Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
czy więcej jest dobra czy zła
kokkai napisał(a):poważnie myślisz, że frustracja bunt i niezgoda na to co jest
są "motorem" postępu i rozwoju?

Tak.

Cytat:wspomniany mędrzec raczej ze spokojem przyjmuje karty,
które dostał i stara się coś zrobić ze swoim życiem
zamiast wyrywać włosy z rozpaczy roniąc łzy
że świat warunki i ludzie nie są idealne
tworząc bełkotliwe religie ideologie i inne bzdury
oczywiście dla dobra wszelkiego istnienia

Rozumiem że Twoim zdaniem człowiek odpowiedzialny za wynalezienie penicyliny to ktoś "wyrywający sobie włosy, roniący z rozpaczy łzy, tworzący bełkotliwe religie, ideologie i inne bzdury."???? Dziwny pogląd.

Mędrzec o którym pisałaś to warzywo. Jak będzie komuna, to będzie komunistą; jak będzie narodowy socjalizm to będzie nazistą - po co cokolwiek zmieniać, nie? Po co wymyślać koło, skoro można "zrobić coś ze swoim życiem" i pchać, ciągnąć, nosić i czekać aż ktoś coś zrobiOczko

Cytat:Rothein - romantyk idealista i satanista

Istotą Satanizmu jest BUNT. Szatan jest "duchem" zmiany i postępu. Inna twarz Prometeusza.

Rothein - realista i człowiek patrzący dalej niż koniec własnego nosa.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
Rothein napisał(a):Istotą Satanizmu jest BUNT. Szatan jest "duchem" zmiany i postępu. Inna twarz Prometeusza.

Jeżeli popierasz ideę szatana, to popierasz ideę boga. Nie byłoby szatana, gdyby nie istniał bóg. Bo przeciw komu lub czemu miałby się buntować? Jednak przyjmując Twój punkt widzenia: "szatan jest "duchem" zmiany i postępu", to zauważ, że postęp ma dwa oblicza - można go wykorzystać przeciwko człowiekowi (nie wspomnę o ujarzmieniu energii jądrowej). I Twój szatan właśnie z tego korzysta.
Odpowiedz
Rothein napisał(a):Rozumiem że Twoim zdaniem człowiek odpowiedzialny za wynalezienie penicyliny to ktoś "wyrywający sobie włosy, roniący z rozpaczy łzy, tworzący bełkotliwe religie, ideologie i inne bzdury."???? Dziwny pogląd.
Twoja interpretacja jest co najmniej dziwnaUśmiech
wręcz przeciwnie, to człowiek korzystający z tego co zastał
rozwijający się, tworzący coś nowego
mnóstwo odniesień jakichś medycznych
a rodzima sfrustrowana służba zdrowia zmienia szarą rzeczywistość szantażując non stop strajkami
albo dorabiając się na zgonach pacjentów
Rothein napisał(a):Mędrzec o którym pisałaś to warzywo. Jak będzie komuna, to będzie komunistą; jak będzie narodowy socjalizm to będzie nazistą - po co cokolwiek zmieniać, nie? Po co wymyślać koło, skoro można "zrobić coś ze swoim życiem" i pchać, ciągnąć, nosić i czekać aż ktoś coś zrobiOczko
hehe - każdy kij ma dwa końce, pamiętaj
akurat komunizm i nazizm to świetne przykłady
na tworzenie idealnego świata dla prawdziwych ludzi
niestety nie bardzo odpowiadającego tym,
którzy nie spełniali wysublimowanych kryteriów bycia człowiekiem:-P
albo takie wierzenia w życie pozagrobowe,
to już chyba extremalna ucieczka od codzienności
Rothein napisał(a):Rothein - realista i człowiek patrzący dalej niż koniec własnego nosa.
świetny slogan - np. wyborczy Język
z samego patrzenia nic nie wynika:-D
w ogóle panuje jakaś ogólna mania "patrzenia dalej
niż koniec własnego nosa"
przy czym własny jest zazwyczaj zasmarkany
(nie bierz tego do siebie)
Odpowiedz
Rothein napisał(a):Chcesz być filozofem, gnostykiem, magiem? Bądź. Jeżeli Twoja postawa jest nieakceptowana w jakimś środowisku - olej je. Nikt Cie nie może zmusić byś był kim być nie chcesz. I oto tutaj chodzi.

Tak, dokładnie. Niedawno doszedłem do wniosku ile czasu tracę na rzeczy jak najbardziej irracjonalne i niemądre - nawet "dyskutowanie" tutaj na tym forum z niektórymi... Do czego mi to jest potrzebne? Robię swoje i nie interesuje mnie co ktoś myśli o tym co robię. Realizuję swoje pasje i swoje wizje tego jak chcę żyć i czym się chcę zajmować. Na szczęście mam pracę, która pozwala mi się rozwijać i mieć kontakt z technologią, którą kocham.. Zamiast prowadzić jałowe dyskusje na forum wolę przeczytać dobrą książkę o tym co mnie naprawdę interesuje...
Odpowiedz
ANDRZEJ KOSELA
Cytat:Tak, dokładnie. Niedawno doszedłem do wniosku ile czasu tracę na rzeczy jak najbardziej irracjonalne i niemądre - nawet "dyskutowanie" tutaj na tym forum z niektórymi... Do czego mi to jest potrzebne?
Może do tego aby sobie chociażby to, czy coś innego uświadomić?
Pozdrawiam
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
witt68 napisał(a):Jeżeli popierasz ideę szatana, to popierasz ideę boga. Nie byłoby szatana, gdyby nie istniał bóg. Bo przeciw komu lub czemu miałby się buntować?

Literackie metafory...dydaktyczne wzory...mówią Ci coś te słowa? Widzisz gdzie tu idea ta już nie nowa? Duży uśmiech

Ciekawe gdybym zamiast słowa "szatan" używał słowa "Prometeusz" albo "John Galt"?

kokkai napisał(a):akurat komunizm i nazizm to świetne przykłady
na tworzenie idealnego świata dla prawdziwych ludzi
niestety nie bardzo odpowiadającego tym,
którzy nie spełniali wysublimowanych kryteriów bycia człowiekiem
albo takie wierzenia w życie pozagrobowe,
to już chyba extremalna ucieczka od codzienności

Człowiek zmienia swoją codzienność. Chce ją zmieniać. Stagnacja "mędrców-jarzynek" jest prawdziwym przykładem eskapizmu.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
Rothein napisał(a):Ciekawe gdybym zamiast słowa "szatan" używał słowa "Prometeusz" albo "John Galt"?
Zawsze możesz spróbować tak przez jakis czas. Ciekawie jak ludzie zareagują

Rothein napisał(a):Człowiek zmienia swoją codzienność. Chce ją zmieniać. Stagnacja "mędrców-jarzynek" jest prawdziwym przykładem eskapizmu.

A konserwatyści? A racjonaliści?

Zmiana to ryzyko, po co zmieniać skoro można coś zepsuć?
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
Rothein napisał(a):Człowiek zmienia swoją codzienność. Chce ją zmieniać. Stagnacja "mędrców-jarzynek" jest prawdziwym przykładem eskapizmu.
ależ eskapizm jest jedną z ucieczek od świata:-D,
którego nie akceptujemy w majaki (cokolwiek patologiczną)
no, chyba, że taką zmianę codzienności miałeś na myśli;P

jaka stagnacja?
nie neguję zmian, jako rozwoju, zakładam tylko inny punkt wyjściowy
dla higieny psychicznej:razz:
bo tewypływające z negatywnych pobudek
niechęci do rzeczywistości są chore:
radykalne i niszczące – człowieka albo otoczenie

to oczywiście moje zdanie
li i jedynie
nie chcę nikogo przekonywać ani mieć racjiUśmiech

Odpowiedz
aktyn napisał(a):Zmiana to ryzyko, po co zmieniać skoro można coś zepsuć?

Mówiąc o zmianie mówię o rozwoju. Rozwijajac się, zmieniamy i siebie i otaczajacy nas świat. Nawet nasze wizje świata zmieniają się wraz z naszym postępem. Dziś ludzie o słabych umysłach prorokują że rozwój doprowadzi do naszej zguby. Warto jednak zauważyć ze na przestrzeni wieków takie "przepowiednie" zawsze się pojawiały, i nigdy nie spełniały. Dla takich ludzi każda zmiana jawi się jako apokalipsa, co w zasadzie z pewnego punktu widzenia jest prawdą - dla nich, dla ich wygodnej wizji świata jest to apokalipsa, ponieważ te "stare światy" rozpadają się w pył. Słowa węża sprawdzają się. Będziemy jako bogowie. Współczesna technologia zapewne w oczach jakiegoś nomada sprzed kilku tysięcy lat zdawałaby się być czymś boskim. Jesteśmy drapieżnikami zaopatrzonymi w doskonały instrument przetrwania - rozum. Teraz używamy go by odkrywać i rozwijać się. Jutro - by kreować.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
Rothein napisał(a):Jesteśmy drapieżnikami zaopatrzonymi w doskonały instrument przetrwania - rozum. Teraz używamy go by odkrywać i rozwijać się. Jutro - by kreować.

Tak, ludzie współcześni nie zdają sobie sprawy jak świat może wyglądać za 1000 lat...Genetyka, nanotechnologia, astrofizyka ujarzmiająca energię punktu zerowego, sztuczna inteligencja - tego procesu nie zatrzyma żaden "Kosciół" jakkolwiek bardzo by się starał - ten rozwój wpisany już jest w nasz kod genetyczny - być może ktoś to zaplanował? Nie wiemy ile cywilizacji i jak bardzo starych istnieje w odmętach otchłani....
Odpowiedz
Dobra jest 5 kilogramów a zła 4 kilogramy. Tak mi się śniło.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o godzinie 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litr nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy

Jezus pałaszuje codziennie  3 litry jagód "manna" i 1,5kg komuni i pije mleko,

Bóg Ojciec je codziennie 2 komunie i 3 surowe przepiórki i wypija 1 litr krwi Jezusa.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości