Ankieta: Czy jesteś za legalizacją narkotyków?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak, wszystkich
45.54%
153 45.54%
Tak, ale tylko tych "miękkich" (m.in. marihuany)
36.90%
124 36.90%
Nie
13.69%
46 13.69%
Żadna z powyższych opcji ankiety mi nie odpowiada
3.87%
13 3.87%
Razem 336 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prohibicja narkotykowa vs. legalizacja narkotyków
#1
Tak mnie zaciekawiło co myślą ateiści o legalizacji tej używki (czy jak kto woli narkotyku).

Ja jestem oczywiście za. Stosunkowo łagodny specyfik, w mojej opini mniej szkodliwy od alkoholu.

Do zrobienia tematu zainspirował mnie artykuł na interii:
http://facet.interia.pl/news?inf=715308

Czas reform nadszedł. W związku z powyższym, wątek ten, dotyczący wcześniej "Legalizacji Marihuany" został przerobiony na uniwersalną dyskusję o wszystkich narkotykach w aspekcie ich legalizacji/delegalizacji. Jest to spowodowane tym, że mnożyło się (podobnie, jak w przypadku socjalizmu i liberalizmu) sporo off-topiców w poszczególnych tematach tyczących się tego zagadnienia, zaś ten temat stosunkowo najobszerniej omawia kwestię. Być może zostanie także połączony z innymi o identycznej tematyce. W każdym razie dyskusja na rzeczony temat od dziś dozwolona jest tylko tutaj.[Obrazek: icon6.gif]
Avx
Odpowiedz
#2
Kiedyś pewien użytkownik już o to pytał Szczęśliwy. Ja jestem za, ale z ograniczeniami (np. wiekowymi). Czy ktos pali czy nie to jego wybór. A i państwo z tego dochód będzie miało Uśmiech.
[Obrazek: 628750.jpg]
Odpowiedz
#3
Popieram legalizację marihuany. Marihuana jest dostępna dla każdego, kto zechce ją nabyć, więc, po co udawać, że dostępna nie jest? Albo wprowadzać zakaz, który przynosi jedynie pieniądze dilerom zamiast państwu. Jeśli zaś chodzi o ograniczenia wiekowe... Wszyscy wiemy jak się sprawa ma z papierosami, alkoholem, czyli używkami dostępnymi teoretycznie od 18 lat a praktycznie możliwe do nabycia również dla niepełnoletnich.
Marihuana jest mniej szkodliwa od alkoholu. Alkohol jest legalny, więc dlaczego nie marihuana?
Odpowiedz
#4
http://bodek.i.narkotyki.wixa.patrz.pl/


Nie wiem ile jest prawdy w tym co ten pan mówi, ale zdaje mi się, że mówi całkiem mądrze.
Szczególnie mnie zaciekawił fragment o tym, że obecnie zioło to chemia, jest hodowane w sztucznych warunkach... i oczywiście ten o zjedzeniu dziecka.

Ja skłaniałbym się do tego, żeby nie legalizować.
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#5
Jestem za.
Ale z ograncizeniami do 1 grama.
Czysta marichuana zawiera 0,04 THC o ile mnie pamiec nie zawodzi , lepiej zeby ludzie mieli dostep do czystej niz po tem dostaja z trzeciej reki jakis syf maczany w domestosie .....

Jak dla mnie w tym temacie powinnismy podażac za holandia ...
Odpowiedz
#6
szyms napisał(a):lepiej zeby ludzie mieli dostep do czystej niz po tem dostaja z trzeciej reki jakis syf maczany w domestosie .....

Nie no. Skąd wiesz że maczany w domestosie? Skąd wiesz że w ogóle w czymś maczany? Byłeś, widziałeś że tak piszesz? Jeśli twierdzisz, że dilerzy czy ktoś tam inny maczają liście lub topę w domestosku, to zamocz sobie szlugę w tym specyfiku, a później jak wyschnie to ją sobie zapal. Jak przeżyjesz to daj znać, ok? :wink:

A wracając do tematu, jestem za legalizacją. Bo jak to, np. bieluń który jest bardziej szkodliwy, bo po przedawkowaniu można nawet umrzeć, jest całkowicie legalny, a zioło które tak bardzo nie szkodzi (nie licząc raka i zwiększonego ryzyka wystąpienia chorób psychicznych [chyba schizofrenii, już nie pamiętam Język ]) jest nielegalne Smutny Albo alkohol, przez który tylu ludzi cierpi i wpadło w nałóg, a szlugi mentolowe, które powodują bezpłodność po iluś latach palenia, a uzależniające prochy nasenne i przeciwbólowe, a butapren itd.

Więc jeśli te bardziej szkodliwe specyfiki są legalne, to maryśka też musi być :!:

A i budżet państwa po legalizacji będzie zadowolony :wink: Uśmiech
Odpowiedz
#7
Taa.. Ja jestem za legalizacją. WHO (World Health Organization) wydała kiedyś taki raport porównujący szkodliwość palenia papierosów i marichuany.
Co najlepsze wyszło im, że palenie zioła jest mniej szkodliwe niż palenie tytoniu. Nawet przez ten raport jakaś szycha z tej organizacji wyleciała z pracy, ponieważ nie zgodziła się na opublikownie go. Ale tak na marginesie to ptrzcie bo kaczory zgodzą się na legalizację. Przecież według kleru to jest narzędzie szatana i traktują je na równi z herą lub koką, choć nie powinni, a jak wiemy co kler powie to kaczory uznają za święte...
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI, JESTEM TYLKO JA"
Odpowiedz
#8
Ja również jestem za legalizacją.Marihuana nie jest czymś nie dostępnym więc jeśli ktoś chce palić to może zdobyć towar bez trudu.Gdyby marihuana była legalna, państwo zyskałoby na tym.Spore podatki z tego tytułu zasiliły by budżet.Narkotyk ten jest szkodliwy, ale znacznie mniej niż inne chemikalia, bo nie uzależnia nas fizycznie a jedynie psychicznie, czyli nasz organizm nie będzie się domagał narkotyku.Podobno papierosy są bardziej szkodliwe jeśli chodzi o układ krążenia.Martwiłbym się raczej o pamięć po paleniu tego narkotyku.Widziałem kiedyś w TV jak robiono badania "starym" palaczom.Kobieta w wieku 29 lat miała mózg w stanie lat 80, o czymś to świadczy.
Czym staje się diabeł, kiedy przestaje Wierzyc w Boga? Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)
Odpowiedz
#9
hehe Duży uśmiech
Stary i odwieczny temat. Chyba jako jedyny stane w opozycji do wszystkich(jak zawsze). Kto czyta troche forum na pewno zna mój radykalny stosunek do wszelakich narkotyków. Ja jestem stanowczo przeciwny legalizacji marihuany. Pierwszy argument czesto powtarzany mówi, że alkohol i papierosy szkodzą a są dostepne. Alkohol jest w kulturze polskiej odkąd powstała Polska. Niemożliwym jest delegalizacja czegoś co jest wrośnięte tak w polską mentalność. Poza tym alkohol może w miare łatwo samemu produkować. Alkohol również w niektórych przypdakach moze być leczniczy. A i też o wiele trudniej jest sie uszkodzić alkoholem niż trawą. Jesli nawet nie wiem jak kto sie upije to albo zwymiotuje albo bedzie miał ciezkeigho kaca. Natomiast trawą mozna zorbić sobie nieodwracalne zmiany w mózgu(psychice). Papierosy także są bardzo długo, wiele osób jest uzależnionych i nei da się ich skasować tak po prostu z rynku. Legalizacji marihuany mówie NIE. Bo nei potrzeba nam kolejnego gówna którym ludzie by sie odurzali i uzależniali. Jesli i tak mamy alkohol i papierosy to na co nam wiecej syfu.

atheist4life napisał(a):Taa.. Ja jestem za legalizacją. WHO (World Health Organization) wydała kiedyś taki raport porównujący szkodliwość palenia papierosów i marichuany.

Cytat:W 1998 roku brytyjski magazyn "New scientists" opublikował fragment raportu WHO na temat marihuany. Napisano w nim: "Nawet długotrwale palenie kanabisu w dużych ilościach, nie wywołuje poważnych lub silnie upośledzających zaburzeń funkcji poznawczych”. Mimo tego raportu, środowisko naukowe nie jest jednak jednoznaczne co do opinii na temat szkodliwości marihuany. Inne badania z 2002 roku, podawane przez jedną z brytyjskich organizacji charytatywnych pomagających osobom cierpiącym na choroby układu oddechowego potwierdzają, iż wypalenie trzech "skrętów” dziennie czyni w płucach człowieka większe spustoszenie niż 20 papierosów.

ANTYCHRYST napisał(a):Nie no. Skąd wiesz że maczany w domestosie? Skąd wiesz że w ogóle w czymś maczany? Byłeś, widziałeś że tak piszesz? Jeśli twierdzisz, że dilerzy czy ktoś tam inny maczają liście lub topę w domestosku, to zamocz sobie szlugę w tym specyfiku, a później jak wyschnie to ją sobie zapal. Jak przeżyjesz to daj znać, ok?
A ty skad wiesz że nie :> ?? Jedź sobie zapal do Holandii gdzie sprzedaje sie czysta trawe a zapal "polską". Od znajomych wiem, że do "upalenia się" tą "naszą" nie wiele potrzeba natomiast holenderska jest o wiel słabsza. I jeszcze słyszałem jak koleś który hodował trawe na działce, pryskał ją Muchozolem. W Polsce to czystą trawe masz jak sobie samemu wychodujesz, ale także zwykle spryskuje się ją spirytusembo jest za słaba.

ANTYCHRYST napisał(a):A wracając do tematu, jestem za legalizacją. Bo jak to, np. bieluń który jest bardziej szkodliwy, bo po przedawkowaniu można nawet umrzeć, jest całkowicie legalny, a zioło które tak bardzo nie szkodzi (nie licząc raka i zwiększonego ryzyka wystąpienia chorób psychicznych [chyba schizofrenii, już nie pamiętam Razz ]) jest nielegalne Sad Albo alkohol, przez który tylu ludzi cierpi i wpadło w nałóg, a szlugi mentolowe, które powodują bezpłodność po iluś latach palenia, a uzależniające prochy nasenne i przeciwbólowe, a butapren itd.
Podeprę sie waszą argumentacją bieluń także jest stosowany w medycynie Duży uśmiech Po pierwsze bieluń występuje naturalnie. Jest bardzo rozpowszechniony w Polsce. I w jakim sensie legalny. Można go sobie zazywać po prostu??? Alkohol własnie skoro juzjedno gówno ktore uzależnia jest na ryknu to po co kolejne. Żeby powstawały kluby nie AA tylko AJ(anonimowych jaraczy). Prochy nasenne i przeciw bolowe nei uzywa sie od tak sobie. Trzeba mieć recepte. Stosuje je sie w okreslonych przypadkach. Nie bierze sięich dla "fazy". Butdapren to klej! Większość substancji chemicznych ma jeakies działanie, rozpuszczaliniki i inne także. I co mamy zabronić produkowania ich. Tylko chyba nikt (poza jednostastami) nie jest tak głupi żeby używać ich w celu odurzania się.

ANTYCHRYST napisał(a):Więc jeśli te bardziej szkodliwe specyfiki są legalne, to maryśka też musi być
Musi to na Rusi... Legalne sa też noże, które maja bardzo szkodliwe działanie... Jeśli trawa to i heroina. ja nie widze róznicy. Jesli legalizować to wszystkie gówna.
Bo np. heroina to była kiedyś sprzedawana w aptekach do póki ktoś nie wpadł na pomyłs żeby stosowac ją dożylnie.

szyms napisał(a):Czysta marichuana zawiera 0,04 THC o ile mnie pamiec nie zawodzi , lepiej zeby ludzie mieli dostep do czystej niz po tem dostaja z trzeciej reki jakis syf maczany w domestosie
Dla mnie to żaden argument. Czy zazywanie marihuany jest czymś niezbędnym w społeczeństwie?? Czy ludzie tak nie mogą bez niej zyć. Nei po prostu nie zażywają żadnej.

KBr napisał(a):Nie wiem ile jest prawdy w tym co ten pan mówi, ale zdaje mi się, że mówi całkiem mądrze.
Szczególnie mnie zaciekawił fragment o tym, że obecnie zioło to chemia, jest hodowane w sztucznych warunkach... i oczywiście ten o zjedzeniu dziecka.

Ja skłaniałbym się do tego, żeby nie legalizować.
No tyle prawdy, że koleś mówi to co przeżył z narkotykami. TO nie głupia propagadnowa gadka w stulu "żażywasz przegrywasz" (" nie zażywasz nie grasz" Duży uśmiech ). W internecie zapoznałem sie z duża ilościa wypowiedzi ludzi ktorzy mieli duzo do czynienia z trawą. Także pare przypadków z otoczenia. To własnie to zdecydowało o moim stosunku do trawy.
Ciesze sie że nei jestem sam :wink:


Czarna87 napisał(a):Marihuana jest dostępna dla każdego, kto zechce ją nabyć, więc, po co udawać, że dostępna nie jest? Albo wprowadzać zakaz, który przynosi jedynie pieniądze dilerom zamiast państwu. Jeśli zaś chodzi o ograniczenia wiekowe... Wszyscy wiemy jak się sprawa ma z papierosami, alkoholem, czyli używkami dostępnymi teoretycznie od 18 lat a praktycznie możliwe do nabycia również dla niepełnoletnich.
Marihuana jest mniej szkodliwa od alkoholu. Alkohol jest legalny, więc dlaczego nie marihuana?
Nikt nie udaje że niejst dostępna. Jst zabroniona i walczy sięz tym żę jest dostępna. Dilerzy są łapani za posiadanie można siedzieć. NIkt nic nie udaje. Heroina też jest dostępna może zalegalizujemy. popełniane są samobójstwa może je zalegalizujemy. Ludzie jeżdza z nadmierna prędkością może to zalegalizujemy. Taki argument można łatwo obalić. Że papierosy i alkohol są dostepne dla nieletnich to trzeba nad tym ubolewać. Ale wex pod uwage że sie z tym walczy, nei jest to takie powszechne i pochwalane. Nei jest nic fajnego w tym ze 15-latki uzalezniaja sie od alkoholu. Jest mniek szkodliwa... Tylko jakoś jak znam ludzi którzy palą dużo i tych co piją duzó, to psu\ychika tych jaraczy jest o wiele gorsza, maja problemy w szkoel itp. To że alkohol jest legalny to żadne argument. Legalne jest alkohol czemu nie heroinalub inne syfy. Może otwórzmy także "wąchalnie" budaprenu.

Chefren napisał(a):Marihuana nie jest czymś nie dostępnym więc jeśli ktoś chce palić to może zdobyć towar bez trudu.
Inne narkotyki są rowniez szeroko dostępne. Cluby techno i wszlekie prochy są tam na wyciągnięcie reki. Zalegalizujmy je. Co tam że szkodzą. No i napady i rozboje tez sa raczej powszechne. Zalegalizujmy je.
Cytat:Gdyby marihuana była legalna, państwo zyskałoby na tym.Spore podatki z tego tytułu zasiliły by budżet.Narkotyk ten jest szkodliwy, ale znacznie mniej niż inne chemikalia, bo nie uzależnia nas fizycznie a jedynie psychicznie, czyli nasz organizm nie będzie się domagał narkotyku.
Jakby kradzieże opodaktować to też państwo na tym zarobi. Czy trzeba zarabiać na ludzkeij głupocie? Wiesz cięcie sie tez uzaleznia psychicznie. Ludzie sie tną bo maja potrzebe, organizm nie domaga się tego, jedynei ich psychika. To, że ludziechodza do poradni uzależnienowych to dowód na to że można mieć problemy z marihuana miżo że nie uzależnia fizycznie.


I nie wysuwajcie argumentu. "Paliłeś?" ęnie paliłeś to nie gadaję. Bo nie podcinałem tez sobie żył żeby wiedzieć że to szkodliwe jest.
Odpowiedz
#10
sinner napisał(a):A ty skad wiesz że nie ??

Nie słyszałem, żeby jakiś koleś podlewał zioło domestosem lub jakimś innym syfem. A z trawą to jest tak: Naturalnie rosnąca ma bardzo małe ilości THC, ale ludzie wyhodowali odmiany które mają w sobie nawet 20% THC. I raczej ich nie podlewają domestosem. Zresztą przeczytaj ten artykuł, tam o tym pisze.


Cytat: Po pierwsze bieluń występuje naturalnie. Jest bardzo rozpowszechniony w Polsce. I w jakim sensie legalny. Można go sobie zazywać po prostu???


Legalny w takim sensie, że możesz go sobie posadzić w ogródku przed blokiem i możesz się go najjeść ile tylko chcesz, bo nikt ci tego nie może zabronić.


Cytat:Jeśli trawa to i heroina. ja nie widze róznicy. Jesli legalizować to wszystkie gówna.


Ale zauważ, że zioło tak nie uzależnia jak hera, czy papierosy. jeśli już to psychicznie, nie fizycznie. I od przepalenia się nie umrzesz, a od przedawkowania heroiny, albo od przepicia tak.


Cytat:No i napady i rozboje tez sa raczej powszechne. Zalegalizujmy je.
Cytat:Jakby kradzieże opodaktować to też państwo na tym zarobi.

Ale podczas palenia trawy nikomu (oprucz palącego) nie dzieje się krzywda. Palacz, jeśli w ogóle, to szkodzi sam sobie, więc takie porównanie z rozbojem czy z kradzieżą jest bez sensu.
Odpowiedz
#11
Cytat:Nie słyszałem, żeby jakiś koleś podlewał zioło domestosem lub jakimś innym syfem. A z trawą to jest tak: Naturalnie rosnąca ma bardzo małe ilości THC, ale ludzie wyhodowali odmiany które mają w sobie nawet 20% THC. I raczej ich nie podlewają domestosem. Zresztą przeczytaj ten artykuł, tam o tym pisze.
Wielki argument. Że ty nei słyszałeś. A ja słyszałem wiele razy. A mówiłem Ci zę gadałe m z kolosiem który spryskiwał trawe muchozolem. To nie jakas głupia gadka. Tylko trawe wzbogaca sie różnymi sybstancjami. No i te badani ze trawa nie szkodzi były robione na tej trawie ktora rosnie naturalnie. Teraz te wychodowane "rakiety" nie były badane. Są faszerowane różnymi śmieciami tylko zeby faza była lepsza.

Cytat:Legalny w takim sensie, że możesz go sobie posadzić w ogródku przed blokiem i możesz się go najjeść ile tylko chcesz, bo nikt ci tego nie może zabronić.
Budapren też jest dostepny w kazdym sklepie. Nitk nie zabroni Ci go wachać.

Cytat:Ale zauważ, że zioło tak nie uzależnia jak hera, czy papierosy. jeśli już to psychicznie, nie fizycznie. I od przepalenia się nie umrzesz, a od przedawkowania heroiny, albo od przepicia tak.
Inaczje uzależnia. Ale UZALEżNIA! Ale po przepaleniu możesz zrobić coś takeigo że sie zabijesz. Po trawie można sobie coś wkręcić. Znam kolesi ktory palili trawe tylko, juz jakis czas. Raz jeden podczas palenia coś sobie wkrecił że ktoś go goni i wyskoczył z pierwszego piętra. Na szczęscie to było nisko wiec nic sobie nie zoribł. Ale jakby tak sobie wkrecił na 5 piętrze. Ja mowie cały czas jesłi trawa to i heroina!

Cytat:Ale podczas palenia trawy nikomu (oprucz palącego) nie dzieje się krzywda. Palacz, jeśli w ogóle, to szkodzi sam sobie, więc takie porównanie z rozbojem czy z kradzieżą jest bez sensu.
Zrozum ten arguemtn i do czego się odnosi a nie odpowiadasz własnie ty bez sesnu. Mi chodziło o to że jesli niby teraz robione jest cos nielegalnie i trzeba to zalegalizowac tylko dlatego ze jest to robione. To inen przestepstwa powszechne tez nalezy zalegalizować. Pokazuej jak głupi jest to argument. Debil jadacy 200 km/h ktory udeży w drzewo te nikomu nie zaszkodzi. może zdjejmijmy ograncizenia prędkości.
Odpowiedz
#12
ANTYCHRYST napisał(a):Nie słyszałem, żeby jakiś koleś podlewał zioło domestosem lub jakimś innym syfem. A z trawą to jest tak: Naturalnie rosnąca ma bardzo małe ilości THC, ale ludzie wyhodowali odmiany które mają w sobie nawet 20% THC. I raczej ich nie podlewają domestosem. Zresztą przeczytaj ten artykuł, tam o tym pisze.

Moge Cie zapewnic ze to nie jest wymyslone i wiem ze sojego otoczenia ze trawa jest maczana w roznych specyfikach aby je wzmocnic. W koncu czym jest skun ? A nie powiesz mi ze nie jest dostepny.

Cytat:Inaczje uzależnia. Ale UZALEżNIA! Ale po przepaleniu możesz zrobić coś takeigo że sie zabijesz. Po trawie można sobie coś wkręcić. Znam kolesi ktory palili trawe tylko, juz jakis czas. Raz jeden podczas palenia coś sobie wkrecił że ktoś go goni i wyskoczył z pierwszego piętra. Na szczęscie to było nisko wiec nic sobie nie zoribł. Ale jakby tak sobie wkrecił na 5 piętrze. Ja mowie cały czas jesłi trawa to i heroina!

Wlasnie w tym rzecz ze tak nie jest. Marihuana nie powoduje ZADNYCH zwidow , halucynacji ... moze powodowac , zmeczenie, usypianie lub wiele innych sytuacji ale nie zadne halucogenne. W tym problem ze wiekszosc ludzi mysli ze bedzie miec 'super jazde' jak zapali i sami sobie cos wkrecaja az wkoncu sami zaczynaja w to wierzyc zapominajac ze sami to sobie wkrecili.


A co do roszty , to prawde mowiac troche mnie przekonaly Twoje argumenty sinner. Aczkolwiek uwazam ze legalizacja zlikwidowalaby chociaz czesciow czarny rynek i uratowala w pewnej czesci zdrowie lduzi ktorzy i tak sprobuja.
Odpowiedz
#13
uklony dla sinnera,calkowicie sie z nim zgadzam.nie legalizowac :]
"....beyond redemption,beyond the weakness,thus I beheld the truth!....."
Odpowiedz
#14
szyms napisał(a):Wlasnie w tym rzecz ze tak nie jest. Marihuana nie powoduje ZADNYCH zwidow , halucynacji ... moze powodowac , zmeczenie, usypianie lub wiele innych sytuacji ale nie zadne halucogenne. W tym problem ze wiekszosc ludzi mysli ze bedzie miec 'super jazde' jak zapali i sami sobie cos wkrecaja az wkoncu sami zaczynaja w to wierzyc zapominajac ze sami to sobie wkrecili.

Gdy mówiłem o wkrecaniu nie mówiłem o halucynacjach. Chodziło mi o stan lękowy. nagle poczuł, że jest jakieś zagrożenie dla neigo i zaczał uciekać. Od wszystkich ktorzy palą trawe słyszałem o tych "wkretach". Trawa robi taką sieczkie z psychiki że nei jest się sobą.
http://tiny.pl/m7j2 napisał(a):Przy większych dawkach:
* mogą się pojawić stany lękowe
* zaburzenia pamięci
* duża dawka marihuany, zwłaszcza zażyta doustnie, wywołuje stan delirium, z nieodłącznym poczuciem chaosu, halucynacjami i przywidzeniami
Cytat:Aczkolwiek uwazam ze legalizacja zlikwidowalaby chociaz czesciow czarny rynek i uratowala w pewnej czesci zdrowie lduzi ktorzy i tak sprobuja.
A ja jestem za tym, żeby w ogóle odciąc społeczeństwo od wszelkich gówien.

szyms napisał(a):A co do roszty , to prawde mowiac troche mnie przekonaly Twoje argumenty sinner.
Mephisto napisał(a):uklony dla sinnera,calkowicie sie z nim zgadzam.nie legalizowac
Ciesze się niezmiernie. :wink: Uśmiech
Odpowiedz
#15
O kurde ale się rozpisaliście. Przeczytam później Uśmiech

Na razie się ustosunkuję do tego co pisał Sinner o szkodliwości maryhy i mniejszej szkodliwości alko.

Otóż alkohol może i nie powoduje schorzeń psychicznych (heh czy aby na pewno?), ale za to powoduje fizyczne. Marskość te sprawy. Poza tym można się upić na śmierć, a upalić nie.

No i ogromna szkodliwość społeczna alkoholizmu, nieporównywalna z marihuaną.

Poza tym zachowanie po zażyciu - ogrom przestępstw i agresji po spożyciu alkoholu - maryha działa zupełnie inaczej, uspokaja, nie powoduje agresji.

Nie mówiąc już o tak prozaicznej sprawie jak ciężki kac nazajutrz Oczko
Odpowiedz
#16
Cytat:Otóż alkohol może i nie powoduje schorzeń psychicznych (heh czy aby na pewno?), ale za to powoduje fizyczne. Marskość te sprawy. Poza tym można się upić na śmierć, a upalić nie.
Prawie wszyscy poalcy pija alkohol i jakos nie wydaje mi sie zeby mieli problemy z psychiką. Za to Ci ktorzy palą trawe zachowuja sie inaczej niż normalnie. Nie przeczytałem tego tylko znam to z doświadzczenia. Zeby alkoholem uszkodzic sobie zdowire trzeba pic bardzo długo i dużo, a zeby trawa mozna raz sie lepiej upalić i moga byś problemy. Zapicna smierć jest sie trudno IMO. Tak sie dzieje raczej tylko u alkoholikow mocno zaprawionychw boju. Bo raczej u zwyklego czlowieka ogranizm po prostu nie przyjmie dawki smiertelnej alkoholu. A mówiłem już że trawa swoim działaniem zmienia nasze od ruchy i pojmowanie rzeczywistości, pedac pod jej wpływem można sobie zrobić coś. O ile sie nie myle to Ci studenci ktorzy kolege "wysłali na marsa" byli pod wplywem trawy.
Cytat:No i ogromna szkodliwość społeczna alkoholizmu, nieporównywalna z marihuaną.
Alkoholizmy tak. Tak samo z codziennym paleniem trawy. Znam lduzi ktorzy przestai chodzic do szkoly, wszystko zaczeli olewać. Tylko trawka miałą znaczenie. Alohol pije duża czesc spoleczenstwa i jakos nie ma to zlego wplywu.

Cytat:Poza tym zachowanie po zażyciu - ogrom przestępstw i agresji po spożyciu alkoholu - maryha działa zupełnie inaczej, uspokaja, nie powoduje agresji.
Te rozboje po alkoholu to raczej robiąprzestepcy wiec chyba dużego znaczenia to nie ma. Przeciez zwykly czlowiek po tym jak sie upije nie ma od razu skłonności do łamania prawa. To, e maryha uspokaja to żaden argument. heroina tez uspokaja.
Odpowiedz
#17
Widze ze calkiem sporo totalitarystow tutaj...

Sami nie pala i innym nie dadza Smutny
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#18
A ja jestem za delegalizacja takich rzeczy jak papierosy, alkohol, cukier, tluszcz wieprzowy i pare innych szkodliwych. No i za zakazem onanizmu, bo jak wiadomo prowadzi do slepoty.
Czy w drodze wyjątku można użyć do chrztu wrzątku?

Jesteś niewierzący? Wypisz się z kościoła - http://www.apostazja.info
Odpowiedz
#19
sinner napisał(a):Wielki argument. Że ty nei słyszałeś. A ja słyszałem wiele razy. A mówiłem Ci zę gadałe m z kolosiem który spryskiwał trawe muchozolem. To nie jakas głupia gadka.

A to niby lepszy argument? Ja też słyszałem od kolesi z tej branży, że niczym nie podlewają zielska.

Cytat:Tylko trawe wzbogaca sie różnymi sybstancjami. No i te badani ze trawa nie szkodzi były robione na tej trawie ktora rosnie naturalnie. Teraz te wychodowane "rakiety" nie były badane. Są faszerowane różnymi śmieciami tylko zeby faza była lepsza.

Owszem, wzbogacają ją dilerzy, ale głównie po to, żeby osoba paląca się uzależniła i przeszła na cięższe narkotyki. A badania prowadzone są do tej pory, więc myślę, że te "mocniejsze" odmiany też są sprawdzane.

Cytat:Budapren też jest dostepny w kazdym sklepie. Nitk nie zabroni Ci go wachać.

I właśnie o to mi chodzi. Tylko że butaprenu używa się głównie w innych celach, a bieluń jest rośliną ogrodową. Dlaczego więc marycha nie może być sadzona legalnie w ogródkach, chociaż jest mniej szkodliwa od bielunia.

Cytat:Inaczje uzależnia. Ale UZALEżNIA! Ale po przepaleniu możesz zrobić coś takeigo że sie zabijesz. Po trawie można sobie coś wkręcić. Znam kolesi ktory palili trawe tylko, juz jakis czas. Raz jeden podczas palenia coś sobie wkrecił że ktoś go goni i wyskoczył z pierwszego piętra.

Mi chodziło o to, że od samego przepalenia się ziołem nie umrzesz, a od przedawkowania hery i przepicia się spirytusem tak. Co innego jak ktoś sobie coś wkręci i przez to zginie. Ja, jak jeszcze paliłem też sobie wkręciłem pewną myśl. Myśl, że każdy policjant lub strażnik miejski mnie ściga za to, że mam przy sobie fifkę/zioło. Byłem pewny, że oni wiedzą o tym co mam w kieszeni i że zaraz mnie zgarną. Nie raz na sam ich widok zawracałem żeby do nich nie podchodzić. Ale na szczęście przeszło mi po jakimś czasie Język

Cytat:Pokazuej jak głupi jest to argument. Debil jadacy 200 km/h ktory udeży w drzewo te nikomu nie zaszkodzi. może zdjejmijmy ograncizenia prędkości.

Ale może komuś przypadkiem zaszkodzić. Może kogoś stuknąć i zabić. A ten co pali zioło, od samego palenia nikogo nie zabije. Co innego jak mu się coś ubzdura i ze strachu kogoś np. zadźga nożem.

szyms napisał(a):Moge Cie zapewnic ze to nie jest wymyslone i wiem ze sojego otoczenia ze trawa jest maczana w roznych specyfikach aby je wzmocnic. W koncu czym jest skun ? A nie powiesz mi ze nie jest dostepny.

Ale nikt normalny nie będzie moczył topy lub liści w domestosie, jak to wczeniej napisałeś. Dodawać czegoś, to niektórzy dodają, ale na pewno nie domestosu. Są też najróżniejsze odmiany marihuany, o różnych ilościach THC, których nie trzeba niczym wzmacniać aby się najarać.
Zresztą sprawdź sobie sam tu - http://www.narkus.pl/index.php
Odpowiedz
#20
ANTYCHRYST napisał(a):Nie słyszałem, żeby jakiś koleś podlewał zioło domestosem lub jakimś innym syfem.
sinner napisał(a):Wielki argument. Że ty nei słyszałeś. A ja słyszałem wiele razy.
ANTYCHRYST napisał(a):A to niby lepszy argument? Ja też słyszałem od kolesi z tej branży, że niczym nie podlewają zielska.
Mam Ci wyjaśnić na czym polega Twój błąd czy sam zrozumiałeś???

Cytat: A badania prowadzone są do tej pory, więc myślę, że te "mocniejsze" odmiany też są sprawdzane.
Pokaż mi więc badania tej "mocniejszej" trawy.

Cytat:I właśnie o to mi chodzi. Tylko że butaprenu używa się głównie w innych celach, a bieluń jest rośliną ogrodową. Dlaczego więc marycha nie może być sadzona legalnie w ogródkach, chociaż jest mniej szkodliwa od bielunia.
Tylko wiesz, że gdyby chodować trawę w ogródku to chyba musiałbyś wypalić kilogram tej trawy żeby coś poczuć. Bielunia nikt nie trzyma do odużania się. A trawa byłaby chodowana dla użytku. Już mówiłem po co wprowadzać kolejne gówno na rynek.

Cytat:Mi chodziło o to, że od samego przepalenia się ziołem nie umrzesz, a od przedawkowania hery i przepicia się spirytusem tak. Co innego jak ktoś sobie coś wkręci i przez to zginie.
Oczywiście, że od samego przepalenia nie umrze się. Co do spirytusem to też mówiłem że trzeba sie bardzo postarać zeby zabić się od przepicia. O to własnie chodzi, żeby nie legalizować środka któy tak wplywa na psychike, że można sobie coś wkręcić i szkodzićsobie lub komuś innemu.

Cytat: Ja, jak jeszcze paliłem też sobie wkręciłem pewną myśl. Myśl, że każdy policjant lub strażnik miejski mnie ściga za to, że mam przy sobie fifkę/zioło. Byłem pewny, że oni wiedzą o tym co mam w kieszeni i że zaraz mnie zgarną. Nie raz na sam ich widok zawracałem żeby do nich nie podchodzić. Ale na szczęście przeszło mi po jakimś czasie
No widzisz. Sam potwierdzasz to co mówie. Taka shiza Ci się robiła. A gdyby Ci siępowiększyła i gdybyś, nie z agresji, ale ze strachu zrobił coś czego mógłbyś żałować.

Cytat:Ale może komuś przypadkiem zaszkodzić. Może kogoś stuknąć i zabić. A ten co pali zioło, od samego palenia nikogo nie zabije. Co innego jak mu się coś ubzdura i ze strachu kogoś np. zadźga nożem.
I właśnie ktoś upalony może przypadkiem zaszkodzić komuś innemu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości