To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polecane artykuły
#61
Cytat:Mysle ze jest to problem ego, dumy jakiejs, arogancji. Sugerowanie ze posiada sie jakas wielka wiedze ktorej nie posiadaja inni...
Chyba pasuje. Kiedy przypomnę sonie tych wszystkich apologetów-teologow, ktorzy posiedli monopol na jedynie wlaściwe interpretowanie boskich myśli, zamierzeń i intencji, nie sposób odmówić Ci racji. Natomiast wiedza naukowa jest ogólnie dostepna, każdy kto się czuje na siłach może się z nia zapoznać i polegać na niej, jako sfalsyfikowanej metoda naukową. No i żaden Dawkins, a za nim avidal, nigdy nie będą straszyć wiecznymi mękami za jej odrzucenie.
Cytat:To naturalnie tez jest manipulacja
I to najwyższych lotów.
Sa powody do mruczenia.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#62
Darku, avidalu, ja również nie potrafię zrozumieć, dlaczego pilaster, Wuj Zbój czy Heller są ludźmi wierzącymi. Jednak wszystkich rozumów nie zjadłem - może oni, po tej "drugiej stronie", zadają sobie to samo pytanie? Jak to jest, że takie bystrzaki jak avidal, Dark i Bart nie widzą, że Bóg wręcz musi istnieć? Uśmiech

Ale mniejsza nawet o to. Oddałbym lewe płuco, by móc żyć w wyznaniowym kraju katolickim rządzonym przez ludzi pokroju Hellera, pilastra i Wuja. Reprezentują oni (no dobra, Hellera nie znam osobiście Oczko) najlepsze ideały swojej religii. Gdyby stanowili większość, antyklerykalizm umarłbym śmiercią naturalną z powodu braku wrogów.

Możemy się oczywiście spierać na forum w kwestiach światopoglądowych, bo to rozwija i uczy myślenia. Jednak nie powinniśmy budować barykad, a raczej działać razem we wspólnym celu, jakim jest ucywilizowanie ludzkości (zacznijmy od naszych znajomych) i uświadomienie jej, że można żyć w zgodzie z ludźmi innych wyznań i narodowości.

Patetycznie? Przepraszam Uśmiech
Odpowiedz
#63
Cytat:Jak to jest, że takie bystrzaki jak avidal, Dark i Bart nie widzą, że Bóg wręcz musi istnieć?
Kłopot, a może raczej całe szczęście w tym, że nie ma powodow, dla ktorych Bóg wręcz musi istnieć. Świat jest dokładnie taki, jaki powinien byc, gdyby żadnego boga nie było. Bóg Od Luk, Bóg Zapchajdziura, Bóg Od Bialych Plam - wszystkie te wariacje na temat nie dają żadnej sensownej odpowiedzi, oddalają jedynie problem.
Cytat:Ale mniejsza nawet o to. Oddałbym lewe płuco, by móc żyć w wyznaniowym kraju katolickim rządzonym przez ludzi pokroju Hellera, pilastra i Wuja. Reprezentują oni (no dobra, Hellera nie znam osobiście ) najlepsze ideały swojej religii. Gdyby stanowili większość, antyklerykalizm umarłbym śmiercią naturalną z powodu braku wrogów
Znam tylko pilastra, a i to nie osobiście i mialbym niejkakie obawy przed oddaniem mu swojego losu w jego ręce. Jak i losu tych, ktorzy z różnych względów nie radzą sobie w zyciu i wymagają opieki socjalnej. Pilaster kojarzy mi się z twardą ręką, M.Tchatcher bez spódnicy, za to w spodniach.
Cytat:Możemy się oczywiście spierać na forum w kwestiach światopoglądowych, bo to rozwija i uczy myślenia. Jednak nie powinniśmy budować barykad, a raczej działać razem we wspólnym celu, jakim jest ucywilizowanie ludzkości (zacznijmy od naszych znajomych) i uświadomienie jej, że można żyć w zgodzie z ludźmi innych wyznań i narodowości.
Nie powinniśmy budowac barykad. Byłoby jak w idylli. Ale tak się nie da niestety, przynajmniej do czasu kiedy ostatnia religia nie zniknie w mrokach przeszłości, a wraz z nią jej wyznawcy, chocby nie wiem jak światli. Postrzegam epokę kultu religijnego, mimo że charakterystycznego dla ludzkości od zarania dziejów i wciąż znajdującą się na etapie rozkwitu, jako aberrację. Wierzę też, że przeminie, o ile wcześniej nie doprowadzi do katastrofy. Dla sopełnienia tej wizji oddałbym z ochota nie tylko lewe pluco, ale i życie. Bez chwili wahania. Ale nigdy, przenigdy nie stanę się zwolennikiem siłowych rozwiązań, ani indoktrynacji w celu pozyskania armii przyszłych popleczników. Oby jakakolwiek religia mogła to powiedzieć o sobie.
Patosu ciąg dalszy.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#64
no i to jest wlasnie ta arogancja Uśmiech
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#65
Szczerość.
Jesteśmy w stanie przezwyciężyć podziały na tle rasowym, osiągnąć kompromis na polu polityki, poprzez globalizację, pogodzić się z nierównością spoleczną i podziałem na biednych i bogatych, w to wszystko wierzę. Ale nigdy się to nie uda, dopóki umysły zatruwac będzie wirus wiary, Nemezis ludzkości.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#66
Bart napisał(a):Ale mniejsza nawet o to. Oddałbym lewe płuco, by móc żyć w wyznaniowym kraju katolickim rządzonym przez ludzi pokroju Hellera, pilastra i Wuja. Reprezentują oni (no dobra, Hellera nie znam osobiście Oczko) najlepsze ideały swojej religii. Gdyby stanowili większość, antyklerykalizm umarłbym śmiercią naturalną z powodu braku wrogów.
jestem sceptyczny w tej kwestii. mimo fajnych wierzących katolików, chrześcijan, judaistów, również księży, rabinów itd. doktryna przez samo ich istnienie nie zmienia się ani na jotę, chyba, że coś z tym zrobią.

wbrew temu co może niejeden czytacz sobie myśleć, nie jestem ateistą z powodu antyklerykalizmu, ale dlatego, że odrzucam doktrynę katolicką (protestancką, prawosławną, judaistyczną...). antyklerykałem jestem z powodu liberalizmu, a nie z powodu nie istnienia bądź istnienia jakiejś istoty nadprzyrodzonej.

zresztą gdyby ci fajni wierzący zasiedli na stołkach biskupów i innych mających władzę katolickich dygnitarzy, robili by to samo co oni. taka już ludzka natura. jestem jednak optymistą, to jednak ideologia katolicka jest chora, a nie człowiek jako taki.

nie oddałbym więc nawet palca za ich rządy, nie byłyby inne od obecnych. wymiana kadr nigdy nie zmienia instytucji i jej zasad sama przez się.

Cytat:Możemy się oczywiście spierać na forum w kwestiach światopoglądowych, bo to rozwija i uczy myślenia. Jednak nie powinniśmy budować barykad, a raczej działać razem we wspólnym celu, jakim jest ucywilizowanie ludzkości (zacznijmy od naszych znajomych) i uświadomienie jej, że można żyć w zgodzie z ludźmi innych wyznań i narodowości.
akurat to nie my przypuściliśmy zajadły atak na inaczej myślących userów naszego forum, ale to oni ślepo atakują wszystkich, którzy nie są z nimi przeciwko "nowemu ateizmowi". można to ignorować, ale tylko do czasu.
Odpowiedz
#67
Witam!
To mój pierwszy post :ogorek: Nie powinnam zaczynać tak od auto-promocji, ale dopiero co opublikowałam wywiad, więc...skuszę się :mrgreen:
Rozmawiałam z Panem Mariuszem Agnosiewiczem, co zaowocowało publikacją rozmowy "Bezbożnie..." - dostępna bezpośrednio pod adresem:
http://ego.riki.pl/wywiady/bezboznie_.html

Zwrócił się następnie do mnie Redaktor Naczelny eCzas.net - Grzegorz Lepianka i przeprowadziłam niedawno wywiad na zasadzie polemiki ze słowami Pana Agnosiewicza :
http://ego.riki.pl/wywiady/tak_dla_tak_n..._nie_.html

Pracuję dla Magazynu Internetowego "Ego" :-D Zapraszam do czytania

Tak na marginesie - wrócę z uczelni to rozkręcę towarzystwo, bo mam dużo do powiedzenia !
Odpowiedz
#68
Witamy Uśmiech

Czy towarzystwo jest nierozkręcone?
Get into the car
We'll be the passengers
We'll ride through the city tonight
We'll see the city's ripped backside
We'll see the bright and hollow sky
We'll see the stars that shine so bright
Stars made for us tonight!
Odpowiedz
#69
postaram się, by było jeszcze bardziej :mrgreen::twisted:
Odpowiedz
#70
Wydaje mi się że takie osoby, jak Heller, czy pilaster są dla tutejszych wrogów Krk niesłychanie niewygodne, bo nie pasują do sterotypu "głupich katoli" i stanowią żywy dowód na to, że że katolem nie zostaje się z powodu wrodzonego imbecylizmu, co jest w niektórych kręgach traktowane jako dogmat. Zwłaszcza w tych, kóre same z wszelką wiedzą sa na bakier i uwielbiaja się popisywać swoją argoancką ignorancją.

Wyższym stopniem tej filozofii jest traktowanie pilastra, wuja zbója, czy prof Hellera jako jakiegoś wybryku natury, marginesu, czy wręcz jako katolików w jakiś sposób "nieprawdziwych", nieprzystających do "doktryny", oczywiście "zakłamanej, zacofanej zbrodniczej i nieludzkiej". Prawda jest oczywiście całkiem odwrotna. to właśnie "typowi moherowi katole" stanowią w Krk mniejszość, a poza Polską zupełny margines.

Tymczasem jednak jak dowodzi historia właśnie ta doktryna doprowadziła do bezprecedensownego rozkwitu Zachodu i pośrednio umożliwia avidalowi, czy darkwaterowi bezpieczne głoszenie poglądów, za kóre w innych kulturach zostaliby ścięci lub w jakiś inny sposób wyprostowani. Co więcej, w momencie gdy Z?achód zaczął podgryzać własne chrześcijańskie fundament, czyli po roku 1968, rozpoczął się proces jego zmierzchu i po raz pierwszy w historii tempo jego rozwoju stało się niższe niż innych cywilizacji.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#71
Mógłbym się kłócić, że to ta (katolicka - czy raczej chrześcijańska) doktryna jako taka spowodowała rozkwit cywilizacyjny, jednakże oczywiście przeczyć nie można faktowi, że to akurat w tym kręgu kulturowym się to rozpoczęło.

EDIT Z resztą wypowiedzi się zgadzam.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#72
FlauFly napisał(a):Mógłbym się kłócić, że to ta (katolicka - czy raczej chrześcijańska) doktryna jako taka spowodowała rozkwit cywilizacyjny, jednakże oczywiście przeczyć nie można faktowi, że to akurat w tym kręgu kulturowym się to rozpoczęło.
w sensie, że niby w judeochrześcijańskim? Zdezorientowanyhock: mnie jeszcze uczono, że sporo wcześniej przed tym jak chrześcijaństwo opanowało świat.
Odpowiedz
#73
Więc chyba mówimy o innym rozkwicie Uśmiech. Ja mówię o rewolucji XIX wieku i tego co ją "bezpośrednio" poprzedzało Uśmiech.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#74
napisałeś o kręgu cywilizacyjnym w którym się to rozpoczęło. ci wspaniali ścisłowcy jeszcze niemal do końca xix wieku uczyli się matmy z podręcznika euklidesa...
Odpowiedz
#75
Z jakiegoś powodu jednak dopiero w czasach nowożytnych i współczesnych wiedza zaczęła być czymś realnie korzystnym i wykorzystywanym, a w czasach starożytnych była to w głównej mierze zabawa. Chociaż oczywiście, zastosowania wiedzy były, ale nikt wcale nie myślał o tym tak bardzo, a tym bardziej nie wdrażał. W starożytności to nawet wymyślono rodzaj prymitywnego komputera. Nikt jakoś jednak nie pomyślał o szerszym wykorzystaniu tych wszystkich pomysłów.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#76
archimedes został zamordowany, a niewiele mu brakowało. gdyby zginął newton, kto wie jakby się losy nauki i europy potoczyły.
Odpowiedz
#77
pilaster napisał(a):Wydaje mi się że takie osoby, jak Heller, czy pilaster są dla tutejszych wrogów Krk niesłychanie niewygodne, bo nie pasują do sterotypu "głupich katoli" i stanowią żywy dowód na to, że że katolem nie zostaje się z powodu wrodzonego imbecylizmu, co jest w niektórych kręgach traktowane jako dogmat ...
Biedny pilaster, wraz z paru innymi towarzyszami w wierze musi się biedactwo bronić przed zalewem ateistycznej głupoty. 90% forum o niczym innym nie marzy całymi dniami tylko jak się pilastra pozbyć, wyrzucić za burtę tego niewygodnego świadka prawdy i stróża ognia oświaty :razz:
Odpowiedz
#78
pilaster napisał(a):Wydaje mi się że takie osoby, jak Heller, czy pilaster są dla tutejszych wrogów Krk niesłychanie niewygodne, bo nie pasują do sterotypu "głupich katoli" i stanowią żywy dowód na to, że że katolem nie zostaje się z powodu wrodzonego imbecylizmu, co jest w niektórych kręgach traktowane jako dogmat. Zwłaszcza w tych, kóre same z wszelką wiedzą sa na bakier i uwielbiaja się popisywać swoją argoancką ignorancją.
Chcesz powiedziec, że Heller stał sie katolikiem z powodu wrodzonej bystrości umysłu? Nie, tak został zindoktrynowany i pomimo całej bystrości nie udało mu sie uwolnić. Gdybys okreslał się mianem deisty, jakoś mogłbym to zrozumiec. Ale Ty mianujesz się katolikiem , przyjmujesz więc katolicka doktrynę z całą zawartościa, bo nie mogę powiedzieć, że dobrodziejstwem, inwentarza. To znaczy , że co jakis czas chodzisz na spędy wiernych do tzw. domu bożego, gdzie padasz na kolana i powtarzasz po trzykroć "moja wina , moja wina, moja bardzo wielka wina". Czym sie różnisz od moherów, których tak krytykujesz, oprócz ucieczki w wyrafinowane, autorskie interpretacje tego, jak byc powinno. Uzasadniasz sens idei Boga stałością praw matematyki, fenomenem zdolności analitycznych ludzkiego umysłu - zatem Twój Bóg wciąż pozostaje Bogiem Od Luk, tak jak i Bog Hellera.
Cytat:Wyższym stopniem tej filozofii jest traktowanie pilastra, wuja zbója, czy prof Hellera jako jakiegoś wybryku natury, marginesu, czy wręcz jako katolików w jakiś sposób "nieprawdziwych", nieprzystających do "doktryny", oczywiście "zakłamanej, zacofanej zbrodniczej i nieludzkiej". Prawda jest oczywiście całkiem odwrotna. to właśnie "typowi moherowi katole" stanowią w Krk mniejszość, a poza Polską zupełny margines.
Jesteś jedną ze skrajności. Moherów nie ma zbyt wiele, ale i pilastrów jak na lekarstwo. W tym sensie traktowanie Cie jako odstepstwa od normy jest raczej pochlebstwem, niż zarzutem.
Cytat: Tymczasem jednak jak dowodzi historia właśnie ta doktryna doprowadziła do bezprecedensownego rozkwitu
KORELACJA STATYSTYCZNA! Plus oportunistyczna natura Kościola.
Pomyśl tylko-tryliony organizmów kręcących sie dokoła, każdy pod hipnotycznym działaniem jedynej prawdy, wszystkie te prawdy identyczne i wszystkie logicznie sprzeczne ze sobą: Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć. I ty jesteś jednym z tych organizmów, i przeżywasz swoje życie w niewoli logicznego absurdu.
R.Wright [i]Moralne zwierzę
Odpowiedz
#79
Cytat:archimedes został zamordowany, a niewiele mu brakowało. gdyby zginął newton, kto wie jakby się losy nauki i europy potoczyły.

Przypuszczam, że losy współczesnej nauki nie zależały od pojedynczej osoby. Gdyby zginął Newton wydaje mi się, że mógłby go zastąpić Laplace i kilku innych. Ogólnie, wydaje mi się, że dziura po Newtonie byłaby szybko załatana. Tym co wydaje mi się decydujące w rozwoju nauki to "klimat intelektualny".
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#80
archimedes zginął podczas podbojów rzymian, zapewne wielu innych uczonych zginęło i spłonęły liczne biblioteki. mówię o analogicznej sytuacji, pasmo wojen i podbojów, giną uczeni w tym newton.

jeśli chodzi o korzenie rewolucji naukowej to polecam dwie książeczki: klik1 i klik2
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości