Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polecane artykuły
lumberjack napisał(a): A przy strzelaniu do auta na otwartej przestrzeni, w pobliżu instrybutora, ryzyka trafienia osoby postronnej nie ma, a zwłaszcza nie ma ryzyka wybuchnięcia stacji benzynowej.

Strzelanie na otwartej przestrzeni zawsze wiąże się z mniejszym ryzykiem niż strzelanie w przestrzeni zamkniętej, gdy dodatkowo policjant wie że na linii strzału są osoby postronne - jak w tym przypadku. Zresztą ja nie przesądzam, czy gość zrobił słusznie, że zdecydował się w ogóle strzelać i czy strzelanie późniejsze było bezpieczne.

Cytat:A skąd wiadomo kiedy jakie skutki mogą być gorsze? Przecież to trzeba być jasnowidzem. Równie dobrze ta kobita mogła rozjechać/zmiażdyć/staranować klienta sklepu.

Nie wiadomo. Natomiast po pierwsze wiadomo z jakim ryzykiem wiąże się strzelanie w zamkniętej przestrzeni, po drugie proponowałeś aby strzelał gdy ona wjechała do tej stacji i się zatrzymała. Ryzyka bezpośredniego wówczas już nie było.

Cytat:Jechałem kiedyś kawałek z taką oponą. Da się, ale bardzo źle się jedzie. Daleko by nie zajechała nawet z jedną rozwaloną oponą.

Ale przed rozwaleniem stacji by jej to nie powstrzymało. Spokojnie można też ładny kawałek przejechać na samych felgach. Zwłaszcza w takim stanie psychicznym jaki miała ta pani.


Cytat:Ale by nie odjechała za daleko ani by nie mogła sprawnie ucieć. A co gdyby w trakcie ucieczki kogoś rozwaliła? O, to wtedy wszyscy by się zapytali panów policjantów czemu w opony nie szczelili Uśmiech

A co byłoby gdyby rozwaliła kogoś z powodu ucieczki z przestrzeloną oponą.
To policjant w takiej sytuacji ocenia ryzyko. Bo zza komputera po fakcie to można sobie gdybać.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Dobra, to kończę gdybanie.

Ale gość od instrybutora miszcz.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ale gość od instrybutora miszcz.

Tak się rodzi legenda Oczko
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...6,79cfc278

Cytat:Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało 800 tys. zł fundacji na remont prywatnej nieruchomości obecnego prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Z kolei Obajtek rozwiązał umowę z tą fundacją i nawiązał współpracę z następną. Wszystko po to, by pozyskać kolejne pieniądze z budżetu państwa - twierdzi "Wyborcza”.

„Zgodnie z informacjami zawartymi we wniosku obiekt znajduje się w stanie ratunkowym i niezbędne jest pilne podjęcie prac, które zabezpieczą go przed całkowitą dewastacją. Jak wskazuje wnioskodawca, dwór w Borkowie Lęborskim jest neobarokowym obiektem historycznym, wpisanym do rejestru zabytków woj. pomorskiego w 1980 r.”.

W swoim wniosku złożonym jeszcze w 2018 r. fundacja zapisała, że środki przekaże na: „Muzeum Żołnierzy AK-Łagierników, uruchomienie centrum rehabilitacyjno-edukacyjnego dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością, zaburzeniami rozwoju ze środowisk polonijnych ze Wschodu i Polski, a także weteranów AK i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i członków ich rodzin”. Obajtek zaś przekonywał, że “zamierzeniem było przede wszystkim stworzenie centrum rehabilitacji dla osób z niepełnosprawnością, w tym z zespołem Tourette'a”.

Początkowo fundacja miała z prezesem Orlenu umowę na nieodpłatne korzystanie z nieruchomości przez 10 lat, z możliwością przedłużenia. Jednak, jak ustalili dziennikarze, prezes Orlenu nie tylko dworku nie przekazał, ale w roku 2020 r. rozwiązał umowę. Dziś Fundacja Pomocy i Więzi Polskiej "Kresy RP” nie odpowiada na pytania związane ze współpracą z Danielem Obajtkiem.

Z kolei Orlen wytłumaczył "Wyborczej", że "umowa została rozwiązana na zasadzie porozumienia obu stron - na prośbę Fundacji »Kresy RP«, z powodu »ograniczenia jej zakresu działalności w związku z pandemią«.

W związku z rozwiązaniem umowy z Fundacją Pomocy i Więzi Polskiej "Kresy RP” dziennikarze zwrócili się do ministerstwa kultury z pytaniami, czy przyznana w 2019 r. dotacja została poprawnie rozliczona. Do dziś nie otrzymali odpowiedzi. W przeszłości resort kierowany przez Piotra Glińskiego nie odpowiadał również w tej samej sprawie na interpelacje poselskie posła Grzegorza Furgo.

Ale to nie wszystko. Z ustaleń "GW" wynika, że w kwietniu 2020 r. Obajtek użyczył dworek kolejnej fundacji – Handicap Zakopane. To podmiot, który cieszy się sponsoringiem m.in. PZU i Tauronu, patronatem prezydenta Andrzeja Dudy, a jej prezes - była narciarka alpejska Małgorzata Tlałka-Długosz - jest związana z PiS-em. Z kolei Piotr Długosz, szef rady fundacji i mąż pani prezes, zaangażowany jest w inicjatywy geotermalne ojca Tadeusza Rydzyka.

Jebańce pierdolone. Na to właśnie idą pieniądze z podatków. A szpitalom prywatne firmy dają charytatywnie środki czystości, maseczki, kombinezony etc. Wszystko stoi na głowie.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Obajtek napisał(a):“zamierzeniem było przede wszystkim stworzenie centrum rehabilitacji dla osób z niepełnosprawnością, w tym z zespołem Tourette'a”
lumberjack napisał(a): Jebańce pierdolone.
Liczysz, że się zakwalifikujesz? Ale to tak nie działa. Obajtek niestety osiągnął poziom postaci fikcyjnej – w jakimś odcinku South Parku Cartman też kłamał, że ma Tourette, żeby móc bezkarnie przeklinać.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Liczysz, że się zakwalifikujesz?

Na rehabilitację? Uśmiech Kontroluję używanie przekleństw; stosuję je tylko wtedy kiedy jest to uzasadnione.

Nie moja wina, że tak często znajdują zastosowanie.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...v,79cfc278

Ksiądz Heller o przyczynach kryzysu w kościele
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Kościół niestety ma ten problem, że podczas gdy świat poszedł tak do przodu, że dzisiaj rozważa się kwestie etyczne związane z np. dziedzicznymi modyfikacjami genetycznymi usuwającymi dziedziczne choroby u ludzi czy rozwija się etyka poszanowania odmienności, akceptacji niepodejmowania tradycyjnych ról czy związana z dostrzeżeniem złożoności zjawiska seksualnej tożsamości (do czego w ogromnej mierze przyczynił się także rozwój naukowy, napędzający rozwój cywilizacyjny i przemiany gospodarcze prowadzące do zwiększenia dobrobytu), katolicyzm- skrojony pod prostszą rzeczywistość, w której nie mieliśmy mnóstwa dzisiejszych możliwości i środków zadbania o ludzki dobrostan- nie bardzo może zachować swoją ideową tożsamość, w którą wpisane są te wszystkie nieprzystające do dzisiejszej rzeczywistości kategorie, obraz człowieka i etyka. Dlatego kościół najchętniej zakazałby tego i owego w nadziei, że zakaz przywróci stan sprzed zaistnienia dzisiejszych, realnych możliwości. Dlatego też tak rozpaczliwie kościół narzuca swoją metafizykę w rozumieniu natury człowieka, która przecież nie ma szans z pragmatyczną nauką.

I pytanie brzmi, czego by Heller oczekiwał? Żeby kościół zaczął głosić kazania o ""matematyce przez duże M"? Jak kościół miałby się realnie reformować w duchu zmienianej przez nauki o człowieku współczesności, jednocześnie zachowując swoją tożsamość i zapewniając ofertę idącą na przeciw potrzebom współczesności- zapobiegając laicyzacji?
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
E.T. napisał(a): I pytanie brzmi, czego by Heller oczekiwał? Żeby kościół zaczął głosić kazania o ""matematyce przez duże M"? Jak kościół miałby się realnie reformować w duchu zmienianej przez nauki o człowieku współczesności, jednocześnie zachowując swoją tożsamość i zapewniając ofertę idącą na przeciw potrzebom współczesności- zapobiegając laicyzacji?
Dużym problemem Kościoła, oprócz wyżej wpomnianych przez Ciebie spraw jest to, że ta organizacja kojarzy się ze starcami w czarnych strojach, którzy zupełnie nie rozumieją dzisiejszego świata. Może wprowadzenie młodego, dynamicznego i charyzmatycznego kapłana na tron papieski (na wzór serialu "Young Pope"), niekoniecznie liberalnego, ale takiego, który potrafiłby skutecznie sprzedać konserwatyzm katolicki młodym ludziom odmieniłoby losy Kościoła? Oczywiście mam nadzieję, że do tego nie dojdzieUśmiech
Odpowiedz
https://businessinsider.com.pl/wiadomosc...pi/sspjd0p

Cytat:Lego chce całkowicie zrezygnować z plastikowych klocków, a wcześniej zniknąć mają plastikowe torebki, w które pakowane są klocki do budowy. Na ten cel firma przeznaczyła 400 mln dolarów, a nad ekologicznymi projektami pracuje w niej 100 z 11,5 tys. wszystkich zatrudnionych - pisze "Rzeczpospolita".

[...]- Zamiast produkowanego z materiałów ropopochodnych plastiku, czyli ABS najprawdopodobniej postawimy na materiały wytworzone z trzciny cukrowej, ale jest to proces bardzo złożony. I znacznie bardziej skomplikowany, niż pozbycie się torebek plastikowych - stwierdził prezes Christiansen.

Niels Christiansen jednak nie ukrywa, że zmiana materiału do produkcji klocków nie będzie prosta, bo musi on zachować wszystkie cechy plastiku z których wytwarzane są one obecnie.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...v,79cfc278

Ksiądz Heller o przyczynach kryzysu w kościele

Wiadomo wstyd jest być księdzem, ale występować na tej samej okładce magazynu obok naziwsk starych komuszych PZPR'owców to już nie XD. Przykre że w tym kraju ludzie tacy jak Jan Woleński, Lesiu Kołakowski(warto poczytać jego chmaskie, prymitywne i prostackie odpowiedzi na artykuły Kazia Kłósaka) czy Szymborska są dla kogokolwiek autorytetami
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka...w-prl.read

może ktoś ma konto inetrnetowe to polecam...
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Przykre że w tym kraju ludzie tacy jak Jan Woleński

Autorytetem dla mnie nie jest, ale mimo komunistycznej przeszłości jest mózgiem w swojej dziedzinie (logika). Postawienie Hellera obok Woleńskiego to żadna ujma i żaden wstyd zarówno dla jednego jak i dla drugiego. Co do Kołakowskiego już prędzej przyznałbym ci rację bo postmodernizm to takie filozoficzne pierdu pierdu, pomieszanie z poplątaniem.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Dla mnie każdy kto miał coś wspólnego z komuchami jest spalony na starcie
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Dla mnie każdy kto miał coś wspólnego z komuchami jest spalony na starcie
Leszek Kołakowski jest jednym z moich ulubionych filozofów.
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Dla mnie każdy kto miał coś wspólnego z komuchami jest spalony na starcie

Ale każdy kiedyś coś miał. Kaczyńscy skończyli studia na komuszych uczelniach, a żeby to osiągnąć nie mogli być jakoś zbytnio otwarcie antykomunistyczni. Raz dwa by ich wywalono. Albo moja babcia - była za komuny dentystką a oprócz tego dużo różnych orderów od Polski Ludowej dostała za działalność w Komitecie Antyalkoholowym (czy jakoś tak). Nie każde też powiązanie z PRLem należy uznawać za dyskredytujące. Podobnie obecnie - nie zawsze bycie urzędnikiem w III RP to wstyd. Czasem są to potrzebne posady, które są pożyteczne dla ludzi. Nie każdy urzędas to żona pisowca w spółce skarbu państwa.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ale każdy kiedyś coś miał. Kaczyńscy skończyli studia na komuszych uczelniach, a żeby to osiągnąć nie mogli być jakoś zbytnio otwarcie antykomunistyczni. Raz dwa by ich wywalono. Albo moja babcia - była za komuny dentystką a oprócz tego dużo różnych orderów od Polski Ludowej dostała za działalność w Komitecie Antyalkoholowym (czy jakoś tak). Nie każde też powiązanie z PRLem należy uznawać za dyskredytujące. Podobnie obecnie - nie zawsze bycie urzędnikiem w III RP to wstyd. Czasem są to potrzebne posady, które są pożyteczne dla ludzi. Nie każdy urzędas to żona pisowca w spółce skarbu państwa.

No ale ich komuch to dobry komuch. Dowalić trzeba całej reszcie, stąd wiadra pomyj wyleją na Szymborską czy Woleńskiego ze względu na to, że na jakimś tam etapie życia mieli epizody z partią, ale taki Piotrowicz już im przeszkadzał nie będzie, mimo, że w okresie stanu wojennego gdy tamci od partii się odcinali on święcił triumfy swojej kariery.

A już szczytem zwyczajnego skurwysyństwa była tzw. ustawa dezubekizacyjna w której na równi potraktowano oprawców opozycji jak i milicjantów, którzy prowadzili śledztwo i ujęli Trynkiewicza. Sąsiad przez większość PRL pracował na milicji - jako elektryk - załapał się na ustawę obcinającą emerytury i umarł w nędzy i biedzie. A ile osób, które nigdy nie zrobiły nikomu nic złego, z tego powodu popełniło samobójstwa?

Jeszcze bardziej taka postawa zaskakuje u ludzi młodych, którzy rzeczywistość PRL znają co najwyżej z filmów Barei. Świat nigdy nie był tak prosty jak ich naiwna czarno-biała wizja rodem z kreskówki dla dzieci.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Chyba jednak jest różnica między pisaniem donosów i chwaleniem Lenina jak robiła Szymborska, a kończeniem studiów za komuny?
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Chyba jednak jest różnica między pisaniem donosów i chwaleniem Lenina jak robiła Szymborska, a kończeniem studiów za komuny?

Ale wiesz, że aby skończyć studia za komuny, nierzadko trzeba było się wykazać odpowiednią postawą ideologiczno-polityczną oraz służalczą postawą wobec partii?
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Nadal widzę różnicę między chwaleniem śmiecia Lenina i byciem współwinnym śmierci ludzi, od lizania wora partyjniakom
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości