Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy istnieje koniec matematyki?
#41
Te słowa pisze pewien układ fizyczny Język. Ale czy nie można byłoby w takim razie pokryć to jakoś z "ja"? Duży uśmiech
Kolejne pytanie, bo gubimy się wciąż w jednym temacie Oczko.
Czy nie ma innych interpretacji mechaniki kwantowej niż kopenhaska i multiwszechświata Everetta? Obie wydają się tak psychedeliczne, że oczekuję kolejnych Język.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#42
Cytat:Czy nie ma innych interpretacji mechaniki kwantowej niż kopenhaska i multiwszechświata Everetta? Obie wydają się tak psychedeliczne, że oczekuję kolejnych Język.

Takiej co by stwierdzila: spoko, wszystko jest ok, mozemy wrocic do Newtona? Oczko

Kiedys znalazlem ksiazke w necie "Einstein cospiracy - war on common sense" gdzie wlasnie cos takiego tlumaczono Oczko
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#43
Chyba nie zrozumiałeś zdania: "Obie wydają się tak psychedeliczne, że oczekuję kolejnych Język."
Oznaczać miało nie, że jestem przeciwnikiem takich interpretacji tylko wręcz przeciwnie i oczekuję nowych równie ciekawych podejść do tematu Uśmiech.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#44
Spoko, Newton obowiązuje Oczko

Jeżeli Kilgore dojdziesz do wniosku, że jesteś kim innym niż jesteś, to się nie zdziwię. Myśl bowiem wyrywa się każdemu czasem na wolność Oczko

Ja jestem Leonem z tego samego powodu, z jakiego drużyna 'A' była drużyną 'A' - tak się złożyło, że akurat tych aktorów mieli pod ręką i scenarzystów itd itp. Każda inna byłaby nieco inna. Ale dlaczego? Jeżeli dojdziesz, to napisz.
Odpowiedz
#45
Cytat:Ja jestem Leonem

"Leon" to nazwa ktora nazywa CO? :]

Cytat:Jeżeli Kilgore dojdziesz do wniosku, że jesteś kim innym niż jesteś, to się nie zdziwię. Myśl bowiem wyrywa się każdemu czasem na wolność

I tam wlasnie jej miejsce Uśmiech
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#46
Leon - mysz, zawodowiec lub jeden taki Lesio...
Jeśli nie chodzi o spór o miedzę, to granice można zostawiać rozmyte - w tym i znaczeń. Z dystansu widać dostatecznie ostro.

Nie masz wrażenia, że na mostku kapitańskim czułbyś się okrętem? I czuł bóle w maszynowni...
Odpowiedz
#47
Kilgore Trout napisał(a):Czyli zadajemy sobie dziwne pytania ktore drecza nas nim zasniemy.

Istnieje koniec matematyki?
W jaki sposob porozumiewaja sie termity?
Czy istnieje wiecznosc?
Skad wiemy ze ktos czai sie za naszymi plecami?
Czy to prawda ze kiedy wpadniesz na jakis pomysl to chocbys nikomu o nim nie mowil zwieksza sie szansa ze ktos inny na niego wpadnie? I co to oznacza wlasciwie?
Jesli faktycznie istnieja inne wymiary i sa tuz kolo nas to czy moga w nich mieszkac jakies istoty?

Nie ma konca matematyki, bo matematyka to jezyk.
Odpowiedz
#48
Cytat:matematyka to jezyk

Odkrywany w pocie czola jezyk ktory istnieje niezaleznie od "mowiacych nim"? To chyba jakies slowne nieporozumienie Uśmiech W sensie owszem, jest to jakis jezyk ale nieco inny od jezyka ktorym porozumiewaja sie naczelne.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#49
Może małe sprostowanie. Matematyka jest językiem dla nauki, ale sama w sobie raczej "językiem" nie jest.
Pytanie trudne moim zdaniem. Czy liczba zbiorów aksjomatów jest skończona? Właśnie to rozumiem poprzez pierwsze pytanie z tego tematu.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#50
(znów się mądrzę w sprawach, na których się nie znam Oczko

Matematyka ma język, ale dla siebie. Biologia np. daje matematyce jakieś dane i oczekuje jedynie suchych wyników, a nie popisów językowych. Idealna matematyka to czarna skrzynka z wejściem i wyjściem.
Odpowiedz
#51
Kilgore Trout napisał(a):Odkrywany w pocie czola jezyk ktory istnieje niezaleznie od "mowiacych nim"? To chyba jakies slowne nieporozumienie Uśmiech W sensie owszem, jest to jakis jezyk ale nieco inny od jezyka ktorym porozumiewaja sie naczelne.

Kto tu mowi o odkrywaniu? Matematyke sie tworzy. Matematyka opiera sie na aksjomatach, tak jak kazdy inny jezyk. W polskim mamy litery, w matematyce cyfry, w polskim mamy wyrazy, w matematyce system dziesietny (i inne), w polskim mamy gramatyke, fleksje, itd., w matematyce mamy algebre, arytmetyke, itd.

Widac gleboko idaca analogie. Tak jak jezykow 'humanistycznych' uzywamy do przedstawienia pojec humanistycznych, tak matematyki - jezyka naukowego, uzywamy do przedstawienia pojec/mysli naukowych - np. praw fizycznych itp.

http://en.wikipedia.org/wiki/Mathematics
Odpowiedz
#52
Cytat:Kto tu mowi o odkrywaniu? Matematyke sie tworzy.

Ja mowie o odkrywaniu. Matematyke sie odkrywa.

Mi sie wydaje ze dwa patyki to zawsze byly dwa patyki i nikt nie musial TWORZYC nic w tej materii. Trzeba bylo tylko to odkryc.

Cytat:pojec/mysli naukowych - np. praw fizycznyc

Oraz bardzo konkretnych dwoch patykow.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#53
Kilgore Trout napisał(a):Ja mowie o odkrywaniu. Matematyke sie odkrywa.

Mi sie wydaje ze dwa patyki to zawsze byly dwa patyki i nikt nie musial TWORZYC nic w tej materii. Trzeba bylo tylko to odkryc.



Oraz bardzo konkretnych dwoch patykow.

Matematyki sie nie odkrywa. Kiedys zwyczajnie ustalono, ze sie uzywa systemu 60-tnego, potem kto inny ustalil, ze dziesietnego, itd. Nie bazowali oni na zadnych faktach, sami tworzyli te pojecia.

Problem w tym, ze 9 patykow w innym systemie (nie dziesietnym) to nie jest dziewiec patykow z twojej analogii.
Odpowiedz
#54
Jeżeli wystawimy kilka palców, ich liczba jest jednoznaczna. I to jest "matematyka właściwa". A czy będzie to 0x000a, czy 10, czy 1010 - to już kwestia "języka".
Odpowiedz
#55
Nie, ich liczba nie jest jednoznaczna. Popatrzmy na przyklad z jablkami. Czy robaczywe jablko, to wciaz jablko? Czy jablko z odcietym malym fragmentem, to tez jablko? Jezeli tak, to kiedy przestaje ono byc jablkiem, kiedy odetniemy 1/10? 1/9? moze 1/3? To wszystko jest kwestia umowna.

Jezeli natomiast chodzi ci o 'stan fakyczny' - tak, ich 'liczba' jest jednoznaczna, tylko ze rzeczywistoscia, ktora sa atomy zajmuje sie fizyka. Nazywniem skupisk atomow zajmuja sie jezyki humanistyczne (w polskim kciuk to palec, w angielskim juz nie), a opisem innych wlasnosci materii zajmuje sie matematyka.

Matematyka jest jezykiem uzywanym do opisu rzeczywistosci.
Odpowiedz
#56
Cytat:Matematyki sie nie odkrywa. Kiedys zwyczajnie ustalono, ze sie uzywa systemu 60-tnego, potem kto inny ustalil, ze dziesietnego, itd.

I znow ktos nie odroznia konkretnego jezyka od samego faktu komunikacji werbalnej.

Cytat:Problem w tym, ze 9 patykow w innym systemie (nie dziesietnym) to nie jest dziewiec patykow z twojej analogii.

A "snow" to nie "snieg".

Cytat:Nie, ich liczba nie jest jednoznaczna. Popatrzmy na przyklad z jablkami. Czy robaczywe jablko, to wciaz jablko? Czy jabko z odcietym malym fragmentem, to tez jablko?

Robi sie groteskowo. Problem tego co stanowi o bycie zwanym "jablkiem" jest twoim zdaniem matematyczny? No masz dwie "rzeczy" a jak je nazwiesz twoja sprawa.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#57
Nie, rownie dobrze moge mowic, ze mam biliard rzeczy - atomow, z ktorych skladaja sie 'jablka'. Przeczytaj ten artykul co zlinkowalem, to zrozumiesz o czym mowie.

Twoja analogia nie trzyma sie kupy. Co z tego, ze "snow" to nie "snieg", choc oznaczaja to samo. Systemy liczenia wchodza w sklad matematyki, angielski nie wchodzi w sklad polskiego...

Nie odpowiedziales w ogole na przyklad z jablkiem. Kiedy jablko jest 'cale', ze mozemy policzyc jako "1", a kiedy mowimy o duzym, ale jednak ulamku jablka? Co obierzemy za standard, ktory bedzie oznaczal jedno jablko? Wlasnie dlatego matematyka jest jezykiem/dziedzina filozofii - uzywa sie jej do opisu rzeczywistosci na podstawie aksjomatow - identycznie jest z kazdym innym jezykiem.

Fizyka nie uzywa aksjomatow, ladunek elektornu jest, jaki jest, bo tak wychodzi z pomiarow. Dziesiec oznacza "10" przedmiotow, bo tak luddzie ustalili.
Odpowiedz
#58
Cytat:Nie, rownie dobrze moge mowic, ze mam biliard rzeczy - atomow, z ktorych skladaja sie 'jablka'.

No moge, moge policzyc wszystko co tylko mam policzyc ochote. Bede sobie liczyl jablka (nie przejmujac sie ze jedno jest troche zgnile) a potem policze sobie ich atomy, a potem cos jeszcze.

No na logike men, siedziala kiedys małpa i zapatrzyla sie na dwa patyki i jakos cos jej zaswitalo ze tych patykow jest okreslona ilosc. Niczego nie wymyslila, tych patykow faktycznie byla okreslona ilosc Uśmiech

Pitagoras wymyslil sobie twierdzenie pitagorsa czy tez gapiac sie na trojkat odkryl jakas jego wlasciwosc?
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#59
jabłko to nie jest obiekt matematyczny, tylko potoczny. W matematyce natomiast występuje odzworowanie ilościowe obiektów np. jabłek. I tak możes mieć grupe jabłek całych i nadryzionych, tudzież nadgnitych. Jednak matematyka mówi że jak coś to jabłko nadgryzło, to gdzieś ten kawałek być powinien.
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#60
Cytat:jabłko to nie jest obiekt matematyczny

To co, nie moge policzyc jablek?

:roll:
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości