Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Hitler proponował Polsce sojusz!
#61
pilaster napisał(a):Nijak nie rozbita. Poradziłaby sobie

Jak? Nawet jeśli przemysł dostarczał samoloty, to nie doświadczonych, dobrych pilotów. Co do Związku trochę dywizjonów więcej( a raczej cała armia więcej) i jak to niby odeprze? Niemcy sami byli już pod Moskwą, a ze wsparciem...
<table align="center" style="background-color: transparent;"><tbody><tr><td></td></tr><tr><td align="right">



</td></tr></tbody></table>
Odpowiedz
#62
pilaster napisał(a):Śląsk był polski przez 400 lat. Gdańsk i Pomorze znacznie dłużej. Pomorze do 1772 roku, Gdańsk do 1793
Gdańsk był czasowo pod władzą polskich królów, co nie oznacza, że był etnicznie polski. Założony przez duńskich wikingów, zamieszkały głównie przez Niemców. W 1939 r. polska populacja liczyła ok. 3% mieszkańców, przy czym byli to potomkowie XIX-wiecznej emigracji zarobkowej. Rzekomi ,,autochtoni'', żyjący tu od niepamiętnych czasów, to komunistyczna bajka. Dokładnie jak w przypadku Pomorza i Śląska, które zaczęły się germanizować już w XIII wieku.
Pilaster napisał(a):Oczywiście - nie. W sojuszu z Niemcami Polska starciłaby pokaźne tereny na wschodzie.
Zaraz, straciła by czy nie zyskała? Uważam, że raczej zyskała, gdyż Rzesza potrzebowałaby każdej pary rąk najpierw w celu poskromienia oporu, potem w celu zagospodarowania zdobyczy.
Pilaster napisał(a):Gdzie, kiedy, w jakiej formie i przy jakiej okazji UE otwarcie oglosiła, że biała rasa (nb nic takiego nie istnieje) i europejska kultura muszą zniknąć?
Pilaster znowu udaje głupiego, albo też nie udaje... To tak, jakby w roku 1950 pytać się ,,czy tow. Stalin jest zwolennikiem kapitalizmu?'' Lewacka nowomowa czy też nowozagadki.
Odpowiedz
#63
Patafil napisał(a):Gdańsk był czasowo pod władzą polskich królów, co nie oznacza, że był etnicznie polski. Założony przez duńskich wikingów, zamieszkały głównie przez Niemców..
A to wtedy były etniczne państwa?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#64
Patafil napisał(a):Gdańsk, Pomorze i Śląsk nigdy nie były polskie, jako że bardzo wcześnie odpadły od piastowskiej dziedziny. Pieprzenie o ,,ziemiach wyzyskanych'' to komunistyczny bełkot, bo jeśli tak rozumujemy, to pierwsi na obecnych ziemiach polskich byli Germanowie. Słowianie zaczęli napływać ze wschodu dopiero od VI/VII w. n.e.
Pierwsi w Europie byli nedertalczycy.
Europa dla neandertalczyków!

Cytat:W sojuszu z Niemcami moglibyśmy dostać pokaźne nabytki terytorialne na wschodzie i znowu mieć ,,Polskę od morza do morza''.

Jakieś uzasadnienie?

Cytat:Zamiast tego mieliśmy 45 lat zależności od Moskwy, obecnie od Chujni Jewropejskiej, która otwarcie głosi, że Biała Rasa i europejska kultura muszą zniknąć. Zamienił stryjek...
Zamiast zależności od komunizmu mielibyśmy zależność od nazizmu czyli lustrzanego odbicia komunizmu.

PS. Patafilu-komuna w końcu była dobra czy zła? Co post zmieniasz zdanie. Duży uśmiech
Odpowiedz
#65
Ateizm? napisał(a):Jak? Nawet jeśli przemysł dostarczał samoloty, to nie doświadczonych, dobrych pilotów. Co do Związku trochę dywizjonów więcej( a raczej cała armia więcej) i jak to niby odeprze? Niemcy sami byli już pod Moskwą, a ze wsparciem...

A ze wsparciem może zajęliby Moskwę, no i co z tego?
Hitler nie docenił zdolności produkcyjnych i mobilizacyjnych ZSRR. Parę dywizjonów więcej niczego by nie zmieniło. III Rzesza nie zdobyłaby złóż roponośnych za Uralem ani radzieckiego zagłębia stalowego. A tylko w ten sposób mogłaby odciąć ZSRR od dostaw surowców potrzebnych armii. Likwidacja ZSRR mogłaby się udać, jeśli Japończycy nie byliby zaangażowani w wojnę na Pacyfiku
Odpowiedz
#66
Xeo95 napisał(a):Pierwsi w Europie byli nedertalczycy.
Europa dla neandertalczyków!
Młody tak bardzo pragnie mi dokopać, że popada w totalne ogłupienie. Przecież ja właśnie sprzeciwiam się takiemu rozumowaniu.
Xeo95 napisał(a):Jakieś uzasadnienie?
A jakieś uzasadnienie, że tak być nie mogło?
Xeo95 napisał(a):Zamiast zależności od komunizmu mielibyśmy zależność od nazizmu czyli lustrzanego odbicia komunizmu.
Nazizm i współpraca z Niemcami rozpędziłyby nasza gospodarkę i wyrwały nas ze średniowiecznej ciemnoty.
Xeo95 napisał(a):PS. Patafilu-komuna w końcu była dobra czy zła? Co post zmieniasz zdanie. Duży uśmiech
Od 1953 r. nie była taka zła, ale historia mogła się potoczyć jeszcze lepiej.

Sofeicz

Sofeiczunio chyba studiuje razem z Xeuniem, bo jak on nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałem o etnicznych państwach?

Exodim


Skąd taka pewność, że Niemcy nie zdobyliby sowieckich terenów roponośnych? Byli o krok od sukcesu. Te dywizje, których zabrakło pod Stalingradem czy Kurskiem, mogłyby być polskimi dywizjami. Podczas operacji ,,Uran'' Ruscy uderzyli na odcinki trzymane przez Rumunów i Włochów. Jestem dziwnie przekonany, że nie byliby tacy pewni siebie, gdyby mieli przed sobą Polaków.
Odpowiedz
#67
Bo polska armia nie wniosłaby żadnej wartości dodanej. Tak jak nie wniosły jej wojska węgierskie, rumuńskie czy ukraińskie. Zresztą, gdybyśmy się zgodzili na ten sojusz, Stalin prawdopodobnie tak długo by nie czekał z ofensywą i wykonałby ją, choćby w ramach prewencji, właśnie w Polsce. Lepiej było Stalinowi walczyć z Hitlerem w Polsce niż w na ziemiach sowieckich. W takich okolicznościach być może II wojna światowa nabrałaby zupełnie odmiennych barw i byłaby obecnie znana jako wojna świata zachodniego z komunistyczną opresją, a nie nazizmem i Holocaustem.
Jakby się ona skończyła? Kto wie? Według mnie jeśli Stalinowi udałoby się przezwyciężyć polski i niemiecki opór, komunizm mógłby opanować resztę kontynentu od wewnątrz, z niewielką pomocą Armii Czerwonej. Jedynym krajem, który oparłby się tej doktrynie byłaby Wielka Brytania.
Odpowiedz
#68
A to ciekawe. Walcząc z aliantami wnosilismy dodatnie wartości. Walcząc z niemcami nie wnosilibysmy ich...
Odpowiedz
#69
exodim napisał(a):Bo polska armia nie wniosłaby żadnej wartości dodanej. Tak jak nie wniosły jej wojska węgierskie, rumuńskie czy ukraińskie.
Słyszałem, że Hitlerowi do wygrania wojny z ZSRR brakowało jednego dywizjonu, a ile miała Polska armia? Czytałem, że 30-40. Wystawmy 10, chyba starczy.
<table align="center" style="background-color: transparent;"><tbody><tr><td></td></tr><tr><td align="right">



</td></tr></tbody></table>
Odpowiedz
#70
Do Ateista?
Dywizjon to nie to samo co dywizja. DUŻA różnica. Jedna dywizja więcej nic by nie zmieniła. Natomiast rzeczywiście, trzydzieści dywizji polskich plus kawaleria (nie pamiętam ile brygad ale chyba ponad 10), mogło by zaważyć na rezultatach. Szczególnie w okresie jesiennych deszczy i w zimie. Kawaleria Armi Czerwonej sporo krwi napsuła Niemcom. Polacy wiedzieli jak sobie z nimi radzić.
Przy okazji - kawaleria polska NIGDY nie szarżowała na czołgi.
Odpowiedz
#71
Wszystkim zwolennikom współpracy z Hitlerem pod rozwagę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/2_Armia_%28Węgry%29
Odpowiedz
#72
exeter napisał(a):Wszystkim zwolennikom współpracy z Hitlerem pod rozwagę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/2_Armia_%28Węgry%29
I co? Że byłyby straty? Na kazdej wojnie są. Ale przynajmniej ludzie by ginęli o coś, czyli o zlikwidowanie najgorszego, żydobolszewickiego zagrożenia oraz o realne zdobycze na wschodzie. A o co Polacy dali sie zmasakrowac pod Monte Cassino? O komunizację Italii i ofiary zbrodni popełnianych przez czerwonych ,,partyzantów'', którzy po przejściu frontu wyłaniali się ze swoich szczurzych nor?
Odpowiedz
#73
Patafil,

Cytat:I co? Że byłyby straty? Na kazdej wojnie są. Ale przynajmniej ludzie by ginęli o coś, czyli o zlikwidowanie najgorszego, żydobolszewickiego zagrożenia oraz o realne zdobycze na wschodzie. A o co Polacy dali sie zmasakrowac pod Monte Cassino? O komunizację Italii i ofiary zbrodni popełnianych przez czerwonych ,,partyzantów'', którzy po przejściu frontu wyłaniali się ze swoich szczurzych nor?
Żołnierze Andersa pod Monte Cassino, Ankoną, Bolonią, walczyli o Polskę. Jeśli masz wątpliwości zajrzyj do Wańkowicza.
Ponadto, z każdym dniem i z każdą rozegraną bitwą, II Korpus Polski rósł w siłę. Tymczasem znad Donu wyprowadzilibyśmy 10-15% wojska, tylko po to, by w dwa lata później oddać ich Ruskim do syberyjskich obozów. Skąd nie mieliby gdzie wrócić, gdyż Polski mogłoby nie być, albo byłaby bardzo okrojona w stosunku do tego co mamy obecnie. I to byłaby cena sojuszu z bandytą Hitlerem.
Odpowiedz
#74
exeter napisał(a):Patafil,


Żołnierze Andersa pod Monte Cassino, Ankoną, Bolonią, walczyli o Polskę. Jeśli masz wątpliwości zajrzyj do Wańkowicza.
Ponadto, z każdym dniem i z każdą rozegraną bitwą, II Korpus Polski rósł w siłę.
Może dokladniej: oni wierzyli, że walczą o Polskę. Co z tego wyszło, wiemy.
exeter napisał(a):Tymczasem znad Donu wyprowadzilibyśmy 10-15% wojska, tylko po to, by w dwa lata później oddać ich Ruskim do syberyjskich obozów. Skąd nie mieliby gdzie wrócić, gdyż Polski mogłoby nie być, albo byłaby bardzo okrojona w stosunku do tego co mamy obecnie. I to byłaby cena sojuszu z bandytą Hitlerem.
Zakładasz przegraną, podczas gdy ja twierdzę, że byłyby bardzo wielke szanse na wygraną. No cóż, każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Ale nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że Polski mogłoby nie być w razie przegranej. Niemców wspomagali Węgrzy, Rumuni, Finowie, Bułgarzy itd., i żadne z tych państw nie zniknęło.
Odpowiedz
#75
Patafil,

Cytat:Cytat:
Napisał exeter Zobacz post
Patafil,


Żołnierze Andersa pod Monte Cassino, Ankoną, Bolonią, walczyli o Polskę. Jeśli masz wątpliwości zajrzyj do Wańkowicza.
Ponadto, z każdym dniem i z każdą rozegraną bitwą, II Korpus Polski rósł w siłę.
Może dokladniej: oni wierzyli, że walczą o Polskę. Co z tego wyszło, wiemy.
Ze wspomnień wynika, że od Techeranu i Jałty, dokładnie zdawali sobie sprawę ze swego położenia. Pomimo tego, prawie nie było głosów, by ciepnąć bronią o ziemię i zrezygnować. Z honorem, choć bez złudzeń, bili się do samego końca wojny.

Cytat:Zakładasz przegraną, podczas gdy ja twierdzę, że byłyby bardzo wielke szanse na wygraną. No cóż, każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Ale nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że Polski mogłoby nie być w razie przegranej. Niemców wspomagali Węgrzy, Rumuni, Finowie, Bułgarzy itd., i żadne z tych państw nie zniknęło.
Polski potencjał militarny, demograficzny i gospodarczy nie mógł przeważyć szal na stronę Hitlera. Był na to po prostu za mały. Natomiast jawny sojusz z Hitlerem od początku konfliktu, stawiał istnienie państwa pod dużym znakiem zapytania. To, że istniejemy i to w tak korzystnym kształcie, jest wynikiem woli Stalina. Z jawnym przeciwnikiem prawdopodobnie obszedłby się znacznie bezwzględniej.
Sojusznicy Hitlera, jakich wymieniłeś, to zupełnie inna sprawa. Bułgarów i Finów trudno nawet zaliczyć do tego grona - jedni nie brali militarnego udziału w wojnie, drudzy zostali do tego zmuszeni sowiecką agresją. Zaś Węgrzy i Rumuni od pewnego momentu robili wszystko, by się ze współpracy z III Rzeszą "wymiksować", co im się z różnym powodzeniem udało. Dla nas przestrogą są dzieje Pribałtyki, na kilkadziesiąt lat zamkniętej w sowieckim "obozie".

Zarówno Zychowicz, jak i Ty, nie bierzecie pod uwagę jednego faktu, Polska w wyniku II WŚ, zarówno poprzez swoje działania, jak i wyniku decyzji mocarstw, otrzymała coś, czego sama nie była w stanie zapewnić sobie przez większość czasu istnienia państwa - optymalny kształt terytorialny i jednorodne społeczeństwo. A, że zapłaciliśmy za to cenę, cóż? Nic nie jest za darmo.
Odpowiedz
#76
Albo
Cytat:Żołnierze Andersa pod Monte Cassino, Ankoną, Bolonią, walczyli o Polskę. Jeśli masz wątpliwości zajrzyj do Wańkowicza.
,
albo
Cytat:Ze wspomnień wynika, że od Techeranu i Jałty, dokładnie zdawali sobie sprawę ze swego położenia. Pomimo tego, prawie nie było głosów, by ciepnąć bronią o ziemię i zrezygnować. Z honorem, choć bez złudzeń, bili się do samego końca wojny.
.
Zdecyduj się

Odpowiedz
#77
idiota,

Cytat:Albo
Cytat:
Żołnierze Andersa pod Monte Cassino, Ankoną, Bolonią, walczyli o Polskę. Jeśli masz wątpliwości zajrzyj do Wańkowicza.
,
albo

Cytat:
Ze wspomnień wynika, że od Techeranu i Jałty, dokładnie zdawali sobie sprawę ze swego położenia. Pomimo tego, prawie nie było głosów, by ciepnąć bronią o ziemię i zrezygnować. Z honorem, choć bez złudzeń, bili się do samego końca wojny.
.
Zdecyduj się

I jedno, i drugie, jest prawdą.

Pisząc, że po Jałcie nie mieli złudzeń, miałem na myśli przede wszystkim to, że większość z nich pochodziła z Kresów i wiedzieli, że nie będą mogli wrócić do domów. Ale, praktycznie nie było dezercji, lub odmowy działań bojowych. Co nimi powodowało? Sam odpowiedz.Oczko
Odpowiedz
#78
Czyli walczyli o wolną polske doskonale wiedząc, że wolnej polski nie będzie...
Chłopie, to się kupy nie trzyma.
Albo walczyli za Polskę, albo za honor.

Odpowiedz
#79
exeter napisał(a):Polski potencjał militarny, demograficzny i gospodarczy nie mógł przeważyć szal na stronę Hitlera. Był na to po prostu za mały.
Dlaczego? Polska była najludniejszym krajem Europy Wschodniej. Już w 1939 r. byliśmy w stanie wystawić sporą armię. A gdyby to była armia uzbrojona i należycie wyszkolona (znajomość taktyki blitzkriegu), bez anachronicznej kawalerii, za to z dywizjami pancernymi... Przydali się polscy piloci podczas Bitwy o Anglię? Przydaliby się na Ostfroncie, pilotując ,,messery'' i ,,foki''.
exeter napisał(a):Natomiast jawny sojusz z Hitlerem od początku konfliktu, stawiał istnienie państwa pod dużym znakiem zapytania. To, że istniejemy i to w tak korzystnym kształcie, jest wynikiem woli Stalina. Z jawnym przeciwnikiem prawdopodobnie obszedłby się znacznie bezwzględniej.
Nic nie stawiał. To komunistyczne fantasmagorie. A co do ,,woli Stalina'', polecam mój wątek:

http://www.ateista.pl/showthread.php?t=14671

exeter napisał(a):Sojusznicy Hitlera, jakich wymieniłeś, to zupełnie inna sprawa. Bułgarów i Finów trudno nawet zaliczyć do tego grona - jedni nie brali militarnego udziału w wojnie, drudzy zostali do tego zmuszeni sowiecką agresją. Zaś Węgrzy i Rumuni od pewnego momentu robili wszystko, by się ze współpracy z III Rzeszą "wymiksować", co im się z różnym powodzeniem udało. Dla nas przestrogą są dzieje Pribałtyki, na kilkadziesiąt lat zamkniętej w sowieckim "obozie".
Żadna inna sprawa. Finowie nienawidzili ruskich jak zarazy, walczyli jak diabły, popełnili najwięcej zbrodni wojennych i proszę, po wojnie nastała idylla w stosunkach fińsko-sowieckich, i na eksporcie do Sojuza powstało fińskie bogactwo. A co do Pribałtiki, jeszcze raz polecam mój wątek.
exeter napisał(a):Zarówno Zychowicz, jak i Ty, nie bierzecie pod uwagę jednego faktu, Polska w wyniku II WŚ, zarówno poprzez swoje działania, jak i wyniku decyzji mocarstw, otrzymała coś, czego sama nie była w stanie zapewnić sobie przez większość czasu istnienia państwa - optymalny kształt terytorialny i jednorodne społeczeństwo. A, że zapłaciliśmy za to cenę, cóż? Nic nie jest za darmo.
Ja się zgodzę, że na tej zamianie terytorialnej Polska wygrała - zamiast zapiździałych Kresów, ,,Polski C'', jak przed wojną okreslano, otrzymaliśmy rozwinięte ziemie poniemieckie (inna sprawa, żeśmy to tak po słowiańsku zdewastowali). Ale gdybyśmy pokonali Sowietów, może ten cały Krym byłby częściowo polski, a może Odessa, a może dawne Inflanty?
Odpowiedz
#80
idiota,

Cytat:Czyli walczyli o wolną polske doskonale wiedząc, że wolnej polski nie będzie...
Chłopie, to się kupy nie trzyma.
A co Ty byś zrobił będąc na ich miejscu?
Świat bywa bardziej skomplikowany, niż to się śniło filozofom.
Cytat:Albo walczyli za Polskę, albo za honor.
A nie można za jedno i drugie naraz?Oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości