką potrzebę, bo uważam Kościół za najbardziej zbrodniczą organizację czasów pisanej historii człowieka.

EDIT: Aha, zapomniał bym. Hadrian cytujesz Dakowskiego i Konika. Myślałem, że mówimy o obiektywizmie a nie o ideologach pracujących na zlecenie. No bez jaj, to tak jak byś cytował Pilastra.

Tak z pewnością jak te 50 mln :]

"A ja Hadrianie, napie*dalam na Kościół bo widzę taką potrzebę, bo uważam Kościół za najbardziej zbrodniczą organizację czasów pisanej historii człowieka."

To idź się lecz.

Odpowiedz
#70
Cytat:Można by jeszcze dorzucić Denikena, albo Stichina, względnie Hitchensa. Sami miarodajni autorzy
Pilastrze, autorzy wymienieni powyżej nie mają nic do tematu - najlepiej zapoznaj się z nimi.
Wymienieni przeze mnie są jak najbardziej wiarygodni i obiektywni.

Cytat:Dlatego jestem absolutnie pewien, że Lopez Kamena nie przeczytał.
Lopez Kamena przeczytał tylko nie traktuje poważnie jego argumentacji - już o tym pisałem, ale powtórzę jeszcze raz.
Istotą pracy Kamena jest kilka punktów: nie odbrązawia ani, w jakikolwiek sposób, nie usprawiedliwia działań inkwizycji, nie potwierdza tak dużej ilości ofiar ani tak znacznego wpływu na funkcjonowanie społeczeństw jak inni autorzy, traktuje Inkwizycję raczej jako ówczesną bezpiekę, biurokratyczną, ponadpaństwową machinę.

Fakt takiego podejścia do tematu determinują jednak, w głównej mierze, źródła z jakich korzysta a są to głównie dokumenty samej inkwizycji co też tłumaczy brak "barwnych" relacji z zabaw oo.śledczych. Nie zaprzecza jednak stosowaniu tortur, wieloletnich więzień w warunkach urągających godności ludzkiej, łamaniu charakterów nie zaprzecza istnieniu stosów i morderstw "politycznych" z Bogiem na ustach.

W rzeczy samej jaka, w tej sytuacji, jest różnica ile osób zginęło i zostało zgnojonych, jaka jest różnica czy działanie Inkwizycji było na skalę lokalną (w ramach ówczesnych granic poszczególnych Państw) czy też nie - Kamen faktom nie zaprzecza on je tylko łagodzi - co tak naprawdę niczego nie zmienia (czy to pisze on czy Deschner) - w gruncie rzeczy różnica zasadza się na rozbieżnościach matematyczno-geograficznych a nie na istocie działania watykańskiego SB, za które JPII przepraszał (a dlaczego, przecież to nie było aż tak straszne?).

Kamen jest historykiem mainstreamowym, poprawnym politycznie i nie chce się narazić ani Kościołowi ani poważnym środowiskom naukowym. A umieściłem go na liście, bo jest też głosem w dyskusji.

Cytat:Największa masowa zbrodnia Średniowiecza pochłonęła jakieś 2-3 mln ludzi i to wystarczyło, zeby całe kwitnące kraje porównywalne wielkościowo z ówczesną Europą obrócić w pustynię, którą pozostają właściwie do dzisiaj.

Cała ludnośc Christianitas wynosiła w roku 1000 - 25,5 mln, w roku 1500 - 69 mln
Pilaster, poproszę o źródła.
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale tylko niektórzy spoglądają w gwiazdy.
Odpowiedz
#71
Pepe Lopez napisał(a):W rzeczy samej jaka, w tej sytuacji, jest różnica ile osób zginęło i zostało zgnojonych, jaka jest różnica czy działanie Inkwizycji było na skalę lokalną (w ramach ówczesnych granic poszczególnych Państw) czy też nie - Kamen faktom nie zaprzecza on je tylko łagodzi - co tak naprawdę niczego nie zmienia (czy to pisze on czy Deschner) - w gruncie rzeczy różnica zasadza się na rozbieżnościach matematyczno-geograficznych a nie na istocie działania watykańskiego SB, za które JPII przepraszał (a dlaczego, przecież to nie było aż tak straszne?)."

Bo dla PepeLopeza 50mln i 5tys; 100 i 10 0000 też jedno i to samo. Po jaki kij rozróżniać mln od tys. setki od dziesiątek itd...to jedno i to samo. Co to tylko zero dodane. Jeden kij.

Odpowiedz
#72
Cytat:Ojojoj straszne. Ojojojojoj zaraz będę musiał się wyspowiadać z tego, że przekląłem.
Hadrian, nie dostrzegasz pewnej, subtelnej różnicy, chyba, że pobierałeś naukę prowadzenia polemiki i sposobów argumentacji na Wieczorowych Kursach KUL-u sponsorowanych przez Opus Dei. Jestem otwarty na argumenty, ironię czy drobne uszczypliwości ale chamstwo zawsze kończy dyskusję.

Nigdzie nie napisałem, że mam wyłączną rację. Każdy, rozważany problem ma, co najmniej dwa oblicza. Przedstawiłem swój punkt widzenia - Ty swój. Dla mnie, źródła i argumentacja, którą podałem, jest bardziej przekonująca i tego się trzymam. Byłbym oczywiście gotów na dalszą merytoryczną wymianę, ale tym stwierdzeniem:

Cytat:To idź się lecz.
zakończyłeś, tak dobrze zapowiadający się temat. Przed Tobą jeszcze dużo nauki : kultury prowadzenia polemiki, historii, logiki i zwykłej przyzwoitości.
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale tylko niektórzy spoglądają w gwiazdy.
Odpowiedz
#73
Pepe Lopez napisał(a):Hadrian, nie dostrzegasz pewnej, subtelnej różnicy, chyba, że pobierałeś naukę prowadzenia polemiki i sposobów argumentacji na Wieczorowych Kursach KUL-u sponsorowanych przez Opus Dei. Jestem otwarty na argumenty, ironię czy drobne uszczypliwości ale chamstwo zawsze kończy dyskusję.

Ty masz problem z rozróżnieniem prawdy od fałsz, co dobitnie widać po tych 50 mln. Z taki osobnikiem można, co najwyżej obrzucać się błotem, bo prawdy i tak nigdy nie przyjmie do wiadomości.

Pepe Lopez napisał(a):Nigdzie nie napisałem, że mam wyłączną rację. Każdy, rozważany problem ma, co najmniej dwa oblicza. Przedstawiłem swój punkt widzenia - Ty swój. Dla mnie, źródła i argumentacja, którą podałem, jest bardziej przekonująca i tego się trzymam. Byłbym oczywiście gotów na dalszą merytoryczną wymianę, ale tym stwierdzeniem:

To masz problem. Postaraj zgłębić bardziej swoją wiedzę. Oczywiście nie masz racji całkowitej. Baa po pierwszej wypowiedzi można powiedzieć, że prawie wcale jej nie masz. Dlatego po co mam zawracać sobie głowę polemiką z kimś kto wierzy w totalne bujdy? Stwierdzenie, że KrK jest najbardziej zbrodniczą organizacją wszechczasów jak najbardziej zalicza się do leczenia psychiatrycznego.

Pepe Lopez napisał(a):zakończyłeś, tak dobrze zapowiadający się temat. Przed Tobą jeszcze dużo nauki : kultury prowadzenia polemiki, historii, logiki i zwykłej przyzwoitości.

:] Myślę, że to się tyczy kogoś innego.

Odpowiedz
#74
Cytat:bo prawdy i tak nigdy nie przyjmie do wiadomości.

Prawdy? Prawdy wikipedystyczno-internetowo-hadrianowej? Może zdefiniuj tę prawdę - tylko zrozumiale.

Cytat:Postaraj zgłębić bardziej swoją wiedzę.

Hadrian, jesteś osobą, która akurat o zgłębianiu wiedzy, nie powinna się wypowiadać.

Cytat:Dlatego po co mam zawracać sobie głowę polemiką z kimś kto wierzy w totalne bujdy?


Dlatego, że polemika to jedyny sposób na osiągnięcie porozumienia lub też trwania przy swoim stanowisku, a z wiarą nie ma to nic wspólnego. I coraz bardziej przekonujesz mnie, że niestety nie możesz o tym wiedzieć.

Cytat:Stwierdzenie, że KrK jest najbardziej zbrodniczą organizacją wszechczasów jak najbardziej zalicza się do leczenia psychiatrycznego.

A tutaj to przepraszam, uzasadniłem dlaczego tak uważam - czego, jak widzę, nie zrozumiałeś - a posiadanie własnego, niezależnego od siły przewodniej, zdania nie zalicza się do leczenia psychiatrycznego - kwalifikuje się raczej do próby obalenia go za pomocą merytorycznej argumentacji. Czyżbyś nie wiedział? Katecheta nie powiedzieli?
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale tylko niektórzy spoglądają w gwiazdy.
Odpowiedz
#75
Pepe Lopez napisał(a):Wymienieni przeze mnie są jak najbardziej wiarygodni i obiektywni.

Podobnie jak Danike, Stichin, czy Hitchens. :lol2:

O ich obiektywnosci świadczą właśnie bujdy, które wypisuja (jak ta o 50 mln)


Cytat:Lopez Kamena przeczytał tylko nie traktuje poważnie jego argumentacji

A dlaczego?

Cytat:Kamen jest historykiem mainstreamowym, poprawnym politycznie i nie chce się narazić ani Kościołowi ani poważnym środowiskom naukowym.

No proszę Kamen jest niepoważny, ponieważ jest zawodowym historykiem z dorobkiem uznanym przez poważne srodowiska naukowe.

Daltego jest dla lopeza calkowicie niewiarygodny. :lol2:

Natomiast bajkopisarze, których fantastyczne historyjki są bujdą już na pierwszy rzut oka - są poważni :lol2:

Bo oni nie boją się narazić poważnym środowiskom naukowym. Bo te instytucje i tak nie traktują ich powaznie. Tak samo jak Danikena, czy Stichina

Cytat:Nie zaprzecza jednak [Kamen -p] stosowaniu tortur, wieloletnich więzień w warunkach urągających godności ludzkiej, łamaniu charakterów nie zaprzecza istnieniu stosów i morderstw "politycznych" z Bogiem na ustach.

I temu, że inkwizycję stworzyło UFO też nie zaprzecza Uśmiech.

Po prostu Kamen, jak na poważnego historyka przystało, opisuje inkwizycje na tle czasów, w których istniała i działała i innych współczenych jej instytucji o podobnym zasięgu kompetencji. A w takim towarzystwie inkwizycja jeżeli w ogóle się wyróżniała, to na plus

Cytat:Pilaster, poproszę o źródła.

O inkwizycji:

http://www.poczytaj.pl/45908

najlepsze i najobszerniejsze dzieło jakie się ukazało po polsku

O średniowiecznej (i wczesniejszej i późniejszej) demografii, gospodarce, etc

Angus Maddison 1

Angus Maddison 2

O największym ludobójstwie Średniowiecza - to własciwie w kazdym podreczniku do historii tego okresu. Może być Zientara, może być Manteuffel, może być ktokolwiek inny. Wszyscy o tym pisali (trudno nie zauważyć)
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#76
Pepe Lopez napisał(a):Prawdy? Prawdy wikipedystyczno-internetowo-hadrianowej? Może zdefiniuj tę prawdę - tylko zrozumiale.

Prawda to rzeczywistość, a że PepeLopez pisze rzeczy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością to kwalifikuje to do miana fałszu. Prawda to umiejętność sprawiedliwego osądu na konkretnymi przypadkami. I na koniec prawda to stosunek jednostki do rzeczywistości, która go otacza i nie przypisywanie jej cech, których nie posiada

Pepe Lopez napisał(a):Hadrian, jesteś osobą, która akurat o zgłębianiu wiedzy, nie powinna się wypowiadać.

Mogę się wypowiadać i powinienem o czym tylko mi się zechce.

Pepe Lopez napisał(a):Dlatego, że polemika to jedyny sposób na osiągnięcie porozumienia lub też trwania przy swoim stanowisku, a z wiarą nie ma to nic wspólnego. I coraz bardziej przekonujesz mnie, że niestety nie możesz o tym wiedzieć.

Ja nie toczę wojny z nikim, żeby się porozumiewać, a jak będę toczył to liczy się skuteczność w operowaniu PRawdziwymi argumentami.

Pepe Lopez napisał(a):A tutaj to przepraszam, uzasadniłem dlaczego tak uważam - czego, jak widzę, nie zrozumiałeś - a posiadanie własnego, niezależnego od siły przewodniej, zdania nie zalicza się do leczenia psychiatrycznego - kwalifikuje się raczej do próby obalenia go za pomocą merytorycznej argumentacji. Czyżbyś nie wiedział? Katecheta nie powiedzieli?

Katecheta to ode mnie trzymał się na pół km :] Wystarczy wiedzieć ile osób zginęło pod komunistycznym terrorem i już się wie, że KrK nie jest najbardziej zbrodniczą organizacją świata. Po dłużeszj przygodzie z poznawaniem prawdy można dojść(lecz nie każdy potrafi!) dojść do wnisosku, że KrK nigdy taką organizacją nie był. Pzdr

Odpowiedz
#77
Cytat:Prawda to rzeczywistość, a że PepeLopez pisze rzeczy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością to kwalifikuje to do miana fałszu. Prawda to umiejętność sprawiedliwego osądu na konkretnymi przypadkami. I na koniec prawda to stosunek jednostki do rzeczywistości, która go otacza i nie przypisywanie jej cech, których nie posiada
To co piszesz to komunały, nie mające nic wspólnego z tym o czym piszemy, równie dobrze ja mógłbym napisać Ci, w odpowiedzi, to samo zamieniając "PepeLopez" na "Hadrian". Ale nie napiszę, bo to Ty zacząłeś filozofować o prawdzie. Ja natomiast podałem źródła (powtarzam jeszcze raz - nie uważając, że mam rację), przedstawiłem punkt widzenia, do którego się przychylam. Ty czepiłeś się "50 milionów", które nie są moim pomysłem a są podane przez autora książki. Ja nie czepiam się "100 ofiar", które Ty zasugerowałeś - chociaż ani przez chwilę nie zająknąłeś się skąd ta liczba.

Owszem, możesz wypowiadać się o czym chcesz, ale rób to w sposób zrozumiały i przynajmniej postaraj się nie obrażać osoby, z którą wymieniasz poglądy.

Cytat:Ja nie toczę wojny z nikim, żeby się porozumiewać, a jak będę toczył to liczy się skuteczność w operowaniu PRawdziwymi argumentami.
Na prawdziwość swoich argumentów masz, moją odpowiedź powyżej.

Cytat:Wystarczy wiedzieć ile osób zginęło pod komunistycznym terrorem
No i tutaj stała się światłość, Hadrian mogłem się spodziewać, że sięgniesz do komunizmu - to ostateczny strzał kogoś kto znajduje się w beznadziejnej sytuacji.

Cytat:Po dłużeszj przygodzie z poznawaniem prawdy można dojść(lecz nie każdy potrafi!) dojść do wnisosku, że KrK nigdy taką organizacją nie był.
Był, był i jest, tylko jeszcze nie jesteś na tym etapie żeby do tego dojść samodzielnie.


Pilastrze, pozwolisz, że wstrzymam, się z komentarzem do Twojego posta, ale już tyle razy prosiłem Cię o odniesienie się do moich słów i o wyjaśnienia dotyczące Twoich tez i obraźliwych epitetów, że uznałem dalszą dyskusję z Tobą za bezprzedmiotową. Zabierasz głos tylko wtedy gdy jest Ci to wygodne, ale tchórzysz gdy trzeba coś wyjaśnić samodzielnie, przeprosić, lub przyznać się do błędu. Wyłuskujesz fragmenty, które pozwalają Ci uzasadnić Twoją pokrętną "argumentację", nie odnosząc się jednocześnie do całości. Moje pytania i prośby znajdziesz w tym wątku, również w wątku "Chrzest". Na pewno już nigdy nie potraktuję Cię poważnie, ale chociaż uratujesz honor.

AMEN koledzy.
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale tylko niektórzy spoglądają w gwiazdy.
Odpowiedz
#78
Pepe Lopez napisał(a):To co piszesz to komunały, nie mające nic wspólnego z tym o czym piszemy, równie dobrze ja mógłbym napisać Ci, w odpowiedzi, to samo zamieniając "PepeLopez" na "Hadrian". Ale nie napiszę, bo to Ty zacząłeś filozofować o prawdzie. Ja natomiast podałem źródła (powtarzam jeszcze raz - nie uważając, że mam rację), przedstawiłem punkt widzenia, do którego się przychylam. Ty czepiłeś się "50 milionów", które nie są moim pomysłem a są podane przez autora książki. Ja nie czepiam się "100 ofiar", które Ty zasugerowałeś - chociaż ani przez chwilę nie zająknąłeś się skąd ta liczba.

EOT. Miej te swoje 50 mln. Cóż uczynić, niektórzy ateiści mają wiarę silniejszą od teistów, a ja szczerze wierzących ludzi cenię. To i na PepeLopeza nie będę robił wyjątku. To nie ja wyjechałem z krucjatami, podbojem Ameryki itd w polemice o inkwizycji zabijającej 50 mln ludzi.

Pepe Lopez napisał(a):Owszem, możesz wypowiadać się o czym chcesz, ale rób to w sposób zrozumiały i przynajmniej postaraj się nie obrażać osoby, z którą wymieniasz poglądy.

Czasami mówienie prawdy prosto w oczy jest obraźliwe, a ja nie znam się na politycznej poprawności.

Pepe Lopez napisał(a):No i tutaj stała się światłość, Hadrian mogłem się spodziewać, że sięgniesz do komunizmu - to ostateczny strzał kogoś kto znajduje się w beznadziejnej sytuacji.

Jak ktoś pisze o najbardziej zbrodniczej intytucji w kontekście KrK to nie wiem czy się śmiać, czy śmiać się głośniej. To powinno szybko uświdomić, że taki człowiek się myli. No, ale widać nie każdego.

Pepe Lopez napisał(a):Po dłużeszj przygodzie z poznawaniem prawdy można dojść(lecz nie każdy potrafi!) dojść do wnisosku, że KrK nigdy taką organizacją nie był.

Bez komentarza :] Mam nadzieję, że nigdy nie dojdę do takiego poziomu zakłamywania rzeczywistości. Tak mi dopomóż "istoto najwyższa".

Odpowiedz
#79
Hadrian - nie sil się na stylizowanie postów na Pilastra ;-)
nil melius est quam cum ratione tacere

nil mirari, nil indignari, sed intellegere
Odpowiedz
#80
Hohoho :] Prędzej się w grobie Trocki przewróci niż ja będę tak politycznie poprawny jak Pilaster. Oczko

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości