Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film
Jak obejrzysz fabularnego Dragon Balla to pewnie zrozumiesz jak czułem się oglądając fabularnego GITSa Duży uśmiech
Odpowiedz
Może kiedyś sobie obejrzę. Na razie nie ciągnie mnie jakoś do mangi Oczko

Tera obejrzałem Jak dogryźć mafii z Brucem Willisem i tylko jedna myśl krąży mi po głowie odnośnie tego filmu.

Jak można tak opuścić poprzeczkę. Jak można było zagrać w takiej szmirze. Kiedyś Willis kojarzył mi się może nie z jakimiś ambitnymi, ale na pewno fajnymi, ciekawymi filmami akcji. A ten najnowszy... straszny badziew. Ani śmieszny ani sensacyjny ani dialogi ciekawe. Nic, po prostu nic nie ratuje tego filmu. Żal mi Willisa, że aż tak się stoczył, żeby w takim gównie zagrać. Fuj.
Doktryna schabizmu-kaszankizmu jedyną drogą dla kraju!
---
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
---
Odpowiedz
Fakt.
Swego czasu śmiali się z Eastwooda, że ma dwie miny - w kapeluszu i bez.
A Bruce ma tylko jedną, tę z kwaśnym uśmieszkiem.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Na fali dyskusji i GITS. Film to totalna porażka.
Tak, oglądałam pierwszego Ghosta, a także całą resztę. Starłam się nie nastawiać negatywnie, wręcz miałam nadzieję na coś sensownego (oglądałam wspomnianą wcześniej Lucy, była całkiem niezła i przypuszczałam, że będzie to coś mniej więcej na tym poziomie). Nie spodziewałam się nie wiadomo jakiej głębi, ale.. no cóż. Jak dla mnie została typowo amerykańska, przewidywalna do bólu sieczka.

Niestety to jedno z takich anime, które nie naddaje się na blockbuster, a efekty, nie wiadomo jak wspaniałe, nie będą wystarczające do pociągnięcia filmu.

I dla mnie, zupełnie subiektywnie, GITS nie istnieje bez oryginalnej ścieżki dźwiękowej (nota bene pierwsze trailery jakie pojawiły się w sieci były z wspaniałym Making of Cyborg https://www.youtube.com/watch?v=iTPNaUsjksM)


Idealnym, lekkim kinem dla mnie, nawiązującym mocno do anime (o czym bez ogródek opowiadał sam del Toro) był Pacific Rim. Mechy, potwory... fakt, nie była to ekranizacja żadnego anime, ale mimo wszystko dało sie odczuć klimat moim zdaniem.

Z jak największą obawą oglądnęłam ostatnio trailer Ality:
https://www.youtube.com/watch?v=aj8mN_7Apcw
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz
No przecież to było Neon Genesis Evangelion (czy jakoś tak) w zachodnim wydaniu Język
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
(17.12.2017, 23:15)lumberjack napisał(a): Ghost in the Shell

Super film. Pamiętam, że gdy byłem gówniorzem uwielbiałem grać w Syndicate Wars - zarówno w tę pierwszą wersję jak i w tę po lifcie (chodzi mi o obie wersje z rzutem izometrycznym, a nie o tę najnowszą strzelankę FPP czy tam TPP). No i kurde GITS ma w sobie właśnie ten klimat. No... bardzo przyjemnie mi się to oglądało. Fabuła prosta(cka) - całkiem łatwo udaje się przewidzieć rozwój wydarzeń, ale chuj tam z tym. To co naprawdę się liczy to fajnie ukazany świat, w którym standardem staje się cyborgizacja i totalne zespolenie człowieka z technologią.

Film spodoba się każdemu entuzjaście transhumanizmu. Polecam. Pod względem estetycznym - pięknie wykonany.

(02.01.2018, 14:57)Dragula napisał(a): No przecież to było Neon Genesis Evangelion (czy jakoś tak) w zachodnim wydaniu Język

Nie no racja :Uśmiech nie da się nie zauważyć "inspiracji" ;Oczko ale nie jest to ekranizacja wprost i prawdę mówiąc wiele historii o mechach jest oparte na podobnym schemacie Oczko


A oglądał ktoś może netfliksowy Bright?
Kurczę, znowu niestety najlepszy był trailer. 
Film w warstwie wizualnej - super, muzycznie - genialnie imho. Ale story... po macoszemu. Przydługi, nic nie wnoszący pościg. Interesujące, drugoplanowe postacie potraktowane po macoszemu. I w dalszym ciągu nie wiadomo kim u licha jest Dark Lord i co to za bitwa 9 armii (no, chyba że się oglądnie sklecony z odpadów https://www.youtube.com/watch?v=PRRoAZcwQMY).
Nie kojarzę aby motyw urban fantasy był jakoś mocno eksploatowany w kinie, a jest tu naprawdę duży potenjcał.
Ponoć ma być drugi film, ponoć ma być serial (już miniserial dużo by dał) i zapewne z ciekawości oglądnę, w nadziei, że pokaża nam coś więcej niż "jedynego" latającego za magicznym artefaktem.
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz
(02.01.2018, 15:01)Kriss V. napisał(a): A oglądał ktoś może netfliksowy Bright?
Kurczę, znowu niestety najlepszy był trailer. 
Szkoda, bo akurat trailer średnio mi się podobał, a lubię ten specyficzny klimat Shadowruna.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
(02.01.2018, 18:06)Roan Shiran napisał(a):
(02.01.2018, 15:01)Kriss V. napisał(a): A oglądał ktoś może netfliksowy Bright?
Kurczę, znowu niestety najlepszy był trailer. 
Szkoda, bo akurat trailer średnio mi się podobał, a lubię ten specyficzny klimat Shadowruna.

Ogladnij. Bo serio moze byc to przyczynek do fajnego unowersum. Ale bez nadziei na arcydzielo Oczko
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz
Ja właśnie obejrzałem netflixowe Dark, które wyszło chyba w grudniu. Ciekawe, ale trochę pseudonaukowego pitolenia jest niestety.
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Obejrzałem Bright. No i o ile nie wyłączyłem filmu w połowie, bo była tam jakaś akcja, którą chciałem zobaczyć jak zostanie rozwiązana, to nie widzę żadnych nadziei na „fajne uniwersum”.

Spoiler!
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
Obejrzałem Bright. Fajna bajka, chociaż mało bajkowa. Orkowie pełnią tu rolę murzynów, a elfy to bogate burżuje, żydy i masony sterujące światem. No i tak jak w różnych bondach różne frakcje walczą o dostęp do walizki z guzikiem od bomby atomowej tak tutaj mamy czarodziejską różdżkę. nic nadzwyczajnego, ale miło się oglądało. Takie powinno być właśnie kino lekkie i przyjemne.

edit
Dopiero teraz spojler przeczytałem Język

Obejrzałem tez Blade Runnera. Fajny film, trochę może w stylu Ghost in the Shell, ale powiedziałbym, że GITS fajniejszy. BR też spoko, chociaż trochę dołująco się to oglądało - chodzi mi o klimat - dźwięki, muzykę i surowy szaro-betonowo-stalowo-zardzewiały obraz świata.
Doktryna schabizmu-kaszankizmu jedyną drogą dla kraju!
---
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
---
Odpowiedz
(11.02.2018, 22:01)lumberjack napisał(a): Obejrzałem Bright. Fajna bajka, chociaż mało bajkowa. Orkowie pełnią tu rolę murzynów, a elfy to bogate burżuje, żydy i masony sterujące światem. No i tak jak w różnych bondach różne frakcje walczą o dostęp do walizki z guzikiem od bomby atomowej tak tutaj mamy czarodziejską różdżkę. nic nadzwyczajnego, ale miło się oglądało. Takie powinno być właśnie kino lekkie i przyjemne.

edit
Dopiero teraz spojler przeczytałem Język

Obejrzałem tez Blade Runnera. Fajny film, trochę może w stylu Ghost in the Shell, ale powiedziałbym, że GITS fajniejszy. BR też spoko, chociaż trochę dołująco się to oglądało - chodzi mi o klimat - dźwięki, muzykę i surowy szaro-betonowo-stalowo-zardzewiały obraz świata.
No blade runnerowi, a przynajmniej pierwszej czesci, daleko do lekkiego kina Oczko
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości