Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy istnieją sny?
#1
Sni Wam się coś czasem? Miewacie sny? Ja miewam - ale nie potrafię tego udowodnić.
Pytanie pokrętne nieco... Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego nikt nie podważa faktu istnienia snów.
To beer or not to beer? That's a question.
Odpowiedz
#2
Cytat:Sni Wam się coś czasem? Miewacie sny? Ja miewam - ale nie potrafię tego udowodnić.

Tak samo mamy sny jak inne gatunki zwierząt. Sny powstaja w fazie REM inaczej głęboki sen z którego nikt nas nie może wybudzić.

Cytat:Pytanie pokrętne nieco... Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego nikt nie podważa faktu istnienia snów.

Dobre pytanie, nauka już przeprowadziła doświadczenia na wysokiej jakości sprzęcie labolatoryjnym i dość sporo odkryła, gdyby nie nauka nie mielibyśmy pojęcia fazy snu REM.
Jako człowiek mądry, ukazuj swój rozum ze skromnym umiarem. Babilońska księga mądrości.
Odpowiedz
#3
Tyle tylko, że nauka wciąż nie zbadała dokładnie, co dzieje się w fazie Rapidowych Muwmentów Aja. Wiadomo, że latają sobie po mózgu elektrony, ale niewiele więcej. Z tego co wiem, sam proces tworzenia się snu jest nieznany.

Ciekawe zjawisko: miewam czasem wrażenie, że sytuacja, którą przeżyłem, skądś znam. Wrażenie, że dokładnie to uczucie pojawiło się wcześniej- takie deja vu. I najczęściej sprowadza mnie to właśnie do wspomnień ze snów.

Oczywiście naukowcy wymyślili już, że dzieje się to ponoć, ponieważ "nasz mózg rejestruje czasem poprzez zmysły, zanim dotrze do nas obraz lub dźwięk, przez co wydaje nam się że coś takiego już nam się przytrafiło". Czy coś w ten deseń.
Odpowiedz
#4
Ja praktycznie sny miewam codziennie , lub prawie codziennie. Jezeli ktos interesuje/interesowal sie kiedy medytacja czy LD wie, ze na sny naprawde mozna dzieki wlasnej woli sporo wplynac.

Snienie naprawde jest fascynujacym zjawiskiem. LD , snienie na jawie ... podejrzewam ze jeszcze dlugo nauka tego nie wyjasni do konca.
Odpowiedz
#5
Sny?, a kto ich nie ma.Zazwyczaj śnią mi się rzeczy, które kiedyś przytrafiły mi się w Świecie rzeczywistym, ale są one w innej formie.Jeden sen powtarza mi się wyjątkowo często.Najsmutniejsze jest to, że w 80% moich snów ginę śmiercią tragiczną.Podczas snów odkrywamy nasze pragnienia, ukryte myśli, kiedy nic nam się nie śni, może to być nawet wywołane pewnymi zaburzeniami w mózgu.

Przy okazji mam jedno pytanie do forumowiczów, może głupie, ale co tam.Słyszałem kiedyś w TV, że istnieje senny demom, który nawiedza ateistów.W tym śnie leżymy w łóżku duszeni przez demona, który klęczy na klatce piersiowej.Pytam o to dlatego, że jeden z moich kolegów miewał takie sny i dowiedziałem się o tym od nie go zanim zobaczyłem ten program.Sam osobiście nie miałem takich snów, ale zastanawiam się czy może wam nic takiego się nie śniło :?
Czym staje się diabeł, kiedy przestaje Wierzyc w Boga? Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)
Odpowiedz
#6
White napisał(a):Ciekawe zjawisko: miewam czasem wrażenie, że sytuacja, którą przeżyłem, skądś znam. Wrażenie, że dokładnie to uczucie pojawiło się wcześniej- takie deja vu. I najczęściej sprowadza mnie to właśnie do wspomnień ze snów.


Dużo osób tak ma. Ja też już wiele razy czułem się, tak jakbym wiedział co za chwilę zrobię. I oczywiście za każdym razem wydaje mi się, że to już widziałem we śnie. Niewiem jak to się dzieje, ale to fajne uczucie Duży uśmiech


Chefren napisał(a):Przy okazji mam jedno pytanie do forumowiczów...


O kurde 8O Nigdy o czymś takim nie słyszałem. I nigdy takiego snu nie miałem. Miałem za to kilka razy sen w którym spadam w jakąś przepaść. I za każdym razem, w momencie uderzenia w glebę, budziłem się przerażony.


Co do pytania Xenotyma: kurczę, sny istnieją i wie to każdy, więc nic dziwnego, że nikt nie próbuje podważyć ich istnienia Uśmiech
Odpowiedz
#7
Z tego co pamiętam, to dokładnie taki temat już był. Brałem udział w dyskusji. Może warto wygrzebać, aby nie powtarzać tego samego?
egoista
Odpowiedz
#8
sny to dziwna sprawa, ostatnio snilo mi sie, ze chcialam przejsc na druga strone mostu ale ten sie zarwal i spadaaaaaalam w dół
jak sie obudzilam, to lezalam na podlodze...
Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym. Kurt Vonnegut, pisarz, publicysta.
Odpowiedz
#9
ANTYCHRYST napisał(a):Co do pytania Xenotyma: kurczę, sny istnieją i wie to każdy, więc nic dziwnego, że nikt nie próbuje podważyć ich istnienia Uśmiech
I o to mi głównie szło... dlaczego fakt istnienia snów innych ludzi w niczym nas nie zadziwiają... przecież udokumentować się tego nie da...

BTW... ciekawym czy ślepcy mają sny kolorowe, a głusi - udżwiękowione.
To beer or not to beer? That's a question.
Odpowiedz
#10
Cytat:BTW... ciekawym czy ślepcy mają sny kolorowe, a głusi - udżwiękowione.

Wszystko zależy od tego, czy ktoś jest głuchym od narodzenia czy nie.Sny to tak jakby wyobraźnia.Ciężko jest sobie wyobrazić, że się widzi, skoro się nie wie co to znaczy.Oczywiście przypuszczając, że dana osoba nie widzi od urodzenia.
Uśmiech
Czym staje się diabeł, kiedy przestaje Wierzyc w Boga? Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)
Odpowiedz
#11
Skoro mózg ani razu nie zarejstrował żadnego obrazu, to taki slepy od urodzenia raczej nie będzie miał "kolorowych snów".
Boga nie ma. Uwierz w siebie.
Odpowiedz
#12
Xenotym napisał(a):dlaczego fakt istnienia snów innych ludzi w niczym nas nie zadziwiają... przecież udokumentować się tego nie da...
ludziki, jako istoty wrecz chorobliwie spoleczne, wymieniaja sie informacjami o wlasnych doswiadczeniach, a im wiecej nas doswiadczylo zjawiska nazwanego snem, tym mniej zadziwiajace sie to wydaje. :] poza tym, mozna udowadniac snienie poprzez zmiany zachodzace w organizmie podczas snu. na przklad czestokroc budzimy sie przez to, iz organizm, z powodu zbyt emocjonujacych sennych doznan zaczyna funkcjonowac w sposob, w jaki funkcjonuje w stanie przebudzenia/calkowitej aktywnosci. osoby zaczynajace przygode z LD czesto maja z tym problemy, poniewaz uswiadamiajac sobie nagle, ze snia, zbyt bardzo to przezywaja i organizm wychodzi gwaltownie ze stanu uspienia. moge jeszcze dodac, ze po osobie sniacej po prostu widac, iz w danej chwili cos przezywa. porusza sie, niejednokrotnie zaczyna mowic... zwykly sen jest zestawieniem strzepow pamieci z roznych pokladow swiadomosci, natomiast sen swiadomy to bardzo ciekawa sprawa, niejednoznacznie godna uwagi, ale teraz daruje sobie wypowiadanie sie na ten temat, bo juz tyle zostalo o tym w roznych miejscach powiedziane... i zawsze przewaznie to samo. :]
Relatywistycznie.
Odpowiedz
#13
Racja Marcinku(o). Jednak zgodzisz się, że "dotknąć" snu drugiego człowieka się nie da. Wierzemy/wiemy, że inni śnią, bo sami tego doświadczamy. Sam osobiście miewam sny - czasem śnię, czasem nie. Gdybym nigdy nie miewał snów, to fakt snu innych ludzi przyjąłbym z niedowierzaniem.
Jest to forum ludzie wierzących, ze "trascendentne nie istnieje". Jedni wierzą w "nie" inni (jak ja) w "tak". Podstawowym ogniwem łączącym te dwie kategorie ludzi jest wspólnota doznań.
To beer or not to beer? That's a question.
Odpowiedz
#14
Xenotym napisał(a):Sam osobiście miewam sny - czasem śnię, czasem nie.

Gdzieś czytałem, że człowiek śni ZAWSZE. Tylko nie zawsze się pamięta swoje sny.
Odpowiedz
#15
ANTYCHRYST napisał(a):
Xenotym napisał(a):Sam osobiście miewam sny - czasem śnię, czasem nie.

Gdzieś czytałem, że człowiek śni ZAWSZE. Tylko nie zawsze się pamięta swoje sny.

Ale żeby mieć pewność, że człowiek śni zawsze, to trzeba albo określić jasno przyczyny występowania snów, albo zbadać miarodajną ilość osób miarodajną ilość razy Oczko
Odpowiedz
#16
Bart napisał(a):Ale żeby mieć pewność, że człowiek śni zawsze, to trzeba albo określić jasno przyczyny występowania snów, albo zbadać miarodajną ilość osób miarodajną ilość razy Oczko


No tak, to były właśnie wyniki jakiś tam badań, niestety mało z tego pamiętam, bo dawno temu żem to czytał Uśmiech
Odpowiedz
#17
A propo, autentyczna sytacja z dnia dzisiejszego. Robie sobie kawe rano i gapiac sie na palacy sie gaz przypomnialem sobie swoj sen. Snilem ze nad ulatniajacym sie gazem trzymalem szklanke z herbata i gaz zbieral sie pod szklanka. Kiedy bylo go dosc podnioslem szklanke i podpalilem gaz ktory zaczal ogrzewac mi herbate. I w sumie nic takiego, ot zwykly senny absurd gdyby nie to ze siostra powiedziala ze miala tej nocy identyczny sen... Sie poczulem jak w "archiwum x"... Oczywiscie podstepna siostra mogla mnie oklamac... Niemniej wcale nie sprawiala wrazenia osoby ktora sobie jaja robi. Dosc dziwne...
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#18
Może telepatycznie przesłałeś jej swój sen Szczęśliwy
Odpowiedz
#19
Może oboje poprzedniego dnia przeżyliście coś, co taki sen sprowokowało Oczko
Odpowiedz
#20
Do pierwszego posta -->

dlatego, że już ktoś to udowodnił, śnimy wiele snów w ciągu nocy zawsze. Jednak ich zapamiętanie, zależy od tego do jakiego stopnia odpowiedzialne [hormony?] za pamięc tymczasową są uspione. Zazwyczaj są uśpione do granic niemożliwości :wink:

Pozatym sny które wywołały silne emocje pamiętamy najczęściej.*

*Euforia, paraliżujacy strach etc.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości