Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biogeneza wedlug Lewandowskiego...
#41
Cytat:Oczywiscie tekst jest przeznaczony dla kazdego przypadkowego i nieprzypadkowego czytelnika. Poniewaz Janek; zdaje sie byc przypadkiem niereformowalnym



JL-
Cytat:Skoro nie chcesz już kierowac tekstów bezpośrednio do mnie, tylko do milczących (podejrzewam, że większość z naszych czytelników ma po prostu gdzieś twe wodolejstwo), to nie będę się znęcał nad twym tekstem. Zajmę tylko krótkie acz konkretne stanowisko co do ogólnego wniosku w tej kwestii, do którego doprowadziły cię całe te powyższe wywody (które zostawiam w spokoju pod względem zasadności, skomentuję natomiast polemicznie wniosek)

Do Cibie tez je kieruje....i zapewniam Cie iz audytorium mamy liczne...
No ale jak chcesz mozemy skonczyc ta dyskusje, maynard lezacych nie kopie. Wystarczy powiedziec,albo zmienic temat. Ale zapamietaj dopoki bedziesz sie jezyl i wymadrzal w tematach ktorych nie rozumiesz, bede Cie mieszal z blotem. Nienawidze arogantow...

Mylisz pojecia nie chodzi tu o geny homologiczne,stanowiace np. dwa allele tego samego genu. Nie chodzi o wystepowanie homologicznych genow, u roznych odrebnych gatunkow. Takie, jak te drugie zjawiska daloby sie od biedy wyjasnic istnieniem wspolnego planu. Tu chodzi o MUTACJE W HOMOLOGICZNYCH GENACH-WYSTEPUJACYCH U POZORNIE NIESPOKREWNIONYCH ORGANIZMOW.


JL-
Cytat:Ten wybieg jest zaledwie kosmetyczny i nic tu nie zmienia


Pobozne zyczenie...


JL-
Cytat:"Mutacje" homologiczne można wyjaśnić dokładnie tak samo, jak podobieństwa homologiczne w organizmach


Nie ,nie mozna; poniewaz to by bylo ewidentnie sprzeczne z naszym empirycznym doswiadczeniam. W tekscie, do ktorego obszerniej nie potrafiles sie merytorycznie odniesc, z braku kontrargumetow oczywiscie, lopatologicznie ,krok po kroku to uzasanilem, i nikomu rozumiejacemu te sprawy tego kitu nie wcisniesz...

JL-
Cytat:Choć nie są one stricte homologizmami o jakich była mowa na początku

A jakimi sa konkretnie homologizmami...


JL-
Cytat:jak np. podobieństwa w sekwencjach alfa hemoglobiny

Mozesz to rozszerzyc...


JL-

Cytat: to są jednak homologizmami w innymi sensie

Tzn- jakim konkretnie...


JL-
Cytat:Sceptyk (nie mylić z ewolucjonistami) w tym wypadku może znów powiedzieć, że wynikają one po prostu z użycia podobnego budulca do budowy określonej grupy organizmów. Budulec ten zawiera w tym wypadku te same "mutacje"

Belkot polegajacy na kompletnym niezrozumieniu zjawisk biologicznych...


JL-
Cytat:(warto zauważyć, że aby w pełni uznać to za mutacje znów trzeba wpierw przyjąć, iż była TE)

klamstwo i to obrzydliwie wierutne. Rownie dobrze mozna powiedziec, iz testy na ojcostwo sa nienaukowe, poniewaz sad juz wczesniej wyprowadzal ,ze dany osobnik jest ojcem danego dziecka...

JL-
Cytat:Reasumując, znów nie wynika stąd jakieś ewoluowanie (chyba, że wpierw bez dowodów po prostu założy się, iż TE jest faktem)

Wynika ,wynika i to porazajaco...


JL-
Cytat:i tego wciąż mogłaby dostarczyć tylko empiryczna baza dla takiego ewoluowania,

LEPSZEJ BAZY NIZ CI POKAZALEM JUZ NIE ZNAJDZIESZ. TE EKSPERYMENTY SA TAK PEWNE, CO DO POTWIERDZANIA FILOGENEZY, IZ NAWET PALEONTOLOGIA ,CZY ANATOMIA POROWNAWCZA MOGLBY JUZ W TYM PRZYPADKU NIE ISNIEC.


JL-
Cytat:a nie takie kolejne ekstrapolacje na podstawie mikrozmian w organizmach (a mamy przecież dowieść makroewolucji). Mnie to nadal nie przekonuje (i nie tylko mnie).

Znowu belkot oparty na niezrozumieniu zjawisk biologicznych.Wez Ty se Janek jeszcze raz przeanalizuj ten tekst i jeszcze raz napisz. A jak czegos nie bedziesz wiedzial zapytaj, to wytlumacze. Jesli myslisz ,ze maynard chce skompromitowac Lewandowskiego, to sie grubo mylisz, poniewaz maynardowi to wisi i powiewa. Maynard bedzie bardziej zadowolony, jak Lewandowski cos zajarzy. I nie zapominaj o tych retrowirusach i retrotranspozonach

Widze,ze wczesniej wstajesz, ja z kolei ide spac. No tak kto rano wstaje temu bozia daje.

dobranoc zabawny czlowieku;
PS-
Ale i tak jestes prawdziwym wojownikiem w porownaniu do takich Jodkowskich. Oni by nigdy nie wylezli z nory,zeby sie zmierzyc w publicznej merytorycznej dyskusji.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#42
Krotko; po napisaniu tekstu WAZNY POST,traktujacym o metodach molekularnych, wykorzystywanych przy konstruowaniu drzew rodowych organizmow-filogenetycznych, Janek Lewandowski sie rozjechal. Reszta w tekscie-

pzdr.

Witka Janek-

Cytat:No a skad wiesz, ze zycie moze istniec wiecznie w niematrialnym swiecie. Nie potrafisz sobie czegos wyobrazic i odrazu to negujesz. Negujesz, bo cos Ci sie nie miesci w glowie. To moze glowa Janku zaciasna.


Cytat:Powyzsze przyklady rowniedobrze mozna odniesc do swiata niematrialnego, a same zalozenie,iz swiata niematerialnego nie mozna rozpatrywac w swietle takich przykladow, jest nieuprawnione, poniewaz nie da sie takiego stanowiska obronic na zadnym gruncie-oprocz teologicznego.

Cytat:To jest tylko przesuwanie granic niewyjasnialnosci gdzies dalej-w jakas wyimaginowana metafizyczna rzeczywistosc,i tak naprawde niczego nie wyjasnia. Innymi slowy moja koncepcja odwiecznego istnienia materialnego zycia ma identyczny status, co Twoja koncepcja odwiecznego istnienia zycia niematerialnego. Nie ma tu zadnych roztrzygajacych argumentow i tyle.


Cytat:Ja siebie uwazam za moniste,wiec nie widze zadnych problemow metodologicznych, w zaakceptowaniu mojej koncepcji,przez moja osobe. Oczywiscie nie zwalnia mnie to od dochodzenia innych sposobow zaistnienia zycia. Poza tym przyjecie koncepcji wszechswiatow rownoleglych,wielu wszechswiatow,nieskonczonej liczby wszechswiatow,ze swoimi ewolucyjnymi eksperymentami zdaje sie zadoscuczyniac Twoim wywodom.

JL-
Cytat:Ściemniasz. Powtarzam: Te paraodoksy mają moc paradoksu tylko w świecie materialnym, bo bazują na nieskończoności czasowej i materialnej, których w świecie niematerialnym na mocy praw fizyki nie ma (czas w naszym fizycznym świecie jest względny i ściśle powiązany z materia
[quote]Brednie. Te paraodoksy mają moc paradoksu tylko w świecie materialnym, bo bazują na nieskończoności czasowej i materialnej, których w świecie niematerialnym na mocy praw fizyki nie ma (czas w naszym fizycznym świecie jest względny i ściśle powiązany z materią.

A skad Ty wiesz jakie prawa obowiazuja w swiecie niematerialnym i w ktorym wersecie o tym wyczytales.



Cytat:To dziwne,poniewaz Raup-na ktorego notabene powolywali sie Twoi ulubiency SJ, w paszkwilu pod tytulem-Jak powstalo zycie przez ewolucje czy stwarzanie, wyglosil kiedys okolicznosciowe przemowienie na zgromadzeniu czlonkow NAS. I powiedzial, iz w muzeach calego swiata zgromadzono miliony skamielin ,i ze wszystkie one popieraja ewolucje. Ten cytat byl nawet zamieszczony w jednej czarno bialej Straznicy, na ktory autor tego czasopisna strasznie utyskiwal. Nie przeszkadzalo to WTS zamiscic zmanipulowane wypowiedzi Raupa w swoim paszkwilu -Jak powstalo zycie....Eh dostali za to po nosie, nawet na stronie Iszbina widzialem jakis tekst poswiecony manipulacjom w owej pozycji-hehe w swoim innym paszkwilu o tych klimatach-Czy istnieje Stworca..,juz sie nie starali byc tacy naukowi, podajac zrodla do cytatow do pism naukowych. Powolali sie jedynie na wujka Behego-ewolucjoniste teistycznego, kilku ewolucjonistow-w tym Lynn Margulis-to ta od Ewolucji Endosymbiozy. No i na filmowa wypowiedz dziadka Giertycha, genetyka sosny i magistra Oxwordu,KTOREGO OKRESLILI JAKO ;ZNANEGO GENETYKA...hihi.Janek nie idz w slady tych ktorych tepisz. ..Widzisz Janku, ja od kilkunastu lat kolekcjonuje literature wyprodukowana przez kreacjonistow, czytam tez repliki i sprostowania, jakie pisza fachowcy, w celu dementowania kreacjonistycznych bredni. Teksty owe glownie dostepne sa na stronach anglojezycznych.


JL-
Cytat:Nie ma w tym nic dziwnego, najwidoczniej Raup zmienił zdanie.

Plus kreacjonistyczna manipulacja. Swoja droga proponuje sie zastanowic dlaczego tzw. ;ewolucjonisci z watpliwosciami-jak to ujmujesz ;zmieniaja zdanie. Moze bys cos na ten temat napisal. Jakas rozprawke, byloby to na czasie.


Cytat:Eldredge i Gould to kontestatorzy, raczej przysluzyli sie politycznej poprawnosci, majacej na celu uglaskanie gleboko wierzacych kongresmenow, niz prawdziwej nauce. Ich poglady na ewolucje byly oglednie mowiac smieszne. Poza tym to bylo dawno i nieprawda.Konferencja w Chicago 1980- to juz legenda. Dzisiaj znamy tysiace skamielin laczacych rozne taksony, wiec poruszane tam problemy, zwiazane z ewolucja sa juz przedawnione i nie funkcjonuja. Co ciekawe Gould, w publicznej debacie z Dawkinsem, wycofal sie z wielu swoich tez, o czym mozesz poczytac w tekscie M. Behego dostepnym w polskiej sieci. Jak nie bedziesz mogl znalezc napisz, to ja znajde. Poza tym Eldredge i Gould zawsze byli-a Eldredge jest dalej-zacietymi bojownikami przeciwko prymitywnemu kreacjonizmowi. Poza tym wsciekali sie, ze ich kontrowersyjne poglady na ewolucje staly sie pozywka dla kreacjonistycznej propagandy. W 1992 r. byl artykul w SN-traktujacy o relacjach nauki i religii. Jakis pastor kreacjonista zaproponiwal ewolucjonistom wspolna kampanie na rzecz ochrony srodowiska na ziemi, a Eldredge powiedzial- mozemy wspolpracowac na tej niwie ,ale poza ta zadnej innej plaszczyzny do dialogu z kreacjonizmem nie widze.


JL-
Cytat:Jak zwykle lejesz wodę. Ja Eldredge'a nie cytowałem
.

Powolales sie na jego autorytet i to wystarczy-

JL-
Cytat:Tak samo stwierdzają inni uczciwi paleontolodzy nie interpretujący zapisu kopalnego pod odgórną tezę - Otto Schindewolf, Eldredge, Tatersall (tamże, s. 36n).


Twierdzac, ze popiera ponizsza wypowiedz-


JL-
Cytat:Paleontolodzy Raup i Stanley mówią o zapisie kopalnym, że jest on "bez świadectwa przejściowych form przodków" (za G. S. Johnston, "Czy Darwin miał rację?", Kraków 2004, s. 33)


JL-
Cytat:Inni paleontolodzy:

"Według wszelkiego prawdopodobieństwa formy pośrednie nigdy nie istniały" (John Maynard Smith, "Problemy biologii", Warszawa, s. 192)



Jasiu J.M.Smith byl biologiem molekularnym nie paleontologiem. Poza tym byl teoretykiem ewolucjonizmu i jednym -obok Simpsona i Mayra-z ojcow neodarwinizmu. Uwazany jest za jednego z najwybitniejszych biologow ewolucyjnych jaki chodzil po ziemi. Wiec nie wierz w takie glupoty. Czytalem ksiazki J.M.Smitha, i z pierwszej reki znam jego poglady na ewolucje...


JL-
Cytat:Żadne głupoty. Cytat jest jasny i klarowny. To, iż jest on ewolucjomnistą tym bardziej jest na korzyść tego cytatu i wcale nie oznacza, że on nie może mieć takich poglądów.


A skad Ty mozesz wiedziec co myslal i pisal J.M.Smith skoro nawet nie wiedziales,ze nie jest paleontologiem. Ot bezmyslnie przepisales i tyle. J.M. Smith watpil,ze kiedys sie odnajda formy przejsciowe,ale nigdy nie watpil ,ze kiedys istnialy. Byl gradualista, jak kazdy neodarwinista, wiec sama logika nakazuje uwazac,iz przewidywal istnienie posrednich planow budowy. Poza tym tamta ksiazka jest stara jak swiat, poczytaj jego nowe ksiazki. Tak sie sklada ,ze J.M.Smith doczekal spektakularnych odkryc dokonanych przez paleontologow.




JL-
Patterson:
Cytat:"Jeślibym wiedział o jakichkolwiek skamieniałościach, czy też żywych formach pośrednich, z pewnością bym je zamieścił. [...] Powiem bez ogródek - nie ma ani jednej takiej skamieniałości, którą można by uznać za bezsprzeczny dowód" (za L. D. Sunderland, "Darwin's Enigma", San Diego 2004, s. 89)




Tak Janku Lewandowski Petterson i jego szkola troche namieszali w swiatku naukowym. Ale to bylo dawno i nieprawda, teraz kladystyczne metody postulowane przez Pettersona sa cyklicznie i powszechnie wykorzystywane do przeprowadzania analiz kladystycznych, odkopanych form przejsciowych. Material dowodowy jest teraz tak obfity, ze ewolucjonisci-systematycy filogenetyczni, juz sie nie boja radykalnych kladystow. Poza tym Petterson wycofal sie z wielu poprzednich wnioskow,a na domiar wszystkiego nigdy nie przestal byc ewolucjonista.


JL-
Cytat:Pustosłowie. Udowodnij, że odwołał te swoje powyższe słowa.


Jesli tylko o to Ci chodzi OK. Jak widze z reszta sie zgadzasz-

Cytat:http://creationism.org.pl/artykuly/KJodkowski3#sect3
W jednym ze swoich listów Dodson zwątpił w prawdziwość cytatów podawanych przez Sunderlanda, [31] przejrzał bowiem książkę o ewolucji napisaną kilka lat wcześniej przez Pattersona [32] i doszedł do wniosku, że Patterson musiałby przejść nagłą metamorfozę. Otrzymawszy kopię całego przemówienia Pattersona w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku 5 listopada 1981 roku, [33] przyznał, że cytaty podawane przez Sunderlanda zgodne były z tym przemówieniem, ale jednocześnie niezgodne z jego książką. Wyraziwszy szereg zastrzeżeń wobec transkryptu przemówienia Pattersona, napisał następnie do tego ostatniego pytając, czy transkrypt ten jest dokładnym odbiciem jego wypowiedzi i czy reprezentuje on jego aktualne poglądy. Patterson odpowiedział, że transkrypt "miejscami był nonsensowny (...), ale w gruncie rzeczy dokładny". Na drugie pytanie odpowiedział kategorycznym "Nie". Sądził, że przemawia jedynie do grupy zawodowych systematyków i przedstawił taki referat, który miał sprowokować dyskusję. Spotkanie zostało jednak "zinfiltrowane przez kreacjonistów", którzy "ukradkiem używali magnetofonów".

Kreacjonistyczne lobby, hehehe dobre. No pozniej podesle jeszcze kilka technicznych opracowan analizy kladystycznej ,wyprodukowanej przez szkole Pettersona. Zobaczysz jak radykalne metody, polegajace na radykalnych wymaganiach, w konstruowaniu kladogramow przysluzyly sie dzisiejszej systematyce filogenetycznej, opartej na znaleziskach kopalnych.
I naucz sie czytac teksty w calosci. Zwlaszcza te z ktorych przepisujesz.

JL-
Cytat:Przypominam, że Patterson jest paleontologiem z Brytyjskiego Muzeum Historii Naturalnej. Nie jest kreacjonistą. Wszystkie wypowiedzi pochodzą z ostatnich kilku lat, co byś mi znów nie wyskoczył z idiotycznym sofistycznym "kontrargumentem", że są już nieaktualne, bo niby "aż tyle" w ciągu ostatnich kilku lat odkryto.




No jak widzisz sa nieaktualne i czesciowo zmanipulowane.


JL-
Cytat:Nigdzie tego nie wykazałeś.

Maja oczy a nie widza maja uszy a nie slysza. Zebyscie mowili; slepi jestesmy bylibyscie bez winy,a ze mowicie;widzimy wina wasza pozostaje...




Mylisz pojecia nie chodzi tu o geny homologiczne,stanowiace np. dwa allele tego samego genu. Nie chodzi o wystepowanie homologicznych genow, u roznych odrebnych gatunkow. Takie, jak te drugie zjawiska daloby sie od biedy wyjasnic istnieniem wspolnego planu. Tu chodzi o MUTACJE W HOMOLOGICZNYCH GENACH-WYSTEPUJACYCH U POZORNIE NIESPOKREWNIONYCH ORGANIZMOW.




JL-
"
Cytat:Mutacje" homologiczne można wyjaśnić dokładnie tak samo, jak podobieństwa homologiczne w organizmach


Nie ,nie mozna; poniewaz to by bylo ewidentnie sprzeczne z naszym empirycznym doswiadczeniam. W tekscie, do ktorego obszerniej nie potrafiles sie merytorycznie odniesc, z braku kontrargumetow oczywiscie, lopatologicznie ,krok po kroku to uzasanilem, i nikomu rozumiejacemu te sprawy tego kitu nie wcisniesz...


JL-
Cytat:Pustosłowie.

a to niby dlaczego...


JL-
Cytat:Choć nie są one stricte homologizmami o jakich była mowa na początku


A jakimi sa konkretnie homologizmami...


JL-
Cytat:Sam nazywasz to homologizmami mutacyjnymi, więc teraz nie ściemniaj.


Po pierwsze nigdzie nie uzylem takiego terminu.Po drugie co to znaczy;


JL-
Choć nie są one stricte homologizmami o jakich była mowa na początku


Badz laskaw rozszerzyc temat, zebym mogl sie odniesc do jakichs konkretow....


JL-
Cytat:jak np. podobieństwa w sekwencjach alfa hemoglobiny



Mozesz to rozszerzyc...


JL-
Cytat:Po co. Przecież to dygresja, nie będącą żadnym argumentem.

Aha...


JL-
Cytat:Ciągłe problemy ze zrozumieniem tego co się czyta. Potrafisz jedynie kopiować ze stronek ewolucjonistów.

Oni w przeciwienstwie do Ciebie wiedza o czym pisza....Ty nawet kopiowac nie umiesz Petterson i tak dalej....




JL-
Cytat:to są jednak homologizmami w innymi sensie



Tzn- jakim konkretnie...

W takim, że są podobieństwami, choć mutacyjnymi.

No to wiem i to Ci chcialem powiedziec. No i jakie konkretnie wnioski wyciagasz. Jaki proponujesz sposob wyjasnienia tych obserwacji, ktore opisalem.Prosze o szczegolowa replike do mojego tekstu, z odwolaniami do konkretnych zjawisk biologicznych popierajacych Twoje kreacjonistyczne wnioski. A moze Ty uwazasz, ze nie ma zjawisk biologicznych, bo ich istnienie jest wynikem obserwacji posrednich. Przeciez nikt do cholery nie widzial powstawania mutacji w akcji. Tzn. pod mikroskopem. Nawet podczas kierowanej mutagenezy, genetyk oglada gen juz zmutowany i o jego mutacjach wnioskuje na podstawie sekwencji wczesniejszej-wyjsciowej. Janek, Ty wogole jestes pewien, ze istniejesz...




JL-
Cytat:Sceptyk (nie mylić z ewolucjonistami) w tym wypadku może znów powiedzieć, że wynikają one po prostu z użycia podobnego budulca do budowy określonej grupy organizmów. Budulec ten zawiera w tym wypadku te same "mutacje"



Belkot polegajacy na kompletnym niezrozumieniu zjawisk biologicznych...


JL-
Cytat:Pustosłowie. Takie "ble, ble", jestem najmądrzejszy na całej wsi i tyle.

No ja wiem, ze Ty jestes madry chlopak i napiszesz ta szczegolowa replike do mojego tekstu..Duzo ludzi na to czeka...He,he dopiero kreole beda mieli z czego kopiowac. Do tej pory z tekstow Janka kopiowali antyjehowiccy wszechpolskopodobni, teraz beda kopiowac kreacjonisci...


JL-
Cytat:(warto zauważyć, że aby w pełni uznać to za mutacje znów trzeba wpierw przyjąć, iż była TE)



klamstwo i to obrzydliwie wierutne. Rownie dobrze mozna powiedziec, iz testy na ojcostwo sa nienaukowe, poniewaz sad juz wczesniej wyprowadzal ,ze dany osobnik jest ojcem danego dziecka...

JL-
Cytat:Fałszywa analogia.


Prawdziwa analogia, w moim tekscie masz konkretne uzasadnienie, i jak bedziesz pisal szczegolowa replike, to nie zapomnij zahaczyc o ten watek i merytoryczne go podwazyc...



JL-
Cytat:i tego wciąż mogłaby dostarczyć tylko empiryczna baza dla takiego ewoluowania,


LEPSZEJ BAZY NIZ CI POKAZALEM JUZ NIE ZNAJDZIESZ. TE EKSPERYMENTY SA TAK PEWNE, CO DO POTWIERDZANIA FILOGENEZY, IZ NAWET PALEONTOLOGIA ,CZY ANATOMIA POROWNAWCZA MOGLBY JUZ W TYM PRZYPADKU NIE ISNIEC


JL-
Cytat:Może są pewne, ale nie w przypadku TE, której nie dowodzą. TE z tego po prostu nie wynika i kropka.

Cholipcia tak sie akurat sklada, ze te obserwaje implikuja prawdziwosc TE. Po prostu bez odwolania sie do neodarwinizmu, polegajacego na wspolnym pochodzeniu, nie da sie tych obserwacji innaczej zinterpretowac. Jesli Ci sie to merytorycznie, po kreacjonistycznemu uda, to wyrzekam sie darwinizmu, ide do kosciola ,a pozniej strzele sobie w leb.
A wiec zabieraj sie do roboty...


JL-
Cytat:a nie takie kolejne ekstrapolacje na podstawie mikrozmian w organizmach (a mamy przecież dowieść makroewolucji). Mnie to nadal nie przekonuje (i nie tylko mnie)



Znowu belkot oparty na niezrozumieniu zjawisk biologicznych.Wez Ty se Janek jeszcze raz przeanalizuj ten tekst i jeszcze raz napisz. A jak czegos nie bedziesz wiedzial zapytaj, to wytlumacze. Jesli myslisz ,ze maynard chce skompromitowac Lewandowskiego, to sie grubo mylisz, poniewaz maynardowi to wisi i powiewa. Maynard bedzie bardziej zadowolony, jak Lewandowski cos zajarzy. I nie zapominaj o tych retrowirusach i retrotranspozonach.




JL-
Cytat:"Nie rozumiesz" - pustosłowie. Podtrzymuję co napisałem.


Ty sam nie rozumiesz co napisales. Dobra czekam na ta replike..i nie tylko ja..

ave
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#43
AVE-


Plus kreacjonistyczna manipulacja. Swoja droga proponuje sie zastanowic dlaczego tzw. ;ewolucjonisci z watpliwosciami-jak to ujmujesz ;zmieniaja zdanie. Moze bys cos na ten temat napisal. Jakas rozprawke, byloby to na czasie.

JL-
Cytat:Jaka manipulacja. Nie wykazałeś. Demagogia.

Wykazalem np.; na przykladzie kreacjonisto jehowitow..


JL-
Cytat:Inni paleontolodzy:
"Według wszelkiego prawdopodobieństwa formy pośrednie nigdy nie istniały" (John Maynard Smith, "Problemy biologii", Warszawa, s. 192)


A skad Ty mozesz wiedziec co myslal i pisal J.M.Smith skoro nawet nie wiedziales,ze nie jest paleontologiem. Ot bezmyslnie przepisales i tyle. J.M. Smith watpil,ze kiedys sie odnajda formy przejsciowe,ale nigdy nie watpil ,ze kiedys istnialy. Byl gradualista, jak kazdy neodarwinista, wiec sama logika nakazuje uwazac,iz przewidywal istnienie posrednich planow budowy. Poza tym tamta ksiazka jest stara jak swiat, poczytaj jego nowe ksiazki. Tak sie sklada ,ze J.M.Smith doczekal spektakularnych odkryc dokonanych przez paleontologow.


JL-
Cytat:Znów pustosłowie. Udowodnij, że zmienił zdanie i tyle.

Zamowilem ta ksiazke,badz cierpliwy...
Poza tym nawej jak JMS palna taka glupote w jakiejs popularnonaukowce, to nie swiadczy to o statusie TE i nie deprecjonuje wypowiedzi innych fachowcow w tej dziedzinie, tylko o jakims nieprzemyslanym zdaniu, ktore wypowiedzial JMS. Dalej chcesz na tym watku zerowac..

JL-
Cytat:Patterson:
"Jeślibym wiedział o jakichkolwiek skamieniałościach, czy też żywych formach pośrednich, z pewnością bym je zamieścił. [...] Powiem bez ogródek - nie ma ani jednej takiej skamieniałości, którą można by uznać za bezsprzeczny dowód" (za L. D. Sunderland, "Darwin's Enigma", San Diego 2004, s. 89)



JL-
Cytat:Pustosłowie. Udowodnij, że odwołał te swoje powyższe słowa.



Jesli tylko o to Ci chodzi OK. Jak widze z reszta sie zgadzasz-

Cytat:
Cytat:http://creationism.org.pl/artykuly/KJodkowski3#sect3
W jednym ze swoich listów Dodson zwątpił w prawdziwość cytatów podawanych przez Sunderlanda, [31] przejrzał bowiem książkę o ewolucji napisaną kilka lat wcześniej przez Pattersona [32] i doszedł do wniosku, że Patterson musiałby przejść nagłą metamorfozę. Otrzymawszy kopię całego przemówienia Pattersona w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku 5 listopada 1981 roku, [33] przyznał, że cytaty podawane przez Sunderlanda zgodne były z tym przemówieniem, ale jednocześnie niezgodne z jego książką. Wyraziwszy szereg zastrzeżeń wobec transkryptu przemówienia Pattersona, napisał następnie do tego ostatniego pytając, czy transkrypt ten jest dokładnym odbiciem jego wypowiedzi i czy reprezentuje on jego aktualne poglądy. Patterson odpowiedział, że transkrypt "miejscami był nonsensowny (...), ale w gruncie rzeczy dokładny". Na drugie pytanie odpowiedział kategorycznym "Nie". Sądził, że przemawia jedynie do grupy zawodowych systematyków i przedstawił taki referat, który miał sprowokować dyskusję. Spotkanie zostało jednak "zinfiltrowane przez kreacjonistów", którzy "ukradkiem używali magnetofonów".



Kreacjonistyczne lobby, hehehe dobre. No pozniej podesle jeszcze kilka technicznych opracowan analizy kladystycznej ,wyprodukowanej przez szkole Pettersona. Zobaczysz jak radykalne metody, polegajace na radykalnych wymaganiach, w konstruowaniu kladogramow przysluzyly sie dzisiejszej systematyce filogenetycznej, opartej na znaleziskach kopalnych.
I naucz sie czytac teksty w calosci. Zwlaszcza te z ktorych przepisujesz.


JL-
Cytat:No typowe dla ewolucjonistów wycofywanie się rakiem z tego co się powiedziało, twierdzenie, że miało się co innego na myśli niż się powiedziało, skoro tylko powołali się na to kreacjoniści. Naprawdę godne podziwu.


Nie interesuja mnie intenecje tylko konsekwencje; polegajace na kolejnym wykazaniU,zes ciemniak i arogant. Innymi slowy udowodnilem Ci, ze Petersson wycofal sie czesciowo ze swoich wnioskow i wykazalem, ze slepo kopiujesz i wklejasz teksty IDiotow, z ktorymi sie nawet calosciowo nie zapoznales. Sam sie owego dowodu domagales, wiec nie obracaj kota ogonem...




JL-
Cytat:Choć nie są one stricte homologizmami o jakich była mowa na początku




A jakimi sa konkretnie homologizmami...


JL-
Cytat:No ta, dzielenie włosa na czworo, jak się nie wie co powiedzieć. Nie są stricte homologizmami o jakich była wcześniej mowa, o czym sam pisałeś. Nie baw się teraz ze mną w kotka i myszkę zindoktrynowany krętaczu
.

Ja w dalszym ciagu prosze o konkrety....


JL-
Cytat:Sam nazywasz to homologizmami mutacyjnymi, więc teraz nie ściemniaj.


JL-
Cytat:Choć nie są one stricte homologizmami o jakich była mowa na początku



Badz laskaw rozszerzyc temat, zebym mogl sie odniesc do jakichs konkretow....


JL-
Cytat:jak np. podobieństwa w sekwencjach alfa hemoglobiny



Mozesz to rozszerzyc...


JL-
Cytat:Po co. Przecież to dygresja, nie będącą żadnym argumentem.



Aha...


JL-
Cytat:Ciągłe problemy ze zrozumieniem tego co się czyta. Potrafisz jedynie kopiować ze stronek ewolucjonistów.



Oni w przeciwienstwie do Ciebie wiedza o czym pisza....Ty nawet kopiowac nie umiesz Petterson i tak dalej....


JL-
Cytat:Bredzisz. Indoktrynerze, pokaż wreszcie dowód na TE, bo jak dotąd uprawiasz jedynie skuteczną propagandę mającą służyć jako zasłona dymna dla braku dowodów na TE.

A co ma tutaj dowod na TE do Twojej nieumiejetnosci korzystania z testow kreacjonistycznych. Masz chyba problemy ze sledzeniem tematycznego przebiegu dyskusji...


JL-
Cytat:to są jednak homologizmami w innymi sensie




Tzn- jakim konkretnie...

JL-
Cytat:W takim, że są podobieństwami, choć mutacyjnymi.


No to wiem i to Ci chcialem powiedziec. No i jakie konkretnie wnioski wyciagasz. Jaki proponujesz sposob wyjasnienia tych obserwacji, ktore opisalem.Prosze o szczegolowa replike do mojego tekstu, z odwolaniami do konkretnych zjawisk biologicznych popierajacych Twoje kreacjonistyczne wnioski. A moze Ty uwazasz, ze nie ma zjawisk biologicznych, bo ich istnienie jest wynikem obserwacji posrednich. Przeciez nikt do cholery nie widzial powstawania mutacji w akcji. Tzn. pod mikroskopem. Nawet podczas kierowanej mutagenezy, genetyk oglada gen juz zmutowany i o jego mutacjach wnioskuje na podstawie sekwencji wczesniejszej-wyjsciowej. Janek, Ty wogole jestes pewien, ze istniejesz..


JL-
Cytat:Po prostu jesteś tępy. Już pisałem, że się z tym zgadzam i pisałem jak można to wyjasnić bez odwoływania sie do TE.

Nie pisales po prostu Ci sie wydaje...



JL-
Cytat:Sceptyk (nie mylić z ewolucjonistami) w tym wypadku może znów powiedzieć, że wynikają one po prostu z użycia podobnego budulca do budowy określonej grupy organizmów. Budulec ten zawiera w tym wypadku te same "mutacje"




Belkot polegajacy na kompletnym niezrozumieniu zjawisk biologicznych...


JL-
Cytat:Pustosłowie. Takie "ble, ble", jestem najmądrzejszy na całej wsi i tyle.



No ja wiem, ze Ty jestes madry chlopak i napiszesz ta szczegolowa replike do mojego tekstu..Duzo ludzi na to czeka...He,he dopiero kreole beda mieli z czego kopiowac. Do tej pory z tekstow Janka kopiowali antyjehowiccy wszechpolskopodobni, teraz beda kopiowac kreacjonisci...


JL-
Cytat:Pustosłowie. Marnujesz wirtualną przestrzeń i tyle.

Starczy jej dla Twojego spamu...

JL-
Cytat:(warto zauważyć, że aby w pełni uznać to za mutacje znów trzeba wpierw przyjąć, iż była TE)




klamstwo i to obrzydliwie wierutne. Rownie dobrze mozna powiedziec, iz testy na ojcostwo sa nienaukowe, poniewaz sad juz wczesniej wyprowadzal ,ze dany osobnik jest ojcem danego dziecka...

JL-
Cytat:Fałszywa analogia.



Prawdziwa analogia, w moim tekscie masz konkretne uzasadnienie, i jak bedziesz pisal szczegolowa replike, to nie zapomnij zahaczyc o ten watek i merytoryczne go podwazyc...


JL-
Cytat:Fałszywa analogia, i pisanie, że jest prawdziwa nic nie da. Kwestia ojcostwa jest ewidentna i doświadczalna jako fakt, zaś TE już nie. Fałszywa analogia.


Jest ewidentna doswiadczalnie, jak i genetyczne odciski palcow, uwazane za bardziej wiarogodne niz linie papilarne, uzywane w kryminalistyce. Metody sa analogiczne jak w przypadku ustalania filogenezy.Jesli je negujesz, to idz z tym do sedziow ,ktorzy na podstawie tych testow dosolili setkom reproduktorow alinenty i poslali dziesiatki na szafot....



JL-
Cytat:i tego wciąż mogłaby dostarczyć tylko empiryczna baza dla takiego ewoluowania,




LEPSZEJ BAZY NIZ CI POKAZALEM JUZ NIE ZNAJDZIESZ. TE EKSPERYMENTY SA TAK PEWNE, CO DO POTWIERDZANIA FILOGENEZY, IZ NAWET PALEONTOLOGIA ,CZY ANATOMIA POROWNAWCZA MOGLBY JUZ W TYM PRZYPADKU NIE ISNIEC


JL-
Cytat:Może są pewne, ale nie w przypadku TE, której nie dowodzą. TE z tego po prostu nie wynika i kropka.



Cholipcia tak sie akurat sklada, ze te obserwaje implikuja prawdziwosc TE. Po prostu bez odwolania sie do neodarwinizmu, polegajacego na wspolnym pochodzeniu, nie da sie tych obserwacji innaczej zinterpretowac. Jesli Ci sie to merytorycznie, po kreacjonistycznemu uda, to wyrzekam sie darwinizmu, ide do kosciola ,a pozniej strzele sobie w leb.
A wiec zabieraj sie do roboty...


JL-
Cytat:Bzdura. Byle kreacjonista rozbija takie "argumenty" oparte na podobieństwie struktur mikrobiologicznych za pomocą alternatywnego wytłumaczenia w postaci jednego rodzaju budyulca użytego do budowy określonych gatunków. Pisząc o mutacjach przedstawiłeś tylko alternatywny wariant argumentu opartego na podobieństwie mikrobiologicznych struktur gatunków. Nadal chodzi o tę samą sztuczkę sofistyczną (a że są to "mutacje" powstające na drodze pomiędzy tymi domniemanymi ewolucjami owych rzekomych ogniw, to już tylko po uprzednim założeniu, że TE zachodziła).



Dawaj tego kreacjoniste. Reszta to w dalszym ciagu totalny belkot, polegajacy na kompletnym niezrozumioeniu zjawisk biologicznych.

Piszesz sie na maly egzamin z podstaw biologii molekularnej. Zaraz ustalimy jakie masz przygotowanie merytoryczne pod tym kantem.Wole to, jak jalowa szarpanine z niedouczonym agresywnym mitomanem...Przynajmniej bede Ci pokaze Twoje miejsce i nie tylko Tobie.

Wiesz jak juz z Toba skoncze, to mam zamiar ogarnac material, zawierajacy nasze dyskusje i sklecic z tego jakis tekst, pokazujacy status kreacjonizmu naukowego. Chyba tez podesle cos na psb-bez personalnych namiarow oczywiscie..a niech sie chlopaki posmioeja, w tym zyciu pelnym walki na kly i pazury....



JL-
Cytat:a nie takie kolejne ekstrapolacje na podstawie mikrozmian w organizmach (a mamy przecież dowieść makroewolucji). Mnie to nadal nie przekonuje (i nie tylko mnie)




Znowu belkot oparty na niezrozumieniu zjawisk biologicznych.Wez Ty se Janek jeszcze raz przeanalizuj ten tekst i jeszcze raz napisz. A jak czegos nie bedziesz wiedzial zapytaj, to wytlumacze. Jesli myslisz ,ze maynard chce skompromitowac Lewandowskiego, to sie grubo mylisz, poniewaz maynardowi to wisi i powiewa. Maynard bedzie bardziej zadowolony, jak Lewandowski cos zajarzy. I nie zapominaj o tych retrowirusach i retrotranspozonach.


JL-
Cytat:"Nie rozumiesz" - pustosłowie. Podtrzymuję co napisałem.



Ty sam nie rozumiesz co napisales. Dobra czekam na ta replike..i nie tylko ja..

Wiec Janie bierz sie do nauki, a jak zdobedziesz podstawowa wiedze biologiczna, bedziesz w stanie zrozumiec moj tekst i merytorycznie podyskutowac. Jak chcesz to moge Cie przyjac na korepetycje CD, biore 5 dych za h. wchodzisz...

pzdr.
PS-
Jak tam z tym stawianiem teorii alternatywnych ,w kontekscie dyskusji o kryteriach jakie sie stawia metodzie falsyfikacji. Janek ja mam dobra pamiec.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#44
Czsc Janko-


Cytat:Plus kreacjonistyczna manipulacja. Swoja droga proponuje sie zastanowic dlaczego tzw. ;ewolucjonisci z watpliwosciami-jak to ujmujesz ;zmieniaja zdanie. Moze bys cos na ten temat napisal. Jakas rozprawke, byloby to na czasie.

JL-
Cytat:
Jaka manipulacja. Nie wykazałeś. Demagogia.


Wykazalem np.; na przykladzie kreacjonisto jehowitow..


JL-
Cytat:Nie rozśmieszaj mnie. Jehowicki kreacjonzim jest wyjątkowo prymitywny i infantylny. To nie jest reprezentatywne dla całości i tyle.

A mozna wiedziec dlaczego Twoj kreacjonizm jest mniej prymitywny od jehowickiego. Czyzbys bardziej fachowo przerabial mity na prawde objawiona ,skuteczniej dostosowujac je do tego co odkryla nauka..


Cytat:JL-
Cytat:
Inni paleontolodzy:
"Według wszelkiego prawdopodobieństwa formy pośrednie nigdy nie istniały" (John Maynard Smith, "Problemy biologii", Warszawa, s. 192)


A skad Ty mozesz wiedziec co myslal i pisal J.M.Smith skoro nawet nie wiedziales,ze nie jest paleontologiem. Ot bezmyslnie przepisales i tyle. J.M. Smith watpil,ze kiedys sie odnajda formy przejsciowe,ale nigdy nie watpil ,ze kiedys istnialy. Byl gradualista, jak kazdy neodarwinista, wiec sama logika nakazuje uwazac,iz przewidywal istnienie posrednich planow budowy. Poza tym tamta ksiazka jest stara jak swiat, poczytaj jego nowe ksiazki. Tak sie sklada ,ze J.M.Smith doczekal spektakularnych odkryc dokonanych przez paleontologow.


JL-
Cytat:
Znów pustosłowie. Udowodnij, że zmienił zdanie i tyle.


Zamowilem ta ksiazke,badz cierpliwy...
Poza tym nawej jak JMS palna taka glupote w jakiejs popularnonaukowce, to nie swiadczy to o statusie TE i nie deprecjonuje wypowiedzi innych fachowcow w tej dziedzinie, tylko o jakims nieprzemyslanym zdaniu, ktore wypowiedzial JMS. Dalej chcesz na tym watku zerowac..

A tylko tak byś chciał. Równie dobrze może świadczyć o utracie czujności na rzecz szczerości.

Cytat:JL-
Cytat:
Patterson:
"Jeślibym wiedział o jakichkolwiek skamieniałościach, czy też żywych formach pośrednich, z pewnością bym je zamieścił. [...] Powiem bez ogródek - nie ma ani jednej takiej skamieniałości, którą można by uznać za bezsprzeczny dowód" (za L. D. Sunderland, "Darwin's Enigma", San Diego 2004, s. 89)



JL-
Cytat:
Pustosłowie. Udowodnij, że odwołał te swoje powyższe słowa.



Jesli tylko o to Ci chodzi OK. Jak widze z reszta sie zgadzasz-

Cytat:
Cytat:
http://creationism.org.pl/artykuly/KJodkowski3#sect3
W jednym ze swoich listów Dodson zwątpił w prawdziwość cytatów podawanych przez Sunderlanda, [31] przejrzał bowiem książkę o ewolucji napisaną kilka lat wcześniej przez Pattersona [32] i doszedł do wniosku, że Patterson musiałby przejść nagłą metamorfozę. Otrzymawszy kopię całego przemówienia Pattersona w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku 5 listopada 1981 roku, [33] przyznał, że cytaty podawane przez Sunderlanda zgodne były z tym przemówieniem, ale jednocześnie niezgodne z jego książką. Wyraziwszy szereg zastrzeżeń wobec transkryptu przemówienia Pattersona, napisał następnie do tego ostatniego pytając, czy transkrypt ten jest dokładnym odbiciem jego wypowiedzi i czy reprezentuje on jego aktualne poglądy. Patterson odpowiedział, że transkrypt "miejscami był nonsensowny (...), ale w gruncie rzeczy dokładny". Na drugie pytanie odpowiedział kategorycznym "Nie". Sądził, że przemawia jedynie do grupy zawodowych systematyków i przedstawił taki referat, który miał sprowokować dyskusję. Spotkanie zostało jednak "zinfiltrowane przez kreacjonistów", którzy "ukradkiem używali magnetofonów".



Kreacjonistyczne lobby, hehehe dobre. No pozniej podesle jeszcze kilka technicznych opracowan analizy kladystycznej ,wyprodukowanej przez szkole Pettersona. Zobaczysz jak radykalne metody, polegajace na radykalnych wymaganiach, w konstruowaniu kladogramow przysluzyly sie dzisiejszej systematyce filogenetycznej, opartej na znaleziskach kopalnych.
I naucz sie czytac teksty w calosci. Zwlaszcza te z ktorych przepisujesz.


JL-
Cytat:
No typowe dla ewolucjonistów wycofywanie się rakiem z tego co się powiedziało, twierdzenie, że miało się co innego na myśli niż się powiedziało, skoro tylko powołali się na to kreacjoniści. Naprawdę godne podziwu.



Nie interesuja mnie intenecje tylko konsekwencje; polegajace na kolejnym wykazaniU,zes ciemniak i arogant. Innymi slowy udowodnilem Ci, ze Petersson wycofal sie czesciowo ze swoich wnioskow i wykazalem, ze slepo kopiujesz i wklejasz teksty IDiotow, z ktorymi sie nawet calosciowo nie zapoznales. Sam sie owego dowodu domagales, wiec nie obracaj kota ogonem...


JL-
Cytat:Bzdura. Nigdzie nie ma tam mowy, że wycofał się akurat z opinii na temat ogniw pośrednich. Udowodnij manipulancie za pomocą konkretnego cytatu, że tak właśnie się stało.

No i kolejna Twoja wpadka, swiadczaca o tym ,iz nie rozumiesz co czytasz. Petterson mowil wlasnie o tych formach przejsciowych, w kontekscie systematyki radykalnie kladystycznej. Owa konferencja z ktorego pochodzi afera, byla przeznaczona dla paleontologow i paleontologow kladystow-systematykow. Konferencja byla poswiecona kontrowersyjnym pogladom radykanych kladystow,a kreole zwietrzywszy rewelacje ja zinfiltrowali.

Cytat:kategorycznym "Nie". Sądził, że przemawia jedynie do grupy zawodowych systematyków i przedstawił taki referat, który miał sprowokować dyskusję.Spotkanie zostało jednak "zinfiltrowane przez kreacjonistów", którzy "ukradkiem używali magnetofonów



Cytat:JL-
Cytat:
Choć nie są one stricte homologizmami o jakich była mowa na początku




A jakimi sa konkretnie homologizmami...


JL-
Cytat:
No ta, dzielenie włosa na czworo, jak się nie wie co powiedzieć. Nie są stricte homologizmami o jakich była wcześniej mowa, o czym sam pisałeś. Nie baw się teraz ze mną w kotka i myszkę zindoktrynowany krętaczu
.

Ja w dalszym ciagu prosze o konkrety....


JL-
A ja odsyłam do mojej powyższej wyczerpującej odpowiedzi, której udajesz, że nie rozumiesz.

Ktorej konkretnie; pierwszej i wyczerpujacej. Piszesz o tym pierwszym wyczerpujacym belkocie opartym na niezrozumieniu zjawis biologicznych...

Cytat:JL-
Cytat:
Sam nazywasz to homologizmami mutacyjnymi, więc teraz nie ściemniaj.



JL-
Cytat:
Choć nie są one stricte homologizmami o jakich była mowa na początku



Badz laskaw rozszerzyc temat, zebym mogl sie odniesc do jakichs konkretow....

Jak piętro wyżej.

Cytat:JL-
Cytat:
jak np. podobieństwa w sekwencjach alfa hemoglobiny




Mozesz to rozszerzyc...


JL-
Cytat:
Po co. Przecież to dygresja, nie będącą żadnym argumentem.



Aha...


JL-
Cytat:
Ciągłe problemy ze zrozumieniem tego co się czyta. Potrafisz jedynie kopiować ze stronek ewolucjonistów.



Oni w przeciwienstwie do Ciebie wiedza o czym pisza....Ty nawet kopiowac nie umiesz Petterson i tak dalej....


JL-
Cytat:
Bredzisz. Indoktrynerze, pokaż wreszcie dowód na TE, bo jak dotąd uprawiasz jedynie skuteczną propagandę mającą służyć jako zasłona dymna dla braku dowodów na TE.


A co ma tutaj dowod na TE do Twojej nieumiejetnosci korzystania z testow kreacjonistycznych. Masz chyba problemy ze sledzeniem tematycznego przebiegu dyskusji...

JL-
Cytat:Jak najbardziej ma...

Nie ma...


Cytat:JL-
Cytat:
to są jednak homologizmami w innymi sensie




Tzn- jakim konkretnie...

JL-
Cytat:
W takim, że są podobieństwami, choć mutacyjnymi.


No to wiem i to Ci chcialem powiedziec. No i jakie konkretnie wnioski wyciagasz. Jaki proponujesz sposob wyjasnienia tych obserwacji, ktore opisalem.Prosze o szczegolowa replike do mojego tekstu, z odwolaniami do konkretnych zjawisk biologicznych popierajacych Twoje kreacjonistyczne wnioski. A moze Ty uwazasz, ze nie ma zjawisk biologicznych, bo ich istnienie jest wynikem obserwacji posrednich. Przeciez nikt do cholery nie widzial powstawania mutacji w akcji. Tzn. pod mikroskopem. Nawet podczas kierowanej mutagenezy, genetyk oglada gen juz zmutowany i o jego mutacjach wnioskuje na podstawie sekwencji wczesniejszej-wyjsciowej. Janek, Ty wogole jestes pewien, ze istniejesz..


JL-
Cytat:
Po prostu jesteś tępy. Już pisałem, że się z tym zgadzam i pisałem jak można to wyjasnić bez odwoływania sie do TE.


Nie pisales po prostu Ci sie wydaje...


JL-
Oczywiście, że napisałem (2 razy), a ty nie jesteś w stanie przełknąć tej odpowiedzi i trwasz w martwym punkcie rżnięcia głupa.

Ja nie potrafie przelknac belkotu niedouczonego pyskacza...


Cytat:JL-
Cytat:
Sceptyk (nie mylić z ewolucjonistami) w tym wypadku może znów powiedzieć, że wynikają one po prostu z użycia podobnego budulca do budowy określonej grupy organizmów. Budulec ten zawiera w tym wypadku te same "mutacje"




Belkot polegajacy na kompletnym niezrozumieniu zjawisk biologicznych...


JL-
Cytat:
Pustosłowie. Takie "ble, ble", jestem najmądrzejszy na całej wsi i tyle.



No ja wiem, ze Ty jestes madry chlopak i napiszesz ta szczegolowa replike do mojego tekstu..Duzo ludzi na to czeka...He,he dopiero kreole beda mieli z czego kopiowac. Do tej pory z tekstow Janka kopiowali antyjehowiccy wszechpolskopodobni, teraz beda kopiowac kreacjonisci...


JL-
Cytat:
Pustosłowie. Marnujesz wirtualną przestrzeń i tyle.


Starczy jej dla Twojego spamu...


JL-
Cytat:Marnowania przestrzeni c.d.

A co tam tez sie produkujesz....

Cytat:JL-
Cytat:
(warto zauważyć, że aby w pełni uznać to za mutacje znów trzeba wpierw przyjąć, iż była TE)




klamstwo i to obrzydliwie wierutne. Rownie dobrze mozna powiedziec, iz testy na ojcostwo sa nienaukowe, poniewaz sad juz wczesniej wyprowadzal ,ze dany osobnik jest ojcem danego dziecka...

JL-
Cytat:
Fałszywa analogia.




Prawdziwa analogia, w moim tekscie masz konkretne uzasadnienie, i jak bedziesz pisal szczegolowa replike, to nie zapomnij zahaczyc o ten watek i merytoryczne go podwazyc...


JL-
Cytat:
Fałszywa analogia, i pisanie, że jest prawdziwa nic nie da. Kwestia ojcostwa jest ewidentna i doświadczalna jako fakt, zaś TE już nie. Fałszywa analogia.



Jest ewidentna doswiadczalnie, jak i genetyczne odciski palcow, uwazane za bardziej wiarogodne niz linie papilarne, uzywane w kryminalistyce. Metody sa analogiczne jak w przypadku ustalania filogenezy.Jesli je negujesz, to idz z tym do sedziow ,ktorzy na podstawie tych testow dosolili setkom reproduktorow alinenty i poslali dziesiatki na szafot....


JL-
Nadal fałszywa analogia, i pisanie cały czas, że jest prawdziwa nic nie da. Kwestia ojcostwa jest ewidentna i doświadczalna jako fakt, zaś TE już nie.

To ze w kolko powtarzasz owe glupoty swiadczy tylko, ze w Twoim przypadku taki test nie wypalil. Sprobuj z listonoszem...
Moze bys odniosl do jakiegos tekstu fachowego negujacego wybitna przydatnosc genetyki w sprawach sadowych i kryminalistyce...
Jestes zwyklym szarlatanem i oszustem i kazdy z tego Forum, ktory czyta nasze dyskusje ,zdaje sobie z tego sprawe. Wijesz sie jak piskorz.Nie wyszlo Ci z metodologia,,na Ktorej probowales zawieszac argumentacje wiec odniosles sie do cytowania fachowcow,ktorych wypowiedzi zaczerpniete z trzeciej reki, i po licznych losowych mutacjach szarlatani typu Jodkowskiego, zamiescili na swoich szmatlawcach.Wypowiedzi ktorych ponadto nie rozumiesz. Teraz pozujesz na fachowca i probujesz stworzyc wrazenie, jakoby obalasz moja argumentacje. Sluchaj oszuscie, Ciebie nie mam zamiaru za frajer edukowac, bo swoja wiedze zdobylem ciezka praca, ale pomoge kazdemu szczeremu czlowiekowi z tego Forum, ktory sie nia dal nabrac na Twoje szarlatanskie sztuczki. No Lewandowski nareszcie ktos wzial bicz bozy w swoje rece. Bicz bozy, ktory Ci pokaze gdzie twoje miejsce. W kosciele swieczki gasic a nie do nauki.....

Cytat:JL-
Cytat:
i tego wciąż mogłaby dostarczyć tylko empiryczna baza dla takiego ewoluowania,




LEPSZEJ BAZY NIZ CI POKAZALEM JUZ NIE ZNAJDZIESZ. TE EKSPERYMENTY SA TAK PEWNE, CO DO POTWIERDZANIA FILOGENEZY, IZ NAWET PALEONTOLOGIA ,CZY ANATOMIA POROWNAWCZA MOGLBY JUZ W TYM PRZYPADKU NIE ISNIEC


JL-
Cytat:
Może są pewne, ale nie w przypadku TE, której nie dowodzą. TE z tego po prostu nie wynika i kropka.



Cholipcia tak sie akurat sklada, ze te obserwaje implikuja prawdziwosc TE. Po prostu bez odwolania sie do neodarwinizmu, polegajacego na wspolnym pochodzeniu, nie da sie tych obserwacji innaczej zinterpretowac. Jesli Ci sie to merytorycznie, po kreacjonistycznemu uda, to wyrzekam sie darwinizmu, ide do kosciola ,a pozniej strzele sobie w leb.
A wiec zabieraj sie do roboty...


JL-
Cytat:
Bzdura. Byle kreacjonista rozbija takie "argumenty" oparte na podobieństwie struktur mikrobiologicznych za pomocą alternatywnego wytłumaczenia w postaci jednego rodzaju budyulca użytego do budowy określonych gatunków. Pisząc o mutacjach przedstawiłeś tylko alternatywny wariant argumentu opartego na podobieństwie mikrobiologicznych struktur gatunków. Nadal chodzi o tę samą sztuczkę sofistyczną (a że są to "mutacje" powstające na drodze pomiędzy tymi domniemanymi ewolucjami owych rzekomych ogniw, to już tylko po uprzednim założeniu, że TE zachodziła).



Dawaj tego kreacjoniste. Reszta to w dalszym ciagu totalny belkot, polegajacy na kompletnym niezrozumioeniu zjawisk biologicznych.


JL-
Pustosłowie. Zero odniesienia się do tego co napisałem.

...no wlasnie typowy przyklad paniena glupa w wydaniu Janka Lewandowkiego...Janek Lewandowski duzo pisze o naukowcach biologach, ktorzy nie wierza w ewolucje, ale nie potrafi dac namiarow na fachowa literature techniczna wyprodukowana przez tych kreacjonistycznych fachowcow biologow i podwazajaca wnioski ewolucjonistow. W zamian za to Lewandowski powoluje sie na jakiegos koscielnego z Australii, ktory z naukami przyrodniczymi na tyle do czynienia co on sam.He,he poczytaj sobie wywody tego Johnsona, dotyczace fuzji centrycznej u przodka szympansa i jego wywodow na temat przekladu DNA na bialka...
Cytat:Oto autorytet Janka Lewandowkiego-


Cytat:http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3120
Kreacjoniści pomijają istotne, łatwo dostępne im dane, by sprawić wrażenie, że problemy na które zwracają uwagę śledzącej parafialną prasę publiczności, nie są rozwiązywalne na gruncie ewolucjonizmu. Nie bez znaczenia pozostaje i to, że zrozumienie większości tych danych wymaga dobrego przygotowania w konkretnej dziedzinie, przygotowania, którego kreacjonistom najwyraźniej brakuje. Ilekroć więc zapuszczają się na mało im znane tereny, sądząc iż znajdują tam jakieś skarby, czyli dowody przeciwko ewolucji, ich mowa zamienia się w bełkot. Prof. Lejeune wyjaśnia, że połączenie tych dwóch chromosomów (Mowa o fuzji telomerycznej dwóch mniejszych chromosomów, w wyniku której powstał jeden większy chromosom. Zjawisko to odpowiada za najbardziej podstawową różnicę w budowie genomu człowieka i szympansa - AJ) nastąpiło "głowami", co - aż do niedawna - uważane było za rzecz niemożliwą. Kiedy chromosomy połączone są w ten sposób to informacja genetyczna tego drugiego szympansiego chromosomu odczytywana jest w jednym kierunku, podczas gdy jego odpowiednik u człowieka czytany jest w kierunku odwrotnym. Odczytywanie informacji w sposób ukierunkowany jak u szympansa może dać jeden sens, ale kiedy czytana jest ona zgodnie z ludzkim ukierunkowaniem, wówczas dostarcza odmiennego znaczenia. Skoro jeden gen zawiera 1000 lub więcej nukleotydów, skoro jeden nukleotyd determinuje aminokwas i skoro jeden aminokwas w złym położeniu może spowodować dezorganizację biologiczną, to wyobraźmy sobie skutek odwrócenia całego chromosomu zawierającego tysiące genów. Kiedy taki ogrom informacji genetycznej może być czytany ku przodowi (w przypadku szympansa) i do tyłu (w przypadku człowieka) bez biologicznego uszkodzenia szympansa czy też człowieka, to sugeruje wyjątkowo mądre planowanie będące dziełem jakiejś superinteligencji. Nic dodać, nic ująć

Cytat:Piszesz sie na maly egzamin z podstaw biologii molekularnej. Zaraz ustalimy jakie masz przygotowanie merytoryczne pod tym kantem.Wole to, jak jalowa szarpanine z niedouczonym agresywnym mitomanem...Przynajmniej bede Ci pokaze Twoje miejsce i nie tylko Tobie.



JL-
Cytat:Błędny logicznie atak ad personam. Kwestie biologiczne nie mają tu nic do rzeczy, zgadzam się z kwestią mutacji, natomiast spór jest tu filozoficzny, nie biologiczny

Akurat jest odwrotnie;spor jest biologiczny nie filozofoczny. Poza tym jak Ty to mozesz odroznic skoro nie masz pojecia ani o biologii,ani zdrowej filozofii....



Cytat:Wiesz jak juz z Toba skoncze, to mam zamiar ogarnac material, zawierajacy nasze dyskusje i sklecic z tego jakis tekst, pokazujacy status kreacjonizmu naukowego. Chyba tez podesle cos na psb-bez personalnych namiarow oczywiscie..a niech sie chlopaki posmioeja, w tym zyciu pelnym walki na kly i pazury....


JL-
Cytat:Jasne, obśmiewanie ukazujących wasze naciąganie to jeden z waszych najlepszych i jedynych tak naprawdę "dowodów" na TE. Stara propagandowa i perfidna praktyka.

Nie placz; wlos Ci z glowy nie spadnie. Twoje zaslugi polegaja na tym, ze tacy komicy jak Ty dostarczaja nam czasami radochy i pozwalaja zabic nude, a to wystarczy....


Cytat:JL-
Cytat:
a nie takie kolejne ekstrapolacje na podstawie mikrozmian w organizmach (a mamy przecież dowieść makroewolucji). Mnie to nadal nie przekonuje (i nie tylko mnie)




Znowu belkot oparty na niezrozumieniu zjawisk biologicznych.Wez Ty se Janek jeszcze raz przeanalizuj ten tekst i jeszcze raz napisz. A jak czegos nie bedziesz wiedzial zapytaj, to wytlumacze. Jesli myslisz ,ze maynard chce skompromitowac Lewandowskiego, to sie grubo mylisz, poniewaz maynardowi to wisi i powiewa. Maynard bedzie bardziej zadowolony, jak Lewandowski cos zajarzy. I nie zapominaj o tych retrowirusach i retrotranspozonach.


JL-
Cytat:
"Nie rozumiesz" - pustosłowie. Podtrzymuję co napisałem.




Ty sam nie rozumiesz co napisales. Dobra czekam na ta replike..i nie tylko ja..

Wiec Janie bierz sie do nauki, a jak zdobedziesz podstawowa wiedze biologiczna, bedziesz w stanie zrozumiec moj tekst i merytorycznie podyskutowac. Jak chcesz to moge Cie przyjac na korepetycje CD, biore 5 dych za h. wchodzisz...


JL-
Cytat:No świr po prostu.

Niechcesz sie uczyc to nie....he ja wiem,ze katechizm sie latwiej czyta niz np. taka Biologie komorki Roberdsa, czy biochemie Sriyera....


Cytat:pzdr.
PS-
Jak tam z tym stawianiem teorii alternatywnych ,w kontekscie dyskusji o kryteriach jakie sie stawia metodzie falsyfikacji. Janek ja mam dobra pamiec.

JL-
Cytat:Super, to dowiedź może, że falsyfikacja bezwzględnie implikuje teorię alternatywną, jak ściemniałeś, pisząc gigantyczne androny.


O tym pogadamy pozniej,najpierw mi odpowiedz W JAKI SPOSOB USTALAC KRYTERIA FALSYFIKACJI NIE PROPONUJAC TEORII ALTERNATYWNEJ. Oczywiescie nie unikam Twojego pytania-jest bardzo interesujace i chetnie na ten temat porozmawiam.Wrecz musze Cie poinformowac, ze mialem taki zamiar. Ale niestety musze pilnowac porzadku dyskusji, bo sie zrobi balagan...No nie musze to dodac, ciezko sie powstrzymac; Janku dlaczego w tym ustepie probowales zmienic temat niewygodniej dla Ciebie dyskusji. Dlaczego klamiesz w imie Boga-
Bog jest duchem i nalezy go czcic w duchu i prawdzie-ja to napisano....

pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#45
Cytat:nastąpiło "głowami", co - aż do niedawna - uważane było za rzecz niemożliwą. Kiedy chromosomy połączone są w ten sposób to informacja genetyczna tego drugiego szympansiego chromosomu odczytywana jest w jednym kierunku, podczas gdy jego odpowiednik u człowieka czytany jest w kierunku odwrotnym. Odczytywanie informacji w sposób ukierunkowany jak u szympansa może dać jeden sens, ale kiedy czytana jest ona zgodnie z ludzkim ukierunkowaniem, wówczas dostarcza odmiennego znaczenia. Skoro jeden gen zawiera 1000 lub więcej nukleotydów, skoro jeden nukleotyd determinuje aminokwas i skoro jeden aminokwas w złym położeniu może spowodować dezorganizację biologiczną, to wyobraźmy sobie skutek odwrócenia całego chromosomu zawierającego tysiące genów. Kiedy taki ogrom informacji genetycznej może być czytany ku przodowi (w przypadku szympansa) i do tyłu (w przypadku człowieka) bez biologicznego uszkodzenia szympansa czy też człowieka, to sugeruje wyjątkowo mądre planowanie będące dziełem jakiejś superinteligencji. Nic dodać, nic ująć


Fuzje centryczne-Robertsonowskie zachodza i dzisiaj. Np. u ryjowek, a u czlowieka taka fuzja jest odpowiedzialna za jeden z typow zespolu downa. Logika kreacjonistów pozostawia duzo do zyczenia.Uwazają oni, ze szympans i czlowiek, to dwa rozne baraminy. Jednym z ich argumentów są różnice w kariotypach,polegające na zajściu u przodka szympansa owej fuzji.Nie przeszkadza im to jednak uwazac konia domowego i konia przewalskiego za ten sam baramin,mimo,ze u konia przewalskiego zaszla w przeszłości podobna fuzja centryczna.


Cytat:Skoro jeden gen zawiera 1000 lub więcej nukleotydów, skoro jeden nukleotyd determinuje aminokwas i skoro jeden aminokwas w złym położeniu może spowodować dezorganizację biologiczną, to wyobraźmy sobie skutek odwrócenia całego chromosomu zawierającego tysiące genów. Kiedy taki ogrom informacji genetycznej może być czytany ku przodowi (w przypadku szympansa) i do tyłu (w przypadku człowieka) bez biologicznego uszkodzenia szympansa czy też człowieka, to sugeruje wyjątkowo mądre planowanie będące dziełem jakiejś superinteligencji. Nic dodać, nic ująć


Hahahaha..nie wiem jak pana panie Lewandowski (czy jak to tam brzmi pana nazwisko) uczyli ale mnie juz w LO informowano, że JEDEN AMINOKWAS KODUJE NIE JEDEN NUKLEOTYD TYLKO TRZY-KODON. No rzeczywiscie ambitne ma pan źródla wiedzy. Rzeczywiscie nic dodac nic ujac.

ps1: a mawiają szukajcie a znajdziecie, tylko czasami trzeba spojrzeć co się znajduje i czy to nie halucynacja...
ps2: panie Lewandowski czy jak to tam pana nazwali... prosze nie polemizować z moim postem bo nie zwykłam tracić czasu na bzdurne bezkonstruktywne duperele i tzw. walkę z wiatrakami
ps3: pozdrawiam pana maynarda za wytrwałość
_________________
Zośka
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#46
Cytat:Hahahaha..nie wiem jak pana panie Lewandowski (czy jak to tam brzmi pana nazwisko) uczyli ale mnie juz w LO informowano, że JEDEN AMINOKWAS KODUJE NIE JEDEN NUKLEOTYD TYLKO TRZY-KODON. No rzeczywiscie ambitne ma pan źródla wiedzy. Rzeczywiscie nic dodac nic ujac.


Janek Lewandowski-
Cytat:Nic dodać, nic ująć, poza tym, że to napisał maynard, nie ja. Zakręciłaś się. Kalacie własne gniazdo w tym indoktrynacyjnym amoku, tak gonicie w piętkę.

No i okazało się, że nasz ponoć "wykształcony superspec" od biologii, niejaki maynard popełnia elementarne błędy w dziedzinie biologii właśnie, na poziomie liceum. A to ewolucjoniści właśnie
.

Janku Lewandowski, to Ty sie powolywales na paszkwila pod tytulem Na bezdrozach Teorii Ewolucji i to WIELOKROTNIE, Z NIEGO CYTUJAC. Wiec ja po prostu zacytowalem fragmenty tego paszkwila i pokazalem, z jakich zrodel Janek Lewandowski czerpie swoja wiedze. W dodatku Janowi juz wczesniej pisalem,ze argumenty p.Johnosona z Australii sa do luftu ,i ze Johnsony to popaprancy. Janek ta uwage potraktowal jednak jako atak personalny. No widac p. Zofia sledzi nasze dyskusje i wiedziala co pisze. Ale predzej przejdzie wielblad przez ucho igielne niz szarlatan Lewandowski przyzna sie do oczywistego bledu.

pozdro dla wszystkich przypadkowych i nieprzypadkowych czytelnikow.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#47
Cytat:Hahahaha..nie wiem jak pana panie Lewandowski (czy jak to tam brzmi pana nazwisko) uczyli ale mnie juz w LO informowano, że JEDEN AMINOKWAS KODUJE NIE JEDEN NUKLEOTYD TYLKO TRZY-KODON. No rzeczywiscie ambitne ma pan źródla wiedzy. Rzeczywiscie nic dodac nic ujac.



Janek Lewandowski-
Cytat:
Nic dodać, nic ująć, poza tym, że to napisał maynard, nie ja. Zakręciłaś się. Kalacie własne gniazdo w tym indoktrynacyjnym amoku, tak gonicie w piętkę.

No i okazało się, że nasz ponoć "wykształcony superspec" od biologii, niejaki maynard popełnia elementarne błędy w dziedzinie biologii właśnie, na poziomie liceum. A to ewolucjoniści właśnie


Janku Lewandowski, to Ty sie powolywales na paszkwila pod tytulem Na bezdrozach Teorii Ewolucji i to WIELOKROTNIE, Z NIEGO CYTUJAC. Wiec ja po prostu zacytowalem fragmeny tego paszkwila i pokazalem, z jakich zrodel Janek Lewandowski czerpie swoja wiedze. W dodatku Janowi juz wczesniej pisalem,ze argumenty p.Johnosona z Australii sa do luftu ,i ze Johnsony to popaprancy. Janek ta uwage potraktowal jednak jako atak personalny. No widac p. Zofia sledzi nasze dyskusje i wiedziala co pisze. Ale predzej przejdzie wielblad przez ucho igielne niz szarlatan Lewandowski przyzna sie do oczywistego bledu.


JL-
Cytat:Typowa broń ewolucjonistów, znaleźć jakiś błąd i uogólnić na całość. zwykły błąd logiczny oparty na banale, że błędy robią wszyscy, nawet ewolucjoniści w swych książkach. Nic nowego pod słońcem. Skoro nie ma dowodów na TE, to trzeba ją "udowadniać" za pomocą błędów w książkach kreacjonistów. Super "dowody" na TE.


Po prostu Ci chcialem pokazac co sa warci Twoi kreacjonistyczni fachowcy, na ktorych sie tak gorliwie powolujesz. Powolujesz sie i przy okazji zawieszasz swoja argumentacje na ich pseudonaukowych wypocinach. No i jakie zrodla taka wiedza, wiec nic dziwnego, ze nie potrafisz zrozumic elementarnych zagadnien zwiazanych z biologia, co powoduje u Ciebie panike i wzburzenienie.
Ja wiem, ze Tobie moze sie wydawac ,ze cos tam zrozumiales i wyjasniles, ale to tylko Twoje subiektywne odczucie. Widzisz ktos ,kto rozumie te sprawy; FACHOWIEC, od razu wylapie niekonsekwencje i bledy merytoryczne i logiczne ,zawarte w takich zmanipulowanych szmatlawcach. Ty nieznajacy podstaw biologii, nawet nie byles w stanie zrozumiec w czym tkwi blad Johnsona-w zacytowanym fragmencie- a p. Zofia zauwazyla to od razu. Teraz zrozumiales wreszcie, ze aby kompetentnie sie wypowiadac na temat Teorii Ewolucji, nalezy miec gruntowne merytoryczne przygotowanie. Wiec przestan sie w koncu stawiac i zacznij sie uczyc. Albo do cholery podziekujmy sobie za dyskusje i niech kazdy odejdzie w pokoju. W przeciwnym razie po prostu sie osmieszasz. Zachowujesz sie jak male dziecko, ktore za wszelka cene musi miec racje. Jak chcesz dalej gadac, to zacznij dyskutowac konstruktywnie, najlepiej zaczynajac od zadawania pytan w kwestiach, ktorych nie rozumiesz. A jest ich przytlaczajaca wiekszosc. Po cholere sie unosisz pycha i zgrywasz madrzejszego niz jestes, udajac,ze jestes w stanie pojac material pojmowalny tylko przez ludzi z wyksztalceniem przyrodniczym. Ty nie jestes nawet dyletantem pod tym wzgledem, wiec jak mozesz zrozumiec zlozone zaganienia przyrodnicze.
Zdzierasz ta klawiature produkujac coraz wieksze kocopoly, nie wysypiasz sie z nerwow,a przeciez wystarczy okazac troche kultury i zaczac zadawac uprzejme pytania. I na koniec; ja nie mam zamiaru traktowac powyzszego faktu jako jakiegos precedensu. To wy potraficie uczepic sie jakiejs kontrowersyjnej wypowiedzi ewolucjonisty-i dodatkowo ja manipulujac-glosic poglady, jacy to ewolucjonisci zaklamani i niejednomyslni. Wszystko to zmierza do jednego; deprecjonowania-nie falsyfikowania, tylko demagogicznego deprecjonowania-STE. Musisz zrozumiec podstawowa sprawe. Nauki biologiczne, to zlozona maszyneria naukowa, podzielona na tysiace trybikow. I w miare nowych odkryc ,jakich dokonuja biolodzy, owa maszyna coraz bardziej sie komplikuje. Biologowie ewolucyjni specjalizuja sie najczesciej w jednej specjalnosci-czasami dwoch, i tylko w tych dziedzinach czuja sie kompetentni do wydawania fachowych opini. I tak biolog molekularny, jakim byl np.; J.M.Smith, byl po prostu niekompetentny w autorytatywnym wypowiadaniu sie na temat np. ;paleontologii. Kazdy taki fachowiec poczuwa sie do jakiegos fragmentu wiedzy i inne tematy, zwiazane z naukami przyrodniczymi, sa im niemal obce. Stad czeste nieporozumienia , wynikajace z ingerowania w nie swoja dzialke. Zaden biolog nie musi wiedziec wszystkiego o naukach przyrodniczych, a dodajac do tego czeste zle relacje miedzy roznymi galeziami nauk przyrodniczych, czasami powstaje niezle zamieszanie, i zanim sprawy sie wyprostuje pseudonaukowcy juz nadaja tym faktom wymowe,ktora rzekomo popiera poglady jakie glosza. Wiec Janie uswiadom sobie jedno, ze skoro nawet przyrodnicy musza sie nieustanie doksztalcac,zadajac pytania bardziej doswiadczonym, to co dopiero Ty kompletny laik.
Przemysl to sobie....

pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#48
JL-
Cytat:Znają was już tu dobrze chłopaki od nas, indoktrynerów racjonalistycznych i psychopatów
o kryminogennej mentalności

Mozesz to rozszerzyc...innymi slowy wytlumaczyc sie z powyzszej obelgi...

maynard-
Cytat:O tym pogadamy pozniej,najpierw mi odpowiedz W JAKI SPOSOB USTALAC KRYTERIA FALSYFIKACJI NIE PROPONYJAC TEORII ALTERNATYWNEJ. Oczywiescie nie unikam Twojego pytania-jest bardzo interesujace i chetnie na ten temat porozmawia.Wrecz musze Cie poinformowac, ze mialem taki zamiar. Ale niestety musze pilnowac porzadku dyskusji,bo sie zrobi balagan...No nie musze to dodac, ciezko sie powstrzymac; Janku dlaczego w tym ustepie probowales zmienic temat niewygodniej dla Ciebie dyskusji. Dlaczego klamiesz w imie Boga-
Bog jest prawda i nalezy go czcic w duchu i prawdzie-ja to napisano....


JL-
Cytat:Bzdura. A jak sfalsyfikować teorię bez teorii alternatywnej? Po prostu ją wystarczy obalić za pomoca jakiegokolwiek umownego testu. No ale skąd ty możesz to wiedzieć, skoro nie masz podstaw z zakresu filozofii nauki i historii nauki.

Mozesz podac konkretny przyklad takiego testu, i szczegolowo opisac z czego moze wynikac takie testowanie. Oczywiscie sprawe rozpatrujac w kontekscie TE i kreacjonizmu.

pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#49
maynard-
Cytat:Jak chcesz dalej gadac, to zacznij dyskutowac konstruktywnie, najlepiej zaczynajac od zadawania pytan w kwestiach, ktorych nie rozumiesz. A jest ich przytlaczajaca wiekszosc. Po cholere sie unosisz pycha i zgrywasz madrzejszego niz jestes, udajac,ze jestes w stanie pojac material pojmowalny tylko przez ludzi z wyksztalceniem przyrodniczym. Ty nie jestes nawet dyletantem pod tym wzgledem, wiec jak mozesz zrozumiec zlozone zaganienia przyrodnicze.
Zdzierasz ta klawiature produkujac coraz wieksze kocopoly, nie wysypiasz sie z nerwow,a przeciez wystarczy okazac troche kultury i zaczac zadawac uprzejme pytania.




No tak, kreacjoniści znają prawdę i nie mają potrzeby zadawania pytań
fachowcom... Oni znają odpowiedzi na wszystkie pytania i nauka jest im po prostu zbedna.
Z mojego doświadczenia wynika, że dyskusje z kreacjonizmem nie mają najmniejszego sensu. Do kreacjonistów nie docierają
żadne merytoryczne argumenty, które "niedaj boże" kolidują z ich wiarą (sic!).
Maynard - moja rada dla ciebie - daj sobie spokój z tymi bezproduktywnymi dyskusjami, ponieważ i tak nie dojdziesz z kreacjonizmem do żadnych konstruktywnych wnioskow.
Jako atropolog bardzo sobie cenię Twoje teksty dotyczące ewolucji czlowieka. Wziąwży pod uwagę fakt, iż antropologia fizyczna jest jednym z zagadnień którymi się interesuję, to mogę stwierdzić fakt następujący:
tak jak alkoholik czy ćpun nigdy nie przyzna, że jest uzależniony, tak kreacjonista nigdy nie przyzna, że się myli... Tak to już niestety jest... heh.
Moim zdaniem merytorycznie wykazałeś nielogikę kreacjonistów, wyprowadzajacych nasz gatunek od jakiegoś mitycznego Adama.
No cóż, my mamy wiedzę, oni mają wiarę i do żadnych konkretnych wnioskow sie tu dojść nie da. Te dwa światopoglady, ewolucjonizm i kreacjonizm, dzieli tak wielka przepaść, że prawdę powiedziawszy nie wyobrażam sobie konstruktywnej dyskusji na tej płaszczyźnie.

Pozdrawiam i życzę cierpliwości w dochodzeniu do prawdy...
_________________
Religia to opium dla mas...
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#50
JL-
Cytat:Bzdura. Byle kreacjonista rozbija takie "argumenty" oparte na podobieństwie struktur mikrobiologicznych za pomocą alternatywnego wytłumaczenia w postaci jednego rodzaju budulca użytego do budowy określonych gatunków. Pisząc o mutacjach przedstawiłeś tylko alternatywny wariant argumentu opartego na podobieństwie mikrobiologicznych struktur gatunków. Nadal chodzi o tę samą sztuczkę sofistyczną (a że są to "mutacje" powstające na drodze pomiędzy tymi domniemanymi ewolucjami owych rzekomych ogniw, to już tylko po uprzednim założeniu, że TE zachodziła).




Facet Ty w ogóle nie wiesz o czym piszesz, maynard pisze o chlebie, Ty o niebie, może rzeczywiście skorzystaj z tych korepetycji...

a Ty maynard zamiast marnować czas na ignorantów z klapkami na oczach, zajmij się ludzmi którzy chcą się uczyć

pozdrawiam
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#51
Jan napisał(a):Można bowiem przyjąć, że teoria ewolucji była kierowana w swym procesie przez Boga.

Cytat:Ciężko tak przyjąć, chyba, że kierowanie losowe też jest kierowaniem.
Bo ewolucja zachodziła w sposób w podstawach swych losowy.
Ale powiedzmy, że nie można takiej opcji wykluczyć. I co z tego?


No nie, przeciez mozna zawsze zalozyc, ze to Pan Bog pokazywal paluszkiem w ktorym miejscu ma powstac korzystna mutacja, spowodowana bledem w replikacji. No wowczas to niebylby blad, tylko zamierzone dzialanie oczywiscie, ID. I o wywolanie takiego wrazenia, u laikow, tym szarlatanom chodzi. Tylko jak wowczas wyjasnic zle, letalne mutacje, i jak to udowodnic...innymi slowy ewolucjonizm teistyczny jest do luftu, poniewaz jest nieudowadnialny na gruncie nauki i nadmiarowy.A jeszcze innymi slowy ewolucjonizm teistyczny jest produktem teologow nie biologow, teologow, ktorzy chcac ratowac zanikajaca wiare probuja ja pogodzic z STE.
Wiemu juz dzisiaj ,ze mutacje- i te dobre i zle-sa wynikiem indukowania czynnikami srodowiskowymi, promieniowanie i tak dalej. Nie mamy natomist dowodu na boska kierowana mutageneze.



Cytat:1. Jest ona nieprawdopodobna z naukowego punktu widzenia.


Tu sie kolega myli; jesli idzie o byty transcendentalne, to nauka nie przeprowadza ocen pod katem tego co dla nich prawdopodobne a co nie. Nauka sie nimi nie zajmuje. No bo do licha jak ma to uczynic.


Cytat:2. Nauka nie zajmuje się Bogiem ani innymi bytami transcententnymi, a których manifestacja nigdy się nie ukazała w warunkach naukowego eksperymentu.


No wlasnie...


Cytat:3. Teoria ewolucji nie mówi o tym, co powoduje losowe mutacje, a także od tego nie zależy. O tym mówi ewentualnie biochemia komórek.

No tak ale,wbrew opiniom Janka Lewandowskiego, STE czerpie calymi garsciami z nauk przyrodniczych. Na kanwie tych nauk powstal neodarwinizm; Syntetyczna Teoria Ewolucji. Jest to synteza ekologicznych wnioskow Karola Darwina, z ustaleniami genetykow, ktorzy m. in. odkryli mutacje dodajace informacje do genomu i przystosowujace fenotyp do srodowiska. Potocznie sie to ujmuje' dobre mutacje odcedzane przez dobor naturalny.



Cytat:4. Żadnego wpływu Boga nie stwierdzono - z naukowego punktu widzenia jako wyjaśnienie nie jest tutaj potrzebny. Wyjaśnienie takie jest wiarą, nie wiedzą ani nauką.

Poki co nie widac zeby byl potrzebny, jak sie kiedys okaze ,ze tak to sie o tym napisze w jakims oficjalnym czasopismie naukowym.


Jan napisał(a):Wspomniani radykałowie intuicyjnie zdają sobie z tego sprawę, dlatego idą dalej w swych postulatach, twierdząc, że nauka objaśniła nie tylko pochodzenie człowieka (teoria ewolucji), ale nawet kwestię powstania i pochodzenia życia.

Cytat:Zależy co przez to rozumieć (kwestia powstania i pochodzenia życia). Jeśli chodzi o współczesne lub w ogóle złożone życie, to teoria ewolucji omawia w jaki sposób z pierwotnych komórek wyewoluowały złożone organizmy.

No Jan juz odroznia pojecia ewolucja chemiczna i ewolucja biologiczna. Niechwalac sie wbilem mu to do glowy.


Cytat:Jak przez to rozumieć powstanie życia z cząstek nieożywionych, to nie zostało to naukowo dobrze poznane i jest to treścią teorii abiogenezy.
Niektórzy umieszczają ją w ramach teorii ewolucji - moim zdaniem niesłusznie


Moim tez...

Jan napisał(a):Gdyby istotnie tak było, to w takiej sytuacji rzeczywiście nie dałoby się chyba utrzymać światopoglądu teistycznego, bowiem gdyby życie powstało w drodze przypadku, to Bóg po prostu nie mógłby go stworzyć

Cytat:Mała wyobraźnia.
Boga jako, przepraszam za wyrażenie, zapchajdziurę można wstawić nawet do ewolucji wraz z abiogenezą. Np. mógł to zrobić tak, by wszystko wyglądało na dzieło przypadku, a sam zapoczątkować tylko początek procesu - który jest tak złożony, że nie do objęcia ludzkim pojęciem i przez to uznany za chaotyczny i losowy. Można i tak...
Tylko jaki to ma sens? I po co?

To tez Jan mial tlumaczone, w chwili kiedy zaczal sie wymadrzac postulujac rzekome narzedzia falsyfikujace kreacjonizm.
Tak,tak obecnie kreacjonisci mawiaja; stworzcie zycie w probuwce, w wyniku ewolucji chemicznej, a sfalsyfikujecie kreacjonistyczna wizje pochodznia zycia. No tak niektorym by to wystarczylo, ale wiekszosc gorliwych naukowych kreacjonistow by powiedziala; to Kreator kierowal ta ewolucja w probuwce. No i choroba znowu ani tego podwazyc ,ani udowodnic. Sila argumentacji kreacjonistw naukowych polega na przesuwaniu granic. Jak im sie jedno wyjasni, na niewyjasnialnosci czego dlugo zerowali, zaraz wynajduja sobie inna tajemnice przez nauke narazie nie wyjasniona.

pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#52
Ludzie nie sa w stanie ogarnac tych spraw swoimi mozliwosciami pojmowania. Moga conajwyzej ukladac jalowe poznawczo, tautologiczne w stosunku do siebie quasi-definicje Trojcy-Jeden Bog

Cytat:Maynard uważasz się za naukowca i jak widzę w sposób naukowy chciałby pojąć i zrozumieć naukę o Bogu. Nie tędy droga Przyjacielu.

Nie,nie uwazam siebie za naukowca w pelnym tego slowa znaczeniu. Naukowiec ,to fachowiec uprawiajacy nauke zawodowo. Ja mimo, ze jestem przyrodnikiem z wyksztalcenia uwazam siebie za dobrze doinformowanego dyletanta.


Cytat:Twierdzisz, że (Ludzie nie są w stanie ogarnąć tych spraw swoimi możliwościami pojmowania) skoro tak uważasz to odpowiedz mi na pytanie; jakie możliwości pojmowania masz na myśli?

Np.;ze Bog moze byc jeden ale w trzech osobach. Czy jak to sie dzieje,ze wysluchuje miliadow modlitw w jednym czasie. Albo jakimi silami sie posluzyl, ze potrafil wykreowac tak skomlikowane organizmy zywe ,jak np.; pies, malpa czy czlowiek...


Cytat:Maynard jak zapewne wiesz, a jak nie wiesz to Ci powiem.
Ludzie akceptujący istnienie Boga przyjmują to na zasadzie wiary, a jak wszystkim wiadomo wiara (w Boga) nie wymaga dowodów naukowych, bo gdyby takowe były to wiara nie byłaby potrzebna. Rozumiesz?

Rozumiem i popieram. Juz od 7 lat wykladam takie stanowisko w sieci ludziom pokroju Janka Lewandowskiego, ktorzy usiluja poslugiwac sie odkryciami naukowymi do popierania wlasnej wiary w Boga i kreacje. Poczytaj moje teksty np. na ateista.pl, czy moje dyskusje z J.Lewandowskim na tym Forum, a zalapiesz o co idzie naukowcom, ktorzy polemizuja z kreacjonizmem. Teraz Ty przyjmij do wiadomosc; nauka dochodzac do prawdy obiektywnej nie odwoluje sie do bytow transcendentalnych, ale tez ich nie neguje. Nauka nie ma nic przeciwko ontologicznemu przekonaniu co do istnienia Boga. Naukowcy dyskutuja z kreacjonizmem tylko dlatego, ze kreacjonisci, w sposob nieuprawniony, probuja wkraczac na teren nauki, gloszac rewelacje, ktore sa sprzeczne z odkryciami nauki, albo ktore mozna wyjasnic teoretycznie, bez potrzeby odwolywania sie do ingerencji Stworcy. Jesli ci tzw. ; kreacjonisci naukowi dostarcza w przyszlosci dowodu na istnienie Boga i udowodnia Jego uzytecznosc, czy koniecznosc, w powstawaniu swiata, to nauka to zaakceptuje i o fakcie tym beda sie rozpisywaly oficjalne czasopisma naukowe, jak i bedzie sie o tym fakcie nauczac na uniwerkach.




Cytat:Maynard jako naukowiec sam dobrze wiesz, że zanim cos naukowcy udowodnią na sposób naukowy to często tak jest, że dana koncepcja, pomysł rodzi się w ich umysłach na zasadzie wiary.


To nie tak; naukowiec nigdy nie wierzy, naukowiec co najwyzej cos zaklada. To sie fachowo nazywa; proponowanie hipotezy. Pozniej w miare potwierdzania hipotez, usilujacych wyjasnic jakis fragment rzeczywistosc, na ich podstawie konstruuje sie teorie naukowa.
Pozniej, w miare coraz wiekszego potwierdzania, taka teoria staje sie prawem naukowym. Taka naukowa droge do prawdy przeszlo wiele obecnie obowiazujacych koncepcji naukowych, z Syntetyczna Teoria Ewolucji wlacznie.


Cytat:Sam zapewne jako naukowiec doświadczyłeś tego, ze dochodzenie do wyjaśnienia jakiś zagadnień związanych z zrozumieniem otaczającego nas świata dokonuje się poprzez małe kroczki, jeśli można tak to nazwać i potrafi to zająć naukowcom całe lata.

j.w.


Cytat:Zrozumienie Tego, Który jest Wszystkim we wszystkim jest zadaniem przekraczającym ludzkie możliwości w życiu doczesnym.


A jakie znasz inne zycie poza doczesnym. Nie traktuj tego pytania jako objawu czepialstwa. Ja chce Ci tylko uzmyslowic ,jak wy teisci nie potraficie sie poslugiwac jezykiem czysto naukowym. Co nie znaczy, ze nie ma innego zycia poza doczesnym, poniewaz takie przekonanie jest wiara a nie naukowym ustaleniem. Niemniej nauka sie tym nie zajmuje, bo jak sie niby tym zajac.. Jak sie kiedys znajda dowody na inne zycie poza doczesnym, nauka ten fakt zaakceptuje...mam nadzieje ,ze w zyciu niedoczesnym nie ma ptasiej grypy, tasiemcow uzbrojonych ,wirusa HIV i zarodzca malarii....jak tak ,to ja sie tez pisze na takie niedoczesne zycie.



Cytat:Poprzez wymiar duchowy, który z nauką ma niewiele wspólnego, a to, dlatego, że nauka niewiele z tego wymiaru czerpie, jeśli cokolwiek czerpie.


Lepiej bym tego nie ujal.

Cytat:Paradoksalnie powiem, że znam wielu naukowców, którzy wierzą w Boga...

A niech se wierza co mi do tego...


Cytat:No to jest ciekawe chyba sam przyznasz?

Swiat jest pelen dziwnych zjawisk i pogladow. Nie wiem czy wiesz,ale w USA powstalo stowarzyszenie Zwolennikow Koncepcji Plaskiej Ziemi. Mamy demokracje, niech sobie plaskoziemowcy, czy inni tacy, wierza w co chca, byleby w szkolach tych sofizmatow nie chcieli nauczac.

Cytat:Ciekawe czy dla tych naukowców wiara w Boga (jednoosobowego czy Trójosobowego) jest czymś jałowym?

Nie wiem, ich zapytaj...
Jesli idzie o mnie, to wybieram niewiare w Boga, a wiec opcje na rzecz nauk empirycznych. Opcje na rzecz racjonalnego sposobu myslenia. Uwazam, ze koncepcja Boga Kreatora, jest intelektualnie pusta, jalowa poznawczo. Innymi slowy wiara w Boga nie wnosi niczego do mojej wiedzy i nie jest w stanie uczynic mnie lepszym czlowiekiem. Po prostu jest mi ona bezuzyteczna. Oczywiscie to moj wybor i nikomu go nie narzucam.


Maynard napisał

Cytat:A tak wogole, to co to za roznica jaka koncepcje natury Boga zakladamy. Czy jest On w Trzech Osobach, czy w jednej-to i tak jest nie do pojecia

Cytat:No w tym, co piszesz to wykazałeś się brakiem zrozumienia języka teologicznego (masz do tego pewne prawo jako osoba nie wierząca w Boga), jeśli chodzi o rozumienie natury Boga. Bez względu na to czy Bóg jest bytem jednoosobowym czy wieloosobowym to naturę ma jedną. Więc jak widzisz teologia chrześcijańska naucza o jednym Bogu, co do natury. Proszę zapamiętaj to.


Teologia to moze sobie nauczac. Czytajac Biblie, i te wszystkie zawijasy myslowe w niej zawarte, to na upartego zrobisz z Boga i Jednego Jahwe, Dwojce jak i Trojce. Koncepcja Boga Trojcy z Biblii jasno nie wynika.
Wiec mi tu nie imputuj, ze poznaliscie jakas ostateczna prawde dotyczaca natury Boga. Swiadcza o tym wasze boje z jehowitami, czy innymi antytrynitarianami. A jesli idzie o Islam, to juz calkiem nie sa w stanie pojac tej waszej koncepcji trynitarianskiej...

Jesli idzie o mnie, to mnie to malo interesuje jaka ma nature byt, ktory w sumie nie wiadomo czy istnieje. Niemniej jak bym byl na jego miejscu jasniej bym sformulowal koncepcje co do wlasnej natury. Po chorobe bracia maja sie tak klocic o nature jednego Ojca-czy Jednego w Trzech Osobach.


Cytat:P.s. O innych błędach (twoich) w rozumieniu nauki o Bogu w ujęciu chrześcijańskim nie będę wspominał dla podkreślenia (w moim rozumieniu) znaczenia, czym jest miłość do bliźniego w nauczaniu Mistrza z Nazaretu.

Dla zachety, reszta w artykule-

http://www.ewolucja.org/d3/d39-1a.html
Cytat:Notabene, zasada MF jest wpisana w Biblię od samego jej początku, jako pierwszy nakaz Stwórcy (Rdz.1,28)! Kodeks norm społecznych zawarty w dalszych jej częściach jest zaś zgodny z optymalną strategią teorii gier "wet za wet" (udoskonaloną w Nowym Testamencie, aby zapobiec błędnemu kołu rewanżu w zemście). Najtrafniej ujął zasadę altruizmu odwzajemnionego jako podstawę Prawa sam Chrystus (Mt 7,12). Nawet jednak Nowy Testament opiera się w istocie na zasadzie altruizmu odwzajemnionego (przy czym gwarantem odpłaty staje się sam Bóg, a wypłata nagrody jest odroczona, ale za to sama nagroda - wieczna): por. np. Mt 5, 3-12, Mt 6,1-4, Mt 10,42, Mt 25, 34-40. W czasach, kiedy czytanie Biblii wśród polskich katolików było niezbyt rozpowszechnione (po części z powodu ówczesnych wytycznych Kościoła, po części zaś z racji analfabetyzmu), o tej zasadzie altruizmu odwzajemnionego przypominali np. sami żebracy (i inni biorcy aktów altruistycznych) obietnicą "Bóg zapłać",


pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#53
Ty akurat nie jestes w stanie tego ocenic jw..
STE jest nauka empiryczna i rozwoj nauk empirycznych , o ktorych Ci duzo pisalem ,tego dowiodl. Samo zaslanianie sobie oczu i powtarzanie w kolko jednego i tego samego klamstwa nic Ci nie pomoze.


JL-
Cytat:Samo powtarzanie tego samego propagandowego kłamstwa, że jest, też ci nie pomoże. Nie podałeś ani jednego empirycznego faktu potwierdzającego przechodzenie ogniw w siebie i tyle.


A prawieloryb z kopytami, a australopiteki, a H.dmanisi, a H. ergaster,
a te wszystkie inne przyklady: gady ssakoksztaltne z podwojnym stawem szczekowym, umozliwiajacym ewolucje w strone ssaczego ucha, otwornice, malze ,ammonity...i tysiace innych przykladow skamielin laczacych rozne taksony, a nawet pokazujace-jak na z przyspieszonym filmie-przejscia z gatunkow w gatunki. Z jakiego szmatlawca teraz zacytujesz-w celu odparcia tej przytlaczajacej argumentacji na rzecz TE, skoro Ci wykazano, ze Twoje zrodla wiedzy nawet na papier toaletowy sie nie nadaja. Wiesz jestes smieszny i bez honoru, mozna Ci pluc w twarz, a Ty i tak zapewniasz, ze to deszcz pada....Widze, ze nasze dyskusje wzbudzaja zainteresowanie, wiec odsylam, przypadkowych i nieprzypadkowych czytelnikow, do przesledzenia wszystkich moich polemik z Jankiem. Podalem w nich dziesiatki technicznych dowodow popierajacych TE.


JL-
Cytat: a to, że, że Johnson myli się w paru miejscach nie oznacza nagle, że TE jest faktem. Poza tym nie wykazaliście, że on myli się wszędzie. Uogólnianie jednego błędu na wszystko to zwykła manipulacja.



Pod podanym linkiem, do artykulu stanowiacego krytyke ksiazki Johnsona, jest opisanych wiecej kocopolow jakie wyprodukowal.
Poza tym to Ty nie dowiodles slusznosci jego tez, za to bezmyslnie kopiowales i wklepywales jego teksty...teraz jak kazdy kreacjonista, ktoremu sie pokazalo bledy merytoryczne, przesuwasz granice i probujesz sprawic wrazenie, ze szarlatan i oszust z ktorego cytowales jednak ma cos istotnego do powiedzenia.


JL-
Cytat:Pieprzysz i tyle. To nie ja miałem dowodzić słuszności konkretnych jego tez, tylko ty niesłuszności. Podałeś jedynie propagandę antypersonalną nie na temat i jego błędy w zupełnie innych sprawach. To nie jest żaden kontrargument a jedynie antypersonalny bełkot.



hi...

JL-
Cytat:To zależy od wielu różnych czynników, od hipotezy, od rodzaju przyjętych przez danego naukowca testów (są różne testy, krzyżowe itd.). Dokładnie opisuje to Hempel w swej "Filozofii nauk przyrodniczych" na kilkudziesięciu stronach. Nie będę tu przepisywał tak skomplikowanych wywodów, bo to mija się z celem.



dobra, dobra. Droga jest taka: uczony obserwuje zjawisko i w celu wyjasnienia czyni przewidywania.Stawia hipoteze robocza.. Pozniej inne hipotezy i nastepnie je testuje. W miare pozytywnych testow konstruuje sie teorie naukowa. W miare coraz wiekszego potwierdzania teoria naukowa staje sie prawem naukowym.


JL-
Cytat:Nie na temat. Nie ma tu nic wspólnego z kwestią obligatoryjności teorii alternatywnej w kwestii falsyfikacji.

hi.hi..

I wbrew falszywej opini prf. Giertycha, ktora zaprezentowal w slowie wstepnym do ksiazki Johnsona, Syntetyczna Teoria Ewolucji przeszla caly ten proces w sposob uzasadniony empirycznie. Nawet wowczas, kiedy TE nie byla jeszcze tak potwierdzona jak dzisiaj, miala juz swoje konkretne przewidywania i wiele faktow przemawialo ,iz jest prawdziwa.


JL-
Cytat:Demagogia. Nie przedstawiłeś ani jednego empirycznego faktu potwierdzającego TE. Naciąganie danych z genetyki i próba wmawiania innym, że skamieliny rodzą skamieliny, to nie jest żaden dowód.

Idz to zamelduj dziadkowi Giertychowi...


pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#54
JL-
Cytat:Natomiast ja wykazałem, że nie są to żadne dowody na TE, jedynie ekstrapolacje ex post, które "dowodzą" TE jedynie przy założeniu, że ona zachodzi.


A ja Ci wykazalem ,ze to nieprawda...


JL-
Cytat:Brednie spranej mózgownicy. "Wykazałeś" może sobie, lub takim jak ty, pominąwszy już fakt, że całe to "dowodzenie" jest obarczone brakiem stosunku wynikania eksplanandum do eksplanansu (błąd logiczny non sequitur). Błędne logicznie ekstrapolacje ex post i nic więcej.


Klamiesz. Poza tym uzywasz wielu powszechnie nieznanych slow, zeby zakrecic ewentualnych czytelnikow i sprawic wrazenie wielkiej uczonosci. Lewandowski moze ty masz wprawe w poslugiwaniu sie slownictwem, na ktorym przecietny zjadacz chleba jezyk by sobie polamal, ale z biologia to miales w zyciu tyle do czynienia, co jak w przypadku sprzatania po chomiku..Wy szarlatani to macie taki styl chyba we krwi. Jodkowski postepuje dokladnie tak samo. Jak obrac te jego zmanipulowane wypociny z zargonu metodologicznego i filozoficznego ,to tyle z tego zostaje co i z wypocin Johnsona...Pamietaj Lewandowski, ze wielcy i uczciwi naukowcy zawsze mowia prosto...co innego z demagogami..


Jak Ty mogles cos wykazac skoro cytowales ze szmatlawcow, co do ktorych Ci wykazano, ze sie nadaja na rozpalke w piecu.


JL-
Cytat:Nic takiego nie wykazałeś, czepnąłeś sie jedynie jakichś pierdół spoza tematu. Poza tym, ja je jedynie jako ciekawostykę użyłem, główny zarzut wobec twej zwodniczej sofistyki był spoza nich i był natury logicznej (ekstrapolacje ex post i non sequitur).

Lzesz Lewandowski, lzesz w imie Boga...niemal calymi rozdzialami cytowales z tego szmatlawca...przypadkowych i nie przypadkowych czytelnikow informuje, ze cytowanie owo mialo miejsce w watkach dotyczacych ewolucji czlowieka...W innych miejscach...dotyczacych ewolucji wielorybow...cytowales z Jodkowskiego. Oto dowod:
http://www.jodkowski.pl/rodzina_html/tek...wosci.html
,ktory poprzepisywal od tego amerykanskiego Johnsona ,co napisal ze....wieloryb potwor wyksztalcil sie z gryzonia..to tylko jedna z jego totalnych glupot jakie wyprodukowal, Ty jednak stwierdziles, ze jego ksiazka ..Sad nad Darwinem jest wysmienita. Tu link do tekstu, ktory jest bardziej obszerna krytyka zrodla wiedzy Lewandowskiego: Na bezdrozach Teorii Ewolucji tego australijskiego Johnsona http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3120 . Informuje, ze osobiscie zdementowalem wiele oszustw tamtego Johnsona od Na bezdrozach Teorii Ewolucji, w watkach dotyczacych ewolucji czlowieka.


No kilka osob tu sie pojawilo i jakos zadnej z nich nie przekonales...


JL-
Cytat:Jasne, poza kibicami jacy przyszli tu z ateisty.pl i racjonalisty.pl, którzy mają tak samo sprane mózgi w tym temacie jak ty, jakoś nie uświadczyłem tu takich, którzy byli np. kreacjonistami i ich przekonałeś. Jesteśmy odporni na waszą demagogię. Wy się możecie jedynie przekonywać do tego, do czego już was przekonano.

Ha, no widzisz Janku Lewandowski nikt Cie niechce wziac w obrone. Napisz najlepiej bezposrednio do p. Jodkowskiego ,niech p. Jodkowski sam sie tlumaczy z glupot, z ktorych Ty nieszczesnie poprzepisywales kompromitujac sie w oczach trynitarianskiego audytorium. Albo napisz do dziadka Giertycha, ten to przynajmniej genetyk sosny, po genetyce rolniczej ....wiec cos Ci tam moze podpowie, ten kierownik Zakladu Dendrologii i niedoszly prezydent. Choroba dobrze, ze nie zostal tym prezydentem, bo bozyszcze polskich kreacjonistow kazalby jeszcze nauczac ,ze skamieliny powstaly w potopie. A moze nawet wrocilby do koncepcji ,ze dzieci sa przynoszone bociany. I tyle u was fachowcow. Z naukowych kreacjonistow, dla nauki, tyle pozytku co z psa nawozu...



http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3120

....Domniemany dorobek naukowy samych kreacjonistów stał się przedmiotem szczegółowych studiów Eugenie Scott i Henry Cole'a (The elusive scientific basis of creation "science", w: The Quarterly Review of Biology, 1985). Autorzy tej pracy zadali sobie wiele trudu, by dotrzeć do publikacji leżących u podstaw "naukowego" kreacjonizmu.Relacjonują oni wyniki swoich dwukrotnych badań nad działalnością stricte naukową kreacjonistów, obejmujących lata 1978-1981, oraz 1980-1984. W pierwszym cyklu badań autorzy przeszukali m.in. Indeks Cytacji Naukowych (Science Citation Index), a dodatkowo, biorąc pod uwagę to, iż prace kreacjonistów mogły nie być z jakiś pozamerytorycznych powodów cytowane, 1000 czasopism naukowych. Literatura naukowa, mająca jakikolwiek związek z kreacjonizmem obejmowała w ciągu tych trzech lat (1978-1981) 18 pozycji: 4 artykuły krytykujące naukowy kreacjonizm jako pseudonaukę, 5 krytycznych dyskusji redakcyjnych dotyczących tego tematu oraz 9 listów do redakcji wyrażających różnorodne opinie za i przeciw. Nie ma wśród nich, jak widać, ani jednej pracy badawczej lub teoretycznej popierającej hipotezę kreacjonistyczną........Scott i Cole prześledzili także działalność naukową 28 prominentnych "kreacjonistów naukowych". W czasie objętym ich badaniami tylko sześciu z nich publikowało cokolwiek w prasie naukowej. Tych sześciu opublikowało łącznie 52 artykuły, i czego 75% było autorstwa dwóch najaktywniejszych naukowo (odpowiednio 17 i 22 prace). Wszystkie jednak artykuły dotyczyły innych, zawodowych specjalności tych ludzi, nie mających nic wspólnego z kreacjonizmem..... Nie znalazł się wśród nich ani jeden artykuł z dziedziny naukowego kreacjonizmu. Osiemnaście prac na ten temat wpłynęło jednak do redakcji pięciu czasopism. Wszystkie jednak zostały odrzucone ze względu na nieprofesjonalny poziom. Według zgodnej opinii wydawców i recenzentów zarówno forma, jak i treść artykułów wskazywały jednoznacznie na to, że napisane zostały one przez amatorów.


Oj swiete slowa wypowiedzial kiedys Karol Sabath: kreacjonisci naukowi nie prowadza zadnej powaznej dzialalnosci naukowej, poza bezkutecznym poszukiwaniem Arki Noego.


pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#55
Salve-

Ja mam wieloryba, ktory mial kopytka odziedziczone po wspolnym przodku z krowa. Ja mam genetyczny zapis tej ewolucji.

JL-
Cytat:Nie, tego, że "odziedziczył" właśnie że nie udowodniłeś. Z materiału wynika jedynie, że miał takie same kostki jak krowa i nic więcej. To samo odnośnie materiału genetycznego. Podobieństwo nie dowodzi pochodzenia. Analogia non est genealogia. Tylko przy wcześniejszym założeniu, że TE zaszła, "dowodzi" to TE.



Nie kostki tylko kosc skokowa-znowu nie wiesz o czym piszesz. I dowodzi to ewolucji waleni od parzystokopytnych, poniewaz taki typ kosci skokowej posiadaja tylko i wylacznie parzystokopytne-kozy, czy krowy.

JL-
Cytat:Jak widać nie tylko, skoro posiadają ją też wieloryby.

No widac, ale po jaka cholere typowo wodnemu waleniowi kopyta do chodzenia po stepie, i w dodatku niefunkcjonalne. Skoro byly tak niezbedne, iz Kreator musial je stworzyc, wiec dlaczego owy walen, jak i wspolczesne; dawaly i daja sobie rade, bez owych struktur.
Odpowiedz.

Tlumaczylem Ci ,ze ten typ kosci skokowej umoliwia odpowiednie rozlozenie ciezaru, na dwoch srodkowych palcach przeksztalconych- u parzystokopytnych-w racice. Ta kosc jest wlasciwa TYLKO parzystokopytnym, wiec przestan krecisz i przyznaj racje prawdzie naukowej.


JL-
Cytat:j.w. To jest tautologia a nie dowód.

A Ty wogole znasz znaczenie slowa tautologia.
I gdzie Ty tu widzisz tautologie.


Zamiast powtarzac w kolko te same klamstwa, moze byc odpowiedzial na jakies merytoryczne pytanie. Np.: po kiego grzyba Kreator stworzyl, typowo wodnemu zwierzeciu, kopyta na zmarnalych tylnych konczynach. Kto sie zalozy, ze Lewandowski uniknie odpowiedzi na to pytanie.


JL-
Cytat:To jest odwracanie kota ogonem z braku dowodów na TE. Nawet jeśli ktoś nie wie, czemu miał to stworzyć (może pełni jakąś niewyjaśnioną jeszcze funkcję)

Znowu nie wiesz o czym piszesz. Owej kosci nie ma juz u obecnie zyjacych waleni. Jedyne slady jakie pozostawila u nich postepujaca ewolucja, a ktore sa pozostaloscia po czworonoznych przodkach, to fragmenty miednicy i konczyn tylnych. Tamten prawalen, ze skokiem wlasciwym parzystokopytnym ,mial zmarniale niefunkcjinalne tylne konczyny. Owe konczyny, jak w przypadku wspolczesnych waleni, nie sluzyly juz niczemu. Ale zanik byl na takim etapie, iz owa kozia kosc byla jeszcze zachowana. Wiec ponawiam pytanie: po co Kreator stworzyl wieloryba z kozia koscia i kopytami ,na niefunkcjinalnych konczynach tylnych.
Owe konczynki bylu juz takie malutkie, iz ledwo wystawaly z ciala tamtego prawalenia.


JL-
Cytat:to nie jest to żaden dowód na TE. Kreator nie musiał wszystkiego stwarzać "po coś".

Wykret w stylu klamcy Janka Lewandowskiego.....
I juz Ci pisalem: powtarzanie w kolko tego samego klamstawa, ze niby to nie jest dowod potwierdzajacy slusznosc ewolucjonizmu:nic Ci nie pomoze.


JL-
Cytat: Behe dobrze pisze, że projekt mógł się zawierać tylko w części organizmu, tam gdzie był niezbędny. Więc nie jest to żaden kontrargument.

Mozesz ten watek szerzej omowic. Kto sie zalozy o to ,iz Lewandowski owego watka szerzej nie omowi.
Z tej prostej przyczyny ,iz Lewandowski znowu nie ma pojecia o czym pisze.. Ot polizal znowu cukierka przez papierek..hahahahahaha..

Jesli chodzi o porownania molekularne, to rowniez dowodza one ewolucji waleni od parzystokopytnych, natomiast Ty nie rozumiesz jaka sile ma owy material dowodowy. Powiem Ci otwarcie Janku Lewandowski: po takim lopatologicznym wyjasnieniu ,jaki Ci zaserwowalem w obszernym poscie,
o badaniach molekularnych majacych na celu ustalanie filogenezy, tylko kompletny impecyl nie potrafilby tego zrozumiec. No albo oszust ,ktory pawia struga, ze tego nie rozumie.


JL-
Cytat:Demagogia. Badania molekularne nie dowodzą niczego poza podobieństwem struktur, a to już nie musi być to samo co wzajemne pochodzenie. Powtarzanie przez ciebie do znudzenia, że implikacja w tejże konkluzji jest obecna, jeszcze tej implikacji per se nie wywołuje. W twoim wnioskowaniu nie zachodzi stosunek eksplanansu do aksplanandum, niezbędny do zajścia implikacji. Wciąż ignorujesz logiczną zasadę analogia non est genealogia. Formalnologicznie twój postulat o wspólnym pochodzeniu na podstawie podobieństw struktur molekularnych pozostaje niedowiedziony, dlatego jest nieempiryczny i jest jedynie tezą metafizyczną.

A teraz uwaga: otoz Janek Lewandowski znowu zarzuca ewentualnych czytelnikow trudnym slownictwem. Wiec nie bedziemy sie bawic w kotka i myszke. Otoz zeby udowodnic klamstwa, kreatctwa i nieuctwo Janka Lewandowskiego wezmiemy go na egzamin. Kto sie zalozy, iz Lewandowki obleje:

Janku Lewandowski: mowisz podobienstwa nie swiadcza o pokrewienstwach. W przypadku wynikow badan molekularnych ,majacych na celu ustalenie filogenezy dowodza tych pokrewienstw.

Tlumaczylem Ci juz, iz pewne obserwacje dowodza jak wygladali wspolni przodkowie genow, ktore dzisiaj-u waleni i parzystokopytnych-sa analogiczne. Na tej pdstawie mozna okreslic jakie mutacje zaszly w genach, wspolnego przodka, wspolczesnych waleni i wspolczesnych parzystokopytnych. Ogromna ilosc tych mutacji, w owych analogicznych genach i sekwencjach niekodujacych, jest zbiezna u waleni i parzystokopytnych. Jest nieprawdopodobne zeby zaszly niezaleznie. Janku lewandowski jakie to badania pozwalaja na takie ustalenia i jakimi narzedziami podwazysz ich slusznosc.

I teraz przkonajcie sie sami co warte sa wypocuny Lewandowskiego. On nawet nie bedzie mial pojecia o czym ja pisze, wiec jak moze zaprzeczac powyzszym ustaleniom. Czy teraz kazdy, z przypadkowch i nieprzypadkowych, czytelnikow zauwazy koncu, iz Lewandowski to szarlatan i kretacz .Ze Lewandowski do klamca w imieniu Boga.

I na koniec nawroce do jeszcze jednego z pytan, na jakie Lewandowski przewlekle unika odpowiedz: Janku Lewandowski w czym Twoj kreacjonizm jest mniej prymitywny od kreacjonizmu Swiadkow Jehowy

Ja wam odpowiem na to pytanie, a Lewandowskiemu szczeka opadnie ze wstydu:
Otoz SJ wierza w doslowne tlumaczenie Ksiegi Rodzaju, jesli idzie o kreacje rodzaju ludzkiego, wierza, ze Kreator stworzyl pierwasza pare ludzka z prochu ziemi 6000 l temu. Wierza tez iz Bog stworzyl gatunki wedlug rodzaju swego, i nie dopuszczaja zadnej makroewolucji. Wierza tez w doslownosc opowiesci o potopie i Arce Noego. Kosciol Katolicji zdal sobie sprawe ,iz nauka podwazyla owe wierzenia i zaakceptowal ewolucjonizm w wersji teistycznej .Innymi slowy Kosciol Katolicki przyjal ,iz Bog stwarzajac zycie, w tym czlowieka, mogl sie posluzyc procesem ewolucji. Behe, pupilek kreacjonistow, jest takim wlasnie teistycznym ewolucjonista. Lewandowskiemu szarlatanowi po prostu przez gardlo nie moze przejsc, ze dla niego: ten kreacjonizm jest mniej prymitywny, od innych kreacjonizmow, im bardziej jest zgodny z nauka o ewolucji Kto sie zalozy, iz kretacz Lewandowski nie bedzie potrafil podwazyc owego wniosku.


Ty natomiast wypociny skompromitowanych IDiotow.

JL-
Cytat:Skompromitowanych" przez ewolucjonistów".


Zgadza sie ewolucjonistow: .prawdziwych rzetelnych i prawdomownych naukowcow

JL-
Cytat:To, że ktoś się uważa za naukowca nie dowodzi jeszcze, że nim jest.

A Ty kim jestes...

pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#56
OBLALES EGZAMIN: NIE ODPOWIEDZIALES NA ZADNE MERYTORYCZNE PYTANIE ZWIZANE Z BIOLOGIA EWOLUCYJNA, CO JEST ROWNOZNACZNE Z FAKTEM, IZ NIE WIESZ I NIGDY NIE WIEDZIALES O CZYM PISZESZ. INNYMI SLOWY ,ZE PRODUKUJESZ SWOJE TANDEMOWE I ZAKLAMANE POSTY TYLKO DLATEGO ABY OSZUKAC WASZYCH USEROW NA TRYNITARIANACH ORAZ EWENTUALNYCH PRZYPADKOWYCH CZYTELNIKOW

pzdr.





Ja mam wieloryba, ktory mial kopytka odziedziczone po wspolnym przodku z krowa. Ja mam genetyczny zapis tej ewolucji.

JL-
Cytat:Nie, tego, że "odziedziczył" właśnie że nie udowodniłeś. Z materiału wynika jedynie, że miał takie same kostki jak krowa i nic więcej. To samo odnośnie materiału genetycznego. Podobieństwo nie dowodzi pochodzenia. Analogia non est genealogia. Tylko przy wcześniejszym założeniu, że TE zaszła, "dowodzi" to TE.




Nie kostki tylko kosc skokowa-znowu nie wiesz o czym piszesz. I dowodzi to ewolucji waleni od parzystokopytnych, poniewaz taki typ kosci skokowej posiadaja tylko i wylacznie parzystokopytne-kozy, czy krowy.

JL-
Cytat:Jak widać nie tylko, skoro posiadają ją też wieloryby.


No widac, ale po jaka cholere typowo wodnemu waleniowi kopyta do chodzenia po stepie, i w dodatku niefunkcjonalne. Skoro byly tak niezbedne, iz Kreator musial je stworzyc, wiec dlaczego owy walen, jak i wspolczesne; dawaly i daja sobie rade, bez owych struktur.
Odpowiedz.

Już odpowiadałem na ten dylemat (zachowało się to niżej). nie czytasz co się do ciebie pisze charakterystyczne dla osób z wypranym mózgiem).

Cytat:Tlumaczylem Ci ,ze ten typ kosci skokowej umoliwia odpowiednie rozlozenie ciezaru, na dwoch srodkowych palcach przeksztalconych- u parzystokopytnych-w racice. Ta kosc jest wlasciwa TYLKO parzystokopytnym, wiec przestan krecisz i przyznaj racje prawdzie naukowej.


JL-
[quote]j.w. To jest tautologia a nie dowód.



A Ty wogole znasz znaczenie slowa tautologia.
I gdzie Ty tu widzisz tautologie.

W tym, że dowodzisz tezy dowodzonej za pomocą jej samej. Podobieństwo struktur anatomicznych tylko wtedy "dowodzi" TE, jak się wpierw założy, że one dowodzą TE. To jest typowa ewolucjonistyczna tautologia.


Cytat:Zamiast powtarzac w kolko te same klamstwa, moze byc odpowiedzial na jakies merytoryczne pytanie. Np.: po kiego grzyba Kreator stworzyl, typowo wodnemu zwierzeciu, kopyta na zmarnalych tylnych konczynach. Kto sie zalozy, ze Lewandowski uniknie odpowiedzi na to pytanie.


JL-
Cytat:
To jest odwracanie kota ogonem z braku dowodów na TE. Nawet jeśli ktoś nie wie, czemu miał to stworzyć (może pełni jakąś niewyjaśnioną jeszcze funkcję)


Znowu nie wiesz o czym piszesz. Owej kosci nie ma juz u obecnie zyjacych waleni. Jedyne slady jakie pozostawila u nich postepujaca ewolucja, a ktore sa pozostaloscia po czworonoznych przodkach, to fragmenty miednicy i konczyn tylnych. Tamten prawalen, ze skokiem wlasciwym parzystokopytnym ,mial zmarniale niefunkcjinalne tylne konczyny. Owe konczyny, jak w przypadku wspolczesnych waleni, nie sluzyly juz niczemu. Ale zanik byl na takim etapie, iz owa kozia kosc byla jeszcze zachowana. Wiec ponawiam pytanie: po co Kreator stworzyl wieloryba z kozia koscia i kopytami ,na niefunkcjinalnych konczynach tylnych.
Owe konczynki bylu juz takie malutkie, iz ledwo wystawaly z ciala tamtego prawalenia.

A ja ponawiam tę samą odpowiedź co wyżej. Czy u obecnego gatunku jest to obecne, czy u tego co wyginął, wytłumaczenie jest dokładnie takie samo.

Cytat:JL-
Cytat:
to nie jest to żaden dowód na TE. Kreator nie musiał wszystkiego stwarzać "po coś".


Wykret w stylu klamcy Janka Lewandowskiego.....
I juz Ci pisalem: powtarzanie w kolko tego samego klamstawa, ze niby to nie jest dowod potwierdzajacy slusznosc ewolucjonizmu:nic Ci nie pomoze.


Wymiękłeś przed kontrargumentem i tyle.


Cytat:JL-
Cytat:
Behe dobrze pisze, że projekt mógł się zawierać tylko w części organizmu, tam gdzie był niezbędny. Więc nie jest to żaden kontrargument.


Mozesz ten watek szerzej omowic. Kto sie zalozy o to ,iz Lewandowski owego watka szerzej nie omowi.
Z tej prostej przyczyny ,iz Lewandowski znowu nie ma pojecia o czym pisze.. Ot polizal znowu cukierka przez papierek..hahahahahaha..

Nie baw się ze mną w chowanego, jeśli nie wiesz co odpisać.

Cytat:Jesli chodzi o porownania molekularne, to rowniez dowodza one ewolucji waleni od parzystokopytnych, natomiast Ty nie rozumiesz jaka sile ma owy material dowodowy. Powiem Ci otwarcie Janku Lewandowski: po takim lopatologicznym wyjasnieniu ,jaki Ci zaserwowalem w obszernym poscie,
o badaniach molekularnych majacych na celu ustalanie filogenezy, tylko kompletny impecyl nie potrafilby tego zrozumiec. No albo oszust ,ktory pawia struga, ze tego nie rozumie.


JL-
Cytat:
Demagogia. Badania molekularne nie dowodzą niczego poza podobieństwem struktur, a to już nie musi być to samo co wzajemne pochodzenie. Powtarzanie przez ciebie do znudzenia, że implikacja w tejże konkluzji jest obecna, jeszcze tej implikacji per se nie wywołuje. W twoim wnioskowaniu nie zachodzi stosunek eksplanansu do aksplanandum, niezbędny do zajścia implikacji. Wciąż ignorujesz logiczną zasadę analogia non est genealogia. Formalnologicznie twój postulat o wspólnym pochodzeniu na podstawie podobieństw struktur molekularnych pozostaje niedowiedziony, dlatego jest nieempiryczny i jest jedynie tezą metafizyczną.


A teraz uwaga: otoz Janek Lewandowski znowu zarzuca ewentualnych czytelnikow trudnym slownictwem. Wiec nie bedziemy sie bawic w kotka i myszke. Otoz zeby udowodnic klamstwa, kreatctwa i nieuctwo Janka Lewandowskiego wezmiemy go na egzamin. Kto sie zalozy, iz Lewandowki obleje:

Janku Lewandowski: mowisz podobienstwa nie swiadcza o pokrewienstwach. W przypadku wynikow badan molekularnych ,majacych na celu ustalenie filogenezy dowodza tych pokrewienstw.

Tlumaczylem Ci juz, iz pewne obserwacje dowodza jak wygladali wspolni przodkowie genow, ktore dzisiaj-u waleni i parzystokopytnych-sa analogiczne. Na tej pdstawie mozna okreslic jakie mutacje zaszly w genach, wspolnego przodka, wspolczesnych waleni i wspolczesnych parzystokopytnych. Ogromna ilosc tych mutacji, w owych analogicznych genach i sekwencjach niekodujacych, jest zbiezna u waleni i parzystokopytnych. Jest nieprawdopodobne zeby zaszly niezaleznie. Janku Lewandowski jakie to badania pozwalaja na takie ustalenia i jakimi narzedziami podwazysz ich slusznosc.

I teraz przkonajcie sie sami co warte sa wypocuny Lewandowskiego. On nawet nie bedzie mial pojecia o czym ja pisze, wiec jak moze zaprzeczac powyzszym ustaleniom. Czy teraz kazdy, z przypadkowch i nieprzypadkowych, czytelnikow zauwazy koncu, iz Lewandowski to szarlatan i kretacz .Ze Lewandowski do klamca w imieniu Boga.

Brednie. Zmieniłeś temat na odpytki z filogenezy, bo znów nie wiesz co odpowiedzieć. A powtarzanie wciąż tej samej tezy, błędnie ekstrapolującej wniosek o pochodzeniu z podobieństwa, jeszcze tej tezy per se nie dowiedzie. Podtrzymuję to co napisałem wyżej: Badania molekularne nie dowodzą niczego poza podobieństwem struktur, a to już nie musi być to samo co wzajemne pochodzenie. Powtarzanie przez ciebie do znudzenia, że implikacja w tejże konkluzji jest obecna, jeszcze tej implikacji per se nie wywołuje. W twoim wnioskowaniu nie zachodzi stosunek eksplanansu do aksplanandum, niezbędny do zajścia implikacji. Wciąż ignorujesz logiczną zasadę analogia non est genealogia. Formalnologicznie twój postulat o wspólnym pochodzeniu na podstawie podobieństw struktur molekularnych pozostaje niedowiedziony, dlatego jest nieempiryczny i jest jedynie tezą metafizyczną.

Cytat:I na koniec nawroce do jeszcze jednego z pytan, na jakie Lewandowski przewlekle unika odpowiedz: Janku Lewandowski w czym Twoj kreacjonizm jest mniej prymitywny od kreacjonizmu Swiadkow Jehowy

Ja wam odpowiem na to pytanie, a Lewandowskiemu szczeka opadnie ze wstydu:
Otoz SJ wierza w doslowne tlumaczenie Ksiegi Rodzaju, jesli idzie o kreacje rodzaju ludzkiego, wierza, ze Kreator stworzyl pierwasza pare ludzka z prochu ziemi 6000 l temu. Wierza tez iz Bog stworzyl gatunki wedlug rodzaju swego, i nie dopuszczaja zadnej makroewolucji. Wierza tez w doslownosc opowiesci o potopie i Arce Noego. Kosciol Katolicji zdal sobie sprawe ,iz nauka podwazyla owe wierzenia i zaakceptowal ewolucjonizm w wersji teistycznej .Innymi slowy Kosciol Katolicki przyjal ,iz Bog stwarzajac zycie, w tym czlowieka, mogl sie posluzyc procesem ewolucji. Behe, pupilek kreacjonistow, jest takim wlasnie teistycznym ewolucjonista. Lewandowskiemu szarlatanowi po prostu przez gardlo nie moze przejsc, ze dla niego: ten kreacjonizm jest mniej prymitywny, od innych kreacjonizmow, im bardziej jest zgodny z nauka o ewolucji Kto sie zalozy, iz kretacz Lewandowski nie bedzie potrafil podwazyc owego wniosku.

Bzdurzysz jak zwykle nie na temat, rozpisując się o mało ważnych aspektach pewnych kreacjonizmów. Typowa sofistyka i wodolejstwo kogoś, kto musi jakoś odwracać uwagę od braku jakichkolwiek dowodów na TE. Poza tym powielasz typowe dla ewolucjonistów kłamstwo, że KrK uznał TE. Wcale nie uznał, bo uważa sprawę za otwartą:

http://creationism.org.pl/artykuly/PLenartowicz

http://creationism.org.pl/artykuly/MGiertych2

http://creationism.org.pl/artykuly/MPajewski20

Ty natomiast wypociny skompromitowanych IDiotow.

Cytat:JL-
Cytat:
Skompromitowanych" przez ewolucjonistów".



Zgadza sie ewolucjonistow: .prawdziwych rzetelnych i prawdomownych naukowcow

JL-
Cytat:
To, że ktoś się uważa za naukowca nie dowodzi jeszcze, że nim jest.


A Ty kim jestes...

Znów odwracaniem kota ogonem.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#57
Janek Lewandowski napisał(a):Kłamiesz, to właśnie ty nie odpowiadałeś na moje kontrargumenty a pisanie wielkimi czerwonymi literami nie dodaje ci racji. Odpowiedziałem na niemal wszystkie pytania, a ty nie byłeś w stanie dowieść TE, dokonując jedynie nieuprawnionych z formalnologicznego punktu widzenia ekstrapolacji i naciągnięć w oparciu o materiał paleontologiczny i biologiczny.


LAYER

EOT
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#58
Cytat:
Cytat:Czasopisma Nature, Science , Scientific American itd nie służą tym samym celom co podręczniki. Przeciez to proste czemu zbaczasz z tematu dla czegoś tak nieistotnego?
Nazywanie czegoś bzdurą jest mało przekonujące, prawda
?
Nie moja to wina ,iż jestes na tyle ograniczony,ze nie umiesz czytac miedzy wierszami. Tu masz wyrazny synonim stwierdzenia MAKROEWOLUCJA JEST FAKTEM-
"Sekwencje DNA są od lat sześćdziesiątych niezastąpionym narzędziem w
tworzeniu systematyki organizmów. Już teraz pozwoliły odtworzyć przebieg 3.5 mld lat ewolucji.



Cytat:Już tłumaczyłem że przebieg zmian genetycznych nie może być dowodem w jego ścisłym znaczeniu bo jeszcze trzeba wykazać jak te zmiany zachodziły. Tłumaczyłem również że o ile makroewolucje generalnie można uznac za udowodnioną to Syntetyczna Teoria Ewolucji (czyli właśnie propozycja mechanizmów) jest ponoć "w zasadzie nieudowodniona".

To nie jest zadne tlumaczenie. To jest tlumaczenie, ale tylko w Twoim niewyedukowanym umysle pod wzgledem wiedzy przyrodniczej. Innymi slowy autopochlebstwo spowodowane zarozumialstwem i pycha. Zrozum najpierw pojecie Syntetyczna Teoria Ewolucji. Jest to synteza-polaczenie, osiagniec wspolczesnej genetyki i ekologicznych wnioskow Karola Darwina-dotyczacych dzialania doboru naturalnego. Lopatologicznie: dobre mutacje sa odcedzane przez dobor naturalny i powoduja dostosowanie organizmu do srodowiska. Dostosowanie laczne daje przystosowanie do srodowiska. Te badadnia porownawcze, o ktorych pisal Francis Collins,opieraja sie na zalozeniach STE wlasnie i polegaja na porownywaniu roznych genow i sekwencji DNA ,u pozornie niespokrewnionych organizmow. Nastepnie przy zastosowaniu roznych- opisanych prze zemnie Lewandowskiemu metod analitycznych i molekularnych POZWALAJA W MIARE DOKLADNIE ustalic stopien pokrewienstwa miedzy badanymi,pozornie niespokrewnionymi organizmami i odtworzyc filogeneze-nakreslic drzewo rodowe. No i oczywiscie co za tym idzie UDOWODNIC MAKROEWOLUCJE. No CHYBA ,ZE UWAZASZ, iz pokrewienstwo parzystokopytnych z waleniami-ustalone takimi metodami :nie dowodzi makroewolucji. Ale jesli i tego Ci malo-choc rownie dobrze moznaby kwestionowac podobne metody stosowane w sadownictwie i kryminalistyce, to dodam, iz paleontologia w tym przypadku POTWIERDZILA pochodzenie waleni od praparzystokopytnych. Znaleziono wiele form przejsciowych laczacych praparzystokopytne z prawaleniami. A ostatnie odkrycia Thewissena przybily ostatniego gwozdzia do trunmy kreacjonistow. Znaleziono m. in. prawalenoida z cechami praparzystokopytnych i waleni. Leb w wodzie nogami na ladzie. Jedno z innych odkryc, to bardziej zaawansowany ewolucyjnie prawalen z resztkami miednicy ,ktora nie byla juz polaczona ze zmarnialymi niefunkcjonalnymi tylnymi konczynami. A co najwazniejsze KOSC SKOKU u tych prawaleni byla wlasciwa TYLKO I WYLACZNIE parzystokopytnym, takim jak krowa, antylopa ,czy koza.

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34143,442532.html
- Jakaż była nasza radość, kiedy okazało się, że wreszcie natrafiliśmy na wieloryba, który nie był nadgryziony przez żadnego rekina - cieszył się Gingerich. Wkrótce spod ziemi wyłoniły się kolejne szkielety - wszystkie z kompletnymi płetwami. Stawy skokowe liczących 47 mln lat wielorybów wkrótce powędrowały do badań w laboratorium. To opis tych właśnie skamieniałości (z gatunków nazwanych Artiocetus clavis i Rodhocetus balochistanensis) trafił na łamy najnowszego "Science".

Jak bys mial jakies nieuzasadnione watpliwosci to pod ponizszym linkiem masz naukowe techniczne opisy owych znalezisk-

http://www.sciencemag.org/cgi/content/fu...8/2239/DC1


- Byliśmy zaskoczeni, jak bardzo staw wieloryba w swojej budowie jest podobny do stawu skokowego zwierząt parzystokopytnych - mówi Gingerich.

Parzystokopytne to rząd ssaków, które mają środkowe palce stopy przekształcone w kopyta (racice). Należą do nich np. świnie, owce, krowy, jelenie i hipopotamy.

Zdaniem badaczy wszystko wskazuje w takim razie na to, iż przodkami wielorybów były zwierzęta kopytne.

- Całkiem podoba mi się taka możliwość, że najbliższymi krewnymi wielorybów są hipopotamy - powiedział nam Gingerich.

Z głową w wodzie

Dr Johannes Thewissen również prowadził badania w obfitych w skamieniałości sprzed 50-60 mln lat górach Pakistanu. Pierwszy raz trafił tam w 1985 roku - kiedy jeszcze był studentem i pomagał w badaniach swojemu promotorowi. Od 1992 r. prowadzi własny projekt badawczy - razem z gronem asystentów eksploruje kawałek ściany z tzw. formacji Kuldana. W ścianie o wymiarach 10 na 1,5 m tkwią setki kości przeróżnych zwierząt.

- Z tych odnalezionych szczątków udało mi się złożyć szkielety dwóch osobników - powiedział "Gazecie" Thewissen.

Oba odnalezione zwierzęta to ssaki, czworonogi... należące do rzędu parzystokopytnych. Jeden - Ichthyolestes pinfoldi - był wielkości dzisiejszego lisa. Drugi - Pakicetus attocki - dorastał do rozmiarów wilka. Oba były wyśmienitymi biegaczami (biegnąc, prawdopodobnie dotykały ziemi tylko palcami) i typowymi zwierzętami lądowymi. Prawie typowymi.

http://www.sciam.com/article.cfm?article...9EC588EF21

http://www.angellis.net/Web/DFG-mam/Ichthyolestes.htm

http://www.researchcasting.ca/pakicetus.htm

"Gdyby ktoś znalazł ich szkielety niekompletne - bez czaszek - z pewnością powiedziałby, że nie ma w nich nic ciekawego, ot zwykłe parzystokopytne" - pisze Christian de Muizon w komentarzu w "Nature".

Kiedy naukowcy poddali czaszki szczegółowym badaniom, wkrótce z radością stwierdzili, że wyglądają one, jakby należały do... waleni! Czaszki te bowiem wykazują liczne cechy, jakie dzisiaj występują wyłącznie u wielorybów, delfinów czy morświnów (m.in. specyficzna budowa organu słuchu).

Oba odnalezione zwierzęta stanowią więc jakby formę przejściową pomiędzy ssakami lądowymi a waleniami. Można powiedzieć, że udało się uchwycić ewolucję jakby w pół kroku - choć ssaki te swymi stawami skokowymi wciąż jeszcze tkwią na lądzie, to już głowami należą do królestwa oceanów.

"Odkrycie przez grupę Thewissena lądowych waleni uważam za jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich stu lat, jakie dokonało się w paleontologii kręgowców" - podsumowuje Christian de Muizon.


Jakbys nie udawal fachowca i nie szpanowal ,tylko ladnie poprosil, to bym Ci dawno wylozyl te sprawy. Ale skoro wolisz -jak Lewandowski- pozowac na ciemniaka i aroganta Twoja sprawa. Lubisz kompromitacje: prosze bardzo. Dodam tylko, gwoli uzupelnienia, ze w podobny sposob jak omawiany powyzej, w przypadku parzystokopytnych i waleni makroewolucja zostala dowiedzina i w innych przypadkach. Np. w przypadkach syren, ktorych rodowod genetycy ewolucyjni dawno temu wyprowadzali od trabowcow.




Ale specjację też nie określa się mianem mechanizmu. Mechanizmem ewolucji jest np. dobór naturalny czy mutacje jako źródło zmienności genetycznej. Nie lubie jak ktos, kto nie ma pojecia o czym pisze robi z siebie fachowca. Specjacja jest mechanizmem powstawania nowych gatunkow na drodze ewolucji, a wiec jest mechanizmem ewolucji.
http://mpancz.webpark.pl/allo.htm

Cytat:Z Ciebie też fachowiec marny a grasz go wspaniale. Ja na początku przyznałem że jestem laikiem a to co piszę jest przedrukiem źródeł mądrzejszych ode mnie i od ciebie też.
Generalnie nie ma co ukrywać że udało Ci się przyłapac mnie na błędzie. Specjację faktycznie określa się mechanizmem ewolucji ale ona sama w sobie zawiera inne mechanizmy jak mutacje i rekombinacje.
I o ten poziom mechanizmów cały czas mi chodzi.
Mechanizm to słowo wieloznaczne.

Dostales po glowie i dalej sie miotasz. Przynajmniej bys sie nie tlumaczyl klamco. Specjacja jest jednym z mechanizmow ewolucji i basta. Oprucz mutacji i cisnienia selekcyjnego jest wiele innych mechanizmow ewolucji. Np. kilka rodzajow specjacji, krore dzialaja na odrebnych zasadach. Malo tego mutacje sie przyczyniaja do jednego z typow specjacji....



Nie nie widze, poniewaz jako laik nie potrafisz precyzowac pojec dotyczacych zjawisk biologicznych.


Cytat:Udajesz. To akurat nie stanowi żadnego problemu w tym o czym dyskutujemy. Jesli masz organizm A i B i róznice genetyczna między nimi to nie znaczy że znasz mechanizmy tych zmian. I gdzie tu potrzebne coś więcej niż logika?

Znowu belkot ty chyba jestes zaszczepiony na kompromitacje.....

A ten artykul przeczytam jutro, jestem przekonany, ze go nie zrozumiales. I masz sie na kogo powolywac. Hoyle to szarlatan pierwszej klasy. Poczytaj co Dawkins napisal o nim w Samolubnym Genie. Moze wowczas zrozumiesz co warte sa jego wyliczanki dotyczace neodarwinizmu. Mam ksiazke Hoylea Matematyka Ewolucji i zapewniam zadna to rewelacja.

Cytat:Gdybyś inaczej gadał od początku to nawet wierzyłbym twojemu przekonaniu. Na razie jestem zniesmaczony, Smolubny gen przegladałem ale nie pamiętam czy dotyczył obliczeń Hoyle'a

To nie tak: gdybys Ty od poczatku byl uprzejmy i zadawal merytoryczne pytania, a nie rznal fachowaca, dostalbys duzo uprzejmych i zyczliwych odpowiedzi. A ze wolales pozowac na kogos kim nie jestes, postanowilem Cie podpuscic i zmieszac z blotem. Takich jak wy indoktrynerow i demagogicznych szydercow nalezy lac. Ogien i siarka,plagi oto sposoby na wasze chamstwo i panoszenie sie po sieci. Post idzie do archiwum Ateista.pl ,posty Lewandoskiego juz tam czekaja na jego ewentualna kolejna wychyle.
A jesli idzie o Samolubny Gen, to ksiazki,nawet te popularnonaukowe, sie czyta i analizuje,a nie przeglada. Poza tym watpie zebys zrozumial ta pozycje, biorac pod uwage twoje okoniowate podejscie do nauki i zdolnosci pojmowania.


pzdr.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz
#59
Ekhem, to ja ide do szkoły, akurat mam biologie pierwszą :wink:
Odpowiedz
#60
Ze SWiNI-

Oless-
Cytat:Skoro tylko bierzesz pod uwagę "typowo naukowe" czasopisma jak Nature to tutaj masz linka do raportu o zbadanym ostatnio genomie szympansa:
http://www.nature.com/nature/journal/v43...949E75034B

Nie otwiera mi sie ale mam linki do innych dobrych. Poza tym nie wiesz o czym piszesz....

Cytat:Możesz tam przeczytać m.in. :
"Single-nucleotide substitutions occur at a mean rate of 1.23% between copies of the human and chimpanzee genome, with 1.06% or less corresponding to fixed divergence between the species."

Cytat:Jak więc widać nie byłem bardzo niedokładny podając 1% jako różnice trwałe czyli nukleotydy odmienne ( z tych nukleotydów dla których różnice polegają na podstawieniach pojedynczych nukleotydów) u wszystkich szympansów i ludzi. I do tych oczywiscie róznic niezbędnych jest kilkadziesiąt milionów mutacji.

Mozesz mi to lopatologicznie wytlumaczyc. Tak ktoczek po kroczku, masz czas do wieczora a pozniej Cie mieszam z blotem.
ZA BEZMYSLNE PRZEPISYWANIE...

Cytat:Człowieku do Ciebie nawet nie można pisać skrótowo bo do wszystkiego się dopie... Oto przykład:

Cytat:Z tych 4% procent można wybrać tzw. różnice trwałe które wynoszą 1% i już same one stanowią kilkadziesiąt milionów.

WHAT buhahahahahahahaah Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech


Czlowieku dlaczego Ty sie tak kompromitujesz.[..]
Facet genom H.sapiens ma sklada sie z 4 miliardow par zasad. Jak i genom szympansa-jeden chromosom po fuzji robertsonowskiej. To jest 4 miliardy nukleotydow w kazdym z dwu lancuchow statnowiacych podwojna helise. Teraz skoro genom H.sapiens i szympasna dzieli 2% roznic, ,to nie jest to kilkadziesiat milionow mutacji. Czy teraz zrozumiales jakie glupoty wypisywales


Cytat:Pisałem wyraźnie że biorę pod uwagę różnice trwałe.

Co rozumiesz przez roznice trwale. Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Przepisujesz bezmyslnie i nawet nie wiesz o co chodzi i co za tym idzie: wychodzi Ci jeden wielki zadymiarski belkot.....hahahahahahaha.



Cytat: Nie powinno stanowić dla Ciebie rozszyfrowanie o co chodzi bo przecież dobrze rozumiesz tą terminologię. Przecież lepiej ode mnie co nie? Wystarczyło pomyśleć.

hihi...

Cytat:Z kolejnego źródła anglojęzycznego można doczytac zdanie profesora biologii:
"Further, the use of percentages obscures the magnitude of the differences. For example, 1.23% of the differences are single base pair substitutions. This doesn’t sound like much until you realize that it represents ~35 million mutations"

Zaciemnia nie zaciemnia, a Ty i tak nie wiesz o co kaman w tym wszystkim Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech . I dawaj linka do calego artykulu zebym Cie mogl jeszcze bardziej zmieszac z blotem: zmiany trwale to mutacje, ktore u czlowieka i szympansa, pierwotnie ,spowodowaly zmiany w obecnie roznych kodonach, zajmujacych te same pozycje w analogicznych sekwencjach. Czasami do takiej zmiany wystarczy jedna mutacja, czasami musi nastapic wiecej mutacji. Wszystko zalezy od zapoztrzebowania na dany typ trypletu o danym czasie. Dzisiaj do uczlowieczenia szympansa wystarczy 2% konkretnych zmian w sekwencji DNA plus rewersja w kariotypie odwracajaca efekt fuzji centrycznej u szympansa. Ale do powstania tych trwalych-bo pozytywnych i latwo sie rozprzestrzeniajacych w populacji mutacji-potrzeba bylo wielu prob i bledow, wielu drog, i stad szacuje sie ,ze zaszlo te 30.000.000 mutacji zanim sie trafilo na wlasciwe efekty. Zwykle przewidywanie probabilistyczne, o ktorym Ty nie masz pojecia. Jednak ,jak pamietasz, probowales zenic kit, iz te kilkadziesiat mitlionow mutacji stanowi zaprzeczenie wnioskom biologow ewolucyjnych, ktorzy biorac pod uwage pewne stale biologiczne obliczyli ,iz dywergencja przodka szympansa i H.sapiens, od wspolnego przodka, nastapila 7.000.000 l temu. Totalna bzdura, a w dodatku wowczas myslales, ze te kilkadziesiat milionow mutacji to roznice stale, poniewaz chciales tym watkiem negowac ustalenia genetykow. Ty z reszta dalej nie odrozniasz co to stale a co zmienne roznice, w rozpatrywanym przypadku, o czym swiadczy Twoj powyzszy totalny belkot i mieszanie pojec. Stary te 30.000.000 mutacji to pryszcz dla ewolucji. Ty sie urodziles i rozniles sie juz kilkoma tysiacami mutacji od mamy i taty. Teraz sobie to pomnoz przez 300.000 pokolen i wielkosc populacji, ktora dla pierwotnych antropoidow, jak i hominidow wynosila jakies kilka milionow sztuk, na w miare lokalnym obszarze, co umozliwialo szybki przeplyw genow,a co za tym idzie latwe rozpowszechnianie sie mutacji korzystnych. Tu masz opracowanie na temat kalibracji zegara molekularnego u malp czlekoksztaltnych i H.sapiens.:

Single-nucleotide substitutions occur at a mean rate of 1.23% between copies of the human and chimpanzee genome, with 1.06% or less corresponding to fixed divergence between the species


Further, the use of percentages obscures the magnitude of the differences. For example, 1.23% of the differences are single base pair substitutions. This doesn’t sound like much until you realize that it represents ~35 million mutations


W porównaniu z innymi małpami człekokształtnymi, ludzie potrzebują znacznie więcej czasu do skutecznej reprodukcji. Człowiek dojrzewa fizyczne w dwa razy dłuższym czasie niż szympansy i goryle, zaś średni okres pomiędzy pokoleniami wynosi około 20 lat, w porównaniu z 15 latami u naszych ewolucyjnych kuzynów. To jedna z cech która wyróżnia nas wśród naczelnych, jednak najnowsze studia sugerują, że nasza długowieczność wyewoluowała stosunkowo niedawno.

Konkluzja ta powstała jako rezultat studiów porównawczych 'zegara molekularnego' ludzi, szympansów oraz innych małp, przeprowadzonych przez genetyka ewolucyjnego Soojin Yi z Georgia Institute of Technology w Atlancie, USA. Zegar molekularny to tempo w jakim mutacje i inne zmiany ewolucyjne zachodzą w danym gatunku. Ponieważ większość mutacji zachodzi podczas wytwarzania komórek jajowych i plemników, gatunki z dłuższymi przerwami między pokoleniami powinny posiadać wolniejsze zegary molekularne. Niedawne zsekwencjonowanie genomu szympansa dostarczyło bezprecedensowej szansy na przetestowanie tej hipotezy.


Długość życia i czas trwania pokoleń pozostawia swoje piętno w zegarze molekularnym - tempie mutacji w genetycznej przeszłości ewolucyjnej. Analiza porównawcza wykazuje, że człowiek zyskał swoją długowieczność stosunkowo niedawno


Naukowcy uszeregowali około 63 milionów par zasad DNA z ludzkiego i szympansiego genomu, razem z krótszymi segmentami częściowo poznanych genomów pawiana, goryla i orangutana. Rezultaty wykazują, że ludzki zegar molekularny tyka o 11% wolniej w porównaniu z gorylem. Szympansi czas ewolucyjny natomiast płynie o 8% wolniej od goryla. Rezultaty badań pojawiły się w tym tygodniu w Proceedings of the National Academy of Sciences.

Ponieważ duża różnica w czasie trwania pokoleń pomiędzy ludźmi a szympansami nie zgadza się z niewielką różnicą pomiędzy ich zegarami molekularnymi, cecha długowieczności musiała pojawić się niedawno - prawdopodobnie około miliona lat temu, jak szacują naukowcy. Te obliczenia zgadzają się z danymi paleoantropologicznymi. Na przykład analiza rozwoju zębów osobnika Homo erectus liczącego 1.5 miliona lat wykazuje, że dojrzewał on w czasie podobnym do szympansa, natomiast zęby hominida sprzed 800 tysięcy lat znalezionego w Hiszpanii odzwierciedlają czas dojrzewania typowy dla człowieka współczesnego.

"Ta publikacja prezentuje bardzo ekscytujące dane, które pozwolą na zrozumienie tempa ewolucji molekularnej u naczelnych", komentuje Michael Steiper, antropolog-genetyk z Hunter College w Nowym Jorku, USA. Pojawiają się jednak głosy sceptyczne - Blair Hedges, biolog ewolucyjny z Pennsylvania State University w University Park, USA, twierdzi, że czas trwania pokoleń może być jedynie jednym z wielu czynników, które wpływają na tempo tykania zegara molekularnego.
Michael Balter, Tick, Tock: Humans Have a Slow Molecular Clock, ScienceNOW, 23.01.06



Cytat:Poza tym ja ciągle mam wrażenie że Ty omijasz cały czas meritum podanego zagadnienia bo zależy Ci bardziej nie na dyskusji a na tym by wykazać jaki jestes bystry facet. Gdybym tak usilnie dązył to pochwycenia Cię na błędzie i braku dokładności a nie na dyskusji to też upierdliwie zwracałbym uwagę że genom człowieka wg biologów składa się nie z 4 a z 3 miliardów par zasad.
Zobacz:
http://www.wszechswiat.agh.edu.pl/archiw...czenia.htm

"Diploidalny genom człowieka to 3 miliardy par zasad."

http://biologia.servis.pl/najm_genom.php...ll_ident=6

"..podczas gdy u człowieka dwa-trzy razy więcej genów zajmuje ponad 3 miliardy par zasad.."

http://prace.sciaga.pl/33443.html

"Genom człowieka to 3 miliardy par zasad.."

I mógłbym równie złosliwie umieszczać obelgi w czcionce 18 -tce Czy wiesz jaką głupotę napisałeś , po 7 latach studiów robi się takie błędy?albo że córka pewnie wie lepiej itd..
Przemyśl to.

Smiech na sali, smiech na sali. Jak sie ma takie zrodla jak sciagi dla leniwych uczniakow to pewno,ze sie ma taka wiedze jaka Ty dysponujesz. Tu masz rzetelne zrodlo i po polsku, wiec moze tym razem czegos nie pokickasz. Obecnie ilosc par zasad w ludzkim genomie szacuje sie na przeszlo 3,6 miliarda do 4 miliardow wlacznie.


http://www.resmedica.pl/zdnewsarch5.html
Naukowcy potwierdzili w poniedziałek 26 czerwca, że dawno zapowiadany projekt rozszyfrowania ludzkiego genomu został zakończony. Jest to wstępne całościowe ustalenie składu genomu ludzkiego. Ludzki genom, czyli zapis genetyczny zawarty w DNA jądra komórkowego, składa się z ponad 3,5 miliardów par zasad nukleotydowych zawierających 60-100 tys. genów.



Ty nie jestes oszustem typu: Lewandowski. Ty sie kompromitujesz w inny-w sumie niewinny sposob.



Cytat:Kto tu się kompromituje i czym będa oceniać czytelnicy.


Ano idzie,idzie do archiwum ateista.pl

Tutaj, w tym kolku wzajemnej adoracji i poklepywaczy po ramieniu zawsze bedziesz mial poklask. Zacznij dyskutowac na ateiscie, czy racjonaliscie to sie moze w koncu czegos nauczysz.



pzdr.
PS:Wieczorem egzamin z podstaw genetyki, wiec ksiazka w lapy i do nauki.
"Zycie na planecie dojrzewa wowczas, gdy istoty rozumne uswiadomia sobie przyczyne wlasnego istnienia. Choc przez miliard lat przyczyna owa byla zakryta przed istotami zywymi to w 1858 roku prawda zaswitala w umysle jednej z nich. Byl to Karol Darwin."
Richard Dawkins.

"Wszelkie proby wyjasnienia pochodzenia czlowieka, podejmowane przed rokiem 1958 okazaly sie bezuzyteczne."
J.G Simpson
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości