Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
czy więcej jest dobra czy zła
#21
Magnus - uświadomiłeś mi, że moje aksjomaty warto wyrzucić do kosza.
Przecież, gdy gdy wąż zrzuca skórę, kurczak rozbija skorupkę, a ja kroję cebulę, to pierwiastek destrukcyjny w tych czynnościach nie można nazwać złem.

Zwykle jest tak, że słowa powinny być symbolami myśli, które za nimi stoją.
Mam myśl, ubieram ją w słowo i rzucam w eter. A tu mamy sytuację odwrotną. Mamy słowo i nie wiemy jaka myśl za nimi stoi. Chyba trzeba był liczyć całkę, by znaleźć funkcję pierwotną, a to trochę trudniejszy niż liczenie pochodnej Oczko
Odpowiedz
#22
maha_nahi1 napisał(a):Prawda jest taki drogi Rotheinie, że nie posiadasz naukowego dowodu na nieistnienie boga, możesz co najwyżej powiedzieć, że cię oświeciło, doznałeś objawienia, bóg ci szepnął słówko, że Boga nie ma, więc twoje prawdy objawione są z punktu przeciętnego człowieka równoważne bełkotowi napoleonów w zakładach zamkniętych.

Typowy przykład bezczelności. Ja nikomu nie wmawiam ze istnieje papa Jah, a zatem ciężar dowiedzenia jego istnienia spoczywa na tych, którzy twierdzą ze istnieje. Skoro jednak ani rozum, ani empiria nie dowodzą jego istnienia, a "dowody" i quasi-argumenty teologów i innych guru to zwyczajny bełkot typu "rozum nie pojmie boga. Tylko wiara może to uczynić", więc jedynym zdroworozsądkowym wyjściem jest stwierdzenie ze takowa figura jest czczym wymysłem jakiegoś pasterza którego niemiłosiernie bolała głowa. Więc nie pisz mi tutaj bzdur, które kompromitują jedynie Ciebie, że mam jakieś objawienia, bo obrażasz moją inteligencję.

Zresztą jak dowód mógłby obalić coś co trzoda, stare baby, dzieci i histerycy przyjmują bez dowodu?
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#23
Cytat:Zresztą jak dowód mógłby obalić coś co trzoda, stare baby, dzieci i histerycy przyjmują bez dowodu?
"W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?" Nietzsche
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#24
fakt, że Nietzsche był trochę obłąkany, a ten cytat muszę trochę zdyskredytować.
To w co wierzy motłoch się nie liczy, liczy się tylko prawda. Plebs musi przyjąć bez dowodu to, czego nie może zrozumieć, trzeba go prowadzić jak małe dziecko, upraszczać sprawy. Nie będę przekonywał, że Bóg istnieje, bo nie mogę Ci tego udowodnić, podobnie jak nie mógłbym Ci udowodnić istnienia zachodów słońca, jeśli nie wykazałbyś woli spojrzenia przez okno w odpowiednim momencie.

Z bogiem jest podobnie, są momenty w życiu, gdy chmury się rozstępują i wystarczy wówczas spojrzeć w niebo przez teleskop, by dosięgnąć gwiazd.
Ty nie masz ani teleskopu, ani woli spojrzenia w niebo. Twój wybór i tu bym zakończył.
Odpowiedz
#25
Wg mnie więcej jest frikatu niż zła, później jest orakis, a najmniej jest dobra i zaraz później jest gojdrat i smalung Uśmiech

Myślę, że rozkład prooprcji jest następujący:

odpowiednio: 31,40%, 20,09%, 16,92%, 13,08%, 9,94%, 8,57%.
Odpowiedz
#26
maha_nahi1 napisał(a):...podobnie jak nie mógłbym Ci udowodnić istnienia zachodów słońca, jeśli nie wykazałbyś woli spojrzenia przez okno w odpowiednim momencie. Z bogiem jest podobnie, są momenty w życiu, gdy chmury się rozstępują i wystarczy wówczas spojrzeć w niebo przez teleskop, by dosięgnąć gwiazd.
Ty nie masz ani teleskopu, ani woli spojrzenia w niebo. Twój wybór i tu bym zakończył.

Kurwa, za taki bezczel i chamstwo powinno się banować. Gdzie jest moderator?! Jak mi cwaniaku POKAŻESZ gdzie mam SPOJRZEĆ, żeby ZOBACZYĆ BOGA to wróć i daj znać. Cwaniaczek sekciarski się znalazł! Jakby Ci Rothein dał w pyska w realu za taki tekst to bym się nie zdziwił.
Odpowiedz
#27
Duży uśmiech świetne
Odpowiedz
#28
świetne te proporcje, a Twój bulwers też wybitny Duży uśmiech
Odpowiedz
#29
Nic dziwnego że cube999 się poirytował.
Gadanie o "patrzeniu w odpowiednim momencie, o tym że bóg jest jak sie chce go zobaczyć itd" jest potwornie męczące, i znaczy tyle co : jaszczury z alfa centauri też zobaczy ten kto naprawde chce zobaczyć, i spojrzy w odpowiednim momencie.
Odpowiedz
#30
Reagowanie w taki sposób może być powodem do przypuszczeń osób trzecich, że agresja to tylko reakcja obronna wynikająca z lęku przed legnięciem w gruzach całej podstawy życia ateisty, przed roztrzaskaniem o beton paradygmatu istnienia ateisty, co w konsekwencji byłoby baaardzo bolesne, tym bardziej, im mocniejszy jest wiara w ateizm. Dlatego niechęć taka, a w szczególności agresja i rozdrażnienie byłyby uzasadnione i lepiej jeszcze wytłumaczone przez dobrego psychologa. Tyczy się to zresztą i wierzącego.
Tylko mnie i agnostykom byłoby to obojętneUśmiech
Z mojego punktu widzenia reakacja cube999 to tylko powód do delikatnego uśmiechu.
Odpowiedz
#31
Nie wiem jak u innych, ale raczej trudno mi sobie wyobrazić że taki tekst:"Z bogiem jest podobnie, są momenty w życiu, gdy chmury się rozstępują i wystarczy wówczas spojrzeć w niebo przez teleskop, by dosięgnąć gwiazd." - wystarczył aby ktoś przestał być ateistą. Bo w sumie czemu? Choć pewnie i paru idiotów sie znajdzie.
Odpowiedz
#32
maha_nahi1 napisał(a):fakt, że Nietzsche był trochę obłąkany, a ten cytat muszę trochę zdyskredytować.
To w co wierzy motłoch się nie liczy, liczy się tylko prawda. Plebs musi przyjąć bez dowodu to, czego nie może zrozumieć, trzeba go prowadzić jak małe dziecko, upraszczać sprawy. Nie będę przekonywał, że Bóg istnieje, bo nie mogę Ci tego udowodnić, podobnie jak nie mógłbym Ci udowodnić istnienia zachodów słońca, jeśli nie wykazałbyś woli spojrzenia przez okno w odpowiednim momencie.

Z bogiem jest podobnie, są momenty w życiu, gdy chmury się rozstępują i wystarczy wówczas spojrzeć w niebo przez teleskop, by dosięgnąć gwiazd.
Ty nie masz ani teleskopu, ani woli spojrzenia w niebo. Twój wybór i tu bym zakończył.

Zgadzam się z Panem. Trudno dyskutować z ludzmi upośledzonymi umysłowo lub o niskim poziomie wiedzy religijno-filozoficznej.
Odpowiedz
#33
Cała dyskusja toczy się wokół pojęć dobro, zło.
Błagam o obiektywne wyjaśnienie pojęcia dobra i zła! Kogokolwiek!
Bez tego dyskusja sensu nie ma, ot co
Get into the car
We'll be the passengers
We'll ride through the city tonight
We'll see the city's ripped backside
We'll see the bright and hollow sky
We'll see the stars that shine so bright
Stars made for us tonight!
Odpowiedz
#34
maha_nahi1 napisał(a):Z mojego punktu widzenia reakacja cube999 to tylko powód do delikatnego uśmiechu.

Z mojego punktu widzenia Twoje istnienie to powód do płaczu.

Andrzej Kosela napisał(a):Trudno dyskutować z ludzmi upośledzonymi umysłowo lub o niskim poziomie wiedzy religijno-filozoficznej.

To już wiem dlaczego tak trudno dyskutuje się z Tobą. No zobacz, sam na to wpadłeś! Genialny jesteś.

Panowie sekciarze, waszą metodą to można dowieść istnienia czegokolwiek co komukolwiek wpadnie do głowy. Wystarczy "wykazać wolę spojrzenia" i już się wie wszystko.

Sai Baba wymięka.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#35
No właśnie.
Odpowiedz
#36
Rothein --> Przeczytaj sobie ten wątek:
http://www.forum.ateista.pl/showthread.php?t=3657

I sam pomyśl kto tu jest sekciarzem, kto wierzy w niestworzone historyjki (czy to o Szatanie czy o Bogu/bogach).
W przeciwieństwie do Ciebie ja nie zajmuję się wiarą, ale rzetelną weryfikacją i badaniem faktów - ażeby te fakty weryfikować trzeba dysponować rozległą bazą poznawczą z zakresu filozofii i religii. Sprawa bardzo jasna i prosta jak dla mnie.
Jak możesz dyskutować o dialogach Platona skoro ich nawet nie przeczytałeś?
Tak samo jak możesz dyskutować o Bogu skoro wogóle nie wiesz jak starożytni te pojęcia definiowali...
Odpowiedz
#37
Andrzej Kosela napisał(a):Rothein --> Przeczytaj sobie ten wątek:
http://www.forum.ateista.pl/showthread.php?t=3657

I sam pomyśl kto tu jest sekciarzem, kto wierzy w niestworzone historyjki (czy to o Szatanie czy o Bogu/bogach). [...]Jak możesz dyskutować o dialogach Platona skoro ich nawet nie przeczytałeś?

Nie wierzę w boga ani Szatana. Nie dyskutuję o dialogach Platona. Nie interesują mnie "dwa typy ludzkiej duchowości". Nie wiem do kogo skierowałeś zatem ten post, ale wydaje mi się że do jakiegoś innego Rotheina. Sekciarzu.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#38
Ehh, Rothein, jak dla mnie mnie jesteś ignorantem, choć o bardzo wielkim ego. Nawet nie potrafisz kogoś z klasą obrazić.
Czasami mam wrażenie, że nie wiesz o czym mówisz praktycznie w żadnym temacie i wolisz żeby tak zostało. Nawet nie wiesz, że tak naprawdę nie jesteś satanistą, tylko zbuntowanym nihilistą. Nie rozumiesz czym jest satanizm i satan, ale mniejsza z tym. Mimo wszystko czuję do Ciebie jakąś dozę sympatii, co okazałem tym skromnym postem.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#39
Cytat:Nie rozumiesz czym jest satanizm

A ja mysle ze Rothein wlasnie to rozumie. I dzieki temu mozemy zobaczyc jak bardzo ten caly satanizm ssie.
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#40
maha_nahi1 napisał(a):Ehh, Rothein, jak dla mnie mnie jesteś ignorantem, choć o bardzo wielkim ego. Nawet nie potrafisz kogoś z klasą obrazić.

Jak dla mnie jesteś pętakiem. Nie czuję się zobowiązany by kogokolwiek "obrażać z klasą". Skoro jednak na takie obrażanie pojawia się jakakolwiek riposta i reakcja, to znaczy że jednak dotarło ono do adresata, i jakieś wrażenie wywołało. W przeciwnym razie nie byłoby reakcji. Uśmiech

Cytat:Czasami mam wrażenie, że nie wiesz o czym mówisz praktycznie w żadnym temacie i wolisz żeby tak zostało.

Oczywiście gdybym pisał takie rzeczy jakie Tobie odpowiadają, to "wiedziałbym o czym mówię w każdym temacie". Oczko Zresztą to jakie Ty odnosisz czasami wrażenia nie interesuje mnie.

Cytat:Nawet nie wiesz, że tak naprawdę nie jesteś satanistą, tylko zbuntowanym nihilistą.

Oczywiście. Domyślam się że Ty, wraz z kolegą Koselą, wiecie czym jest prawdziwy satanizm. Tak jak wiecie czym jest Jedyna Prawda. I Bóg.Oczko No chociaż może nie wiecie czym jest bóg, ale wiecie ze JESTDuży uśmiech. Nie wiesz tylko jednego. Satanizm - ten laveyański - to jedynie etykietka i trochę mroczności. Więc nie muszę mieścić się w Twojej definicji satanizmu. Uśmiech

Cytat:Nie rozumiesz czym jest satanizm i satan, ale mniejsza z tym.

Nie pojmuję czym jest Twój satanizm i Twój "satan". Wszystko inne jest dla mnie jasne.

Cytat:Mimo wszystko czuję do Ciebie jakąś dozę sympatii

Ja nie czuję do Ciebie żadnej sympatii.

Cytat:choć o bardzo wielkim ego

Czytając Twoje erystyczno-protekcjonalne wypociny których jedynym celem jest obrażenie i ośmieszenie mojej osoby, mogę jedynie powiedzieć że Ty sam jesteś bufonem o patologicznym przeroście ego. Uśmiech

Kilgore Trout napisał(a):A ja mysle ze Rothein wlasnie to rozumie. I dzieki temu mozemy zobaczyc jak bardzo ten caly satanizm ssie.

Mało wiesz o mnie. Zdecydowanie zbyt mało.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości